Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 311
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Czarodziejka napisał(a):
Emilio - najłatwiej jest dać kasę. Ciężko jest z resztą ;)


Czrodziejko, odpowiem szczerze, ze masz racjé- jesli sié kasé ma oczywiscie. Ale tym psom wlasnie tego potrzeba, nie zaprzeczysz? Prawdziwa tragedia jest jak chce siépomóc ale nie ma za co. I ja to rozumiem. Myslisz ze nie wolalabym siedziec w Polsce otoczona gromadká tymczasów i zbierac na nie kasy? To wspaniale poswiécenie, ale akurat deficytowym towarem jest kasa. Nie raz i dwa widzisz ze kasa równa sié zycie, to jest smutne, ale prawdziwe...

Posted

emilia2280 napisał(a):
Nie popadajmy w paranojé. Wiosna nie pisze nigdzie ze ona pomaga psom hotelowym za nic- ma z tego jakies pieniádze (choc osobiscie nie sádzé zeby wielkie, przy malych, jak na hotel stawkach i ciáglych inwestycjach w niego) ale to nie wszystko. Ma hotel, zeby jakos zyc, a za reszté albo mozna kupic torbé Chanel, albo zainwestowac w bezdomniaki (Wiosna ma ich kilka wlasnych, nie wiem czy swoje, czy na bezplatnym dt, ale sá, w tym KON- Emil).

Nie pisalam ze osoby zarabiajáce na psach sá zle- ale niech nie piszá ze robiá to za nic i TYLKO z dobrego serca, bo po prostu inaczej ich na to nie stac i ok,ale nie mówmy to o charytatywnosci takiego dzialania. Za zwrotem kosztów karmy i weta- to jest charytatywna pomoc psom, za kasé juz nie. Ktos dajé kasé za darmo, ktos inny opiekuje sié psem za darmo, to jest uczciwe. Ale wybór wolny, niektórzy wolá dawac kasé za darmo na zarobek dla innych, ale niech siénie ludzá ze poza nimi ktos psu pomaga za darmo, bo tak nie jest. I dt platne nie ma prawa brac kwot jakie bierze hotel, który placi skladki miesiéczne- to juz jest nie fair.
n

Moze gdyby Wiosna od poczatku jasno napisala,w czym widzi problem,to nie byloby tej dyskusji.Mimo tego,ze napisala,ze"nic do mnie nie ma",to jednak poczulam sie zaatakowana.Napisala,ze zarabianie na bezdomniakach nie jest dobre,wrecz niemoralne.Robi dokladnie to samo.Dla mnie to hipokryzja.
Zaproponowala mi,zebym zarabiala na czyms innym,otworzyla np warsztat samochodowy albo zajela sie handlem .Uzyla wyrazenia "zachciewajki"piszac o tym,na co probuje zarobic.Troche zbyt wiele powiedziane,jak na osobe,ktora "nic do mnie nie ma".

