malawaszka Posted August 9, 2010 Author Posted August 9, 2010 Myszka już u Piechci :loveu: wykapciana, grzeczna i uwaga uwaga!!! MA HOPLA NA APORTOWANIE PIŁECZKI :loveu: nie mogę się doczekać jutra :oops: Quote
sybil Posted August 9, 2010 Posted August 9, 2010 O rany, tak się cieszę, że nie pojechała do Niemiec :Cool!:, że jedzie do domku-tymczasu:bigcool: i znajdzie swoje szczęście tutaj. Trzymam wszystkie możliwe kciuki:kciuki::happy1::ylsuper::kciuki::klacz: Quote
lika1771 Posted August 9, 2010 Posted August 9, 2010 sybisia napisał(a):O rany, tak się cieszę, że nie pojechała do Niemiec :Cool!:, że jedzie do domku-tymczasu:bigcool: i znajdzie swoje szczęście tutaj. Trzymam wszystkie możliwe kciuki:kciuki::happy1::ylsuper::kciuki::klacz: Ja tez,ja tez................. Quote
piechcia15 Posted August 9, 2010 Posted August 9, 2010 a oto i ona.... fotki na szybko nie wyszły bo miałam złe ustawienia jak sie okazuje:( no ale psa widać:) ze względu na jej grzyba wolałam aby kanapa pozostała strefą WYŁĄCZNIE ludzką...nie dało się...:) jest grzeczna i ułożona. Dzielnie jechała ze mną w autobusie i za wszelką cenę starała się utrzymać równowagę siedząc przy nodze:) potem pięknie zaczekała przed sklepem. Wyszorowana z pierwszego brudu, ciut podcięta z kołtunów i deczko przeczesana:) więcej jej się nie chciało czekać:) ale grzecznie siedziała i czekała. Puszki jeść nie chciała więc wyjadła samo mięsko z zupy:) pięknie aportuje i bawi się piłeczką tenisową. Przynosi co chwila, rzuca albo podaje do ręki i tak bez końca:) martwi mnie trochę jej zdrówko. Ma kaszel, tylko pytanie sercowy czy przeziębieniowy?Co prawda kicha dość często, więc trzeba ją wziąć do weta na sprawdzonko. No i co mnie dziwi, bardzooo szybko oddycha i dyszy. Wiem, że to nowe miejsce i stres, ale teraz jest cisza spokój (prócz walenia w klawiaturę:)) ona śpi sobie i ziaje z otwartym pyskiem:( jakby przebiegła maraton. No i w najbliższej przyszłości na spokojnie pod narkozą porządek z zebami obowiązkowy. to chyba tyle:) Jutro Mysza jedzie z rańca więc znowu nie pośpię....ale W IMIĘ DOBRA:) dawno jej nie widziałam i w umowie wpisałam pieprz i sól, a tu zdziwko bo ona czarna:) aha no i niestety nie jest zaczipowana, musieli ją przeoczyć, a dziś nie było naszego weta:( trudno... Ma w karcie daty podawanych leków i teraz w sierpniu musi dostać ostatnią trzecią dawkę tego Biocan M na grzyba. Quote
malawaszka Posted August 9, 2010 Author Posted August 9, 2010 Piechcia DZIĘKI!!!!! Myszka pięknie wygląda, sierść rewelacja w porównaniu z tym co było!!! :loveu: mam nadzieję, że to tylko niegroźne przeziębienie! weźmiemy ją zaraz do weta i ta nóżka do tyłu jak lezy - aaa jak Luna i Drops - identiko :loveu: jest absolutnie fantastyczna! Quote
AMIGA Posted August 10, 2010 Posted August 10, 2010 Ale superowa dziewczynka :loveu:. Te uszka ma niesamowite :evil_lol: Quote
malawaszka Posted August 10, 2010 Author Posted August 10, 2010 Myszka w drodze :loveu: kochana panienka :) Quote
