Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

minia7 napisał(a):
:loveu: A ja to czuję, że to będzie DS :loveu:


właśnie minia - cicho! .... ja już i tak pisałam, że nie zdziwię się jak okaże się że Myszka jest kompletnie nieadopcyjna ;)

  • Replies 595
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Niestety po kastracji wyszły komplikacje. Nemuśkowi zrobił się krwiak. Dzisiaj byłam dwa razy u weta, jutro znowu idziemy. Oby jak najszybciej mu się to wygoiło.
Myszka zaczęła włazić na kanapę, uwielbia się na niej wylegiwać, a w nocy przychodzi do mnie spać. Mysia czuje się coraz lepiej, kaszel już prawie jej przeszedł. Dzisiaj dorwała sznurek i bawiłyśmy się w przeciąganie, o piłeczkach już nawet nie pisze- wszyscy już wiedzą jak je uwielbia. Ogólnie dzień minął dość dobrze po za stresem u weta.

Posted

Rano mocno miał opuchnięte, zrobiła mu się wielka bania, po południu jak poszliśmy wyglądało już trochę lepiej . Wet to nakłuł i spuścił z tego sporo krwi, dostał jeszcze leki przeciwzapalne. Jutro rano idziemy znowu się pokazać i zobaczymy co dalej.

Posted

estera84 napisał(a):
Rano mocno miał opuchnięte, zrobiła mu się wielka bania, po południu jak poszliśmy wyglądało już trochę lepiej . Wet to nakłuł i spuścił z tego sporo krwi, dostał jeszcze leki przeciwzapalne. Jutro rano idziemy znowu się pokazać i zobaczymy co dalej.

A jakie miał szwy?
Moja wetka twierdzi, ze obrzęk to normalna sprawa i tego się nie rusza jeśli nic ponad to się nie dzieje.

Posted

Szew ma jeden do wyciągnięcia. Spuchnięte miał bardzo mocno, nawet wet się wystraszył jak to zobaczył, a po za tym jak pisałam wcześniej zrobił mu się tam krwiak, do tego sączyła się z tego krew. Dzisiaj miał to dokładnie oczyszczone, dostał leki przeciwzapalne i antybiotyk. W poniedziałek idziemy do kontroli, chyba że będzie się coś działo to wtedy będziemy dzwonić.

Posted

Nemo czuje się coraz lepiej, chociaż na razie i tak większość czasu spędza schowany pod łóżkiem, wychodzi tylko na jedzenie(apetyt mu dopisuje) i na spacerki.
Myszka czuje się świetnie, w domu nie odpuszcza mnie na krok, musi mieć mnie cały czas na widoku. Głosik ma nadal zachrypnięty, jak trochę dłużej poszczeka to całkowicie traci głos, ale ten głosik już jej chyba taki zostanie, bardzo rzadko jej się zdarza żeby szczekała. W tym tygodniu przejdziemy się do weta na obcięcie pazurków. Biocan M miała dwie dawki, ta trzecia naklejka to coś innego, więc czeka ją jeszcze trzecia dawka.

Posted

tak i to jeszcze teraz w sierpniu. To zapytaj proszę weta ile taka szczepionka będzie kosztowała. A powiedzcie mi jaka jest wogóle sytuacja Myszki?ona ma jakieś ogłoszenia porobione?czy łudzimy się że zostanie u cioci Esterki:D:)

Posted

Dlatego w tym tygodniu idziemy do weta i od razu wszystko załatwimy. Niestety na razie muszę pozostać przy DT, Andrzej(mój mąż) ma coraz częściej ataki duszności, a niestety nie wiemy jakim alergenem jest to spowodowane.

Posted

Myszka oczywiście zostanie u nas tyle ile będzie trzeba, chociaż wiem że będzie mi bardzo ciężko ją oddać bo zdążyłyśmy się do siebie bardzo przywiązać.

Posted

estera84 napisał(a):
Rano mocno miał opuchnięte, zrobiła mu się wielka bania, po południu jak poszliśmy wyglądało już trochę lepiej . Wet to nakłuł i spuścił z tego sporo krwi, dostał jeszcze leki przeciwzapalne. Jutro rano idziemy znowu się pokazać i zobaczymy co dalej.


niestety czasem tak się robi po kastracji; czasem worek mosznowy wypełnia się krwią i innymi płynami i wygląda jak ogromny balon, ogromna większośc psów miała taki odczyn po kastracji na Paluchu - nie wiem czym to jest spwodowane :shake: , mój Aron w 2 dni po kastracji śmigał jak młody Bóg i nic mu się nie działo!

Trzymam kciuki za Nemo, za Myszkę i za męża - oby jego alergia wynikała z ... pyłków :grins:

Posted

Myszka dzisiaj wzięła ostatnią tabletkę, po kaszlu ani śladu. Zaraz idziemy do weta, więc zobaczymy ile zapłacimy.
Jeśli chodzi o tą alergie to niestety to nie są to tylko pyłki, do tego dochodzą roztocza, zwierzęta i nie wiem co jeszcze. W tym roku to jakąś masakrę ma z tymi alergiami.
Na tymczas będę mogła przyjmować psiaki, ale na stałe muszę na razie się wstrzymać.

Posted

Jesteśmy po wizycie u weta. Myszka ma obcięte pazurki. Tylko mamy problem ze szczepionką, jutro mam dzwonić czy mają na hurtowni, wetka mówiła że jest małe prawdopodobieństwo aby była. W związku tym mam pytanie. Czy w razie gdyby u nas nie było ktoś dałby radę to załatwić?
Nemo nadal na antybiotyku, jeszcze troszkę mu się tam sączy, ale wygląda trochę lepiej.

Posted

a wet nie może podzwonić po różnych hurtowniach? kurcze nie słyszałam, żeby były problemy z dostaniem biocanu - jak nie bedzie u Was to coś pomyślimy chociaż zasadniczo to tak nie wolno :roll:

fajnie, ze kaszlu nie ma już - uffff - w takim razie jutro przedzwonię do tej pani z Łodzi - czy jest jeszcze zainteresowana

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...