Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

AnkaG napisał(a):
Misz masz bowski :loveu:

A jesteś sadystka - kot nie dość, że w mieszkaniu to jeszcze w klatce :diabloti:


Ania, no przeca mówiłam że jestem :grins: ale zobacz - drzwiczki ma otwarte :megagrin:

a poza tym w tym wypadku ja ograniczyłam się jedynie do zrobienia zdjęcia , ona tam wlazła sama :evil_lol:

Posted

[quote name='jambi_']no to zdrówka! :kciuki:a jak dzisiaj? lepiej już?

lepiej, lepiej :)
wszystkie psie ciotki i te internetowe i te bezpośrednie trzymały kciuki i kazały wymiziać to się od razu chłopakowi polepszyło, dziś byliśmy na drugiej porcji zastrzyków i chyba ostatniej, je normalnie, szaleje też, teraz śpi po wizycie u weta, ale kaszelek się uspokoił, i jak nie nawróci do soboty tzn, że Felosław jest zdrów :multi:


ha ha ha rewelacja, błoga symbioza :loveu:
jambi_
Napisał AnkaG
Misz masz bowski :loveu:

A jesteś sadystka - kot nie dość, że w mieszkaniu to jeszcze w klatce :diabloti:



Ania, no przeca mówiłam że jestem :grins: ale zobacz - drzwiczki ma otwarte :megagrin:

a poza tym w tym wypadku ja ograniczyłam się jedynie do zrobienia zdjęcia , ona tam wlazła sama :evil_lol:




taaaa sam tam wlazł :razz:
a kto napisał:
a ja...
jestem sadystką.:roll:
jestem sadystką..:eviltong:
jestem sadystką...:evil_lol:

przyznaj się, że kot siedzi ciągle w klatce, tylko na potrzeby zdjęcia drzwiczki otworzyłaś, żeby się nikt nie doczepił :evil_lol:

Posted

miszmasz kocio-psi cudny jest i zazdroszcze
niestety z obecnymi kotami to nie wyjdzie u mnie ale tez mialam takie czasy, a jak kotka ma ochotei to sie ociera o psiska ino ciezko to zlapac w kadr niestety

Posted

Dzień dobry dręczycielko zwierząt ;)
A ten mądry ktoś co z tymi kotami wymyślił to nie wpadł jeszcze na inną złotą myśl pt. trzymanie psa w bloku to męczenie psa ;) ?? Bo to też bardzo popularny pogląd.

Posted

[quote name='Fides79'] przyznaj się, że kot siedzi ciągle w klatce, tylko na potrzeby zdjęcia drzwiczki otworzyłaś, żeby się nikt nie doczepił :evil_lol:

no i masz, rozgryzłaś mnie :megagrin:


[quote name='Tekla64']miszmasz kocio-psi cudny jest i zazdroszcze

iii tam, czego tu zazdrościć? przecież to tylko uwidacznia jak na skutek długotrwałej niewoli i sadystycznych skłonności człowieka doszło do zaburzenia odwiecznego antagonizmu między tymi dwoma gatunkami...;)


[quote name='zerduszko']Przyznaj się lepiej gdzie Mysza albo papugi ;)

Ja rozumiem moja droga, że w tym miejscu wstrzymałaś oddech powtarzając jak mantre w myślach "tak! tak! tak! czyżbyyyy?" :razz: ale muszę niestety rozwiać Twe nadzieje jakoby Mysza pożegnała się z tym padołem za sprawą kocięcia... :eviltong:

Myszy jeszcze wtedy nie było, a papugi zaznawały chwilowej wolności...

[quote name='Blisss']jak to gdzie? siedzą w kotku a kotek w klatce czyli wszystko na swoim miejscu :diabloti:

... bynajmniej nie wiecznej, jak to sugeruje Blisssss, lecz w oczekiwaniu na nowy całkowicie własnoręcznie przez mojego małża wykonany apartament, fachowo przetestowany pod względem przestronności... ;)

[quote name='weszka']Dzień dobry dręczycielko zwierząt ;)
A ten mądry ktoś co z tymi kotami wymyślił to nie wpadł jeszcze na inną złotą myśl pt. trzymanie psa w bloku to męczenie psa ;) ?? Bo to też bardzo popularny pogląd.