jambi Posted August 10, 2010 Posted August 10, 2010 no to pięknie! a Myszka cudowna! prawdziwa sznaucereczka :) piechcia15 napisał(a): dawno jej nie widziałam i w umowie wpisałam pieprz i sól, a tu zdziwko bo ona czarna:) no toć ona czarno-srebrna a nie pieprzaczka :) co do zdrówka - to dyszenie... na początku pomyślałam, że może to coś z sercem ale mój Aron też tak dyszy a serce ma jak dzwon; poza tym jeśli ona tak gania za tą piłką to słabowita chyba raczej nie jest Quote
AMIGA Posted August 10, 2010 Posted August 10, 2010 Jadą, jadą. Pani jest małą zachwycona. Podobno jak się ją mizia po doopencji, to mała aż tańczy z radości. Może akurat oni się na tym Śląsku pogubią i juz do mojej samotni nie trafią?? No przecież mogliby już po prostu zabrać sie z powrotem do Szamotuł ze sznupcią, a mała Dalia zostalaby jeszcze troche ze mną ;):evil_lol: Quote
AMIGA Posted August 10, 2010 Posted August 10, 2010 Wiem, wiem, nie pisze się postu pod postem, ale mam najświeższe informacje z trasy. Mala przekazana malawaszce. A Państwo utknęłi w wielkim korku:evil_lol: Quote
jambi Posted August 10, 2010 Posted August 10, 2010 no to teraz czekamy na Waszkę i jej relacje! :) Quote
piechcia15 Posted August 10, 2010 Posted August 10, 2010 mieli do mnie napisać i o mnie zapomnieli:( mała uwielbia mizianko i drapanko po pupie:) tańcuje wtedy na prawo i lewo:) tyle że ja jakoś nie nadużywałam tego, bo tam miała najwięcej tego grzyba:) i wolałam unikać tego miejsca...jestem ciut brzydliwa i ostrożna :oops: moja sąsiadka ostatnio podłapała grzyba od kota, więc mam nadzieję że ja wyjdę z tego cało:( :crazyeye: chyba ją jeszcze swędzi ta skóra bo u mnie ocierała się tym tyłkiem o kanapę jak dzik o drzewo:evil_lol: na przednich łapach stawała a tyłek jeździł po kanapie :p edit: właśnie dostałam smsa od waszki, że dojechały na miejsce i mała jest przeziębiona. Stąd to kichanie i w sumie taki katar wodnisty tez miała. Hmm dziwne w takie upały psy się też przeziębiają?? rozumiem JA ale psy:cool3::razz: Quote
AMIGA Posted August 10, 2010 Posted August 10, 2010 Oj to ich chyba przez jakas sluze z wrzącą parą wodna przepuszczę zanim im pozwolę szczeniaczka pomiziac Quote
malawaszka Posted August 10, 2010 Author Posted August 10, 2010 [quote name='AMIGA']Wiem, wiem, nie pisze się postu pod postem, ale mam najświeższe informacje z trasy. Mala przekazana malawaszce. A Państwo utknęłi w wielkim korku:evil_lol: aale miałam szczęście!!!!!!!!!!!!!! :mdleje: jechaliśmy TĄ SAMĄ DROGĄ! ale ja wyjechałam z miejsca spotkania CIUT wcześniej! dosłownie odrobinkę! i udało mi się tego korasa uniknąć! uffffff No więc tak - UWIELBIAM MYSZKĘ :loveu: absolutnie ją kocham nad zycie!!!! po drodze już miałam moment, że zaczęłam knuć jakby ją tu do siebie... ten teges... ale przecież za nic by mi nie uwierzyli, że znalazłam na drodze akurat sznupę nie???? :megagrin: nooo i tak knułam i knułam, aż w końcu mnie oświeciło, ze głupia jestem bo przecież Estera na nią czeka a ja tu tylko o sobie jak tak matka kwoka, że bym chciała... :oops: zatem wstąpiłyśmy do weta - pobrana krew, osłuchane serce - pracuje równo, więc póki co EKG nie robiliśmy, zobaczymy jak zareaguje na antybiotyki, które dostała na 7 dni, pazurki mega długie i wet obciął za mało... zauważyłam dopiero jak przycięłam włoski na łapkach, że te szpiony to jeszcze mega mega za długie są... Niunia u