Posted

Emilio droga
Prawdziwy jest fakt, że egzaltacja tłumu w sieci doprowadza do beznadziejnych sytuacji w realu. Każdy bierze dla siebie tyle psich sierot ile jest w stanie sam utrzymać. I to są jego psy. Tymczasy to wspólna inicjatywa kilkunastu osób. Dlaczego cała odpowiedzialność za los obecny i przyszły ma spoczywać na osobie, która akurat dała psu swoją opiekę?
Nie wiesz, jak to wygląda?
Dlaczego sunia jeszcze nie wysterylizowana? Czemu je taki syf, powinna dostawać lepszą karmę! Czemu jej pazurków nie przycinasz? Byłaś u weta? To jakiś konował! Jedź najlepiej na SGGW!Ona musi brać takie lekarstwo, bo mojemu pieskowi pomogło!Powinnaś zakropić jej oczy! A do reszty na wątku: sunia jest zaniedbana i trzeba jej poszukać innego tymczasu!
Dodam, że o pieniądzach nikt nie pisze, a ty powinnaś je po prostu mieć. To jest rzeczywistość ;)
Dlatego ja jestem za odpowiedzialnością zbiorową za DT - u osoby prywatnej, czy też w hoteliku. Zauważ, że większość osób na Dogo ma już jakieś psy i koty. Biorą kolejne, bo nie sposób przejść obojętnie wobec nieszczęścia. Nie wszyscy mogą sobie pozwolić na charytatywność. Ja mam na myśli normalne tymczasy, nie jakieś wygwizdane w kosmos ceny za pobyt w szopce.
Jeżeli ktoś lubi zajmować się psami, to lepiej, żeby to robił właśnie on, niż ktoś, kto nie ma do tego serca, ale umie robić biznes. Jeżeli wszyscy, którzy w jakiś sposób pomagają psom za niewielkie pieniądze mieliby teraz za twoją radą pójść zarabiać w warsztatach, bo to wstyd brać kasę za bezdomniaki, to kto zajmowałby sie tymi psami? Czasem wymagają większej uwagi niż wypad na qupę przed klatkę schodową i żarcie raz dziennie.
Spojrzałam na stronę Hoteliku Amok. Piękne kojce, wszystko jak z bajki i ceny też adekwatne. Za dodatkowe usługi dodatkowe opłaty. Każdy właściciel ukochanego czworonoga będzie zachwycony i chętnie zapłaci za pobyt psa w takim przybytku. Racja?Nie jestem oburzona - wszystko pięknie i może służyć przykładem innym raczkującym w branży.
Natomiast.
Jeżeli jesteś akurat w gronie osób płaczących nad losem jakiejś sieroty i rozważasz jej pobyt w takim hoteliku, to musisz również rozważyć koszt. Zgadza się? Czy będziesz agitować o darmowe miejsce? Trzeba będzie wozić psa do weta, czyścić mu uszy, robić zastrzyki. Kto za to zapłaci, żeby ktoś się mógł tym zająć? Hotel = zlecenie, więc opłata stosowna.
Komu powierzysz odpowiedzialność za tego wspólnie wyciągniętego psa? Hotelikowi? Zawsze jest to ostatnie ogniwo - tymczasowy opiekun. I tylko i wyłącznie kwestią jest, jak on widzi swoją pracę - bo to jest praca, na efekty której czeka kilkanaście - kilkadziesiąt osób. I zapewniam cię, że wśród nas nie ma chyba osoby, która uznałaby, że to JUŻ - już ma wszystkie swoje biedy i teraz dba tylko o nie. Bo je wyciągnęła z dobrego serca ze schronu. Nie, bo razu pewnego znów wchodzi na forum i czyta o kolejnych tragicznych przypadkach i stara się jakoś działać, bo sama już nie da rady wziąć na siebie kolejnego przypadku. Nie ma kasy, warunków, tz się nie zgadza itp. Robi więc co może - bierze na odpłatny DT, lub deklaruje pieniążek...cokolwiek.
I nie rozumiem, może uważasz, że jęczenie na wątkach jest bardziej szlachetne niż branie odpowiedzialności za wspólnie wyciągnięte ze schronu psy za jakąś niewielką opłatą? Ja nie mam na myśli szopy z przeciekającym dachem na odludziu za 450 zł /mc + karma, zwrot kosztów za rzekomą wizytę u weta i paliwo + koszty dodatkowe za ruszenie palcem.

Posted

powiem jeszcze, ze właścicielka hotelu Amok, właśnie przyjęła do siebie 11 bid wyciągniętych ze strasznego miejsca(zamykając sobie możliwość przyjęcia prywatnych psów od innych właścicieli a tym samym większego zarobku!!!)....A wszystko za kwotę jaką nieraz ktoś za małego pieska na tymczasie bierze...
naprawdę wspaniała osoba!!!

Posted

Hmm.. Yumanji, teraz to ja mam wrażenie, że Ty masz coś do mnie :roll:
Ja pisałam najbardziej ogólnie, jak się tylko da, a Ty wzięłaś sobie wszystko do siebie, a i warsztatu nie odpuścisz, choć sensu, jak sądzę, nie zrozumiałaś.
Napisałam jasno - zarabiaj sobie na czym chcesz, NIC MI DO TEGO. Forum jednak jest po to, aby swoje opinie jasno wyrażać - i to właśnie czynię.
Bo mnie, widzisz, smuci fakt, że nie ma już w zasadzie bezpłatnych DT. Są hotele i płatne dt, przy czym, jak już napisałam, płatne DT roszczą sobie takie same opłaty jak i hotele, choć nie płacą żadnych podatków, nie ponoszą w zasadzie żadnych inwestycji, a i działają nielegalnie.
Czy ja jestem hipokrytką? Nie sądzę. Ja owszem, prowadzę hotel. Mam łącznie około 20 psów, około 10-12 w hotelu, 6 własnych i tymczasy moje własne, nie opłacane przez nikogo. Do tego mam konie i wspomnianego już Emila - też na tymczasie moim, jedynie ja (i mój mąż) opłacam to, co to konisko przeżre i czego potrzebuje - i szukam mu domu w międzyczasie.
Hotel, jak dobrze idzie, zarabia na utrzymanie moich tymczasów i moich psów. Na konie i wszelkie moje wydatki "życiowe" "domowe" czy jakiekolwiek inne zarabiam szyjąc sprzęt dla zwierząt. Czasem podpieram się jakimś bazarkiem, jak mi brakuje a tymczasów mam sporo.

Ja nie twierdzę, że to jest jedyna słuszna droga. Ale jakaś jest na pewno, a skoro na Dogo jesteśmy aby pomagać, to może warto to przemyśleć.

Może jestem idealistką, chciałabym, aby świat był lepszy. Chciałabym, aby jeden człowiek doceniał wkład i poświęcenie innego. Może wierzę w Dogomaniaków za bardzo - w tych niektórych oczywiście, bo znam dogo niestety też z tej gorszej strony. Ale wiem, że jeśli jest impuls, jest zwierzę potrzebujące - to można ruszyć tłum i znaleźć dla niego pomoc.

