Reno2001 Posted June 17, 2010 Posted June 17, 2010 Dziewczyny, czy ktoś wrzucał Amelcię na transportowy? Quote
Niebieska713 Posted June 17, 2010 Posted June 17, 2010 Wrzucilam Amelke na watek transportowy... Quote
martaipieski Posted June 17, 2010 Author Posted June 17, 2010 no własnie nie mieszajmy juz!!!!!!!!!!!!! DECYZJA PODJETA NIEODWOŁALNIE, AMELKA JEDZIE DO RENO Z ŁODZI !!!!!!więc skupmy sie na transporcie:) Quote
tripti Posted June 17, 2010 Posted June 17, 2010 dziewczyny a dopiszcie jeszcze skąd ten transport w pierwszym poście, albo w tytule. Quote
Akrum Posted June 17, 2010 Posted June 17, 2010 założyłam Amelce nowy wątek na transportowym, może ktoś odpowie... a jak nie, to plan awaryjny z farmerką mamy uzgodniony ;) Quote
Lionees Posted June 17, 2010 Posted June 17, 2010 Akrum napisał(a):założyłam Amelce nowy wątek na transportowym, może ktoś odpowie... a jak nie, to plan awaryjny z farmerką mamy uzgodniony ;) Jest plan A lub plan B,wspaniały dt....ależ ta mała ma szczęście:) Tylko ja Was chcę przestrzec przed jednym,coby nie było,że nie ostrzegałam;)....Reno rozpuści Amelkę jak dziadowski bicz.To będzie najbardziej rozpieszczony psiak na dogo:mdrmed::loveu: Należy się tej małej dziewczynce taka miłośc,oj należy:loveu: Quote
Niebieska713 Posted June 17, 2010 Posted June 17, 2010 To ja mam wykasowac z watku transportowego swoj post,skoro jest watek o transport? Quote
farmerka Posted June 17, 2010 Posted June 17, 2010 Niebieska - niech będzie - zawsze to większe prawdopodobieństwo. Czy transport łączony ? Z uwagi na stosunkowo niedaleką odległość szkoda małej męczyć transportem łączonym. Pisze do dziewczyny z forum miau. Ponoc regularnie jeździ z Łodzi do Poznania i z powrotem... Rozpuszczenie należy się rzeczywiście Amelii jak przysłowiowa zupa :D:D:D Napiszę o małej kilka słów... Amelka boi się ludzi :( Ten strach potęguje się w domu. Najgorzej, jak panna uplasuje się pod naszym łóżkiem, bo stamtąd żadna siłą nie jest w stanie wywabić ( jedynie micha) . Gnana ciekawością wyłazi jednak z bezpiecznej norki i staje w progu pokoju zaglądając do kuchni. Wystarczy jednak, że ktoś zrobi krok w jej kierunku - natychmiast pierzcha do swej bezpiecznej kryjówki. Co ciekawe - kiedy wreszcie ją delikatnie uda nam złapać ( nie protestuje !) i zanosimy ją do biblioteki - spokojnie siedzi na naszych kolanach, pozwala się czesać i głaskać. Puszczona na podłogę chowa się pod fotelem na którym siedzę - tam ma swój przydziałowy sweterek od Wapiszona - mości się wygodnie i jest happy :) Uwielbia Szlufkę - naszą sznaucerkę. Łasi się do niej, turla przed nią, zagląda w oczka - po prostu bałwochwalczy zachwyt i ciągłe zaproszenie do zabawy. Szlufka jest niecO zdziwiona i zdegustowana, ale w najgorszym wypadku ucieka ...a Amelia sprintem za nią. Nie pomyliłam się - SPRINTEM. Sprint ma szczególny - szoruje nieomal brzuszkiem po trawie, ale radzi sobie świetnie :) Zdecydowanie najlepiej czuje się Amelia w ogrodzie - tu pękają jakieś hamulce - radość zagłusza strach przed człowiekiem i przy tej okazji malutka się nam świetnie socjalizuje. Proces socjalizacji postępuje bardzo szybko- z każdym dniem staje się śmielsza i weselsza :) Acha! Samodzielnie wskakuje na fotel! I to taki wcale niemały , bo ikeowski Poang . Przyniosłam szczotkę i korzystając, że leży na tym fotelu wyczesałam rzadkawe futerko . Potem dała mi się zaczepiać - wiecie - taka delikatna zabawa z chwytaniem łapki, albo noska - nie okazywała strachu a nawet zaczęła mnie łapać za palce . Okazało się przy tym , że ma mleczne, igiełkowate ząbki, a więc jest młodziutka !Ponieważ na ogół szczeniaki zmieniają ząbki w wieku 4 miesięcy, więc Amelia musi mieć mniej ! Apetyt nadal bez zmian - Amelia je wszystko i w dużych ilościach . Nie ma jej oczywiście co zapasać, ale póki co , nadal jest chudziutka ...no i te niedobory ... :( Wpyla ryż z tartą marchwią, dzisiaj z uwagi na krzywicę dodałam drobiową wątróbkę. Wbijam jej też do ryżu żółtko. Dostaje świeży, wiejski i tłusty twarożek . Trochę pełnego mleka do picia. Fajniutka jest.... :) Quote
