Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Przyznaję, że nie wypróbowałam "Halt die schnauze" na moich psach, zatem nie wypowiem się na temat ani skuteczności hasła ani też znajomości języków obcych w przypadku moich psów :eviltong:

[quote name='Agmarek'] Jambi! Mia na faflu??? :crazyeye: A co na to dog???

no dog nie był zadowolony :razz: w pierwszym momencie nawet chyba nie skumał co mu się tam przyczepiło, potem zaczął się cofać, machać łbem, jęknął nawet pare razy a ta mu wisiała i warczała :evil_lol:, my - ludzie najpierw staliśmy i kwiczeliśmy ze śmiechu, ale jak doguś podjął próbę oswobodzenia się najpierw łapą a potem za pomocą tarcia mordą po glebie, przystąpilismy do ... rozdzielenia :roflt: ... nie było łatwo :cool3:


[quote name='Agmarek'] ... mało tego że zlał mi się na buta.
Potem z tym małym gnomem biegłam przez warszawskie osiedle i ze szczęścia chciałam przebiec przez trawnik. Nie udało się. Wpadłam na minę

"zlał mi się na buta" - ja nie rozumiem skąd w Tobie potębienie dla tego uczynku - zaznaczył swoje :p to i tak lepiej niz moja pierwsza ukochana Joko, która pierwszej nocy wdrapała mi się na łóżko i nalała na jasieczek... z pierza był kurna...:roll:

a co do min... ot, urok warszawskich osiedli, a kto to widział przebiegać przez trawnik :evil_lol:

[quote name='Agmarek'] O kurna. Mój TZ jak to usłyszy, to chyba będzie motto naszego życia
no wiesz, mój TZ podkreśla to zawsze gdy obserwuje Mię i z dezaprobatą stwierdza, że on jednak woli większe... dziwna rzecz jednak, bo "restrykcyjne" zasady obowiązują dużego właśnie, a małe mogą wszystko...


[quote name='Agmarek'] Nie radzę przeglądać tego wątku. Jest tam wiele moich osobistych "wpadek" :diabloti:

przejrzałam :diabloti:

i...

kilka razy miałam łzy w oczach ...

to już prawie 2 lata co? :)

04.12.2008:
[quote name='olgaj']Szansa w drodze od nowego domu:loveu::placz::multi:

a to Szansa z Krężla, o której ARKA napisała : "To ta sunia co myslalam ze nie zyje. Leżała w kącie stodoly za krzakami. Po leżeniu w bezruchu podniosla glowe podeszla nagle i strasznie blagala placzac: zabierzcie mnie stad szybko. Nigdy tej sceny z mojego zycia i jej nie zapomne."
a potem znalazła dom u Agmarek


[quote name='olgaj']



Posted

[quote name='Tekla64'] ... poza kariera eksterierowa narobil cala mase szkod i problemow tak ze go po jakims czasie odeslali mi spowrotem, ...

Tekla... rozbroiła mnie historyjka o Batonie - bomba! :lol:

[quote name='WATACHA']A to fryzjerzy podają psom środki uspokajające:crazyeye:?

tak WATACHA, podają... niektórzy nawet bez wiedzy właściciela... bo im łatwiej, bo "bezpieczniej" , i często nie tylko "dla tych bardziej agresywnych", psiaki potem wychodzą od fryzjera takie ogłupiałe, spowolnione... często właśnie tacy fryzjerzy proszą, żeby im psa zostawić i przyjść za "ileśtam", często właściciel nawet nie wie, że pies na prochach...

[quote name='Agmarek'] Corsik chciał z niej dawcę szpiku zrobić, ale to mój pies i mam prawo o nim decydować. Zdecydowałam że sama sobie z nim poradzę.
Druga pani jak usłyszała że piecho agresor uśmiechnęła się i kazała mi przyjść po niego za godzinę, bo podobno pies bez właściciela łagodnieje :razz: ale nie mój :diabloti: po godzinie wyglądał tak samo jak przed, bo nie dał do siebie podejść :diabloti:

baardzo mądry pies :p "pies bez właściciela łagodnieje" tia... bo można, za przeproszeniem, bezkarnie w morde dać i zaserwować uspokajacza...
oczywiście, czasem tak jest, że łagodnieje, ale dotyczy to sytuacji gdzie raczej właściciel wprowadza nerwówkę

[quote name='Agmarek'] Tekla mój pies nie reaguje na nic. Na dźwięk swojego pierwszego imienia moooże na mnie spojrzy...:roll: ale jak usłyszy to drugie! Leci jakby mu ktoś w tyłek rakietę wsadził.