...
Problem jest też chyba w pojęciach. Czas już chyba na Słownik Dogo ;) Bo myli nam się wszystkim wszystko. Dla mnie hotel to płatne miejsce, gdzie w dobrych warunkach i pod dobrą opieką można psa przechować. DT to osoba która ma pod opieką bezdomniaka/ki i zajmuje się nimi we własnym zakresie, na własny koszt. Płatny dt - jak już napisałam, to trochę pomieszanie, ale chyba tu każdy wie, że to nieoficjalny domowy mały hotel.
Pomaganie - to dla mnie dawanie czegoś od siebie, bez zarabiania. Hotel nie pomaga, tymczas pomaga. Płatny transport nie pomaga, podwiezienie psa pomaga.

Może tak będzie jaśniej.

p.s. Yumanji, ja naprawdę nie jestem czepliwa, nie zwykłam pisać z drugim czy trzecim dnem. Ja doskonale wiem, że są hotele gdzie liczy się 15 czy 20zł za psa i nie ma żadnego tymczasowania darmowego, ja nikogo nie oskarżam. Ja piszę o tym, co MOŻNABY zrobić, gdyby przy każdym hotelu był jeden, jedyny DT :roll:
Wierz mi, ja wiem jaką pracą jest hotelowanie bezdomniaków, ja mam to u siebie i znam doskonale. Ale skoro ktoś zdecydował się na hotel dla bezdomniaków, to nie powinno być to tylko dlatego, że lubi psy - taki ktoś powinien być szkoleniowcem, mieć hotel dla psów na czas wyjazdu właścicieli, być fryzjerem czy innym jeszcze psiarzem. Hotel dla bezdomniaków powinny zakładać osoby, które CHCĄ POMÓC i lubią psy.
Ale może istotnie ja jestem idealistką i czas już na mnie do przeszłości ;)

Posted

Nic do Ciebie nie mam,bo Cie nie znam.Nie lubie tylko,kiedy ktos chocby sugeruje ,co powinnam zrobic.Nie podoba mi sie Twoj protekcjonalny ton.Rozumiem to,co piszesz,ale nie podoba mi sie to.Moze ,prawda?
.Dlaczego ktos ,kto prowadzi hotel dla bezdomniakow,
"powinien"dodatkowo zajmowac sie czyms innym?bo Ty tak twierdzisz?
Lubisz szyc sprzet?Szyj.Ja nie chce.I nie chce,zebys mi sugerowala robienie czegokolwiek innego.Jestem obrzydliwa i bede zarabiac na bezpanskich psach.I smiem twierdzic,ze Im pomagam.Wolno mi.
Moglabym Ci przyslac formularze moich adopcji,pocztowki z wakacji przysylane przez tych,ktorym wyadoptowalam jakas bide,ale nie chce mi sie.Nie bede tez pisac,ile zwierzat mam w domu ,kto mi ile wcisnal,a
ktore sa te znalezione przeze mnie.
Chce zarabiac na "zachciewajki",na rachunki za prad,przyda mi sie wreszcie moze samochod,wszak ciagle jezdze do weta i po karme dla psow.Aparat fot,bo sie jeszcze nie dorobilam,a psom trzeba robic zdjecia.
Moze telewizor jakis uzywany kupie,bo dzieciaki sie wstydza latac do sasiadow.A wczoraj przyjechal bezpanski pies i z kasy,ktora na Niego dostalam kupilam sobie krem pod oczy.Pojde do piekla za to !

Posted

[quote name='Czarodziejka']
Jeżeli jesteś akurat w gronie osób płaczących nad losem jakiejś sieroty i rozważasz jej pobyt w takim hoteliku, to musisz również rozważyć koszt. Zgadza się? Czy będziesz agitować o darmowe miejsce? Trzeba będzie wozić psa do weta, czyścić mu uszy, robić zastrzyki. Kto za to zapłaci, żeby ktoś się mógł tym zająć? Hotel = zlecenie, więc opłata stosowna.
Komu powierzysz odpowiedzialność za tego wspólnie wyciągniętego psa? Hotelikowi? Zawsze jest to ostatnie ogniwo - tymczasowy opiekun. I tylko i wyłącznie kwestią jest, jak on widzi swoją pracę - bo to jest praca, na efekty której czeka kilkanaście - kilkadziesiąt osób. I zapewniam cię, że wśród nas nie ma chyba osoby, która uznałaby, że to JUŻ - już ma wszystkie swoje biedy i teraz dba tylko o nie. Bo je wyciągnęła z dobrego serca ze schronu. Nie, bo razu pewnego znów wchodzi na forum i czyta o kolejnych tragicznych przypadkach i stara się jakoś działać, bo sama już nie da rady wziąć na siebie kolejnego przypadku. Nie ma kasy, warunków, tz się nie zgadza itp. Robi więc co może - bierze na odpłatny DT, lub deklaruje pieniążek...cokolwiek.
I nie rozumiem, może uważasz, że jęczenie na wątkach jest bardziej szlachetne niż branie odpowiedzialności za wspólnie wyciągnięte ze schronu psy za jakąś niewielką opłatą? Ja nie mam na myśli szopy z przeciekającym dachem na odludziu za 450 zł /mc + karma, zwrot kosztów za rzekomą wizytę u weta i paliwo + koszty dodatkowe za ruszenie palcem.

