Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

super wiadomości :) to Misia będzie miała nowy domek :)
Kiedy jedzie, kiedy? żeby tylko wszystko było dobrze, żeby Misia nie była złośliwa i zadziorna początkowo...

  • Replies 480
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Wizyta sie odbyła .Pani przyjechała i spedziła około 2 godzin .Misia niestety nie popisała sie.....Nie okazała ,zadnego zaintersowania nawet ociupinki osoba Pani .Nie chciała podejsc ,nie reagowalą na imie ,na zawołanie .Patrzyła z pod oka .Gdy siadłysmy chwilę to obserwowała nas z pewnej odległosci .Dała sie pogłaskac ,ale bardzo była przestraszona.
Pani powiedziała ,ze musi to przemyslec i koło wtorku da znac .Zastanawia sie czy w Misi sytuacji pozostawienie jej na 8 godz . samej w domu to dobre rozwiązanie i czy jej otwieranie się na człowieka przez to nie przedłuzy sie .
Szanuje ta decyzje bo uwazam ,ze lepiej przemyslec sprawe niż działać pod wpływem chwilowych emocji .
Na marginesie dodam ,ze Lilka moja rezydentka potrafi podbić serce .....Cały czas to robiła .Pchała się Pani na ręce ,przymilała .I nie wiem czy z tego czasem cos nie wyjdzie .......

Posted

Ups...trochę jednak za szybko się cieszyłyśmy. W takim razie zmienię znowu tytuł wątku, tylko na jaki? No i allegro się skończyło wczoraj więc chyba muszę je przedłużyć, bo już nie ma żadnych chętnych domków chyba, tak?

Posted

Jest - ten w Nowym Sączu.Tyle, że ja o nim nic nie wiem i nie wiem, kto się z domkiem kontaktował lub z kim się ten domek kontaktował.Nowy Sącz- tylko mignęło przed oczami i nikt już nigdzie więcej. Wiem też, że pani jest żywo Misią zainteresowana.Tylko, czy po dzisiejszej prezentacji panienki domek się nie zniechęci ? Mam nadzieję, że nie.Misia potrzebuje czasu, żeby zaufać.Nie jest psem , który rzuca się do całowania każdego , który mizdrzy się i łasi, jak kotek.Misia jest zdystansowana.Jest łagodną, przyczajoną obserwatorką.Z czasem pokocha i okaże swoje przywiązanie.Ale to z czasem właśnie.

Posted

Ludzie na szczęście adoptują różne psy, innym podoba się żywiołowość jednym właśnie dystans do obcych, Misia też znajdzie wspaniały dom tylko trzeba na niego niestety poczekać.

Posted

Hm, już wiem, że wizytę u Pani w Nowym Sączu robiła Andzike. Pani mieszka w bloku z małym synkiem .Pani nie pracuje. Wiek i energiczność potomka z jednej strony , a z drugiej : lęk , dystans i potrzeba spokoju to przepaść dla Misi nie do pokonania.Aktualnie i w tej chwili.Pani szuka pieska , który nie stwarzałby żadnych problemów, a w przypadku naszej suczki to na razie niemożliwe. Nie odmawiam Pani dobrego serca, ale wiem ile pochłania czasu opieka nad tak małym biegającym, skaczącym chłopcem i wiem, ile zajmuje czasu wyprowadzanie na prostą takiego psiaczka.Doba to za mało.I kiedy przyjdzie wybierać zawsze na przegranej jest pies. Pani na pewno znajdzie ślicznego pieska, który będzie wesołym towarzyszem dla jej synka, a my nadal musimy szukać domeczku dla rudej.

Posted

Na prawdę, bardzo Ci wierzymy, ale nie każdy pies nadaje się do każdego domu. Misia ze strachu może - nie tyle ugryźć, co złapać zębami.A tam jest mały chłopczyk.Na pozór spokojna, ale z traumą ;może zostać sprowokowana i nieszczęście gotowe.Wielkiej krzywdy nie zrobi, ale po co komu takie emocje.