A dzień dobry :p no nie, o psach nic nie było, aczkolwiek dysputanci sugerowali podobny pogląd, jednak raczej z podtekstem cynicznym i sarkastycznym...

a wiesz... po chwili zastanowienia "dręczycielka zwierząt" to chyba nie do końca dobre określenie ... nie tylko, że koty w domu, ale i szczur w klatce i papugi na żaluzjach i ... :-o






nie, nie, bez paniki :lol: to własnie test przestronności o którym pisałam wyżej, jak widać przeprowadzany przez fachowca, i co więcej - ochotnika :eviltong:

Posted

no ja tak pozytywnie zazdraszczam , i mam nadzieje ze za jakis czas znowu bedzie taki kot -y u mnie co to tyz beda mocno zintegrowane ino nie mam ich w tej chwili.
a co do zamiany miejsc i antagonizmow to moje psy zawziecie ostatnio chca sie z kurami bratac i probuja nawet w kurniku sie pomiescic, zreszta koty tyz tam czesto przesiaduja, bede peobowal zlapac te momenty w kadr by udokumentowac hihihi zanikanie antagonizmow

Posted

[quote name='jambi_']Ja rozumiem moja droga, że w tym miejscu wstrzymałaś oddech powtarzając jak mantre w myślach "tak! tak! tak! czyżbyyyy?" ale muszę niestety rozwiać Twe nadzieje jakoby Mysza pożegnała się z tym padołem za sprawą kocięcia...
Phi.. o co Ty mnie posądzasz? :roll: Ja, moja droga, szanuję wsie stwory i żadnym źle nie życzę, póki mi który w drogę nie wejdzie :eviltong: Także skoro Mysza siedzi w Twoim mieszkaniu i Twojej klatce - niech nam żyje lata długie ;)

Posted

Jezusie Brodaty co to za kobieta, nie dosyć, że dręczy zwierzęta różnych gatunków to jeszcze takie widoki mi tu prezentuje:
http://img59.imageshack.us/img59/3113/p1200938.jpg :crazyeye::crazyeye:
i wmawia, że biedne dziecię niby na ochotnika, ooo zgrozo :mad:
mnie tu proszę takich rzeczy nie prezentować, bo z racji wykonywanego zawodu nie uwierzę w tłumaczenie "fachowiec - ochotnik" i będę musiała przedsięwziąć odpowiednie działania :cool3::evil_lol:

Posted

[quote name='zerduszko']Phi.. o co Ty mnie posądzasz? :roll: Ja, moja droga, szanuję wsie stwory i żadnym źle nie życzę, póki mi który w drogę nie wejdzie :eviltong: Także skoro Mysza siedzi w Twoim mieszkaniu i Twojej klatce - niech nam żyje lata długie ;)

tia? a kto gadał, że mysza to szkodnik hę? http://www.dogomania.pl/threads/187605-KLAN-CZARNYCH-posted-by-JAMBI?p=14915939&viewfull=1#post14915939

[quote name='Fides79']Jezusie Brodaty co to za kobieta, nie dosyć, że dręczy zwierzęta różnych gatunków to jeszcze takie widoki mi tu prezentuje:
http://img59.imageshack.us/img59/3113/p1200938.jpg :crazyeye::crazyeye:
i wmawia, że biedne dziecię niby na ochotnika, ooo zgrozo :mad:
mnie tu proszę takich rzeczy nie prezentować, bo z racji wykonywanego zawodu nie uwierzę w tłumaczenie "fachowiec - ochotnik" i będę musiała przedsięwziąć odpowiednie działania :cool3::evil_lol:

no jak Matkę kocham na ochotnika!
a Pani Szanowna to przepraszam, z Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami czy Towarzystwa Przyjaciół Dzieci?

bo jeśli od dzieci, to na swoje usprawiedliwienie mam to, że moje dziecko nawet mnie przeraża swoimi pomysłami :roll: (on do tej klatki wszedł i śpiewał)

a jeśli od zwierzątek to ... to.... ładny dziś mamy dzień prawda? 8)