"Nie ma kasy, warunków, tz się nie zgadza itp. Robi więc co może - bierze na odpłatny DT". Duzo mozna by rzec, ale juz takie przypadki byly ze tz sié nie zgadzal a potem psy otrul... Jesli nie ma warunków i tz sié nie zgadza, to wybacz, ale to nie jest odpowiedzialny dt, który mimo jazdy w domu wezmie nieznanego psa, który zacznie robic na podlogi az tz kaze go zabierac na juz. i to nie osobny przypadek. ludzie chcieliby, ale piéknego pachnácego psa. dostaná kota w worku i przepraszajá ale "przeliczyli sié i to ich przeroslo". ooooo. i co dalej?

to tyle w kwestii bylejakich, naciáganych, "cholernych dt".

[quote name='Asior']powiem jeszcze, ze właścicielka hotelu Amok, właśnie przyjęła do siebie 11 bid wyciągniętych ze strasznego miejsca(zamykając sobie możliwość przyjęcia prywatnych psów od innych właścicieli a tym samym większego zarobku!!!)....A wszystko za kwotę jaką nieraz ktoś za małego pieska na tymczasie bierze...
naprawdę wspaniała osoba!!!

no i chwala jej za to. to sié szanuje i oby inni poszli za jej przykladem.

[quote name='wiosna']Hmm.. Yumanji, teraz to ja mam wrażenie, że Ty masz coś do mnie :roll:
Ja pisałam najbardziej ogólnie, jak się tylko da, a Ty wzięłaś sobie wszystko do siebie, a i warsztatu nie odpuścisz, choć sensu, jak sądzę, nie zrozumiałaś.
Napisałam jasno - zarabiaj sobie na czym chcesz, NIC MI DO TEGO. Forum jednak jest po to, aby swoje opinie jasno wyrażać - i to właśnie czynię.
Bo mnie, widzisz, smuci fakt, że nie ma już w zasadzie bezpłatnych DT. Są hotele i płatne dt, przy czym, jak już napisałam, płatne DT roszczą sobie takie same opłaty jak i hotele, choć nie płacą żadnych podatków, nie ponoszą w zasadzie żadnych inwestycji, a i działają nielegalnie.

...
Problem jest też chyba w pojęciach. Czas już chyba na Słownik Dogo ;) Bo myli nam się wszystkim wszystko. Dla mnie hotel to płatne miejsce, gdzie w dobrych warunkach i pod dobrą opieką można psa przechować. DT to osoba która ma pod opieką bezdomniaka/ki i zajmuje się nimi we własnym zakresie, na własny koszt. Płatny dt - jak już napisałam, to trochę pomieszanie, ale chyba tu każdy wie, że to nieoficjalny domowy mały hotel.
Pomaganie - to dla mnie dawanie czegoś od siebie, bez zarabiania. Hotel nie pomaga, tymczas pomaga. Płatny transport nie pomaga, podwiezienie psa pomaga.


I tu jest pies pogrzebany. Czarodziejko, nie nawolujé zeby kazdy, kogo nie stac na to placil pieniádze charytatywnie, ale pomoc, to tez jest dzialanie charytatywne i nic nie kosztuje - za zwrotem kosztów i nic ponadto. Wtedy to jest dzialalnosc charytatywna, którá bardzo szanujé i wiem ze jest bezcenna. Wtedy az chce sié placic te koszty psa wiedzác ze ja pomagam finansowo, i ta druga strona pomaga- swojá pracá. To jest wyjscie idealne. A jesli ktos chce na psach zarabiac, bo akurat musi dorobic na zycie, to niech nie podaje sié za milosnika zwierzát i ze to jest jego "pomoc" psu. Nie, to nie jest pomoc, to jest biznes. I psiej populacji zadna liczba dt nie uratuje. Nie czarujmy sié. Myslmy nie o tych które uratowalismy,ale o tych które zostaly jeszcze do uratowania- to jest "obraz" jak skutecznie w Polsce podaz psów rosnie nieproporcjonalnie do kwadratu w stosunku do liczby psów uratowanych.

[quote name='yumanji']Nic do Ciebie nie mam,bo Cie nie znam.Nie lubie tylko,kiedy ktos chocby sugeruje ,co powinnam zrobic.Nie podoba mi sie Twoj protekcjonalny ton.Rozumiem to,co piszesz,ale nie podoba mi sie to.Moze ,prawda?
.Dlaczego ktos ,kto prowadzi hotel dla bezdomniakow,
"powinien"dodatkowo zajmowac sie czyms innym?bo Ty tak twierdzisz?
Lubisz szyc sprzet?Szyj.Ja nie chce.I nie chce,zebys mi sugerowala robienie czegokolwiek innego.Jestem obrzydliwa i bede zarabiac na bezpanskich psach.I smiem twierdzic,ze Im pomagam.Wolno mi.
!

