jambi Posted August 13, 2010 Posted August 13, 2010 minia7 napisał(a)::loveu: A ja to czuję, że to będzie DS :loveu: właśnie minia - cicho! .... ja już i tak pisałam, że nie zdziwię się jak okaże się że Myszka jest kompletnie nieadopcyjna ;) Quote
estera84 Posted August 13, 2010 Posted August 13, 2010 Niestety po kastracji wyszły komplikacje. Nemuśkowi zrobił się krwiak. Dzisiaj byłam dwa razy u weta, jutro znowu idziemy. Oby jak najszybciej mu się to wygoiło. Myszka zaczęła włazić na kanapę, uwielbia się na niej wylegiwać, a w nocy przychodzi do mnie spać. Mysia czuje się coraz lepiej, kaszel już prawie jej przeszedł. Dzisiaj dorwała sznurek i bawiłyśmy się w przeciąganie, o piłeczkach już nawet nie pisze- wszyscy już wiedzą jak je uwielbia. Ogólnie dzień minął dość dobrze po za stresem u weta. Quote
malawaszka Posted August 13, 2010 Author Posted August 13, 2010 o biedaczek - ale duży ten krwiak? opuchło i jest wielka bania czy po prostu pod skórą sie rozlała krew? co wet z tym robi? Quote
estera84 Posted August 13, 2010 Posted August 13, 2010 Rano mocno miał opuchnięte, zrobiła mu się wielka bania, po południu jak poszliśmy wyglądało już trochę lepiej . Wet to nakłuł i spuścił z tego sporo krwi, dostał jeszcze leki przeciwzapalne. Jutro rano idziemy znowu się pokazać i zobaczymy co dalej. Quote
malawaszka Posted August 13, 2010 Author Posted August 13, 2010 antybiotyk dostaje? jak pozwala to można przemywać rivanolem, kurcze biedak no :shake: jest już lepiej? nie zbiera sie od nowa krew? Quote
estera84 Posted August 13, 2010 Posted August 13, 2010 Antybiotyk dostał, już mu się nie zbiera, na razie wygląda w miarę dobrze, zobaczymy jak to będzie wyglądać rano. Mam nadzieję że będzie lepiej. Quote
zerduszko Posted August 13, 2010 Posted August 13, 2010 estera84 napisał(a):Rano mocno miał opuchnięte, zrobiła mu się wielka bania, po południu jak poszliśmy wyglądało już trochę lepiej . Wet to nakłuł i spuścił z tego sporo krwi, dostał jeszcze leki przeciwzapalne. Jutro rano idziemy znowu się pokazać i zobaczymy co dalej. A jakie miał szwy? Moja wetka twierdzi, ze obrzęk to normalna sprawa i tego się nie rusza jeśli nic ponad to się nie dzieje. Quote
AnkaG Posted August 14, 2010 Posted August 14, 2010 Nemuś kuruj się chłopie. Trzymam kciuki by szybko doszedł do siebie :) Myszka czuje się już jak u siebie :) Quote
estera84 Posted August 14, 2010 Posted August 14, 2010 Szew ma jeden do wyciągnięcia. Spuchnięte miał bardzo mocno, nawet wet się wystraszył jak to zobaczył, a po za tym jak pisałam wcześniej zrobił mu się tam krwiak, do tego sączyła się z tego krew. Dzisiaj miał to dokładnie oczyszczone, dostał leki przeciwzapalne i antybiotyk. W poniedziałek idziemy do kontroli, chyba że będzie się coś działo to wtedy będziemy dzwonić. Quote
malawaszka Posted August 14, 2010 Author Posted August 14, 2010 oj oby już nic się nie działo :kciuki: Quote
zerduszko Posted August 14, 2010 Posted August 14, 2010 Też trzymam kciuki za szybki powrót do zdrowia :) Quote
AMIGA Posted August 15, 2010 Posted August 15, 2010 Oj Nemuś nie wygłupiaj sie nawet. Zdrowiej szybciutko, bo kto się będzie z Myszką bawił? Trzymam mocno kciuki za zdrówko Nema Quote
estera84 Posted August 15, 2010 Posted August 15, 2010 Nemo czuje się coraz lepiej, chociaż na razie i tak większość czasu spędza schowany pod łóżkiem, wychodzi tylko na jedzenie(apetyt mu dopisuje) i na spacerki. Myszka czuje się świetnie, w domu nie odpuszcza mnie na krok, musi mieć mnie cały czas na widoku. Głosik ma nadal zachrypnięty, jak trochę dłużej poszczeka to całkowicie traci głos, ale ten głosik już jej chyba taki zostanie, bardzo rzadko jej się zdarza żeby szczekała. W tym tygodniu przejdziemy się do weta na obcięcie pazurków. Biocan M miała dwie dawki, ta trzecia naklejka to coś innego, więc czeka ją jeszcze trzecia dawka. Quote
