Murka Posted August 2, 2011 Posted August 2, 2011 Dzisiaj był wet, zapodał drugą dawkę tego dodatkowego antybiotyku (on działa przez 3 dni), podał mi też dwie dawki żeby podać suni w piątek i w poniedziałek (bo on wyjeżdża na tydzień i go nie będzie). Uszko wygląda coraz lepiej, goi się. Ropki coraz mniej, już nic nie krwawi. Wet powiedział, że trzeba pociągnąć dłużej antybiotykoterapię, aby to wyleczyć do końca skoro tak ładnie poszło. Muszę dobrać jeszcze Enroxil na 5-6 dni. Z racji tego, że już jej nie wypływa ropa z uszka, to wczoraj zrobiliśmy dezynfekcję kołnierza, jej boksu, posłania. Niestety piękna zielona obróżka, którą Margo miała u nas od początku musiała trafić do kosza, była cała upaprana w zaschniętej ropie. Margo dostała nową na mam nadzieję nowy okres życia. Bardzo bym chciała, żeby w końcu problemy z jej uszkami się skończyły lub przynajmniej się zminimalizowały. Margo zdecydowanie wrócił dobry nastrój i siły. Cierpi jedynie z powodu ograniczenia możliwości kopania i polowania na myszy/szczury ;) Quote
Ulka18 Posted August 3, 2011 Posted August 3, 2011 Ciesza te wiadomosci, dobrze, ze ucholek sie goi, a Margolcia ma lepszy nastroj i sily. Tyle sie sunia nacierpiala, niech juz i dla niej slonce zaswieci :kciuki: Murko, a jaka obroze ubralas Margolce ? Jakas czerwona na szczescie ? PS. Z tymi szczurami i myszami Margo sie skumplowala z Romciem w lapaniu czy co :D Quote
Murka Posted August 3, 2011 Posted August 3, 2011 Dużo u nas psów ma tendencje do polowania... np. Macho i Maksio (jak to teriery) też polują na myszy. Macho nie tak dawno na moich oczach złapał w trawie myszę ;) Nasz Borysek lubi polować na szczury (kiedyś mieliśmy w domu w piwnicy, ale na szczęście po remoncie podłogi w sieni się wyniosły). A Balbinka za to uwielbia polować na... ćmy ;) i w ogóle wszelkie owady. Jest przy tym przepocieszna! A wracając do Margolki to wet nie tylko nie policzył za zabieg, ale także wszystkie zabiegi po operacji i wszystkie dojazdy oraz antybiotyki (dziś odebrałam z lecznicy resztę Enroxilu: 6 dawek) są gratis!!! Quote
Ulka18 Posted August 4, 2011 Posted August 4, 2011 Ale fajnie z tym wetem, ze nic nie policzyl za zabieg i lekarstwa :D Niesamowity czlowiek :klacz: A jak Margolkowe ucho? Lepiej troche? Quote
Murka Posted August 5, 2011 Posted August 5, 2011 Uszko codziennie lepiej, goi się, choć jeszcze w samym środku pojawia się jeszcze troszkę ropki. Codziennie dwa razy przepłukuje jej to rivanolem. W oczku już prawie nie ma śladu ropki. Także idzie ku dobremu. Oby tylko po wyleczeniu nie było nawrotów. Quote
Ra_dunia Posted August 8, 2011 Posted August 8, 2011 mocno trzymam kciuki, żeby te problemy wreszcie się skończyły. Quote
Murka Posted August 11, 2011 Posted August 11, 2011 Poniżej uszko w stanie obecnym; goi się i jest już sucho. Są tylko dwa miejsca (widać zaczerwienienia), gdzie zbiera się taki czarny zaskrzep, który schodzi pod wpływem rivanolu. Musi się to jeszcze zagoić i chyba będzie można już Marguśkę uwolnić od kołnierza i chodzenia tylko na smyczy. Jeszcze jest ze 2-3 szwy, które chyba trzeba będzie wyciąć, bo sterczą. Wczoraj Margo dostała ostatni antybiotyk. Margo baaaardzo by się chciała pobawić z Pajcią i Benem... a tu na uwięzi trzymają :( [video=youtube;XUgwj6RWg1k]http://www.youtube.com/watch?v=XUgwj6RWg1k[/video] Quote
Ulka18 Posted August 11, 2011 Posted August 11, 2011 Calkiem ladne to uszko, takie rozowe, niezaognione. Oby dalej sie tak dobrze goilo :kciuki: Quote