To jest butne. Nie sádzé zeby ktokolwiek chcial szyc, bo lubi. Szyje, bo ma glowé na karku i oprócz prowadzenia hotelu i utrzymywania tymczasów dorabia szyciem, zamiast upchnác dodatkowe 5 psów na hotel i miodzio. Takze mozesz szyc albo wykonywac robótki réczne, jak kto woli.

Posted

Tu widac dokładnie, jak zamierzona manipulacja interpunkcją może zmienić znaczenie zdania. Wyjaśnienia i dyskusje jedynie zapętlą temat, a więc dyskutować dalej nie zamierzam :) Pozdrawiam słonecznie.

Posted

ale wątek pędzi :mdleje:

[quote name='wiosna']
U nas ceny wahają się jakoś od 7 do 12zł za dobę, zależnie od psa.

Wiosna czy to znaczy, że ceny sie zmieniły? bo ja kiedyś szukałam po wątkach hotelikowych i u Was były inne - http://www.dogomania.pl/threads/111378-Hotel-%28Wiosna%29
czy to tamten wątek jest nieaktualny? troszkę odbiegam od tematu, ale szkoda, że wątek hotelikowy nie żyje i nie wiadomo jak wyglądają opłaty i wolne/zajęte miejsca - wiem wiem - można dzwonić, ale fajnie jakby takie rzeczy były jasno opisane na wątkach bo to też ułatwia jak się szuka miejsca dla jakiegoś psa

Posted

Dopiero dzisiaj tu dotarłam i odzywam się co by nikt mnie nie posądził o to, że mam gdzieś dogomaniaków ;)

Zostało tu poruszone strasznie dużo kwestii.

Nie wstydzę się napisać, że prowadzę działalność gospodarczą i zarabiam na psach - już prawie 3 lata działa nasz hotelik. Przewinęło sie u nas masę psów, prawie 100 znalazło domy. To moja praca i z tego się utrzymujemy. Ale jest to praca, w którą wkładamy serce i wykonujemy ją rzetelnie i uczciwie. Poza tym jesteśmy dyspozyjni 24h/dobę, bo hotelik to nasza jedyna praca i jak trzeba np. zawieźć psa w nocy do kliniki, to TZ siada i jedzie. Psy mają do dyspozycji kojce zewnętrzne, wewnętrzne oraz nasz dom.
Zarabiamy na siebie, dziecko i dom, ale też nie mamy niedziel, świąt ani urlopów. Coś za coś.

Bezsensu są te wytyczne "jak powinien wyglądać hotelik dla psów w potrzebie". Można oczywiście podzielić się doświadczeniami i informacjami i ulepszyć w miarę możliwości warunki w swoim hoteliku, ale każdy oddający psa indywidualnie ocenia czy warunki mu odpowiadają i czy decyduje się oddać tam psa. Jeśli warunki są typu "szopa" to wiadomo, że klientów będzie niewiele i hotelik umrze śmiercią naturalną. To chyba jasne.
U nas było wielu dogomaniaków i zdaję sobie sprawę, że warunki mamy wizualnie skromne (estetyka niestety kosztuje :-(), ale nikomu to nie przeszkadzało, zwłaszcza psom.

Co do siatki: u nas jest już prawie 3 lata w boksach zewnętrznych i przez ten czas żaden pies się nie skaleczył. Problem natomiast jest taki, że niektóre psy ją rozciągają i robią dziury (możliwość ucieczki), dlatego zmieniamy na sztywne panele, takie mamy w boksach wewnętrznych i świetnie się sprawdzają.
Wylewki mamy betonowe (w boksach wewnętrznych jest linoleum, w boksach zewnętrznych są kawałki dywanów, na których psy bardzo lubią się wylegiwać).

A i jeszcze jedno: nie można mierzyć jedną miarą wszystkich hotelikówi: np. jak nie ma bezpłatnych tymczasów, jak nie bierze częsci kosztów na siebie to jest bez serca i niemoralny. Nie każdy ma możliwości finansowej pomocy i nie każdy mówi o swoich dokonaniach. Hotelik to super biznes, tylko jak się ma tylko to i prowadzi się to z sercem to brakuje na wiele rzeczy...

Dla jasności: mamy bezpłatnego prywatnego tymczasa i nie jest pierwszym. Ale unikamy takich sytuacji z prostej przyczyny: bierzemy pod uwagę, że na którymś z naszych psich weteranów skończy się np. po dwóch-trzech latach kasa. I co niby mam tego psa oddać do schroniska?? Może i nie mam drewna zamiast betonu, ale nie mam też kamenia zamiast serca.

