Baśka Posted February 4, 2005 Posted February 4, 2005 A co o tym myślicie??? :o :-? :evil_lol: :jumpie: Quote
da-NUTKA Posted February 4, 2005 Posted February 4, 2005 :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: Baśka, będzie tak. Co dobre w zachowaniu podhalanka - to będzie, że ja go nauczyłam. Co złe - będę miała na kogo zwalić winę :evil: , tzn. na Nutkę. Będzie dobrze :cry: :o :) :lol: :D :P :agrue: :agrue: :agrue: Danka Quote
da-NUTKA Posted February 4, 2005 Posted February 4, 2005 O matko, na końcu miały być aniołki :angel: :angel: :angel: :angel: :angel: :angel: :angel: Danka Quote
basia Posted February 4, 2005 Posted February 4, 2005 O matko, na końcu miały być aniołki Czyżbym wyczuwała początki paniki? :lol: da-Nutka, nie taki diabeł straszny :wink: Ja tam bym chciała aby moja Lunka znowu była taka: Quote
da-NUTKA Posted February 4, 2005 Posted February 4, 2005 Jaki śliczny maluszek. A ten mop i miotła?.......... to stałe wyposażenie salonu :lol: :lol: :lol: Czy tylko jak Lunka była malutka? Danka Quote
basia Posted February 4, 2005 Posted February 4, 2005 No niestety mop też się na fotkę załapał :-? Właściwie to nie salon a kuchnia, i faktycznie początkowo mop był stałym elementem dekoracji :) Mieszkam na piętrze i zwykle za długo było dla Lunki czekać aż pańcia zniesie na dół do ogrodu na siku :-? :wink: Quote
da-NUTKA Posted February 4, 2005 Posted February 4, 2005 Basiu, napisz jaka Lunka była jako szczeniak. W jakim wieku ją wzięłaś? Jakie zabawki lubiła najbardziej, jak długo znosiłaś ją po schodach, czy dużo zniszczyła/pogryzła w domu? Nutkę kupiliśmy jak miała pół roku, zresztą ona jest maleńka, to i zniszczeń nie było. O........... pogryzła Kasi końcówki okularów. Danka Quote
basia Posted February 5, 2005 Posted February 5, 2005 Lunkę wzieliśmy w wieku 6 tygodni. Początkowo chciałam aby dłużej została z matką, ale hodowca twierdził, że to niczego nie zmieni, bo matka już się szczeniakami nie zajmuje. Faktycznie Lunka była strasznie samodzielna. Jak pisałam wcześniej zaraz pierwszego dnia zaliczyła kąpiel w stawku i wpadła do studni. Absolutnie nie zrobiło to na niej wrażenia. Po wyciągnięciu jej ze studni (takiej na szczęście nie głębokiej 2m) otrzepała się z wody i chciała dalej sama zwiedzać pozostałe sprzęty na szkółce. Była bardzo niezadowolona jak owiniętą w moją bluzę zaniosłam ją do domu :-? Z Ceikiem dogadała się tak po tygodniu. Bardzo chciała się do niego przytulać, a on uciekał od niej jak oparzony. Nawet jak warknął, Luna i tak się nim nie przejmowała. Co do niszczenia to Luna trochę poniszczyła. W domu nie wiele, bo zawsze ktoś z nas z nią był, ale w ogrodzie i na szkółce... :roll: Mamy oczko wodne, więc Luna pod naszą nieobecność zawsze postanawiała poprzesadzać rosnące w nim rośliny. Zniszczyła kilka moich ukochanych lilii wodnych i notorycznie obgryzała im pąki kwiatowe :evil: Jako pies ogrodników "przycinała" nam nasze drzewka, nosiła doniczki i konewkę. Nadal jej się zdarzają takie pomysły, ale znacznie rzadziej :wink: Apogeum krnąbności Luna przeżywała tak od 6 miesiąca do 10, 12 miesiąca. Wtedy była okropna! :( Nic a nic nie słuchała, robiła dokładnie na odwrót niż się oczekiwało, czasami wydawało mi się, że jest po prostu złośliwa. To chyba taki okres rowoju psychicznego, chociaż nie wiem czy inne owczarki tez coś takiego miały. Lunka do 6 miesiąca była wzorcowym psem, jak w sierpniu skończyła pół roku, zmieniła sie o 180st. Na szczęście jej tak nie zostało i teraz jest psem bardzo posłusznym (nie bez przesady, ale jednak :wink: ). Po schodach znosiłam ją dość długo, bo mamy strome schody i ba łam się aby nie spadła. Po prostu jak urosła trochę i nauczyła się bezpiecznie po nich svhodzić to już sama łaziła. Ulubionymi zabawkami był pluszowy goryl i wszelakie rzeczy do gryzienia. Luna miała (do teraz ma) różne piszczące marchewki i tym podobne. Jednak z reguły lubiła siedzieć i obgryzać gałęzie :) Quote
