Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

To ja deklaruję w sierpniu jednorazowo 100 zł dla malucha! I jak ktoś ma czas niech wysyła prośby po ludziach na PW o wsparcie dla malucha! ja teraz nie mogę, obrabiam powodziowego Sambora pod tym względem i wiem, ze można coś zebrać. Ja doszłam do litery c i mamy już na 1 miesiąc w hotelu+ kastracja + maleńki zapas! Spróbujcie! Szkoda malucha!

  • Replies 183
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Anja-juz nie pojmuje,takiej pol porcji i nie moglas uratowac?tym bardziej ,ze podszedl do ciebie,i sie poddal,jak mozna go zostawic na laske losu?Nic nie pojmuje
ja tez mam duzo psiakow,ale jak ostatnio moja corka przyprowadzila mnie psa wielkosci goldena oczywiscie ,ze przetrzymalam w domu,a nastepnie szukalam jego opiekunow.Nie zostawilabym nawet na drodze ,czy to psa,kota ,ptaka itd bez udzielenia pomocy.Juz nawet ostatecznie mozna w lazience przetrzymac,czy komorce,lub u sasiada.

Posted

Nie można się teraz sprzeczać dlaczego go nie wzięła, skoro nie ma obecnie warunków na kolejnego psa to przecież na siłe go nie zabierze i nie wsadzi na przechowanie do piwnicy. Ja też ubolewam, że nie mogę pomóc psom(w sensie zabrać je na przetrzymanie do domu), które spotykam. Baaardzo mnie to boli jak muszę zostawić psa, ale póki jestem na utrzymaniu rodziców muszę się z tym pogodzić i pomagam w sposób, na który mogę sobie pozwolić.Nie jest łatwo tak po prostu zostawić potrzebujące zwierzę, zdaje sobie z tego sprawę.
Teraz najważniejsze żeby zabezpieczyć psinkę i później myśleć co dalej.

Posted

Nadalle napisał(a):
Nie można się teraz sprzeczać dlaczego go nie wzięła, skoro nie ma obecnie warunków na kolejnego psa to przecież na siłe go nie zabierze i nie wsadzi na przechowanie do piwnicy. Ja też ubolewam, że nie mogę pomóc psom(w sensie zabrać je na przetrzymanie do domu), które spotykam. Baaardzo mnie to boli jak muszę zostawić psa, ale póki jestem na utrzymaniu rodziców muszę się z tym pogodzić i pomagam w sposób, na który mogę sobie pozwolić.Nie jest łatwo tak po prostu zostawić potrzebujące zwierzę, zdaje sobie z tego sprawę.
Teraz najważniejsze żeby zabezpieczyć psinkę i później myśleć co dalej.


właśnie!!!!!!!

Aniu i tak super, że w ogóle jeździsz co dzień do tego lasu!

Posted

Gdybym tylko miała warunki to nawet bym się nie zawahała go zaproponować. Nadal się uczę, mieszkam w bloku + na utrzymaniu rodziców, którzy podchodzą sceptycznie do takich spraw.

Posted

xxxx52 napisał(a):
Anja-juz nie pojmuje,takiej pol porcji i nie moglas uratowac?tym bardziej ,ze podszedl do ciebie,i sie poddal,jak mozna go zostawic na laske losu?Nic nie pojmuje
ja tez mam duzo psiakow,ale jak ostatnio moja corka przyprowadzila mnie psa wielkosci goldena oczywiscie ,ze przetrzymalam w domu,a nastepnie szukalam jego opiekunow.Nie zostawilabym nawet na drodze ,czy to psa,kota ,ptaka itd bez udzielenia pomocy.Juz nawet ostatecznie mozna w lazience przetrzymac,czy komorce,lub u sasiada.


I ryzykowała byś życie swojego psa ?? Bo ja się nie odważyłam , kiarę w tej chwili zwykłe przeziębienie mogło by zabić ,.Może ty masz możliwości ja nie . Mam też TZ który utrzymuje mnie i moje psy i to on ma tu decydujące zdanie . W łazience mam jednego psa , a komórki brak . Sąsiadów obleciałam wszystkich których znam , obdzwoniłam wszystkich znajomych .

Wiem jestem potworem bez serca , bardzo Ci dziękuję że mi to uświadomiłaś .

Swoją drogą jak tak masz możliwości pomagać każdej bidzie to może weźmiesz maleństwo na DT ? Mogę Ci go przywieść choćby jutro ???

Posted

Skoro Ania nie zabrała psiaka to znaczy, że nie może, poza tym to jest indywidualna decyzja każdego i jego prywatna sprawa nie musi Nam się tłumaczyć czemu psiaka nie może wziąć, widać ma powody. Pomoc pomocą, myślę, że każdej osobie z dogo pęka serce jak nie może pomóc ale pomagać trzeba też z wyczuciem. Gdybyśmy zabierali do domu każdego napotkanego psa to podejrzewam, że część z Nas skończyła by jak Violetta V albo inne zbieraczki jej pokroju. I żeby nie było, nie znam Ani osobiście więc (jestem całkowicie obiektywna) ale czytam jej wątki i wiem ile robi dobrego dla psiaków. Uważam, że nie ma co dalej ciągnąc dyskusji czemu psiak tam został, bo to nic nie wnosi do wątku.
Z mojej strony koniec offa

Posted

A jeśli kogoś interesuje pies (a nie wyżywanie się na mnie ) to byłam dzisiaj u niego , zrobiłam prawie 100 km szukając łobuza a on się po prostu schował głębiej w las w tym samym miejscu gdzie wcześniej i znalazłam go jak już zrezygnowana miałam wracać do domu . posiedziałam , wygłaskałam , dałam jeść i pić . Okazało się ,że to sunia . Jeśli jest tu ktoś kto chciał by pomóc psu to zaczynamy zbierać deklaracje , narazie jest:

Stałe :
Anja-10 zł


Jednorazowe :
100 zł Agusiazet (przepraszam jeśli pomyliłam )

Posted

Anja2201 jestem całym sercem z Tobą...wiem co czujesz i wiem, że czasmi aż serce boli ale nie można inaczej pomóc,dzięki Tobie piesio ma chociaz wodę i pokarm..trzymam kciuki na razie tylko tyle mogę:(

Posted

Kiedyś trzeba powiedzieć dość przynoszenia zwierząt do domu. Mój TZ powiedzial to przy 7 psie, 3 kocie, ptaków nie liczę bo są na okrągło. Serce ,sercem ale logikę też trzeba zachować.

Posted

basia0607 napisał(a):
Kiedyś trzeba powiedzieć dość przynoszenia zwierząt do domu. Mój TZ powiedzial to przy 7 psie, 3 kocie, ptaków nie liczę bo są na okrągło. Serce ,sercem ale logikę też trzeba zachować.


Dokładnie! Tylko niektórzy TZ-owie nie są tacy tolerancyjni! Mój zgadza się tylko na 1 psa i na każdego tymczasa patrzy krzywo:(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...