Murka Posted August 11, 2011 Posted August 11, 2011 Musiałam dziś dokupić rivanol i rękawiczki, bo się kończą (na początku przemywałam ucho 3 razy dziennie, to szły jak burza), poniżej paragon z apteki (37,80 zł) http://img405.imageshack.us/img405/9303/margoparagon.jpg To chyba ostatnie zakupy dotyczące pielęgnacji uszka. 465,60 zł - 37,80 zł = +427,80 zł Quote
Ulka18 Posted August 12, 2011 Posted August 12, 2011 Murko, a drugie ucho tez trzeba bedzie robic? Czy to juz koniec operowania? Quote
Murka Posted August 12, 2011 Posted August 12, 2011 Tamto drugie jest w miarę ok. Zresztą Beatka tam już trochę podcięła. To operowane teraz było w dużo gorszym stanie i podejrzewam, że przez zmiany chorobowe sterczy inaczej, bardziej na bok. Mam nadzieję, że to już koniec cięcia uszu... Ale zobaczymy też czy przestaną się paprać. Jak problem wróci to już nie wiem co robić. Quote
Murka Posted August 15, 2011 Posted August 15, 2011 Z racji tego, że w tych miejscach cięcia tkanki gorzej się goją (podejrzewam, że dlatego, że są to tkanki nowotworowe), zaczęłam dzisiaj po przemyciu smarować maścią Wedederm, którą dostaliśmy z Niemiec. Ona podobno jest świetna na źle gojące się rany. Zobaczymy czy będzie efekt. Na dniach i tak skontaktujemy się z wetem, żeby oblookał to uszko i powycinał pozostałe resztki szwów. Quote
Ulka18 Posted August 16, 2011 Posted August 16, 2011 Trzymam kciuki, zeby uszko Margo szybko sie wygoilo :kciuki: Jesli ta tkanka jest nowotworowa, to czy moga sie zrobic przerzuty do innych tkanek? Dalam Margo na wyroznione Gumtree Krakow, moze komus wpadnie w oko sunia. Quote
Murka Posted August 17, 2011 Posted August 17, 2011 Był dziś wet, obejrzał uszko, powycinał pozostałe nici. Pokazał mi gdzie jest przewód słuchowy (jakby nie pokazał, to bym za Chiny nie znalazła ;) ). Stwierdził, że uszko jest w porządku, uwolniliśmy Margo z kołnierza i będzie mogła już biegać luzem. Tylko jeszcze trzeba będzie smarować jej to uszko maścią antybiotykową (odbiorę dziś z lecznicy, bo wet nie miał przy sobie). Powiedział, że nawet jeśli nadal będą się robić stany zapalne to łatwiej będzie to leczyć, smarować, powinno się też szybciej leczyć no i rzadziej te zapalania powinny występować. Jak będzie - zobaczymy. Przekazałam mu podziękowania od wolontariuszy za gratisowe zoperowanie suni i jej leczenie po operacji, a on na to "nie ma sprawy" :) Quote
halcia Posted August 17, 2011 Posted August 17, 2011 Dobrze,ze tacy ludzie bywają na świecie,nie za duzo ich,ale dobrze ze choc na te wyjątki trafiamy.Margol a ty zdowiej i zaskocz nas domkiem.Fajnym domkiem. Quote
kaskadaffik Posted August 21, 2011 Posted August 21, 2011 Bardzo się cieszę, że już po zabiegu i że Doktor taki wyrozumiały :):) Przy okazji podniesienia , zapraszam: http://www.dogomania.pl/threads/213245-Kalosze-szkolny-plecak-pi%C3%B3rniki-smycze-szelki-i-inne-cuda-!!29.08ROBIMY?p=17481500#post17481500 Quote
Murka Posted August 22, 2011 Posted August 22, 2011 Uszko się goi, zwłaszcza po smarowaniu antybiotykiem widać dużą poprawę. Ale codziennie muszę solidnie przemyć, patyczkami wybrać brud z zakamarków. Jest różnica, bo tego brudu już tyle nie ma co przedtem. Zmartwiłam się trochę, bo w piątek zajrzałam do drugiego uszka i tam też też trochę było wilgotno... Margo się tyle antybiotyku nabrała, że tam nic nie powinno być... Nie wiem czy to była ropka... może po prostu wdała się grzybica po antybiotykoterapii, ale odkąd przemywam codziennie i wpuszczam kropelkę antybiotyku to jest lepiej. Zapytam weta czy jest jakiś sposób, żeby zminimalizować ryzyko tych infekcji uszu, może regularne czyszczenie jakimś płynem, który działa np. odkażająco. Doszedł w końcu ten olej rybi, ale ma zapachhhhhh ;) Ciekawe jak psiakom podejdzie :) Quote