weta troszke się wystrachała i podczas zastrzyku się zsiusiała, ale poza tym była ideałkiem - jak wszędzie - w aucie CUDO!!!! grzeczna, leżała, siedziała, gapiła się na mnie :loveu: tak tak - na pewno od razu mnie pokochała :evil_lol: Dojechałyśmy do Estery i Jej rodzinki - mały dzwoniec czarny Nemo vel zboczek idzie w czwartek na kastrację - już ma umówioną randeczkę ze skalpelkiem - i całe szczęście bo chłopak odrobinę pobudliwy - ale mega pozytywnie nakręcony - kochane psisko :loveu: Myszce się od razu spodobał :cool3: i pobawili się troszkie :multi: noo a potem z Esterą Myszkę pomęczyłyśmy obcinając - nie lubi maszynką przy głowie :shake: i musiałam nożyczkami :placz: Po ogoleniu widac, że ma te włoski jeszcze rzadkie, ale odrosną - zaraz zamówię efa-olie i będzie glanc. Aaaaa a to aportowanie!!!!!! :mdleje: matulu ja chcę takiego psa!!!!! jak ona widzi piłeczkę to już oczka błyszcza, świrek merda i czeka czeka - no rzucaj rzucaj i przynosiiiiii :loveu: ahhh taka psica to SKARB!!!!!! i ktoś kto ją dostanie będzie miał wielkie szczęście! Ząbki - przód fatalny, tył nawet niezły - podejrzewam, że noszenie kamieni tu sporo się przyczyniło bo ma takie zapędy - cokolwiek byle jej rzucać i aportowanie :lol: Teraz czekamy na wieści od Estery :loveu: aha! jak wsiadłam do samochodu w Jastrzębiu i miałam jechać do domu zadzwoniła pani chętna zaadoptować Myszkę... Pani z...... ŁODZI :mdleje: :evil_lol: Quote
malawaszka Posted August 10, 2010 Author Posted August 10, 2010 no i nikogo nie ma :obrazic: ale i tak się pozachwycam laleczką :loveu: łypie oczkiem bidusia bo dziś ma już czwartą panią i nie wie która to ta prawdziwa szalony Nemo :loveu: dopiero na fotach widzę, że uszka to mogłam dokładniej "obrobić" :oops: Quote
malawaszka Posted August 10, 2010 Author Posted August 10, 2010 piękności nad pięknościami :loveu: iii jest jest piła!!! Mysza bogata teraz - ma piłki DWIE - jedną od Piechci i jedną od cioci Bliss - miała być na bazarek, ale zostało jeszcze kilka :evil_lol: Quote
malawaszka Posted August 10, 2010 Author Posted August 10, 2010 mam mam lalalalaa skradła mi serce! :loveu: w komuś język wylata :lol: odeeejdź to moja piłka :lol: Quote
malawaszka Posted August 10, 2010 Author Posted August 10, 2010 jak pracuję to zabawy nie ma zrozumiano? no rzucaj nie pier...nicz :lol: Quote
malawaszka Posted August 10, 2010 Author Posted August 10, 2010 iiii kolezka od biegania po piłkę :loveu: takiego syna mogę mieć :) Quote
AMIGA Posted August 10, 2010 Posted August 10, 2010 Jak to nie ma, jak to? To ja caly czas grzecznie informowalam o postępach akcji. Za to ja nadal czekam. Mała jest przesliczna. To cale szczęście, że jest tylko przeziebiona, a nie jest coś gorszego. A ponieważ tak grzecznie podróżuje to co tam dla niej Łódź ? :evil_lol: Quote
malawaszka Posted August 10, 2010 Author Posted August 10, 2010 kocham kocham kocham!!! aaaaaa :loveu: no jak mozna???? co jak można taki SKARB wyrzucić? Quote
malawaszka Posted August 10, 2010 Author Posted August 10, 2010 dziękuję za uwagę :hand: aaa AMIGA no tak - czekasz bo mieli jeszcze "po drodze" :lol: zwiedzać Oświęcim :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.