Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

tak, wapń i witamina D, ale moja wetka powiedziała, że Amelka może mieć też rozmięknięte czy jakoś tak kości, dlatego powinna dostawać specjalistyczną karmę i wapń i witaminy, specjalne takie witaminowe środki dla szczeniaków. ale kurcze - zapomniałam nazwę, a wetka już w teren pojechała..

  • Replies 712
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

ja mam takie witaminy:

REMITAL pet champion w tabletkach

ARIVITAL w proszku.

Żeby jej nie przewitaminizować proponuję podawanie zwykłej karmy + właśnie witaminy.

Farmerka, wysłać Ci je?

Posted

Kurczę, niedobrze z łapkami :( U nas szczenię z problemami ze stawami (tylne łapki właściwie niesprawne - tak słabe, że rozjeżdżały się pod psem) dostawało "normalną" karmę dla szczeniąt, ser biały, mięsko z gotowaną tartą marchwią i CanVit zielony. Teraz nie ma żadnych problemów, pies wyrósł na wielkie, piękne psisko. Może warto spróbować?

Posted

Ja wiem, że Amelka tez z tego wyrośnie! tzn tak czuję :)

Zaczęła dziewczyna nowe życie, jest po wspaniałą opieką i pod taką zostanie do końca już swojego życia. Dopilnujemy tego, prawda ? :eviltong:

Posted

Sankja- małe sprostowanie - Amelcia jest u nas na krótkim DT :) Otoczę ją opieką taką na jaką mnie stać , ale oczekuję, że te złote klamki się znajdą, tak ? Bo u mnie to naprawdę tylko te gałki... :razz: Muszę ją bronić przed kotami . Właśnie przed chwilą Receptor wyleciał na dwór z siłą wodospadu , bo chciał Amelkę spacyfikować - drań jeden!

Dziewczyny - teraz pędzę do pracy . Będę wpadała do domu na kontrole małej . Amelka nakarmiona i opita - była na dworze, ale załatwić się nie chciała.

Posted

Receptor :D:D

TO może wyślę je od razu do Reno?

Dziewczyny co robimy z transportem?
Farmerka, gdzie teraz przebywa Amelka, czyli gdzie mieszkasz? :)

Posted

Mieszkamy w Hucie Szklanej k.Krzyża Wlkp.

A Receptor to nasz kot...jeden z pięciu kotów zresztą. Oczywiście znajda przywleczona przez starszą córkę z Poznania . Cytat : "Bo taki był bieeeedny na tym parkingu ...." :D:D:D

Posted

Zabrałam ją na dwór :p

Co chwilkę wyskakuję z przetwórni i sprawdzam czy wszystko ok. Farmer tez - mamy baczenie - bo naprawdę szkoda było kruszynę zamykac w domu. A na podwórku sprawy mają się tak :

Panna Amelia na wywczasach na wsi :







"Rozumiesz mała...tu mamy kurnik, ale , cholewcia, dostęp do świeżych jajek utrudniony ... :/ "

Posted

Farmerka, ale dziewczynie się u Ciebie podoba na tych wczasach! :) Po prostu bomba, ale musi być zdziwiona zmianami jakie zaszły w jej życiu ;) I oby tak dalej - zmiany TYLKO na lepsze !!! :)

Na konto Amelki wpłynęło 15zł od Avilii, a to oznacza, że mamy już 115zł !!! :Rose:

(marta dopiszesz? :) )

Posted

Reno2001 napisał(a):
ewatr ma niestety zapchaną skrzynkę. Zostawiłam info na watku rzeszowiaków. Moze tam zajrzy.


Reno mam problem z netem w domu i mało bywam na dogo ...skrzynka faktycznie zatkana , zaraz cos z tym zrobie ...