Posted

Czarodziejka napisał(a):
Murko, a czy pod siatką macie fundament? Bo ja w kojcu mam dość głęboki, ale chcę ogrodzić teren wybiegu dla psów i zastanawiam się, czy nie będą kopać.


pewnie 5 psów nie będzie, a szósty owszem :lol: więc lepiej chyba od razu zrobić, albo inaczej zabezpieczyć dół - może coś takiego jak podkłady kolejowe, albo siatka wkopana w ziemię i przy niej wysypane tłuczniem czy jak się to tam nazywa

Posted

Czarodziejko, jeśli masz możliwości czasowe i finansowe;) to zrób podmurówkę.

Cały pomysł na jakąś umowę dogomaniacką z hotelami , z wytycznymi nie wypali- w tej chwili na dogo ludzie posyłają psy do hoteli i dt , które budzą wątpliwości. Osobom z czarnych kwiatków chcą oddać pod opiekę psy:shake: Najpierw wiele osób powinno nauczyć się odpowiedzialnie pomagać, może wtedy byłoby mniej nieszczęść.

Ja mam wrażenie ,że dużo osób uważa iż my -prowadzący hotele po prostu śpimy na kasie. Gdzieś na jakimś wątku ktoś wrzucił takie fajne rozliczenie -jak hotel ma 15 psów po 300zł to ma 4500tyś dochodu :multi: Wcale się nie dziwię ,że potem hotele powstają jak grzyby po deszczu- kto by nie chciał tyle zarabiać;)
Na pewno nieuczciwe hotele zarabiają sporo, ale normalni i uczciwi ludzie z tych 300 zł za psa muszą kupić karmę-i to nie jakieś supermarketowe diabelstwo, często w tej kwocie znajduje się część pieniędzy za które trzeba kupić miskę, koce -bo pies niszczy..a często pies spłaca tez zaciągnięty kredyt pod kojce-jak np w moim przypadku...
Do tego my nie mamy urlopów, nie ma wolnych niedziel...

I nie chodzi mi o to aby ktos nas tu wychwalał i nosił na rękach;)- chce tylko uświadomić ,że mimo iż praca ta to coś co lubię , to jak każda daje czasem ostro popalić.

Posted

A ja sie pod tym podpisuje.
To naprawde bardzo ciezka fizyczna praca. Ja bylam poczatkowo przerazona, kiedy rano nie moglam sie zwlec z lozka, tak mnie bolalo wszystko, bo poprzedniego dnia nosilam hektolitry wody do sprzatania w kojcach ..... Ale do wszystkiego mozna przywyknac, a w szczegolnosci jesli widzi sie, ile nasza praca daje radosci psiakom.
Kiedy obserwujemy, jak z wystraszonych skulonych i siusiajacych pod siebie na widok czlowieka, zaczynaja sie otwierac, uczyc nowych rzeczy od psich towarzyszy, a w koncu zaczynaja machac ogonkiem na widok mojej reki wyciagnietej z psim smkolyczkiem.

Wroce jeszcze do kojcow z siatki, bo sporo sie o tym tez tu pisze.
Mam teraz niewielkie psiaki i na szczescie nie niszcza jej.
Ale zauwazam tez plus takiego ogrodzenia. Kiedy sie wejdzie do srodka kojca obudowanego z 3 stron np. deskami, to czuje sie to zamkniecie .....
Kiedy wchodze do jednego z kojcow siatkowych, to widze wokol przestrzen z kazdej strony, nie czuje sie uwieziona.
A to, ze kojce sa odgrodzone, ma sluzyc jedynie bezpieczenstwu psow. Zeby sie nie pogryzly o jedzenie czy zabawke.
Zadne materialy na kojec natomiast nie uchronia psow przed chorobami czy robalami. Bo psy musza wychodzic z kojcow, a chodza tymi samymi drogami ....
W kazdej chwili moga zlapac wirusa, czy jajeczko robali.

Jesli chodzi o podmurowke, to tez polecam.
Chociaz my mamy akurat wkopane i wbetonowane wysokie dosc krawezniki.

Posted

[quote name='Murka']
Dla jasności: mamy bezpłatnego prywatnego tymczasa i nie jest pierwszym. Ale unikamy takich sytuacji z prostej przyczyny: bierzemy pod uwagę, że na którymś z naszych psich weteranów skończy się np. po dwóch-trzech latach kasa. I co niby mam tego psa oddać do schroniska?? Może i nie mam drewna zamiast betonu, ale nie mam też kamenia zamiast serca.

Murko, to sié chwali, naprawdé. I nie wierzé zeby ze znanych mi dobrych hoteli dogomaniackich, ktokolwiek byl w stanie wywalic psa z 3 miesiácami zaleglosci, jak vide jamor "dogomaniacki" hotelikarz za 450zl na m-c, ku przestrodze:

http://www.dogomania.pl/threads/137823-Straszny-dług-w-hotelu.-Astka-zwrócona-z-powodu-zadlużenia.-Potrzebna-pomoc!

Posted

Czarodziejko, ogrodzenie wybiegu koniecznie z podmurówką. U nas niestety nie ma podmurówki na ogrodzie (w boksach jest) i wiele razy mieliśmy problem z podkopywaniem się. Marzy się nam podmurówka i w ogóle nowe ogrodzenie, ale koszty póki co przerastają nasze możliwości (teren ogromny). Myślimy nad tym intensywnie, taniej chyba wychodzi wkopanie krawężników lub płyt betonowych, na razie po prostu pilnujemy psiaków i kontrolujemy stan ogrodzenia, w newralgicznych miejscach są ułożone pustaki.

