Ola&Kora Posted November 25, 2006 Posted November 25, 2006 Hehehe, widać jak Hrabia dba o formę! :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Łóżkowa gimnastyka :eviltong: Quote
Dobermania Posted November 29, 2006 Author Posted November 29, 2006 Dziś Lachsio znowu miał krwotok:-( Co prawda mały, ale jednak:-( Bierze leki. Dużo śpi, choć Lajza mu nie daje. Lajza to sunia z Azylu Pod Psim Aniołem, która jest tymczasowo u mnie. Dlatego też mam teraz znacznie mniej czasu, by odwiedzać forum, bo ona wypełnia mój cały wolny czas. Quote
Ola&Kora Posted November 29, 2006 Posted November 29, 2006 Ojej, biedny Lachsio... :-( :-( :-( Oby szybko mu sie polepszyło.... Quote
Dobermania Posted November 29, 2006 Author Posted November 29, 2006 A oto wspomniane zywe ADHD: Quote
Ola&Kora Posted November 29, 2006 Posted November 29, 2006 Hehehe UFO a nie ADHD :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: A czy mi sie wydaje czy sunia ma ranną łapke? Quote
furciaczek Posted November 29, 2006 Posted November 29, 2006 jejciu a juz myslalam ze lachsiu niebedzia mial krwotokow:-( mam nadzieje ze to tylko drobny incydent i sie wiecej niepowtorzy... a sunka slodka:loveu: co ona ma z lapka? Quote
Ania W Posted November 29, 2006 Posted November 29, 2006 Oj widzę, że nie wytrzymałaś długo z pomniejszonym stanem domowników ;-) Mam nadzieję, że Lachsik ma się lepiej...Trzymam kciuki! Pozdrawiam...i myślę , że Corgiszonka też by się do pozdrowień dołączyła, gdyby mogła ! ;-) Quote
Dobermania Posted November 30, 2006 Author Posted November 30, 2006 Nie, nie wytrzymałam, Aniu, chęć pomocy jest silniejsza ode mnie <wali głową w biurko> Złota myśl na ten miesiąc: IM WIĘCEJ PSÓW GOSZCZĘ U SIEBIE TYMCZASOWO, TYM BARDZIEJ DOCENIEM LACHSA. TO JEST PIES IDEALNY. KOCHAM, KOCHAM, KOCHAM!!! Sunia roznosi mieszkanie, tryska energią, szkoda, że niewyczerpaną - godzinne spacery kilka razy dziennie to za mało :placz: Nie daję rady. Czuję się stara, coś mi w krzyżu strzeliło i nie mogę się ruszać. A ona prawie w ogóle nie sypia! :crazyeye: Jak dziecko z ADHD, tyle że dzieci tak wysoko nie skaczą... Łapkę ma już zagojoną - to po wnykach :placz: Biedna, ma ją trochę krzywą i z duuużą blizną, ale chodzi i biega jakby nigdy nic. Nie mam na nic czasu, na chwilę tylko wpadam na dgm. Quote
Vectra Posted November 30, 2006 Posted November 30, 2006 Dobermania napisał(a):Nie, nie wytrzymałam, Aniu, chęć pomocy jest silniejsza ode mnie <wali głową w biurko> Złota myśl na ten miesiąc: IM WIĘCEJ PSÓW GOSZCZĘ U SIEBIE TYMCZASOWO, TYM BARDZIEJ DOCENIEM LACHSA. TO JEST PIES IDEALNY. KOCHAM, KOCHAM, KOCHAM!!! Sunia roznosi mieszkanie, tryska energią, szkoda, że niewyczerpaną - godzinne spacery kilka razy dziennie to za mało :placz: Nie daję rady. Czuję się stara, coś mi w krzyżu strzeliło i nie mogę się ruszać. A ona prawie w ogóle nie sypia! :crazyeye: Jak dziecko z ADHD, tyle że dzieci tak wysoko nie skaczą... Łapkę ma już zagojoną - to po wnykach :placz: Biedna, ma ją trochę krzywą i z duuużą blizną, ale chodzi i biega jakby nigdy nic. Nie mam na nic czasu, na chwilę tylko wpadam na dgm. no to masz wesoło :evil_lol: :evil_lol: Quote
Alicja Posted November 30, 2006 Posted November 30, 2006 Trzymam za zdrówko Hrabiego;) Mała jest zabójcza takie roześmiane ma pycho ...a łapka no cóz przecież najwazniejsze ze chodzi i jej nie boli:multi: Quote
