Dobcia Posted June 9, 2007 Posted June 9, 2007 OBCY w sferze? Czego to człowiek się przypadkowo nie dowie..:evil_lol: Quote
Bonsai Posted June 9, 2007 Posted June 9, 2007 To Patce też się dostanie. :evil_lol: Względy bezpieczeństwa.... Sygnały uspakajające wysyłać umie? Z pewnością umie. Zęby ma? Ma. Więc czego Ty się boisz - albo załagodzi konflikt, albo kogoś zje, sam obiadem się nie stając. :dibloti: Ale kolczatka...? :( Quote
_ChiQuiTa_ Posted June 9, 2007 Posted June 9, 2007 Noo witam kochana :buzi: Widze że Wy też powróciliście i to w wielkim stylu... :evil_lol: Mmmm... jomi jomi jaka mordeczka słodka :loveu::loveu::loveu: Quote
pinczerka_i_Gizmo Posted June 10, 2007 Author Posted June 10, 2007 [quote name='BBeta']Słucham ?? Mało ?? :mad: Nie nosze go ze sobą wszędzie, bo jest za ciężki :eviltong: No przepraszam, teraz zaczęłaś nadrabiać ;) [quote name='Dobcia']OBCY w sferze? Czego to człowiek się przypadkowo nie dowie..:evil_lol: Oni są wszędzie 0X [quote name='Guffi']No to będę czekać:p Obawiam się, że to trochę może potrwać... :siara: [quote name='Bonsai']To Patce też się dostanie. :evil_lol: Względy bezpieczeństwa.... Sygnały uspakajające wysyłać umie? Z pewnością umie. Zęby ma? Ma. Więc czego Ty się boisz - albo załagodzi konflikt, albo kogoś zje, sam obiadem się nie stając. :dibloti: Ale kolczatka...? :( Nie Oleńko, Gizmo nie umie. I przyznam to z czystym sercem. Jest w takim stopniu dominantem, że rzuca się na każdego większego psa, który jest tej samej płci co on. Nawet z Dobciowym Negro nie potrafił się pobawić, bo ciągle na niego warczał, mimo, że ten ciągle leżał na ziemi brzuchem do góry :shake: Raz tylko uciekł z 'pola bitwy' kiedy to rzucił się na niego bokser z ONkiem - wiał wtedy z całych sił, a biegać szybko umie :roll: I zapewniam Cię, że w takiej bójce z CC, albo amstafem(a wrogich ASTów mamy na osiedlu parę...), który pierwsze co robi to chwyta za gardło, zęby na nic mu się nie przydadzą... :shake: [quote name='_ChiQuiTa_']Noo witam kochana :buzi: Widze że Wy też powróciliście i to w wielkim stylu... :evil_lol: Mmmm... jomi jomi jaka mordeczka słodka :loveu::loveu::loveu: Edytka!!! :multi: :multi: :multi: Nareszcie :* Quote
pinczerka_i_Gizmo Posted June 10, 2007 Author Posted June 10, 2007 A tak sobie spaliśmy na panci betach w niedzielny poranek, dopóki nie zaczęła się burza (teraz biedactwo siedzi pod biurkiem i się telepie)... Quote
Pianka Posted June 10, 2007 Posted June 10, 2007 Gizmo pożeracz patyków:evil_lol: A kolczatka fujjjjjjjjjj:mad: Bonsai pobijemy ją jak jeszcze raz założy kolczatke psu, nie?:evil_lol: Quote
Bonsai Posted June 10, 2007 Posted June 10, 2007 Oj tak, będziemy bić, będziemy. :mad: Żadna wymówka nie przejdzie. Zawsze jest wyjście z sytuacji. Quote
Dobcia Posted June 10, 2007 Posted June 10, 2007 Śpioszek z brzuszkiem w górze, ahhh:loveu: Kolczatka zębami w górze to świetny sposób obrony przed wariackimi zaczepkami psów, znam z autopsji;) I nie ważne, jak "źle" wygląda ona na szyji psa, bo ważniejsze jest bezpieczeństwo tejże szyji;) Quote
pinczerka_i_Gizmo Posted June 10, 2007 Author Posted June 10, 2007 Pianka napisał(a):A kolczatka fujjjjjjjjjj:mad: Bonsai pobijemy ją jak jeszcze raz założy kolczatke psu, nie?:evil_lol: Bonsai napisał(a):Oj tak, będziemy bić, będziemy. :mad: Żadna wymówka nie przejdzie. Zawsze jest wyjście z sytuacji. Ja się Was nie boję, mam Beatkę i Jadzię po swojej stronie wstręciuchy :eviltong: Chciałam poinformować Was, że dzisiaj po wielkiej porannej burzy wyszło piękne słońce i świeciło nad Bielskiem cały dzień :loveu: A ja siedziałam w domu i się męczyłam nad prezentacją multimedialną dot.historii prasy... Ale przynajmniej wypuściłam koszatniczki, fotki im porobiłam, ale już dzisiaj wklejać mi się nie chce ;) Quote
