Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

jak moja Sonia. Te same objawy, od lat. Trzeba przetrwac nie mozna sie rozczulac, jak sie rozczulam nad nia to w ogole dostaje wariacji biedna.

Powiedz mi Wanda skad Ty masz to male GLADKOWLOSE BRAZOWE?? Przeciez to jest moja Kropa!! Siostra blizniaczka czy co?? Zrobie zdjecie to wkleje zobaczysz, identyczne stworzenie ta sama maska na glowie ta sama masc siersc wielkosc wszystko :-)

Posted (edited)

[quote name='Dorothy']jak moja Sonia. Te same objawy, od lat. Trzeba przetrwac nie mozna sie rozczulac, jak sie rozczulam nad nia to w ogole dostaje wariacji biedna.

Powiedz mi Wanda skad Ty masz to male GLADKOWLOSE BRAZOWE?? Przeciez to jest moja Kropa!! Siostra blizniaczka czy co?? Zrobie zdjecie to wkleje zobaczysz, identyczne stworzenie ta sama maska na glowie ta sama masc siersc wielkosc wszystko :-)
Chodzi Ci pewnie o Majeczkę tą na wersalce razem z Toją. Majka trafiła do mnie w zeszłym roku w maju. Przywiozła ją do mnie meganka5, bo zwinęła z dwupasmówki gdzieś w Mazowieckiem i nie miała co z nią zrobić. Sunia biegła sama a w pobliskich domach nikt jej nie znał. Mała waży 4 kg. Jest rozrabiarą, dominantką (tylko ona w centrum zainteresowań),spryciurą i nie lubi sama zostawać w domu. Lubi samodzielne wyprawy w teren i potrafi wyleźć z podwórka po siatce. Śpi zawsze w łóżku pod kołdrą, przytulona a bardzo często opiera jeszcze głowę na nodze.
Siedzi już u mnie rok, zadomowiła się na maksa.


By wilga2007 at 2012-06-13

By wilga2007 at 2012-06-13

Edited by wanda szostek
  • 3 weeks later...
Posted

Przypominamy się



Mimi mama Toi i Pufiego. Może mieć już 12 latek.


Pufi


Toja głodomorek zawsze coś wynajdzie. Jak już sama zjeść nie może to chociaż popilnuje, aby ktoś inny się do tego nie dobrał

Pufi i Toja mają już siódmy roczek

  • 2 weeks later...
Posted

[quote name='figa33']Wandziu , jak tam dajesz sobie radę ?:cool3::lol:[/QUOTE]

Stanowczo za dużo psów. Nie mam dla nich ani siły ani czasu. Toja zaczęła już następne opakowanie liofilizatu. Nie ma problemu z podawaniem. Jak widzi, że biorę lek to sama wskakuje na tapczanik i czeka na podanie. W sumie nie ma o czym mówić . Jesteśmy oboje z mężem wykończenia. Ledwo piszę, bo padam na siedząco. Jestem tak zmęczona, że nie mogę myśleć. Na te dwa dni jadę na wieś i następny tydzień rehabilitacji. Dzisiaj na szczepienie przyjechała Majka

Posted

cieszę się ,że Toja zaakceptowała podawanie leku i ,że on działa . Ale wiadomo ,ze jest to lek już dla niej do końca życia ,a jest bardzo drogi .

Posted

figa33 napisał(a):
cieszę się ,że Toja zaakceptowała podawanie leku i ,że on działa . Ale wiadomo ,ze jest to lek już dla niej do końca życia ,a jest bardzo drogi .

Zdaję sobie z tego sprawę. Przeraża mnie to, ale będę się starała. Żeby moje DT odeszło, ale nie ma na to widoków. Nie wiem co robić, bo u mnie też się wiele skomplikowało.

