Atomowka Posted July 21, 2010 Posted July 21, 2010 Zapisuje. Anja wybierasz się może w najbliższych dniach sprawdzić czy on w ogóle tam jeszcze jest? Quote
li1 Posted July 21, 2010 Posted July 21, 2010 Ja moze ublagam znajomego w Warszawie na przetrzymanie psa ze 2 dni. Bedziemy mieli 40 godzin na myslenie co dalej. Mi tez sie wydaje ze to suczka. gdyby dogo szwankowalo masz moj mejl [email protected] Quote
Atomowka Posted July 21, 2010 Posted July 21, 2010 Pytanie czy te dwa dni coś dadzą? Jak nie to co dalej, schron? Quote
li1 Posted July 22, 2010 Posted July 22, 2010 To malenstwo chyba nie przezyje w lesie, a jezeli to jest suczka to wiadomo ze jak przezyje beda szczeniaki. Mozna od razu zawiesc do schroniska, mozna dac do hoteliku, byleby nie zostawic w lesie. Quote
papatkiole Posted July 22, 2010 Posted July 22, 2010 lepszy schron niż las, bezsensu że zostal w lesie. teraz szanse na znalezienie sa marne, trezba bylo chociaz do schronu, uważam to za lepsze rozwiązanie tym bardziej że był już atakowany, ech... Quote
Tymonka Posted July 22, 2010 Author Posted July 22, 2010 u nas nie ma schronu który go przyjmie , pod tomaszowski schron Spała nie podlega , a innego nie ma , wójta gminy można miesiącami prosić o zabranie psa i nic to nie daje . Dlatego maluch tam został . Ja znam te tereny bardzo dobrze więc nawet jak gdzieś poszedł to się go znajdzie . Ja zaraz się zbiorę i tam pojadę , dam jeść , pić i posiedzę z nim trochę . Będę tam jeździć raz dziennie , częściej nie mogę bo to 20 km w obie strony i TZ krzywo na mnie patrzy . Obdzwaniam wszystkich znajomych może go ktoś na podwórku chociaż zamknie . Quote
Ewanka Posted July 22, 2010 Posted July 22, 2010 Do góry maluszku ....................... trzymam kciuki, byś go znalazła w tym lesie! Quote
Nadalle Posted July 22, 2010 Posted July 22, 2010 Anja koniecznie napisz co z psinką, czy się znalazła... Quote
Tymonka Posted July 22, 2010 Author Posted July 22, 2010 Psinki nie było , ale ludzie mówią ,że on tam już od jakiegoś czasu w tym lesie koczuje , więc napewno wróci . Zostawiłam jedzenie i wodę w dwóch miskach żeby mu starczyło do jutra . Jutro też tam pojadę po południu. Quote
nemesea Posted July 22, 2010 Posted July 22, 2010 Trzeba było psiaka od razu zabrać, a nie zostawiać go na pastwę większych psów. Ja w ubiegłe wakacje spotkałam dwa razy psy bezdomne w lesie, i obydwa zabrałam ze sobą. Nigdy bym ich tam nie zostawiła. Najważniejsze, aby pies był bezpieczny, tj. za ogrodzeniem, potem można pomyśleć co z nim dalej. A tak to on może być teraz wszędzie, pogryziony lub zagryziony. Szkoda. Po co ogłoszenie, skoro psa nawet nie ma? Quote
Tymonka Posted July 22, 2010 Author Posted July 22, 2010 P_o pierwsze to mam u siebie w tej chwili 7 psów w tym szczeniaka i staruszkę schorowaną , nie mogłam ryzykować ich zdrowia i życia , widzisz gdzieś miejsce dla jeszcze jednego ? Po drugie nie mieszkam sama i nie tylko ode mnie zależy decyzja o tym . Jeśli chciałaś mi dokopać to gartuluję udało Ci się . Już i tak nie mogłam spać całą noc i nie umiem sobie darować ,że go tam zostawiłam . Bardzo Ci dziękuję za pomoc !!!! Quote
NatiiMar Posted July 22, 2010 Posted July 22, 2010 Prosze o pomoc dla cudnej suczki...jeśli szybko nie zadziałamy, suni grozi ogromne niebezpieczeństwo,żyje na ulicy! http://www.dogomania.pl/threads/189603-Pilne!!!-Wyrzucona-sponiewierana-bez-szans!?p=15070658#post15070658 Quote
ocelot Posted July 22, 2010 Posted July 22, 2010 Bardzo prosimy o pomoc. Powstrzymajmy może słowa krytyki? Ja znam Anię i wiem, że przeżyć tego nie może, że maluch został w lesie.Nota bene pojechała tam na moją prośbę w sprawie całkiem innego psa. Nie osądzajmy tak łatwo co? Gdyby mogła to już by był u niej. Anka ma już w tej chwili małe przytulisko. Pomagać trzeba rozsądnie. Niedługo jej będziemy musiały założyć wątek, że jest w potrzebie, mieszka pod mostem z 7 psów i nie ma co jeść. Dlatego proszę o pomoc. Quote
Tymonka Posted July 22, 2010 Author Posted July 22, 2010 Dzięki Aniu , nie umiem sobie z tym poradzić ,że go tam zostawiłam , cały czas widzę te oczy błagające o pomoc , ale sama wiesz nie mogłam zaryzykować Kiary . Quote
yumanji Posted July 22, 2010 Posted July 22, 2010 No dobrze,ale o jaka pomoc?dopoki pies nie jestzabezpieczony,to dawanie ogloszen nie ma sensu.Trzeba Mu szukac DT Quote
Tymonka Posted July 22, 2010 Author Posted July 22, 2010 Dt własnie szukamy . Chociaż kawałka podwórka ogrodzonego ... Quote
_Goldenek2 Posted July 22, 2010 Posted July 22, 2010 nemesea napisał(a):Trzeba było psiaka od razu zabrać, a nie zostawiać go na pastwę większych psów. Ja w ubiegłe wakacje spotkałam dwa razy psy bezdomne w lesie, i obydwa zabrałam ze sobą. Nigdy bym ich tam nie zostawiła. Najważniejsze, aby pies był bezpieczny, tj. za ogrodzeniem, potem można pomyśleć co z nim dalej. A tak to on może być teraz wszędzie, pogryziony lub zagryziony. Szkoda. Po co ogłoszenie, skoro psa nawet nie ma? Kiepsko rozpoczynasz swą karierę na dogo :angryy::angryy::angryy:. Dopiero cztery posty i czysty jad... Porzednie trzy też w takim stylu??????:mad: My tu nie jesteśmy od osądzania i krytykowania. My mamy udzielać psiakom pomocy. Taka jest misja tego forum. Jak pomyliłaś fora to żegnamy bez żalu:shake: Quote
Tymonka Posted July 22, 2010 Author Posted July 22, 2010 Błagamy o kawałek ogrodzonego podwórka dla maluszka , ja ze swojej strony zapewniam budę i transport tak do 200 km (więcej Tz nie pojedzie :( ) Quote
ocelot Posted July 22, 2010 Posted July 22, 2010 yumanji napisał(a):No dobrze,ale o jaka pomoc?dopoki pies nie jestzabezpieczony,to dawanie ogloszen nie ma sensu.Trzeba Mu szukac DT właśnie o to prosimy. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.