:hmmmm: tak mi się widzi, że ten Twój sznupek to taki troche ... rozpuszczony... :diabloti:


a co do "drugiego imienia"

[quote name='Agmarek'] A drugie imię? Sądzę że Wasze psy też je znają "CHODŹ MASZ" :diabloti:

[quote name='zerduszko']Moja Kluska wówczas rzuca gromem "Weźseispadaj" :eviltong: Ale i ona ma drugie imię "Idę po ciebie". Przy okazji lekarstwo na wybiórczą głuchotę :mad:

moje nie mają aż tak oryginalnie, a za to wszystkie 3 tak samo: "Co to?!" i juz masz sznupy na baczność koło siebie :eviltong:


[quote name='Fides79'] a jak tam pieseczki Twoje i koteczki i szczury-Myszki ?? może byś jakieś zdjęcie pacjentki wrzuciła?

[quote name='Tekla64'] Jambi bardzo oszczednie nas traktuje ze zdjeciami
ale w koncu jakies wstawi

ojtam ojtam :eviltong: , nowego nic nie mam - bo co tu focić? starego łysola? zarośnięty psi korpus ? (bo łba Żmijowego i tak nigdy nie uchwycę) czy skudłaczoną Balbinę w seksownym zielonym fartuszku? ... no niby zawsze to jest jakiś temat ;) ale tak serio - tak mi cholernie brak teraz czasu na cokolwiek... gdy wracam do domu jest już ciemno...
wieeem, to wszystko wymówki, no dooobra, może coś wstawię :eviltong:

Posted

[quote name='AniaGucio'] Jambi_, galeria jest świetna - czytając poczułam się jak w domu rodzinnym :)

witaj AniaGucio! Miło mi, że zajrzałaś i ciesze się, że tak się poczułaś ;) zapraszam, rozgość się :lol:

Posted

O dziwo mój Leo reaguje na swoje imię, ale najbardziej reaguje na dźwięk otwierania lodówki.Wtedy niezależnie od dnia i godziny pies przychodzi.Najfajniej jest w nocy jak pies człapie jeszcze z zamkniętymi oczyma, nie wiem może lunatykuje.A Mentor to reaguje i na swoje imię i na Leo:???:

Posted

[quote name='jambi_']moje nie mają aż tak oryginalnie, a za to wszystkie 3 tak samo: "Co to?!" i juz masz sznupy na baczność koło siebie :eviltong:

Taaa - to też działa :) Kluska miała jeszcze na imię "Kotek!!", potem zmodyfikowałam na "Sadie kotek" i finalnie na "Sadie". Działą 99% ;) oprócz jak zacznie tropić czy gonić "kotki". Czyli np. dzika :mad: Musiałam wprowadzić jakaś groźbę :diabloti:

Posted

nooo jesli chodzi o reakcje w ogole to :
1] 7 rano jak graja "kiedy ranne ...." - moje wstaja i stanowczo domagaja sie bym tez natychmiast wstala i juz od razu byla na spacerze
2] jak sie konczy "M-jak milosc" i leca pierwsze takty koncowej piosenki te nananannan to Dona sie zrywa jak oglupiala by leciec do dzrwi niby na sikanie

a tak ... to cokolwiek zawolam to sa wszystkie, cokolwiek jem sa wszystkie, gdziekolwiek sie rusze sa wszytskie
ale na imiona swe wlasne tez reaguja najgorzy ma z refleksem Gustaw ale nie narzekam, jakos se wszystkie dajemy rade ze soba

Posted

taaa... a propos "kotek", moje koondle przyswoiły sobie, że jeśli ktokolwiek powie "PSIIIK!" należy w trybie natychmiastowym nieprawidłowo zachowującego się kota pogonić ewentualnie za dupsko złapać - jak się da ;) z czasem okazało się, że nawet szptem wypowiedziane krótkie "psik" wywołuje taką samą reakcję i jest w stanie wyrwać psy z najgłębszego snu... i nieważne czy na horyzoncie jest wogóle jakiś kot :lol:

co do Joko natomiast, bodźcem, który był w stanie natychmiast ją obudzić, czy też sprowadzić w try miga do nogi był dźwięk szeleszczącego papierka... psica była strasznym łakomczuchem cukierkowym, każdy szelest kojarzyl jej się z odwijanym papiekrkiem od cukierka... ba! ona nawet mi kiedyś z wanny wyskoczyła bo mój tata odwijał szeleszcząco folię z ... paczki papierosów...