Dobermania Posted December 1, 2006 Author Posted December 1, 2006 No, najważniejsze, że nie boli, owszem. Ona bryka jak, za przeproszeniem na speedzie! :shake: Niestety, dziewczyny, ja nie daję już rady :shake: Marzy mi się inny świat:shake: Świat, w którym ludzie nie są bezmyślni, okrutni, nie zakopują żywcem szczeniąt, nie topią ich, nie wystawiają półżywych w kartonach na śmietnikach, nie rozmnażają bez umiaru, nie porzucają na drodze, wyrzucając z pędzącego samochodu, nie przywiązują do drzew. Marzy mi się świat, w którym wszyscy opiekunowie zwierząt mają odpowiednią wiedzę na temat ich psychiki i umieją właściwie je prowadzić. Ple, ple, ple. Mrzonki. Wiem, że to nierealne i nie możliwe, więc tym bardziej jestem sfrustrowana. Wkurza mnie to, że nie mam dość czasu i pieniędzy, by pomóc tym wszystkim zwierzętom, którym pomóc bym chciała. Chciałabym mieć więcej siły i cierpliwości. Nie poddawać się :shake: Dzisiaj muszę zawieść Lizę do schroniska {Liza /laiza/, ale ja nie lubię pisać fonetycznie po polsku}, nie mogę zawalać studiów, a ona potrzebuje, by ktoś poświęcił jej przynajmniej na początku baaardzo dużo studiów. Chciałabym mieć środki, możliwości i przede wszystkim właśnie siły, żeby pomóc jej i innym psom:shake: Jest mi tak smutno... Dziś znowu przez nią całą noc nie spałam, ona się w ogóle nie męczy! :shake: A nie dostaje wcale wysokokalorycznej karmy, chadzałam z nią na długie spacery, ale teraz nie daję już rady. No i mój Lachs też wymaga opieki. Quote
simbik Posted December 1, 2006 Posted December 1, 2006 Nie zamartwiaj się i tak robisz dla psiaków o wiele,wiele więcej niż przeciętny Polak nawet pomyśli że mógłby zrobić. Też miałam trochę tymczasowych domowników i wiem co to znaczy i jak ciężko jest to pogodzić z pracą i nauką. Teraz musiałam się na jakiś czas wycofać, właśnie dlatego że potrzebuje więcej czasu poświęcić mojimi zwierzakom jak i pracy zawodowej. Pewnych rzeczy przeskoczyć się nie da. Jak nie teraz to później:lol:, cała masa czasu przed nami. Quote
furciaczek Posted December 1, 2006 Posted December 1, 2006 Dobermaniu robisz bardzo duzo dla psiakow... wiekszosc ludzi potrafi tylko paplac ozorem ale nic nierobic zeby chociaz jednemu zwierzakowi ulzyc:shake: teraz lachsiu jest najwazniejszy i musisz myslec przedewszystkim o nim... i napewno jeszcze niejednemu psu pomozesz :) a za lachsia caly czas trzymam kciuki Quote
Ania W Posted December 1, 2006 Posted December 1, 2006 Niestety świat jest tak ułożony ,że są istoty silniejsze i te słabsze (zwierzęta, dzieci , ludzie chorzy). A wśród tych silniejszych sa jeszcze najsilniejsi i najwrażliwsi i ty do nich należysz ! Im dłużej staram się pomagać tym słabszym, tym bardziej się utwierdzam w przekonaniu, że wymaga to ogromnej siły... Nigdy nie będziesz mogła pomóc wszystkim bo wszyscy to ...nikt. Ty pomagasz Lachsowi , Corgi , Lizi ( nie wiem jak odmienić;-) ), a wiem , że to nie wszystko ! I popatrz to już trzy istotki, o których wiem ;-) Nawet jeżeli Liza wróci do schroniska to zrobiłas dla niej bardzo dużo! Teraz już wiadomo, że jest baaardzo energiczna, wymaga dużo uwagi i pracy (przynajmniej na początku , tak jak pisałaś ). Ta wiedza może oszczędzić jej i jej potencjalnej nowej rodzinie wielu rozczarowań. Jesteś bardzo dzielna! A gdybyś chciała kiedyś na tymczas pieska z Węgrowa to tylko daj znać ;-) Quote
Ola&Kora Posted December 2, 2006 Posted December 2, 2006 Cześć Dobermania! :p Nawet nie wiesz, jak bardzo dużo robisz dla zwierząt! Sójrz chociażby na mnie - ledwo co jakiś czas pojade do schromu i zawioze im troche potrzebnych rzeczy, niedawno podkarmiłam jednego psa który błąkał się koło bloku... a poza tym nie moge zrobić nic! Mieszkam jeszcze z rodzicami, którzy denerwują się nawet jak czasem pojade do tego schroniska...:/ Za to pomogłaś już aż trzem psom!!! To wydaje się niewiele, ale pomyśl ile znaczy to dla tej trójki ;) ;) Trzymaj się, bedzie dobrze :* I 3mam kciuki za zdrowie Lachsia ;) Quote
Ania W Posted December 2, 2006 Posted December 2, 2006 Dobermanio, na poprawę humoru zajrzyj na wątek Corgi...Już są wieści z jej nowego, docelowego domku i zdjęcia ! :-) Zaznaczam, że ja wiem o trzech konkretnych psach, którym pomogłaś , ale z naszej rozmowy wynikało, że tymczasowo mieszkało nie jeden psiak ;-) Podrap Lachsia ode mnie! Quote