Posted (edited)

Chciałabym zrobić filmik Toi , aby pokazać jak bardzo jest kochana i jak pięknie bierze ten lek. To mnie wprost zadziwia. Jakby zdawała sobie sprawę, że z tym lekiem lżej się jej żyje. Ja naprawdę jestem tym zszokowana.
Wystarczy jak usłyszy że biorę pojemniczek z tabletką, albo powiem "Toja tabletki", albo zobaczy, że biorę je do ręki - to przybiega i siada wpatrzona w oczekiwaniu. Potem ja mówię hop lub klepnę ręką obok siebie i ona wskakuje na wersalkę a ja spokojnie odchylam jej policzek i przyklejam 1/2 tabletki. Potem moment ją pogłaszczę i sprawdzam czy już cała się rozpuściła.
Ostatnio mamy zmartwienie, bo Toja zgubiła gdzieś obróżkę. Ona chodzi na spacer luzem więc nawet jakoś tego nie zauważyłam.
W niedzielę chciałam jej zapiąć smycz a tu obróżki nie ma. Zmartwiła mnie nie tyle strata samej obróżki co numerku ze szczepieniem, który również spełnia rolę adresówki (jest tam telefon do weta i numer pod którym jest zapisane szczepienie suni i mój adres)no i jeszcze na dodatek strata (nie wiem jak to nazwać) różowego krążka z informacją, że sunia ma chipa.

Edited by wanda szostek
zmiana wyrazu
Posted

a martwiłaś się jak będziesz Toji podawać tabletkę , fakt ,ze to jest liofilizat , więc nie ma połykania , ale i tak jaka to mądra i kochana sunia
bardzo się cieszę , i to że najważniejsze ,ze jej pomaga
a może jakaś kochana ciotka chciałaby pomóc Wandzi ?, lekarstwo jest naprawdę drogie ...
przy takiej liczbie piesków , to naprawdę trudne i duże obciążenie dla budżetu...

Posted

kikou napisał(a):
mam do odstapienia minirin 0,2 w tabletkach (desmopressini acetas)


hurraa!! kikou , Wandzi , a właściwie Toji , bardzo się przyda:loveu:

  • 4 weeks later...
Posted

kikou napisał(a):
mam do odstapienia minirin 0,2 w tabletkach (desmopressini acetas)


Przepraszam, ale dopiero teraz to doczytałam. Od 10.08 byłam na oddziale rehabilitacyjnym i dzisiaj dopiero wróciłam. Chętnie odkupię lek dla suni. Proszę podaj mi datę ważności leku, dane i sumę do przelewu. W środę wyjeżdżam już na wieś do psów a więc tylko jutro mogę zrobić przelew.

Posted

wanda szostek napisał(a):
No a ciotka przelicz i napisz jak te tabletki podawać bo to nie liofilizat


Toja miała mieć podawaną desmopresynę 0,1 mg co 8 h , czyli teraz 1/2 tabletki co 8 h , tylko nie pamiętam czy to miała być dawka początkowa czy na stałe
ale chyba teraz podajesz Toji 1/2 liofilizatu 0,120 2 x dziennie , więc teraz 1/2 tabletki minirin 0,2 też 2 x dziennie

Posted

wanda szostek napisał(a):
Kikou niestety się nie odezwała, szkoda. Jadę już na wieś.

dopiero dzisiaj miałam czas usiąść do kompa, odpisałam na pw nie chce kasy za minirin,
nadal nie mam adresu gdzie miałabym go ew. wysłać

natomiast ponieważ sama mam kilkanaście chorych i starych piesków bede wdzięczna jesli bedziecie miały na uwadze, że potrzebujemy środki na wątrobe oraz ipacktine i rubenal na nerki... może macie jakies zapasy na zbyciu?

Posted

kikou napisał(a):
dopiero dzisiaj miałam czas usiąść do kompa, odpisałam na pw nie chce kasy za minirin,
nadal nie mam adresu gdzie miałabym go ew. wysłać

natomiast ponieważ sama mam kilkanaście chorych i starych piesków bede wdzięczna jesli bedziecie miały na uwadze, że potrzebujemy środki na wątrobe oraz ipacktine i rubenal na nerki... może macie jakies zapasy na zbyciu?


Ze mną kontakt jest utrudniony, bo jestem na działce bez netu a do domu wpadam sporadycznie. Adres do wysyłki wyślę przez PW.
Ja z leków jakie mi zostały mam tylko po jednym opakowaniu Sylimarolu 35mg i Esseliv duo na wątrobę. Prawdopodobnie będę mogła mieć od znajomej pół opakowania ipacktine. Ma przejrzeć swoją "aptekę" i juto da mi znać co jej zostało.
Znalazłam ogłoszenie bric-a-brac na "Leki wątek zbiorowy" oferuje leki na wątrobę

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...