tripti Posted June 17, 2010 Posted June 17, 2010 no to dziewczynce dogadzacie jak możecie, ale po tak krótkim okresie już są pstępy, miło czytać takie rzeczy:) to Amelka jest teraz w Poznaniu? ja myślałam, że w trójmieście, a pytanie odnośnie tej trasy poznań - łódź. Quote
farmerka63 Posted June 17, 2010 Posted June 17, 2010 Amelka jest koło Krzyża Wlkp. - 100 km na północ od Poznania. Gdyby nadarzył się transport z samego Poznania - jestem w stanie tamże ją dowieźć. Quote
wapiszon Posted June 17, 2010 Posted June 17, 2010 Mogę mieć darmowy transport z Pily do Łodzi w czwartek po południu lub piątek rano( oczywiście w przyszłym tygodniu ) Quote
Andzike Posted June 17, 2010 Posted June 17, 2010 wapiszon napisał(a):Mogę mieć darmowy transport z Pily do Łodzi w czwartek po południu lub piątek rano( oczywiście w przyszłym tygodniu ) Wow !!! Byłoby super !!! Quote
farmerka63 Posted June 17, 2010 Posted June 17, 2010 O matko ...A ja w sobotę lub niedzielę ( tą!) z Poznania do Łodzi :D:D:D Jutro poznam konkrety ! Zadzwoniłam do Yoriji, która ostatnio wiozła nam pudelka z Poznania do Sosnowca. Plan A ( dziewczyna z forum miau - Łodzianka ) - niestety nie wypalił . Skończył się rok akademicki i najbliższa wycieczka dopiero w październiku. Quote
Lionees Posted June 17, 2010 Posted June 17, 2010 Przeczytałam farmerko twój długi post odnośnie Amelki i stwierdzam,że zanim pojedzie do Reno,to juz będzie niemożliwie rozpuszczona:D:loveu: Quote
wapiszon Posted June 17, 2010 Posted June 17, 2010 Mądre rozpuszczenie się Amelce należy:) A Farmerka jest wspaniałą opiekunką( szkoda,że nie na stałe ;) ) Quote
farmerka63 Posted June 17, 2010 Posted June 17, 2010 Też żałuję :( Ale Amelka - a raczej jej obecność w naszym domu - uświadomiła mi, że marnym tymczasem jestem, a to z powodu wspomnianej odległości do dobrego weta, tudzież własnych ograniczeń czasowych no i kasowych. Mogę natomiast odkarmiać chudziny ! Tanio a ekologicznie :) W tym jestem niezła ;) Acha ! Zauważyłam u Amelci pewien ...nie wiem jak to nazwać ... Zwyczaj ? Narów? Pewną skłonność ? Mianowicie upodobanie do wcinania własnych odchodów :( Wiem - to się nazywa mądrze koprofagia, ale gdzie leży przyczyna ? Ktoś może wie? Tak czy inaczej trzeba panny pilnować z łopatką do sadzenia rozsad w ręku :) I jeszcze ciepły pakiecik zakopywać pod krzaczkiem . Quote
Yorija Posted June 17, 2010 Posted June 17, 2010 sobota :-) Tylko nie tak wcześnie rano jak ostatnio. Jutro się odezwę ustalić szczególy Quote
Lionees Posted June 17, 2010 Posted June 17, 2010 farmerka63 napisał(a):No, cioteczki - mamy transport ! Ta malizna urodziła się pod szczęśliwą gwiazdą:loveu: Dziewczyny bardzo wielkie dzięki,za wszystko co dla Amelki robicie:buzi: Quote
tripti Posted June 17, 2010 Posted June 17, 2010 tak, wspaniale to wszystko zorganizowałyście!!! a Ty Renatko to jesteś przecież jej mamą chrzestną, nadałaś jej imię;) Quote
Lionees Posted June 17, 2010 Posted June 17, 2010 No tak,imie to bardzo wazna rzecz:),ale nadanie imienia to pikuś w porównaniu z tym co robią dziewczyny:loveu:. Matko...jaka Amelka musi byc teraz szczęśliwa:loveu:.Wreszcie może sie bawic,bo ma z kim,jest przytulana i kochana,no nie mam słów:loveu: Quote
Reno2001 Posted June 18, 2010 Posted June 18, 2010 farmerka63 napisał(a):No, cioteczki - mamy transport ! Uchylcie rąbka tajemnicy, bo chcę sobie jakoś wszystko zaplanowac. Quote
Akrum Posted June 18, 2010 Posted June 18, 2010 Reno, ciotka Yorija napisała, że transport będzie w sobotę, ale dzisiaj jeszcze dokładnie poda wszystko, na pewno to nie będzie mega wcześnie rano :) Yorija dzięki wielkie - kochana ciotka z Ciebie :) jak się cieszę, że Amelka pojedzie już jutro :) wszystkim cioteczkom zaangażowanym w wyciągnięcie Amelki ze schronu i przy organizacji transportu i dt bardzo dziękuję :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.