Z tym zarabianiem na hoteliku to dokładnie jak pisze Ania: w tych 300 zł są oprócz karmy: cześciowy koszt ZUSu, podatku, rachunków (prąd, woda, gaz, komórki, internet itp.), amortyzacji samochodów, domu, boksów, sprzętu, ogrodu, środki czystości itd.

Posted

Ja mam zrobiona podmurowke do plotu drewnianego(nawiasem mowiac ,idiotyzm z tym drewnem przy psach) .To sie szybciej robi i wychodzi taniej.Plyta ma 50 cm wys,30 zostalo pod ziemia,nikt sie nie podkopuje,
choc mam "kopaczy".Szer tej plyty to 2 m i uzbrojona kosztowala 26 zl.Teraz bede robic wybieg duzy dla psow i wlasnie z tych plyt betonowych,choc nie sa zbyt estetyczne,niestety.
Podpisuje sie pod tym,co pisze Murka ,Zuzia,Ania..ciesze sie,ze miesnie ramion sie wyrabiaja od dzwigania wiader z woda,tylko kregoslupa nie kupie nowego.Kredyt tez jest do splacenia,a chcialoby sie zrobic jeszcze duzo fajnych rzeczy.:lol:
A nawiazujac jeszcze do postu Emilii..moja Mama bardzo lubi szyc.W latach 80-tych urtrzymywala Nas z tego sama.Mogla robic inne rzeczy,jest fototechnikiem,ale wolala szyc i byla w tym swietna.Mysle,ze latwiej Jej bylo czasem do 3 rano siedziec przy maszynie z jakas sukienka ,bo naprawde lubila to,co robi.

Posted

Czarodziejka napisał(a):
Ja dostałam propozycję wkopania płyty betonowej - takiej, jak na płoty. Płot ma zazwyczaj trzy jedna na drugiej. To chyba dobre rozwiązanie.


Dokładnie o takie płyty chodzi.
My teraz sprowadziliśmy takie pod wybieg dla Loriego.
Dobrze jest zapytać czy w betoniarni sprzedają taniej uszkodzone, przecież nikt tego nie będzie oglądał pod ziemią. My dostaliśmy takie płyty za 17zł/sztuka ;)

Posted

Witajcie
Może i napewno nie jest to temat na takie pytanie ale nie wiem gdzie mogłabym je zadać- także liczy się wyrozumiałość. Zastanawiam się nad czymś chodzi o Mosii -nie znam Jej- początkowo brała na tymczas bezpłatny psiaki z dogo-oprócz własnych miała Je na swoim utrzymaniu-póżniej chciała rozwinąć swoją pomoc bezdomniakom i otworzyła hotelik-a potem krótko i wątek został zamknięty-
dlaczego? :roll:

Posted

[quote name='emilia2280']Murko, to sié chwali, naprawdé. I nie wierzé zeby ze znanych mi dobrych hoteli dogomaniackich, ktokolwiek byl w stanie wywalic psa z 3 miesiácami zaleglosci, jak vide jamor "dogomaniacki" hotelikarz za 450zl na m-c, ku przestrodze:

http://www.dogomania.pl/threads/137823-Straszny-dług-w-hotelu.-Astka-zwrócona-z-powodu-zadlużenia.-Potrzebna-pomoc!