piechcia15 Posted August 15, 2010 Posted August 15, 2010 tak i to jeszcze teraz w sierpniu. To zapytaj proszę weta ile taka szczepionka będzie kosztowała. A powiedzcie mi jaka jest wogóle sytuacja Myszki?ona ma jakieś ogłoszenia porobione?czy łudzimy się że zostanie u cioci Esterki:D:) Quote
weszka Posted August 15, 2010 Posted August 15, 2010 Cieszę się, że Myszka ma taki wspaniały DT i Dobre Samopoczucie ;) Trzymam kciuki za Nemusia! Wszystko będzie dobrze byle jak najszybciej! Quote
estera84 Posted August 15, 2010 Posted August 15, 2010 Dlatego w tym tygodniu idziemy do weta i od razu wszystko załatwimy. Niestety na razie muszę pozostać przy DT, Andrzej(mój mąż) ma coraz częściej ataki duszności, a niestety nie wiemy jakim alergenem jest to spowodowane. Quote
piechcia15 Posted August 15, 2010 Posted August 15, 2010 a co z panią z Łodzi, która była nią zainteresowana?? może lepiej zróbmy jej ogłoszenia na wszelki wypadek. Quote
estera84 Posted August 15, 2010 Posted August 15, 2010 Myszka oczywiście zostanie u nas tyle ile będzie trzeba, chociaż wiem że będzie mi bardzo ciężko ją oddać bo zdążyłyśmy się do siebie bardzo przywiązać. Quote
jambi Posted August 16, 2010 Posted August 16, 2010 estera84 napisał(a):Rano mocno miał opuchnięte, zrobiła mu się wielka bania, po południu jak poszliśmy wyglądało już trochę lepiej . Wet to nakłuł i spuścił z tego sporo krwi, dostał jeszcze leki przeciwzapalne. Jutro rano idziemy znowu się pokazać i zobaczymy co dalej. niestety czasem tak się robi po kastracji; czasem worek mosznowy wypełnia się krwią i innymi płynami i wygląda jak ogromny balon, ogromna większośc psów miała taki odczyn po kastracji na Paluchu - nie wiem czym to jest spwodowane :shake: , mój Aron w 2 dni po kastracji śmigał jak młody Bóg i nic mu się nie działo! Trzymam kciuki za Nemo, za Myszkę i za męża - oby jego alergia wynikała z ... pyłków :grins: Quote
malawaszka Posted August 16, 2010 Author Posted August 16, 2010 na wizyty wetowe Myszki mam pieniądze więc Estera pisz tylko ile potrzeba co do Pani z Łodzi to muszę do niej zadzwonić - a jak kaszel? już ok? Quote
estera84 Posted August 16, 2010 Posted August 16, 2010 Myszka dzisiaj wzięła ostatnią tabletkę, po kaszlu ani śladu. Zaraz idziemy do weta, więc zobaczymy ile zapłacimy. Jeśli chodzi o tą alergie to niestety to nie są to tylko pyłki, do tego dochodzą roztocza, zwierzęta i nie wiem co jeszcze. W tym roku to jakąś masakrę ma z tymi alergiami. Na tymczas będę mogła przyjmować psiaki, ale na stałe muszę na razie się wstrzymać. Quote
estera84 Posted August 16, 2010 Posted August 16, 2010 Jesteśmy po wizycie u weta. Myszka ma obcięte pazurki. Tylko mamy problem ze szczepionką, jutro mam dzwonić czy mają na hurtowni, wetka mówiła że jest małe prawdopodobieństwo aby była. W związku tym mam pytanie. Czy w razie gdyby u nas nie było ktoś dałby radę to załatwić? Nemo nadal na antybiotyku, jeszcze troszkę mu się tam sączy, ale wygląda trochę lepiej. Quote
malawaszka Posted August 16, 2010 Author Posted August 16, 2010 a wet nie może podzwonić po różnych hurtowniach? kurcze nie słyszałam, żeby były problemy z dostaniem biocanu - jak nie bedzie u Was to coś pomyślimy chociaż zasadniczo to tak nie wolno :roll: fajnie, ze kaszlu nie ma już - uffff - w takim razie jutro przedzwonię do tej pani z Łodzi - czy jest jeszcze zainteresowana Quote
estera84 Posted August 16, 2010 Posted August 16, 2010 Jutro będę dzwonić to się jeszcze podpytam, może uda się jakoś załatwić. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.