czad Posted February 5, 2005 Posted February 5, 2005 Witam. Mam na imię Adam. Mamy malutką podhalankę, ma prawie 2 latka. Jej imię to Warka Strong :lol: dobre, bo mocne. :beerchug: Quote
da-NUTKA Posted February 5, 2005 Posted February 5, 2005 Basiu, dzięki za wiadomości :lol: :lol: Witaj Adam, opowiedz nam coś o swojej suni. Ja będę miała małego podhalana za tydzień. :angel: :angel: Danka Quote
czad Posted February 5, 2005 Posted February 5, 2005 Hej Danka! Moja sunia pochodzi z "Psiej Parafi", ma prawie dwa latka. Jest bardzo miłym psiakiem. Ostatnio byłem z nią w Trencinie gdzie zdobyła CACIB plus BOB. :D Ze względu na moją prace, wiekszość czasu zajmuje się nią moja żona. :lol: Gratuluje Ci wyboru, naprawdę fajne psiaki i w dodatku rodzme. :terazpol: :kciuki: Quote
da-NUTKA Posted February 5, 2005 Posted February 5, 2005 Hej. Mój jest ze Spiskiej Watry z Krakowa. Mam nadzieję, że potrafię go dobrze wychować. Danka Quote
da-NUTKA Posted February 5, 2005 Posted February 5, 2005 Adam, jesteś z Tychów? Ja będę chodziła na spacery z psem na Paprocany, mam 3 minuty do jeziora. :lol: :lol: Gdzie mieszkasz, na jakim osiedlu. Może kiedyś się spotkamy pod Piramidą??? :roll: :roll: Danka Quote
Baśka Posted February 7, 2005 Posted February 7, 2005 Cześć Adamie! :) Gratuluję tytułu i wniosku! Tym cenniejszego, że nie z Polskiego ringu. :) Basiu, Ty się spotkałaś z Warką, w zeszłym roku w Katowicach. Nie byłabym sobą :wink: :roll: gdybym nie polazła szukać zdjęć Warki 8) Znalazłam na "Na góralską nutę", z Katowic właśnie ... Adamie, mieszkasz w bloku czy w domku? Brakuje nam opowieści o podhalanach mieszkających w blokach. Jeśli w domu wolnostojącym, to czy Warka dużo czasu spędza na zewnątrz? Napisz coś więcej o wspólnym życiu z piękną podhalanką :D Quote
Baśka Posted February 7, 2005 Posted February 7, 2005 Hanuś napisał(a):Nasza psina robi sie coraz piekniejsza i wybredniejsza ,czy wasze pupilki tez grymasza przy misce?czym je karmicie? Czy jest lepszy ryż na łapkach ,czy sucha karma? Był u nas moment, że Bobi grymasił przy misce, ale temu zaradziliśmy :fadein: Bobisko od samego początku żyje na granulkach 8) Przez półtora roku dostawał Nutrę Nugets Puppy, potem Nutrę dla dorosłych psów - jagnięcinę z ryżem, obecnie od ponad roku je Belcando "Lamb & rice". Przyznam szczerze, iż Bobisko żyje na karmie z dwóch powodów. Po pierwsze, jak był odchowywanym szczeniakiem, to bałam się, że niewłaściwie zbilansuję jego posiłki i nie wyrośnie, tak jak powinien, na zdrowego psiaka. Po drugie, nie ma co ukrywać ... wygoda. Często wracam późno do domu i codzienne gotowanie dla psiaka, mogłoby mnie przerosnąć :oops: :-? Obecnie gotuję co dwa dni rosołek ze "zwłokami" kurczaka i piecho wcina do czysta, dwa razy dziennie, porcję karmy polanej ciepłą zupką z dodatkiem tego, co na kostkach się ostało. W sytuacjach podbramkowych wspomagam się pasztetową i innymi takimi, aby dosmaczyć te jego granulki. Każdego dnia po spacerku dostaje też coś surowego lub kostkę (ok.200g) twarogu. Czy dobrze żywię moje psisko? Właściwie nie rozmawiałam na ten temat z wetem, ale nie dzieje się nie niedobrego, więc chyba dobrze :fadein: Basiu, Camara, Adamie czym Wy karmicie? da-Nutka, jakie są Twoje planu w tym temacie? Quote
da-NUTKA Posted February 7, 2005 Posted February 7, 2005 Basiu, hodowczyni karmi psiaki Belcando (o ile nie pomyliłam nazwy) i ja będę "się tego trzymać" + witaminki. Panie i panowie, damen und herren................... Zaczynam odliczanie. :lol: :lol: :lol: Za 8 dni...................... :angel: :angel: :angel: :angel: Quote
basia Posted February 7, 2005 Posted February 7, 2005 Basiu, hodowczyni karmi psiaki Belcando (o ile nie pomyliłam nazwy) i ja będę "się tego trzymać" + witaminki. Jeżeli chcesz psa żywić suchą karmą to nie podawaj już witamin! My naszym psom gotujemy. Długo by pisac o tym jak organizujemy posiłek, a trzeba zaznaczyć, że każdy je ciuc inaczej :wink: Quote