no prosze bardzo, jaka akywna kolezanka. a gdzie byłas jak fibi była u mnie, przez tyle miesiecy, co Ty w jej sprawie zrobiłas ? skaczesz po watkach i co, próbujesz mi dupe obrobic ? ze niby co . ze odwiozłem psa ? a gdzie do cholery ja go zawiozłem ? do schroniska ? zawiozłem go do kliniki. opiekunowie zadecydowali aby przetransportowac psa do schroniska. Łatwiej tak podjeac decyzje kiedy psa sie nie widzi kilka mniesiecy i nie ma sie zadnego zwiazku emocjalnego z nim, a jak sie spojrzy mu w oczy to juz nie było im tak łatwo. przez kilka miesiecy, wrzecz ani razu opiekunka nie wypowiedziała sie na wątku fibi, a po powrocie do kliniki nagle sie ujawnia. nie mozna było znaleźć domu przez kilka miesiecy a tak znaleziono w ciągu kilka godzin, wiec czy moja decyzja była zła ?
nie jeden pies ma u mnie zaległosci finansowe, jedna z fundacji opłaciła mi faktury kilka dni temu , a kilka psów od grudnia u mnie mieszkało. Czy ja kiedykolwiek upominałem jakies dziewczyny ze zalegają z kasą ? czy kiedykolwiek wnosiłem o opłaty z góry ?
Poczytaj lepiej wątek Fibi od początku, zobacz ze pomomo iz przed przyjazdem pisały ze nie stac ich na DT to psa mi dostarczono. nie podnosiłem opłat w trakcie wiec sytuacja nie ulegała z mojej strony zadnej zmianie. Ci co choc troche obserowali watek fibi sami widzieli ze ja podnosiłem watek i prosiłem innych aby pomagały bo tam nic sie nie działo. popatrz na strone www przychodni z minska, nawet tam nie ogłaszano Fibi, najlepiej nie robic bazarków, nie ogłaszac i tylko narzekac ze to czy tamto. a czy Ty wiesz gdzie teraz jest Fibi ? widziałas jakies zdjecia ? jestes pewna ze zyje ? Byłas kiedys u mnie? - nie byłas . Wspierałas jakiegos psa co był u mnie ? - tez sobie Ciebie nie przypominam. Nie jestem zadnym "dogomaniackim" hotelikiem. Prowadze normalną dziłalnosc gospodarczą, dla prywatnych ludzi , dla instytucji . a ze dla Dogo i dla róznych fundacji daje 50% zniżki to zle ? Płace podatki, US i od kazdego m kwadratowego bosku podatek do UG choc fryzjer majac na 10m dziennie 30 klientów to ja mam takie same opłąty od 1 psa na tym metrze. Zus i pozostałe wydatki. NIgdy nie pisałem ze transport mam darmowy. A co ze niby przychodnia ma swój darmowy transport od hycla z minska ? a dałabys mu przetransportowac psa do schroniska ?

tu zdjecia fibi jak była u mnie http://jamor.fotosik.pl/albumy/698793.html

Posted

[quote name='jamor']no prosze bardzo, jaka akywna kolezanka. a gdzie byłas jak fibi była u mnie, przez tyle miesiecy, co Ty w jej sprawie zrobiłas ? skaczesz po watkach i co, próbujesz mi dupe obrobic ? ze niby co . ze odwiozłem psa ? a gdzie do cholery ja go zawiozłem ? do schroniska ? zawiozłem go do kliniki. opiekunowie zadecydowali aby przetransportowac psa do schroniska. Łatwiej tak podjeac decyzje kiedy psa sie nie widzi kilka mniesiecy i nie ma sie zadnego zwiazku emocjalnego z nim, a jak sie spojrzy mu w oczy to juz nie było im tak łatwo. przez kilka miesiecy, wrzecz ani razu opiekunka nie wypowiedziała sie na wątku fibi, a po powrocie do kliniki nagle sie ujawnia. nie mozna było znaleźć domu przez kilka miesiecy a tak znaleziono w ciągu kilka godzin, wiec czy moja decyzja była zła ?
nie jeden pies ma u mnie zaległosci finansowe, jedna z fundacji opłaciła mi faktury kilka dni temu , a kilka psów od grudnia u mnie mieszkało. Czy ja kiedykolwiek upominałem jakies dziewczyny ze zalegają z kasą ? czy kiedykolwiek wnosiłem o opłaty z góry ?
Poczytaj lepiej wątek Fibi od początku, zobacz ze pomomo iz przed przyjazdem pisały ze nie stac ich na DT to psa mi dostarczono. nie podnosiłem opłat w trakcie wiec sytuacja nie ulegała z mojej strony zadnej zmianie. Ci co choc troche obserowali watek fibi sami widzieli ze ja podnosiłem watek i prosiłem innych aby pomagały bo tam nic sie nie działo. popatrz na strone www przychodni z minska, nawet tam nie ogłaszano Fibi, najlepiej nie robic bazarków, nie ogłaszac i tylko narzekac ze to czy tamto. a czy Ty wiesz gdzie teraz jest Fibi ? widziałas jakies zdjecia ? jestes pewna ze zyje ? Byłas kiedys u mnie? - nie byłas . Wspierałas jakiegos psa co był u mnie ? - tez sobie Ciebie nie przypominam. Nie jestem zadnym "dogomaniackim" hotelikiem. Prowadze normalną dziłalnosc gospodarczą, dla prywatnych ludzi , dla instytucji . a ze dla Dogo i dla róznych fundacji daje 50% zniżki to zle ? Płace podatki, US i od kazdego m kwadratowego bosku podatek do UG choc fryzjer majac na 10m dziennie 30 klientów to ja mam takie same opłąty od 1 psa na tym metrze. Zus i pozostałe wydatki. NIgdy nie pisałem ze transport mam darmowy. A co ze niby przychodnia ma swój darmowy transport od hycla z minska ? a dałabys mu przetransportowac psa do schroniska ?

tu zdjecia fibi jak była u mnie http://jamor.fotosik.pl/albumy/698793.html

Dziékujé Ci za ten wpis jamor, mialam nadziejéze to zrobisz. Przynajmniej kwestia Twojego "niedogomaniackiego" hotelu jest teraz jasna. W tej kwestii nie mam wiécej pytan.

A to ze odwiozles psa tak sprawnie i ochoczo- tlumaczy sié samo, nie ja muszé to oceniac, ale warto miec taká wiedzé.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...