Posted

matrioszka2 napisał(a):
Na prawdę, bardzo Ci wierzymy, ale nie każdy pies nadaje się do każdego domu. Misia ze strachu może - nie tyle ugryźć, co złapać zębami.A tam jest mały chłopczyk.Na pozór spokojna, ale z traumą ;może zostać sprowokowana i nieszczęście gotowe.Wielkiej krzywdy nie zrobi, ale po co komu takie emocje.

Zgadzam się całkowicie, lepiej nie ryzykować.

Posted

matrioszka2 napisał(a):
Hm, już wiem, że wizytę u Pani w Nowym Sączu robiła Andzike. Pani mieszka w bloku z małym synkiem .Pani nie pracuje. Wiek i energiczność potomka z jednej strony , a z drugiej : lęk , dystans i potrzeba spokoju to przepaść dla Misi nie do pokonania.Aktualnie i w tej chwili.Pani szuka pieska , który nie stwarzałby żadnych problemów, a w przypadku naszej suczki to na razie niemożliwe. Nie odmawiam Pani dobrego serca, ale wiem ile pochłania czasu opieka nad tak małym biegającym, skaczącym chłopcem i wiem, ile zajmuje czasu wyprowadzanie na prostą takiego psiaczka.Doba to za mało.I kiedy przyjdzie wybierać zawsze na przegranej jest pies. Pani na pewno znajdzie ślicznego pieska, który będzie wesołym towarzyszem dla jej synka, a my nadal musimy szukać domeczku dla rudej.


A co Andzike robiła w Nowym Sączu? :) (z Warszawy jest)
To są wiadomości z maila. Andzike koresponduje z Panią.

Posted

W takim razie zmieniam znowu tytuł i odnawiam allegro. Czy od założenia Misi allegro zaszyły jakieś znaczące zmiany, które należałoby zmienić w opisie na allegro? Bo rudzielec chyba już nie bierze antybiotyku, tak? I z ranką już chyba ok?

Posted

Sankja napisał(a):
A co Andzike robiła w Nowym Sączu? :) (z Warszawy jest)
To są wiadomości z maila. Andzike koresponduje z Panią.

Wizytę robiła Szami z Nowego Sącza, a Andzike miała kontakt z Panią i z Szami mailowy.

Posted

Tu jest wątek psa z historią , której unikniemy.Droga Pani z Nowego Sącza, jeśli Pani czyta wątek Misi, bardzo proszę tam zajrzeć; niewątpliwie zrozumie Pani nasze obawy.Pozdrawiamy Panią i Adrianka.:loveu::loveu::loveu:
http://www.dogomania.pl/threads/181336-MOTO-w-hotelu-u-Leny13..prosi-o-og%C5%82oszenia-i-5z%C5%82-deklaracji!

Polecam Pani ten wątek:;)
http://www.dogomania.pl/threads/177531-MIKROPSY-do-adopcji-%E2%80%93-w%C4%85tek-informacyjny-(prosz%C4%99-nie-pisa%C4%87)