Posted

[quote name='jambi_']no jak Matkę kocham na ochotnika!
a Pani Szanowna to przepraszam, z Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami czy Towarzystwa Przyjaciół Dzieci?

bo jeśli od dzieci, to na swoje usprawiedliwienie mam to, że moje dziecko nawet mnie przeraża swoimi pomysłami :roll: (on do tej klatki wszedł i śpiewał)

a jeśli od zwierzątek to ... to.... ładny dziś mamy dzień prawda? 8)

:evil_lol: bój się bój Ty... Ty... :diabloti:
zwierzątka lubię jedne bardziej drugie mnie a inszych robactw w ogóle :evil_lol: ale się nimi zawodowo nie zajmuję,
jednak z racji wykształcenia i wykonywanego zawodu powinnam reagowa jak dzieckom dzieje się krzywda i zgłaszać odpowiednim władzom (tak przy najmniej nam na studiach cosik napomknęli kiedyś, jak mnie pamięć nie myli:cool3:)

aa dzień wcale nie ładny, przy najmniej nie u mnie, bo leje jak cholera :shake:

Posted

ale mojemu dziecku krzywda się nie dzieje! dbam o niego, karmię, ubieram właściwie do pogody, wypełniam zalecenia fachowców od dzieci, dostarczam niezbędnych rozrywek dla rozwoju tak fizycznego jak i emocjonalnego, często przebywa na świeżym powietrzu, dbam o jego edukację...



i bezpieczeństwo, zapewniając prywatną osobistą ochronę



:grins:

Posted

ja to amm pytanie " kto kogo chroni "???
bo ja tak patrzac na to zdjecie to nie wiem do konca kogo sie bac bardziej
cudna fotka
a ile to twoje szczescie obecnie ma? znaczy o wiek pytam syna

Posted

Fides79 napisał(a):
noooo niech Ci będzie, ale co do "osobistej ochrony" to jakbym się uparła też bym się doczepiła :evil_lol:


ale że co? że kagańca nie ma? bo jesli mowa o tym, że młody psa nie utrzyma to nie bój żaby! Mój pies, który normalnie potrafi ciagnąc jak lokomotywa (wszystkich oprócz mnie ofkors :grins: mówię "potrafi" a nie że to robi) akurat gdy go młody trzyma to kroku nie zrobi.


Tekla64 napisał(a):
ja to amm pytanie " kto kogo chroni "???


no to jest sprawa dyskusyjna, bo gdyby ktoś/coś zagrażało któremuś z nas - to zdecydowanie ochroniarzem jest Aron, ale jeśli ktoś/coś zagraża Aronowi, albo biedne ciele leży na dywanie z miną "od dwóch dni nic w ustach nie miałem" to zdecydowanie ochronę roztacza wtedy moje dziecię - lat obecnie trzy i pół. :)

Posted

jambi_ napisał(a):
ale że co? że kagańca nie ma? bo jesli mowa o tym, że młody psa nie utrzyma to nie bój żaby! Mój pies, który normalnie potrafi ciagnąc jak lokomotywa (wszystkich oprócz mnie ofkors :grins: mówię "potrafi" a nie że to robi) akurat gdy go młody trzyma to kroku nie zrobi.


eee a po co takiemu mądremu i ślicznemu psowi kaganiec??
nawet przez myśl mi nie przeszło, ze Aron mógłby użyć zębów żeby coś zrobić Małemu, biorąc pod uwagę wcześniej zamieszczane zdjęcia na których Twój syneczek dzielnie paradował z kiełbachą a piesek mu asystował. Jednak przyznam, że pociągnięcie dziecka zaświtało mi w głowie jak również to, iż Aron mógłby na skótek przemieszczania się swoją masą przewrócić Młodego. Nie twierdzę, że Aron mógłby mu zrobić krzywdę specjalnie, bo w to śmiem wątpić, jednak trzeba pamiętać, że piesek to zwierzątko, które czasem na nieprzewidziane wydarzenia reaguje instynktownie i nie koniecznie w sposób jaki byśmy tego oczekiwali.