Co do Ramzeska to tu jest jego watek http://www.dogomania.pl/threads/127915-Zrodził-go-RA-czyli-Ramzes-młody-owczarek-niemiecki-...-Rzeszów-MA-DOM-)

tylko , ze jak on do nas trafił to miał juz z 9-10 miesięcy i jedyna mozliwosc to były operacje usztywniania tych stawów / wycinane miał kawałki kosci z barków i tym usztywniane stawy w przednich łapkach / .
W szczeniectwie to z tego co mowił wet mozna było probowac dawac witaminy , wapn / chyba nawet w zastrzykach / i bandazowac lub gipsowac te łapki ale to wszytko przy "niedzwiedzich" łapkach to sa półśrodki ...
Dlatego nikt na odległośc nie podejmie sie postawic diagnozy , musi ja zobaczyc dobry wet , trzeba porobic badania krwi , przeswietlenia itp.
Tym bardziej to wazne ze malutka ma ta przednia łapeczke tylko jedna i cąły cieżar na niej opiera .
Ramzesek do dzisiejszego dnia pomimo najwspanialszego domu i naj..najlepszej opieki / wiem bo z domem mam bezposredni kontakt :lol: / musi brac co jakis czas leki usmierzajace bol i likwidujące stany zapalne stawów , jest pod stała kontrola weterynarza .

Jako ze Amelka jest młodsza od Ramzia to ma większe szanse na leczenie zachowawcze ale diagnoza musi byc postawiona jak najszybciej i wdrozone ewentualne leczenie .

Posted

Nirvana007 napisał(a):
Czyli tylko wyszło na to, że ma to gdzieś.
Cieszę się że Amelka ma nowe lepsze życie.. i teraz może być tylko lepiej ;)
Trzymam kciuki aby Amelka miała domek ze złotymi klamkami!

Nie , Pani z Gdyni się nie wycofała. Jest jej bardzo przykro, że nie przywieźliśmy Amelki. Już nawet miała przygotowana wyprawkę dla Amelki. Jest gotowa na wizytę przed adopcyjna. Jedyny warunek - nie Kana. Nie dziwię się jej. Po wersji Pani z Gdyni i wpisach Kany o kontaktach z Panią też bym jej nie chciała widzieć w swoim domu.

Posted

Wapiszonku - jeśli masz moc i czas , to jak najbardziej. Ja mam codziennie przerób mleka , a w cały weekend dodatkowe prace związane z szykowaniem towaru na poniedziałkowy poranny odbiór. Po powrocie od Was pracowaliśmy oboje do godziny 2-giej w nocy - nie ma, że boli ...

Względy czasowe to jedno. Drugie - finanse . Niestety nie stać nas na kosztowne kuracje dla Amelki,chociaż ta psina zasługuje na nie jak mało która. Nie ma w niej cienia agresji - tylko taka potulna prośba o lepsze życie. Amelka przeprasza, że żyje :shake:

Świadomie nie zgłaszam się na DT z prawdziwego zdarzenia no bo kasa i odległość od dobrego weta , który , wiadomo, jak jest dobry to musi kosztować :(


Czy myślisz o doktorze Klimku ?

Posted

ewatr, dzięki za wizytę u małej :)

Dziewczyny, zdiagnizujcie małą jak najszybciej. Na prawdę czas u niej gra rolę. Kasę jakoś będziemy organizowac. Ja sama też coś dorzucę.
A jesli Pani z Gdynia jest gotowa na wizytę przedadopcyją to warto ją zorganizowac. Wtedy będziemy wiedziały na czym stoimy. Trzeba na pewno ją poinformowac o tych łapkach. Ale w pierwszej kolejności dobry wet, który zaleci leczenie i odpowiednią karmę.

Posted

miękka łapa - niedźwiedzia łapa - wszystko do wyprowadzenia!;) Tutek nie miał "niedxwiedziej" łapy dlatego miał gipsowane łapy...Miałam kiedys bernardynkę zabiedzoną, jak chodziła to normalnie 'tupała" jakby człowiek chodził...teraz dorodna z niej panna, łapki prawie wyprostowane, zadnych przeszkód w chodzeniu, bieganiu nie ma;) nasza benia dostawała u dziada do jedzenia...kiszoną kapustę:(

doba karma dla szczeniaków plus biały ser i myslę, że wystarczy - nie mozna dodatkowo stosować witamin gdy psiak jest na suchej - no chyba, ze na gotowanej - jak widać u Farmerki;) to wtedy jak najbardziej:)

ona wygląda jak mały border colie:):) jest przeurocza!!!

Posted

Miałam szczeniaka beniowatego , bardzo zaniedbanego z niedzwiedzią łapa i wyszedł z tego, chociaz niektórzy weci juz mówili o uśpieniu.
Wystarczyło dobre jedzenie i preparaty mieneralno-wit., bo jadł gotowane.

Bardzo dobry jest praparat na stawy Cortaflex/dla młodych psów/.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...