Camara Posted February 7, 2005 Posted February 7, 2005 Witaj Adam&Warka :) ależ bielusie śliczności :D a co do karmienia... moje psiątka dostają dwa razy miche, rano granule (ale nie wszystko im smakuje... i zasada jest taka, że im z wyższej półki tym gorzej wchodzi :-? ostatnio nawet im posmakowała PurinaPro-Plan z kurczakiem... ale nie jest to to co tygrysy lubią najbardziej. Bo najbardziej lubia Froliki, co tez starannie wykorzystuję i daję jako nagródke na spacerach... taka ilość chyba im nie zaszkodzi??? ) a wieczorem gotowane - mararon lub ryż z kurczakiem, jagnięciną lub co tam jest byle nie za tłuste + jarzyny (dużo). Z tym, że Belci jarzynki w całości bo to przecież przysmak jest! nie wiem czy to dobre karmienie... psy są zdrowe, jedzą tyle ile się zmieści (nie ograniczam) a mimo wszystko szczupłe... Borys to wiadomo (ale tyje ok. 1 kg na miesiąc) a Belka... to istny palamenter, chyba co zje to wyszaleje...??? Quote
basia Posted February 7, 2005 Posted February 7, 2005 a wieczorem gotowane - mararon lub ryż z kurczakiem, jagnięciną lub co tam jest byle nie za tłuste A czemu nie tłuste? Czy twoje psy przebywają na dworze czy w domu? Quote
Camara Posted February 7, 2005 Posted February 7, 2005 [quote name='basia']a wieczorem gotowane - mararon lub ryż z kurczakiem, jagnięciną lub co tam jest byle nie za tłuste A czemu nie tłuste? Czy twoje psy przebywają na dworze czy w domu? czemu??? dobre pytanie? chyba dlatego, że Czaruś miał poważne problemy z wątrobą... ponoć z powodu złego (zbyt tłustego jedzenia - ale to zanim go przygarnęliśmy)... i jakoś tak się boję, żeby tym dwóm sie to nie przytrafiło... bo to straszna sprawa pies-wątrobowiec :( a psy w ogrodzie przebywają tyle ile sobie zażyczą. Na razie mam to szczęście, że prawie nigdy nie są zostawiane same, toteż jak się im nudzi albo na drzemki wracają do domu :fadein: Quote
basia Posted February 7, 2005 Posted February 7, 2005 Aha :) Ja moim psom daje jeść dość tłusto przynajmniej teraz kiedy temperatury spadają do -20st 8) Luna jest trochę chuda i nie ma raczej rezerw, więc nie chcę ją narażać na jakieś braki, no a husky też potrzebują bo trenują :wink: Moje psy niestety przebywają poza domem cały czas. Jedynie Ceik jest w domu, ale z nim to dłuuuga historia :-? Quote
Baśka Posted February 7, 2005 Posted February 7, 2005 basia napisał(a): Jeżeli chcesz psa żywić suchą karmą to nie podawaj już witamin! Tak! Danusiu, Basia ma rację. Belcando jest dobrze zabilansowaną karmą i poza podaniem wit. C (dawek już nie pamiętam), a także preparatu wapniowo-fosforowego - nooo, ten to do 1,5 roku, nie powinno się dostarczać piesowi dodatkowych dawek witamin. Quote
czad Posted February 7, 2005 Posted February 7, 2005 Warka przeważnie biega na świeżym powietrzu, z domu ucieka (oczywiście po obwąchaniu wszystkiego ) :P Czasami wyprowadzamy ją między ludzi i inne psy, żeby się przyzwyczajała. A przeważnie pilnuje posesji. Co zjada Warka, troche karmy "royal", i troche gotowanego na mięsie. Tylko kaszy nie lubi :nono: , za to makaron i ryż uwielbia. :D A co do zdjęcia, to warka jest z moją żoną to dwie kobiety, i mam jeszcze dwie córe i seterke irlandzką . :lol: Quote
da-NUTKA Posted February 7, 2005 Posted February 7, 2005 "Wszystkie moje psy w tym także szczenięta są karmione karmą Bellcando. Ponadto szczennej suce oraz szczeniętom podaję preparat wspomagający rozwój stawów tej samej firmy o nazwie CaniAgil tabletki ,aby zapewnić im maksimum szans na zdrowe stawy i kości, oraz wykluczyć tzw. dysplazję żywieniową." Dziewczyny, to są słowa hodowczyni. Sorki :oops: , źle napisałam, że będę podawać witaminy, chodziło mi o ten preparat. :roll: Danka Quote
Baśka Posted February 8, 2005 Posted February 8, 2005 da-Nutka, preparatu nie znam. Za czasów Bobigo jeszcze w Polsce go pewnie nie było. My także w 10 miesiącu życia zwierza, podaliśmy Bobiemu profilaktyczną dawkę preparatu z glukozaminą - "Arthrofelex". To są duże stwory i te biedne :wink: , młodziutkie :fadein: stawy trzeba wspomagać, co by nie było kłopotów z :Dog_run: :Dog_run: :Dog_run: :Dog_run: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.