Dobermania Posted December 14, 2006 Author Posted December 14, 2006 Kochane Cioteczki, dziękuję Wam za te ciepłe słowa, wtedy byłam już bardzo zrezygnowana i zmęczona, wiem, że są tacy, którzy nie pomagają wcale, ale jako perfekcjonistka wciąż zadręczam się, że mogłabym zrobić więcej, więcej, więcej... Trzy. Cóż znaczą trzy wobec ogromu cierpiących:-(? O większości nawet nie wiem! :shake: Aniu - strasznie się cieszę, o Corgiszonku kochanym myślałam i zastanawiałam się, jak się miewa. Olu - ja też mieszkam z rodzicami, tzn. z mamą, która do tego nigdy nie lubiła psów, ale tak ją zadręczałam zdjęciami skatowanych bid i opowieściami ze schroniska i - ogólnie - życia, "pieskiego" życia, że MUSIAŁA godzić się na to, bym mogła pomagać:) I jestem jej za to ogromnie wdzięczna, bo wiem, jak bardzo przeszkadza jej bałagan, itp. Furciaczku, Simbiku - też dziękuję. :calus: :calus: :calus: :calus: :calus: :calus: :calus: :calus: :calus: :calus: :calus: Quote
furciaczek Posted December 14, 2006 Posted December 14, 2006 kochana dobermaniu strasznie sie ciesze ze cie widze :) napisalas COZ ZNACZA TRZY WOBEC OGROMU CIERPIACYCH... dla tych trzech znaczy to bardzo duzo,dalas im szanse na nowy dom, przywrocilas radosc w tych pieknych psich oczkach, napelnilas ich serduszka nadzieja na lepsze jutro. a i ludziom przywracasz wiare w czlowieka:loveu: napisz jak tam sie Lachsiu miewa, martwilam sie tak dlugim brakiem wiesci ale skoro nic nienapisalas to niemoze byc zle:p Quote
Ania W Posted December 14, 2006 Posted December 14, 2006 No nie!! Jak to tylko 3 ??? Popatrzecie sami na Corgi! Jedna z podopiecznych Dobermanii dla niewtajemniczonych :-) Tak było: Przecież ona nie byłaby tam dobrze leczona. Zapewniłaś jej dom tymczasowy i tym samym szansę na nowy. Nie piszę tego tylko, żeby ci humor poprawić (no może trochę tak;-) ), ale dlatego żeby podkreślić jak ważny jest dom tymczasowy, bo wtedy można dowiedzieć się jak pies zachowuje się "u ludzi" , jak z czystością, jak z innymi psami...itp. Corgi(już po operacji) na spacerze z Lachsem (coś taki niewyraźny wyszedł ;-) ) i w nowym domu ! I nigdy więcej nie chcę słyszeć "tylko" ! ;-) Quote
Dobermania Posted December 15, 2006 Author Posted December 15, 2006 Tak jest! ;) No, Lachsio taki niewyraźny często wychodzi, bo bryka! W koncu to dobcio:) Mam dla was kilka zdjątek z moim chorutkiem, przed nami seria badań i pewnie definitywna zmiana leków :shake: A Lizunia biega przed kuchnią (całe szczęście, bo tam prędzej ją ktoś dojrzy, postaram się niedługo wybrać do niej z aparatem). Tu jeszcze Corgiszonek... Oczywiście na swojej ukochanej szmatce:eviltong: A tak śpimy z moim synkiem :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: Tzn. on śpi a ja oglądam TV :cool3: :evil_lol: :cool3: "DO PIERSI PRZYYY... YYY... PRZYSTAW PSA!" :D:D:D:D:D Quote
Vectra Posted December 15, 2006 Posted December 15, 2006 hahahahaha pies morderca :evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol: witaj , miło cię znowu czytać :multi: :multi: :multi: Quote
Dobermania Posted December 15, 2006 Author Posted December 15, 2006 Otóż to, wiadomo wszem i wobec;) Ciebie też:) Quote
Dobermania Posted December 15, 2006 Author Posted December 15, 2006 Mam tu jeszcze to, co wklejam na konkurs na zdjęcie grudnia:cool3: :cool3: :cool3:: "Hajjj-ja! Karate dog!" "Ło, Jezu! Zabiłam Lachsa!" Quote
Shikka Posted December 15, 2006 Posted December 15, 2006 Cudne foteczki :loveu::loveu: Śledzę wątek z ukrycia, i mam nadzieję że z Szanownym Panem wszystko w porządku :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.