A te czachy na czapce/chuście synka w połączeniu z jego miną robią wrażenie :evil_lol:

Posted

Fides79 napisał(a):
A te czachy na czapce/chuście synka w połączeniu z jego miną robią wrażenie :evil_lol:


Blisss napisał(a):
dziecina w klatce w kapciuszkach z Bobem ....:loveu:


osobowość po mamusi :diabloti: pokręcona....

a wczoraj wieczorem moje dziecię oglądało bajkę o psie Cliffordzie, jest tam dziewczę, które zawsze mówi "Clifford, mój wielki czerwony pies" mój syn wstał z fotelika podszedł do Arona i oznajmił "to jest mój wielki czarny pies, ja bardzo kocham mojego czarnego pieska" i to mówiąc przytulił swoja małą główkę do wielkiego psiego łba.... jaaa... łzy mi się w oczach zakręciły...

Posted

aaaaa mój śliczny nochal :loveu: http://img180.imageshack.us/img180/681/dsc2534d.jpg

Blisss napisał(a):
:mdleje:luuuuudzie dziecina w klatce w kapciuszkach z Bobem ....:loveu:


hahahaha aleś Boba dojrzała :lol: \
jambi_ napisał(a):
osobowość po mamusi :diabloti: pokręcona....

a wczoraj wieczorem moje dziecię oglądało bajkę o psie Cliffordzie, jest tam dziewczę, które zawsze mówi "Clifford, mój wielki czerwony pies" mój syn wstał z fotelika podszedł do Arona i oznajmił "to jest mój wielki czarny pies, ja bardzo kocham mojego czarnego pieska" i to mówiąc przytulił swoja małą główkę do wielkiego psiego łba.... jaaa... łzy mi się w oczach zakręciły...


oszzzzz mnie też ruszają takie teksty :loveu:

Posted

Ahhhhhh, chwilkę mnie nie było a tutaj tyle zdjęć :razz:
Nasze piękne polskie zimne morze? Takie widoki, no przyznam się, że kolory chwilowo powalające, że aż oczy przecierałam czy aby na pewno to Bałtyk :crazyeye::crazyeye:

Motylek żabka i słonecznik ahhh zwłaszcza ta żabka (jakoś lubię nie wiem czemu żabki ale tylko żywe brr)

jambi_ napisał(a):

im więcej zażywa kąpieli w słońcu tym więcej partii ma zrudziałych - bywało, że nie tylko wąsy, brodzie, ale i łapy - zwłaszcza przednie

mnie się wydaje, że one, te czarne maja tak w większości ;)



Mam to samo :) Tj futro moje ma nie ja :eviltong: a w sumie to ja latem tez troszkę :lol:
Tylko on mi rudzieje jeszcze hmmm od zewnętrznej strony oka taki kawałek 1cm :cool1: I firanka pod brzuchem... Nie wiem jak to się dzieje. I Powstaje trocolor, bo do tego bardzo dużo ma siwych na ogonie i grzbiecie. A ja nie wyrywam bo i po co skoro nikt go nie ocenia :eviltong:
Chociaż w sumie właśnie mnie denerwuje bo zostaliśmy sami na weekend a ten się zrywa co jakieś 30-45 minut i ujada jakby się ktoś włamywał a ja na zawał schodzę, ehhh (I po co oglądałam ten wczorajszy film? :placz::placz:)

Sadystyczne zapędy właścicieli domowych kotów nie skomentuje bom zatkana :roll:

Pozdrawiamy :)

Posted

gratuluję Synusia, bardzo rezolutny z niego chłopczyk, sprytnie wykombinował sobie "wielkiego czarnego przyjaciela" :loveu:

przy okazji zapraszam do galerii mojego Gamonia :)

Posted

Clifford to jedna z ulubionych bajek mojego siostrzeńca zwanego Kijem. Kijek też ma takie rozczulające teksty do psów. Jak braliśmy Furlę to hodowczynię ujął tekstem skierowanym do suki: "Czekałem na ciebie całe życie. Kocham cię." A widział ją jakieś 10 min. ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...