Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 503
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

dobrze dziadeczku, że juz lepiej. Czarodziejko dziękuję. Twoich opowieści mogłabym słuchac godzinami. Musisz napisać książkę koniecznie, bo te historie jakie zdarzają sie u Ciebie po prostu rewelacja.
Bela51 dzięki za wytropienie mnie.

Posted

Dziewczyny...Portos znów ma spuchniętą łapkę i kuleje na nią...:( Myślę o tych sterydach, że pomagają, ale i wyniszczają organizm biednego staruszka. Może się mylę, ale zauważyłam, że on bardzo źle znosi podpinanie. Zawsze potem są problemy. Dziś od rana, mimo iż święto, miałam tu brygadę robotników, bo tegoroczne ulewy dość brutalnie potraktowały mój dom i muszę go przygotować do zimy. W obawie o bezpieczeństwo Portosa i Arona podpięłam obu panów na jakieś kilka godzin. Brama była otwarta, betoniarka, chłopy tu i tam. Reszta psów jest przyjazna i trzyma się domu, ale taki Aron poszedłby w tango, a jest głuchy jak pień i słabo widzi, Portos widzi jeszcze mniej, chociaż słuch ma dobry, ale nie wiem, gdzie mógłby pójść, bo ze względu na jego stetryczałość chadza tylko po ogrodach. Tak więc panowie od 8.00 do 14.00 wisieli na linach w zacisznych miejscach mogąc na siebie dowoli patrzeć. Portos się jednak odwrócił tyłem do Arona ;) Dałam też w międzyczasie po dużej nodze z chrząsteczkami dla zajęcia czasu. Dziadkowie pracowali nad nimi do późnych godzin i niby wszystko ok, ale kiedy szłam odpiąć Portosa już po robotach on się cały trząsł, a przecież ma korzuch. I pomyślałam, że to może jakieś nerwicowe...Aron sobie potruchtał, a Portos najpierw musiał być utulony, wyklepany, wymasowany, bo taki był jakiś zrozpaczony wewnętrznie, a potem zaczął mi kuleć i łapa grubachna się zrobiła...:( Apetyt ma jak smok nadal, warczy nadal na Arona, a kiedy robi się chłodniej idzie spać do budy wraz z Carmen. Może jutro znów pojadę mu zakupić jakieś leki, może chociaż przeciwbólowe, bo sterydy na siłę go wzmocnią, a potem przyjdzie osłabienie, bo organizm długo tego nie wytrzyma.

Posted

Dziś łapa nieco chudsza. Mamy słoneczną, wietrzną pogodę i Portos dużo sobie spaceruje. Myślę jednak, że powinnam zaopatrzyć się w zastrzyki przeciwbólowe na przyszłość, bo jeśli to krążeniowe i od stawów, to jest to niewyleczalne i bolesne. Pozostaje tylko hamować ból...

Posted

boże co się pojawię po jakiejś przerwie to ten biedak ma jakieś problemy :( Portos obiecuję Ci ,że już nigdzie się nie wybieram i będę u ciebie na wątku codziennie:)
A tak poważnie z doświadczenia wiem ,że leki na stawy są dość kosztowne mam tu na myśli przeciwzapalne i przeciwbólowe w jednym.
Natomiast wspomagające układ kostny z glukozaminą i chondroityną można kupić przynajmniej u jednego z naszych tarnobrzeskich wetów za całkiem przyzwoite pieniądze 100 tabletek w granicach 40 pln. mój synuś takie dostaje o takiej porze roku jak obecnie mamy to najgorszy okres dla stawów wilgoć , zimno i mokro , a u Portosa dochodzi jeszcze wiek.

Posted

Mój net chodzi jak ślimak. Portos daje radę. Było słonecznie, więc łapa znormalniała, a on tym samym stetryczał i zezłośliwiał jeszcze bardziej ;) Chodzi za mną jak cień i warczy na biednego Arona. Apetyt smoczy. Pieniążki doszły - Luizo dziękuję.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...