basia bonnie Posted June 10, 2007 Posted June 10, 2007 U nas też tak było :loveu: Łooogromna burza, a potem piękne słoneczko :loveu: Quote
Bonsai Posted June 10, 2007 Posted June 10, 2007 A u nas też skwar, ale bez burzy. Będę Cię i tak Justa gnębić za tę kolczatkę. :dibloti: Psy moich przyjaciół nie mogą mieć kolczatki. :mad: "gdzie kończy się wiedza, zaczyna się przemoc" - lubię ten cytat. U mnie na osiedlu też jest wiele psów - agresorów. Jak ktoś na Piega zacznie warczeć, on też się odgraża, czasami jest bardzo groźnie. Ale nigdy do bójki nie doszło. Dlaczego? Gdy widzę "nieprzyjaciela", proszę Piegusa o przybiegnięcie do mnie, biorę go na smycz i idziemy w drugą stronę, aby uniknąć konfrontacji. Quote
BBeta Posted June 10, 2007 Posted June 10, 2007 pinczerka_i_Gizmo napisał(a):Ja się Was nie boję, mam Beatkę i Jadzię po swojej stronie wstręciuchy :eviltong: Będziemy się bić :-x :diabloti: :eviltong: Jaki wywalony, przystojniak :loveu: Quote
Dobcia Posted June 10, 2007 Posted June 10, 2007 Mnie prawie ta burza w drodze powrotnej z Żywca na rowerze złapała:diabloti: I teraz znów grzmi... Pani cieżko pracuje, a koszyczki i tak miały frajdę:cool3: Quote
pinczerka_i_Gizmo Posted June 10, 2007 Author Posted June 10, 2007 Bonsai napisał(a):A u nas też skwar, ale bez burzy. Będę Cię i tak Justa gnębić za tę kolczatkę. :dibloti: Psy moich przyjaciół nie mogą mieć kolczatki. :mad: "gdzie kończy się wiedza, zaczyna się przemoc" - lubię ten cytat. U mnie na osiedlu też jest wiele psów - agresorów. Jak ktoś na Piega zacznie warczeć, on też się odgraża, czasami jest bardzo groźnie. Ale nigdy do bójki nie doszło. Dlaczego? Gdy widzę "nieprzyjaciela", proszę Piegusa o przybiegnięcie do mnie, biorę go na smycz i idziemy w drugą stronę, aby uniknąć konfrontacji. A co zrobiłabyś, gdyby Piegus był na smyczy, a w Waszym kierunku leciałby rozwścieczony pies bez kagańca? Ja już od dawna na spacerach omijam wszelkie ONki, ASTy, czy duże kudłate psy, bo wiem jak moja wredota na nie zareaguje :shake: Ten gad nawet na labradory się rzuca :shake: Gnęb mnie, gnęb... I tak Cię kocham :p Dostanę zdjęcia z Lednicy? :cool3: Quote
pinczerka_i_Gizmo Posted June 10, 2007 Author Posted June 10, 2007 BBeta napisał(a):Będziemy się bić :-x :diabloti: :eviltong: Jaki wywalony, przystojniak :loveu: Na gołe klaty! :evil_lol: Dobcia napisał(a):Mnie prawie ta burza w drodze powrotnej z Żywca na rowerze złapała:diabloti: I teraz znów grzmi... Pani cieżko pracuje, a koszyczki i tak miały frajdę:cool3: I może powiesz mi, że ta burza znów do nas idzie i grzmoty mnie będą do snu lulać? :mad: Pewnie, że miały frajdę - psa wywaliły z pokoju, mnie też... i hulaj duszo, hulaj! :razz: Quote
goldenka245 Posted June 10, 2007 Posted June 10, 2007 Brydzień:evil_lol: Justynko:loveu: Nie ma fotek:mad: Napisałam Ci coś u mnie w galerii:cool3: Quote
Bonsai Posted June 10, 2007 Posted June 10, 2007 Co bym zrobiła? Odgrodziłabym temtego psa od nas rowerem. :p A następnym wybrała inne miejsce na spacery, zdala od "agresorów". Cichutkie. A zdjęć z Lendicy niet! Bo brzydko wyszłam. :evil_lol: Quote