Ulka18 Posted August 23, 2011 Posted August 23, 2011 Moze trzeba by wzmocnic Margo jakimis preparatami, bo po antybiotykoterapii spada odpornosc i wzrasta poddatnosc na grzybice i wszelkiego rodzaju paskudztwa. Nie wiem jak stoimy z kasa, ale moze na cos bysmy sie mogli szarpnac. Bo z darow juz pewnie nic nie zostalo :???: Ten olej rybi pewnie pomoze, ma duzo witamin, ale cos by sie jeszcze przydalo. Murko, a Margo by zjadla jogurt naturalny? Quote
halcia Posted August 23, 2011 Posted August 23, 2011 jogurt chyba wszystkie psiaki lubią.Margolku biedna jestes z tymi uszkami. Quote
Ulka18 Posted August 23, 2011 Posted August 23, 2011 Cos by sie przydalo na wzmocnienie, jogurt, lakcid, cos po antybiotykoterapii. Nawet wiejska smietana lyzka dziennie to juz cos. Quote
Murka Posted August 23, 2011 Posted August 23, 2011 Na poprawę flory bakteryjnej jelit mam jeszcze preparaty, ale Margo dostawała antybiotyki podskórnie to chyba flora nie została przez to zakłócona? Ja już wczesniej pytałam dr Szpondra czy jakieś preparaty na odporność (np. scanomune) by tu pomogły, ale on mówił, że to nie ma nic do tego... No nic, na razie ładnie się wszystko goi i wysycha, zapytam przy okazji naszego weta co on by radził profilaktycznie... Quote
Ulka18 Posted August 24, 2011 Posted August 24, 2011 No nie wiem, nie wiem. Zawsze to mocny organizm lepiej sobie radzi z wirusami, bakteriami, grzybami. Na pewno profilaktyka ma przelozenie na to, czy organizm walczy kilka tygodni czy kilka dni. A na grzybice na pewno czesciej zapadaja ludzie slabsi, zdrowych, mocnych raczej grzybica nie dopada. Quote
Murka Posted August 25, 2011 Posted August 25, 2011 Dr Szponder mi tłumaczył (co także nasz wet janowski potwierdził), że odporność organizmu pomogła by gdyby chodziło o zwykłe uszy, a tu mamy do czynienia z tkankami, które zdrowe nie są... To od nich wszystko zależy, to są m.in. tkanki nowotworowe (niezłośliwe), robią się malutkie ranki itd. Obecnie uszy są chyba ok (na moje oko), tylko codziennie zbiera się w nich brud i trzeba czyścić. Rozmawiałam dziś z wetem i wspólnie wymyśliliśmy, że chyba jedyną profilaktyką byłoby czyszczenie tych uszu (na razie chyba codziennie, bo i tak się brud zbiera) preparatem, który jednocześnie działałby odkażająco i nie drażniłby skóry przy częstym stosowaniu. Mam Otifree i to mogę stosować, ale najlepszy byłby chyba Otodine (kiedyś go już u Margo stosowałam), to taki płyn do czyszczenia, który ma składniki dezynfekujące. Ten Otodine jest trochę drogi (chyba coś koło 40-50 zł kosztuje) , ale można by np. na zmianę stosować z Otifree. Jak myślicie? Zamawiać ten Otodine? Czy na razie Otifree przemywać i czekamy efektów? Quote
Ulka18 Posted August 25, 2011 Posted August 25, 2011 Jesli jako tako stoimy z kasa, to moze by warto zainwestowac w ten Otodine. Szkoda Margo, ze ciagle z tymi uszami ma problemy. Linda onka, ktora tak dlugo siedziala w schronie z powodu wiecznego problemu z uszami, tez dlugi, dlugi czas byla leczona. Miala kilkugodzinna operacje, ale tam nie bylo tkanki nowotworowej, tylko 'zwykla' ropa i zakazenie. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.