Posted

Poczytałam :) - no jakbym swoje cholerki widziała. A ja tak zabezpieczyłam posesję, że nie ma siły by coś wylazło. Nawet siatkę mam wkopaną na pół metra pod płotem by jakiś wielbiciel nie podkopał się ( mam 4 suki).

Posted

[quote name='Tekla64']Agmarek
alez ty klamiesz!!!! mowials ze on nie reaguje na pierwsze imie!? a tu wyraznie slychac pierwsze, nie drugie!!!!
Zapomniałam dodać że jak chcę wrócić ze spaceru to muszę wołać "chodź masz" ale jak chcę wyjść, to jakkolwiek może mieć na imię :eviltong:

[quote name='jambi_']a kto to widział przebiegać przez trawnik :evil_lol:
Ja nie z warszawy to nie wiem gdzie biegać :evil_lol: chciałam aby szybciej :roll:




[quote name='Tekla64']przejrzałam :diabloti:

i...

kilka razy miałam łzy w oczach ...

to już prawie 2 lata co? :)

04.12.2008:


a to Szansa z Krężla, o której ARKA napisała : "To ta sunia co myslalam ze nie zyje. Leżała w kącie stodoly za krzakami. Po leżeniu w bezruchu podniosla glowe podeszla nagle i strasznie blagala placzac: zabierzcie mnie stad szybko. Nigdy tej sceny z mojego zycia i jej nie zapomne."
a potem znalazła dom u Agmarek
No...ja sama już mam łzy w oczach :-( ale widzę że Ty pilna uczennica jesteś :razz:
Lekcje odrobiłaś :p
[quote name='jambi_']podają... niektórzy nawet bez wiedzy właściciela... bo im łatwiej, bo "bezpieczniej"

U nas numer z środkiem uspokajającym byłby jednorazowy, bo psich fryzjerów jak na lekarstwo, ale o złą sławę nie trudno. Mamy tu taką jedną babeczkę u której na 2 tyg. wcześniej trzeba się zapisywać. Niestety tą metę też mamy już spaloną :oops:

Posted

Agmarek a czemu spaloną?Dobry fryzjer z każdym psem sobie poradzi, nawet niegrzecznym.Mój Leo do łatwych nie należy a chwila moment i już go pan fryzjer poskromił.Ani nie podaje środków, ani nie daj Boże psów nie bije.Pozwala właścicielowi siedzieć razem z psem.

Posted

Agmarek napisał(a):
No...ja sama już mam łzy w oczach :-( ale widzę że Ty pilna uczennica jesteś :razz:
Lekcje odrobiłaś :p


ano odrobiłam ;) ... chciałam wiedzieć z kim mam do czynienia :diabloti: a poza tym lubię takie historie z happy endem :)

A tak serio Aguś... ogromny szacunek dla Ciebie za szanse dla Szansy i za Corsiastego sznupa...

Posted

fajnie macie z tym wołaniem... ja mam 3 głuche babki, Lune i Dropsa.... więc mogę sobie wołać co chcę, nawet psalmy śpiewać, a i tak nikt nie przyjdzie jak Luna z Dropsem mają coś waznego do wysznupania na łące (czyt. ślady żerowania dzików np...)

jambi_ napisał(a):
taaa... a propos "kotek", moje koondle przyswoiły sobie, że jeśli ktokolwiek powie "PSIIIK!" należy w trybie natychmiastowym nieprawidłowo zachowującego się kota pogonić ewentualnie za dupsko złapać - jak się da ;) z czasem okazało się, że nawet szptem wypowiedziane krótkie "psik" wywołuje taką samą reakcję i jest w stanie wyrwać psy z najgłębszego snu... i nieważne czy na horyzoncie jest wogóle jakiś kot :lol:


hahha to samo mam w domu - nie daj boże coś złego na kota powiedzieć czy psiiik zrobić bo zaraz się wszyscy zrywają - o tak! wtedy są gotowi do pomocy :lol:

Posted

WATACHA napisał(a):
Agmarek a czemu spaloną?