pinczerka_i_Gizmo Posted June 10, 2007 Author Posted June 10, 2007 goldenka245 napisał(a):Brydzień:evil_lol: Justynko:loveu: Nie ma fotek:mad: Napisałam Ci coś u mnie w galerii:cool3: Bry, bry :loveu: Widziałam i odpisałam... Tylko teraz zastanawiam się, czy chodziło Ci o Krk, czy Ustroń? Bonsai napisał(a):Co bym zrobiła? Odgrodziłabym temtego psa od nas rowerem. :p A następnym wybrała inne miejsce na spacery, zdala od "agresorów". Cichutkie. A zdjęć z Lendicy niet! Bo brzydko wyszłam. :evil_lol: Ty to zawsze znajdziesz wyjście z sytuacji... :p Ja w najlepszym wypadku mogłabym się od agresora osłonić Dragonem :evil_lol: Niet? :mad: To tak po cichutku chociaż, żeby nikt nie widział... ;) Quote
goldenka245 Posted June 10, 2007 Posted June 10, 2007 pinczerka_i_Gizmo napisał(a):Bry, bry :loveu: Widziałam i odpisałam... Tylko teraz zastanawiam się, czy chodziło Ci o Krk, czy Ustroń? Ty to zawsze znajdziesz wyjście z sytuacji... :p Ja w najlepszym wypadku mogłabym się od agresora osłonić Dragonem :evil_lol: Niet? :mad: To tak po cichutku chociaż, żeby nikt nie widział... ;) Już wiesz o co mi chodziło:cool3: Quote
Dobcia Posted June 10, 2007 Posted June 10, 2007 Mówicie o Krakowei, bo ja raczej będę:cool3: I może takze w Ustroniu:cool3: Quote
pinczerka_i_Gizmo Posted June 10, 2007 Author Posted June 10, 2007 Dobcia napisał(a):Mówicie o Krakowei, bo ja raczej będę:cool3: I może takze w Ustroniu:cool3: O Krakowie, o Krakowie... ;) Tyle, że jak z Goldenką pojadę, to nie będę w sobotę, tylko w niedzielę :placz: Dobra, ja idę jeść i spać... Bo jutro rano pobudka... Dobranoc! :loveu: Quote
Dobcia Posted June 10, 2007 Posted June 10, 2007 Dobranoc;* Ja się wybieram w sobotę, tak w ramach odsapnięcia od nauki;) Quote
Pianka Posted June 11, 2007 Posted June 11, 2007 Bonsai napisał(a): "gdzie kończy się wiedza, zaczyna się przemoc" - lubię ten cytat. U mnie na osiedlu też jest wiele psów - agresorów. Fajny cytat. pinczerka_i_Gizmo napisał(a):A co zrobiłabyś, gdyby Piegus był na smyczy, a w Waszym kierunku leciałby rozwścieczony pies bez kagańca? Ja już od dawna na spacerach omijam wszelkie ONki, ASTy, czy duże kudłate psy, bo wiem jak moja wredota na nie zareaguje :shake: Ten gad nawet na labradory się rzuca :shake: No i co ci da ta kolczatka, co? Naprawde rozwścieczony pies nie będzie patrzał czy Gizmo ma kolczatke czy nie. Tylko go zagryzie. A ty psa w tej kolczatce będzie odciągac i jeszcze większa krzywde mu zrobisz. Pies poczuje ból, moze sobie pomyślec, ze to od tamtego psa pochodzi i będzie jeszcze większa bójka:shake: Moja Dianka kilka razy została pogryziona przez psa i to juz jako szczeniak. I jakoś mi nigdy nie wpadło do głowy dac jej kolczatke:roll: "pinczerka_i_Gizmo" napisał(a):Ty to zawsze znajdziesz wyjście z sytuacji... Bo Bonsai rozwiązuje problemy a nie od nich ucieka:eviltong: Quote
pinczerka_i_Gizmo Posted June 11, 2007 Author Posted June 11, 2007 Pianka napisał(a): No i co ci da ta kolczatka, co? Naprawde rozwścieczony pies nie będzie patrzał czy Gizmo ma kolczatke czy nie. Tylko go zagryzie. A ty psa w tej kolczatce będzie odciągac i jeszcze większa krzywde mu zrobisz. Pies poczuje ból, moze sobie pomyślec, ze to od tamtego psa pochodzi i będzie jeszcze większa bójka:shake: Kolczatka nie była kupiona specjalnie dla ochrony, tylko do nauki i tak już zostało. I uwierz mi, że kolczatka już raz Gizmo życie uratowała - jak już wspominałam CC rzucił mu się do gardła i nie mógł złapać bo go kuło w pysk. Taka dyskusja bez cienia porozumienia - lepiej ją zakończyć, bo i tak do porozumienia nie dojdziemy :p Już zrzucam fotki, zaraz będą :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.