Posted

Bylismy dzisiaj z Misią i Argo na długim spacerze pod lasem ,szlismy piaskowymi drogami i lesnymi scieżkami .Było cudnie.Maja prowadziła Misię ( to był jej punkt honoru bo starsza córka powiedziała ,ze jest za mała i upusci smycz ) .Wywiązała sie super z powierzonego zadania .Misia była wniebowzieta bo tak daleko jesscze nie była .Mozemy wiec domniemywać ,ze dzieci nie beda zagrozone w jej towarzystwie .Maja ( niecałe 4 lata) bawi sie koło niej ,skacze nie raz za blisko przejdzie ze wydawać się moze ze ja nadepnie .Ale Misia wykazuje cierpliwosc .Manipuluje jej przy obrozy ( czasami patrzę na to z pewna obawa ) nigdy nie pokazała zębów .Wita tylko mnie ( w jej wydaniu ) bo nie mozemy mówić w przypadku Misi o tańcu radości na widok opiekuna .ALe ożywia sie znacznie widzac ,ze do niej idę .Ale zawsze kuli sie gdy widzi ,ze wyciągam do niej reke .
Jej po prostu trzeba czasu miłości,akceptacji i zrozumienia .Być moze nigdy nie będzie wylewna i spontaniczna jak inne psy .Ale czy my ludzie wszyscy jesteśmy tacy sami ?
Są ludzie malokontaktowi i bardziej ....A Misia moze nalezy własnie do tych pierwszych ....
Fakt nie przyciąga do siebie ludzi .....Ale czy to znaczy ,ze nikt nie zaryzykuje pokochania jej ??? Ufam ,ze tak nie bęedzie .Ze swojej strony zrobie co w mojej mocy aby otwierała się bardziej na kontakt z nowo poznnaym czlowiekiem .A u nas często goscie są więc popracujemy nad tym .

Posted

Misia jest bardzo adopcyjna, tylko musi mieć czas, za szybko się wszystko wokół niej zmienia.

Nie zdziwię się, jak za miesiąc, dwa sama będzie szukała kontaktu z człowiekiem.

Posted

Misia na pewno się stanie bardziej otwarta na człowieka, tylko musi mieć na to trochę czasu...
Moja sunia jak do mnie przyjechała, to tylko ja mogłam koło niej chodzić, głaskać - a i tak się początkowo kuliła jak do niej podchodziłam, albo robiła się sztywna jak posąg i w ściane się wtapiała. Pół roku trwało aż zaakceptowała moją mamę i mojego TZ na tyle, żeby mogli do niej swobodnie podchodzić i głaskać i żeby się przy tym nie stresowała - nie mówiąc o wyprowadzaniu na spacer - nawet jak byłam mocno chora i miałam 39 stopni gorączki, to musiałam wyleźć z łóżka, ubrać się ciepło i na spacer zasuwać, bo z nikim innym nie mogła wyjść bo mega panikowała... Niestety takie wycofane psiaki potrzebują dużo, dużo czasu i cierpliwości ze stronu opiekuna, a to efekty daje - jestem tego świetnym przykładem z moją suńką.
I mimo, że mam ją już prawie 2 lata, to nie ufam jej jeśli chodzi o kontakt z dzieckiem - nigdy bym jej samej nie zostawiła, nawet jak siedzę z nią w pokoju, przychodzi siostrzeniec (ok 3 lata) i tylko obok niej przechodzi, to ona już ma takie oczy, jakby nie wiadomo co jej chciał zrobić i jestem pewna, że w chwili gdy poczułaby się niepewnie, to mogłaby kąsnać - nie mocno, ale ząbkami by pokłapała.

Dlatego Misia będzie musiała iść do takiego domku, w którym będą cierpliwi i odpowiedzialni ludzie, którzy stworzą jej takie warunki życiowe, w których będzie się czuła bezpiecznie.