Spaloną, bo mój osiołek również tam odstawił cyrk. Już w poczekalni próbował zagryźć coś wielkiego, kudłatego, a potem próbował odgryźć rękę pani fryzjerce i koniecznie chciał wleźć mi na plecy :roll:
Ostrzygła go nawet ładnie, ale tylko raz. Więcej tam nie poszłam.

jambi_ napisał(a):
A tak serio Aguś... ogromny szacunek dla Ciebie za szanse dla Szansy i za Corsiastego sznupa...

Daj spokój :oops: normalnie się zawstydziłam :oops:
Corsik był malutki jak go braliśmy. Więcej pewnie ważyły pchły na nim jak on sam, ale Szansa...bałam się jej jak cholera :evil_lol: Teraz jak sobie to przypomnę to śmiać mi się chce, ale wtedy...
Miłego długiego weekendu dziewczynki :lol: Dobranoc pięknym piechom :loveu:

Posted

Ahhh chwilkę mnie nie było a tutaj taka dyskusja rozgorzała ;) Sznupy, Szpuny Sznupienie ahhh ja być niedoświadczona ale już się troche zorientowałam jak to Szpuny Szpuną, czy tez Sznupy sznupią i Sznauce (hmm pisownia??) Sznauce ;) ahhh Na wybiegu tak mi na Tazza wołaja :P

A szansa dana Szansie... czy ja moge linka? Bo jakoś nie wyłapałam... :(

Posted

ano z tym zostawianiem psa u fryzjera to ja jakos tyz nie bardzo sie moglam pogodzic, trafilam tylko na jedna co to bez problemow zostawiala mnie tyz ale jak mnie sie sznupow wiecej zrobilo to sprawilam se maszynkie i bawie sie tym sama, zaden profesjonalizm , masa bledow, niedociagniec , niedorobek ale mnie sie podoba i efekt i sama praca, choc tez nie mam wszystkich latwych pacjentow hihihi, nie ze sie rzucaja ale sa niecierpliwe i ja je rozumiem.
a Dona ma takie futro ze strzyge ja prawie co dwa tyg bo po mies wyglada jak niedziwedz

Posted

[quote name='Tekla64']ano z tym zostawianiem psa u fryzjera to ja jakos tyz nie bardzo sie moglam pogodzic, trafilam tylko na jedna co to bez problemow zostawiala mnie tyz ale jak mnie sie sznupow wiecej zrobilo to sprawilam se maszynkie i bawie sie tym sama, zaden profesjonalizm , masa bledow, niedociagniec , niedorobek ale mnie sie podoba i efekt i sama praca, choc tez nie mam wszystkich latwych pacjentow hihihi, nie ze sie rzucaja ale sa niecierpliwe i ja je rozumiem.
a Dona ma takie futro ze strzyge ja prawie co dwa tyg bo po mies wyglada jak niedziwedz

ja też już od jakiegoś czasu ciacham sama, tyle, że Aron ma teraz takie "futro", że ostatnio strzygłam go w ... lipcu... a wygląda jakbym to robiła 2 tygodnie temu :roll:

co do wzorka... podobnie wyglądał mój pies po pierwszym w moim życiu strzyżeniu :megagrin: wstyd było na dwór wyjść :oops:

[quote name='Saththa']A szansa dana Szansie... czy ja moge linka? Bo jakoś nie wyłapałam... :(

tu jest link: http://www.dogomania.pl/threads/119632-*FPR-ZwP*-Szansa*-z-Kr%C4%99%C5%BCla-MA-DOM
historia Szansy I Agmarek rozpoczyna się gdzieś koło 40 strony ;)

[quote name='Agmarek']Daj spokój :oops: normalnie się zawstydziłam :oops:

z jakiego powodu? dobrego serca?

[quote name='ludwa']Ciotko jambi, może i tutaj trochę szczęścia w poszukiwaniu domu przyniesiesz;)



ja przynoszę szczęście? :eggface: ... piękny ten Jancio :)

Posted

Fides79 napisał(a):
JAMBI ja się domagam zdjęć :mad:


przepraszam, nie bijcie :oops: , postaram się coś wstawić ;)

ale najpierw...
:p


[FONT=Courier New]Kartka z kalendarza [/FONT]


[FONT=Courier New]15 listopada 2001 roku przyszła na świat Mia z Klanu Czarnych[/FONT]

[FONT=Courier New] [/FONT][FONT=Lucida Sans Unicode]MIA - ŻMIJA 9 LATEK!!!!!!![/FONT]

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...