Posted

Akrum napisał(a):
Misia na pewno się stanie bardziej otwarta na człowieka, tylko musi mieć na to trochę czasu...
Moja sunia jak do mnie przyjechała, to tylko ja mogłam koło niej chodzić, głaskać - a i tak się początkowo kuliła jak do niej podchodziłam, albo robiła się sztywna jak posąg i w ściane się wtapiała. Pół roku trwało aż zaakceptowała moją mamę i mojego TZ na tyle, żeby mogli do niej swobodnie podchodzić i głaskać i żeby się przy tym nie stresowała - nie mówiąc o wyprowadzaniu na spacer - nawet jak byłam mocno chora i miałam 39 stopni gorączki, to musiałam wyleźć z łóżka, ubrać się ciepło i na spacer zasuwać, bo z nikim innym nie mogła wyjść bo mega panikowała... Niestety takie wycofane psiaki potrzebują dużo, dużo czasu i cierpliwości ze stronu opiekuna, a to efekty daje - jestem tego świetnym przykładem z moją suńką.
I mimo, że mam ją już prawie 2 lata, to nie ufam jej jeśli chodzi o kontakt z dzieckiem - nigdy bym jej samej nie zostawiła, nawet jak siedzę z nią w pokoju, przychodzi siostrzeniec (ok 3 lata) i tylko obok niej przechodzi, to ona już ma takie oczy, jakby nie wiadomo co jej chciał zrobić i jestem pewna, że w chwili gdy poczułaby się niepewnie, to mogłaby kąsnać - nie mocno, ale ząbkami by pokłapała.

Dlatego Misia będzie musiała iść do takiego domku, w którym będą cierpliwi i odpowiedzialni ludzie, którzy stworzą jej takie warunki życiowe, w których będzie się czuła bezpiecznie.



jakbym czytała o mojej Pusi (mała, ruda, skrzywdzona bardzo)
mam ją ponad 6 lat, nie jest już tak przerażona,jak na początku ( sikała pod siebie ze strachu, jak się do niej schylał człowiek) ale brana na ręce wciąż robi się "sztywna, jak kołek", wciąż wielu rzeczy i ludzi się boi, choć nikt nigdy nawet na nią głosu nie podniósł w moim domu, wylewna nie jest -jednak widać, że się cieszy na mój widok - w grudniu będzie 7 lat, jak ja przygarnęłam - bitą i kopaną na ulicy (ciężarną w dodatku)
takie skrzywdzone pieski nie potrafią chyba cieszyć się "szaloną radością".... choć moj Misiek...(też mały, rudy ;))

Misia potrzebuje czasu, żeby w pełni odzyskać "radość życia", uwierzyć, że już nikt jej nie skrzywdzi

a dla pani z Nowego Sącza mam.... (od środy) ślicznego, młodziutkiego i bardzo wesołego pieseczka - zrobi wszystko dla kontaktu z człowiekiem, uwielbia dzieci - wczoraj "ściągnął" z sąsiedztwa całą ich gromadkę swoim radosnym poszczekiwaniem - gdyby nie odległość, serio bym taka adopcję rozważała

Posted

Tak sobie myślę że szkoda że Misia nie trafiła do domowego DT :( U Funi jest jej na pewno bardzo dobrze, a Funia sama wychodzi z siebie żeby ruda się otworzyła, ale gdyby miała kontakt z człowiekiem cały czas i przy okazji z innymi nieznajomymi ludźmi to pewnie szybciej udałoby się jej przezwyciężyć te lęki i łatwiej udałoby się wyeliminować te niefajne zachowania.

Posted

Misia nie jest w boksach z innymi psami.Nie biega razem z nimi na wybiegu, więc inne psy jej nie stresują.Z rozmowy z funią wiem, że Misia jest cały czas z właścicielami w domku hotelowym, gdzie gospodarzą .Wciąż jest w zasięgu ręki.Kiedy tylko ma ochotę, podchodzi, kładzie się blisko , sygnalizując, że chce być blisko ... choć nie za bardzo.
No, ale to dopiero miesiąc.Miesiąc normalności i poczucia bezpieczeństwa.

Posted

Pamiętasz matrioszko moją Frytkę.
Kiedy ją przywieźli najbardziej potrzebowała spokoju, nie chciała natręctwa. Do dzisiaj kiedy chce to przychodzi, kiedy nie chce to zaszyje się gdzieś w domu, że trzeba ją szukać. Ma takie dni, że siedzi przytulona do człowieka, ale długie głaskanie ją wkurza i odchodzi. Nie jest takim pieszczochem jak inne psy. Te straszne przeżycia odcisnęły ślad na jej psychice.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...