akucha Posted June 1, 2006 Posted June 1, 2006 Jak dobrze, jak dobrze :laola: :laola: !!!!!!!!!!!!! Brawo dziewczyny!!!!! Quote
Abi Posted June 1, 2006 Author Posted June 1, 2006 Jestem bardzo szczesliwa, Chojraczek pojmany, ale... teraz MUSI miec dom, zasluzyl sobie:). Quote
akucha Posted June 1, 2006 Posted June 1, 2006 Oj zasłużył sobie, zasłużył :loveu: Abi, a co z tym domkiem, który się podobno dla niego kroił przed ucieczką? Quote
Abi Posted June 1, 2006 Author Posted June 1, 2006 Chojraczek juz bezpieczny, bezpieczny ale wciaz nieszczesliwy bez prawdziwego pana i domu. Jego zycie do tej pory to same dwunastki, 12 dni w pierwszym domu tymczasowym, 12 w drugim, 12 dni w kojcu pod nasza opieka i 12 dni na "zaginionym". Nie sposob jednak slowami wyrazic radosc z odnalezienia tego psa. Tydzien bez znaku zycia,trzy dni poszukiwan na wskazanym terenie po kilka godzin do polnocy, stawiania sie o 6 rano w jadlodalni kociej, bo tam bywal, chwila watpliwosci gdy widzialysmy jak pies przed nami ucieka. Tego nikt nie potrafi sobie wyobrazic. Odnalezienie tego psa bylo wielka zasluga Brazowej, zasluga pani karmiacej koty i dokarmiajacej Chojraka oraz wielu psiarzy, ktory pomogli "wykonac" mape miejsc gdzie psa mozna spotkac. Bardzo sie ciesze, z tego wielkiego sukcesu. Teraz tylko DOM, to jest cos czego psu potrzeba. Quote
kaerjot Posted June 1, 2006 Posted June 1, 2006 Proszę napisz jak udało Ci się złapać Chojraka. Słyszałam to już od Brazowej ale taką piękną opowieść muszę mieć na piśmie.:Dog_run: Jesteście niesamowite, ja zdążyłam już stracić nadzieję. A Chojraczka-Łobuziaczka, co wszystkim napędziła takiego stracha muszę poznać osobiście.:dog: Quote
joannal Posted June 2, 2006 Posted June 2, 2006 Tak, owacje na stojąco:klacz: :klacz: :klacz: , teraz trzeba Chojrakowi domku dobrego. A co z tym z przed ucieczki?? Quote
kaerjot Posted June 2, 2006 Posted June 2, 2006 Poznałam dziś Chojraczka :bigcool: . Spodziewałam się przerażonego, skulonego psiego nieszczęścia :shocked!: .A Chojraczek przy swojej ukochanej Brazowej jest normalnym, grzecznym pieseczkiem. Przywitał się z nami, częstował się ciasteczkami (nadzienie zjadał, a resztę dyskretnie wypluwał:evil_lol: ), dał się nawet pogłaskać. Widać było jednak, że tak naprawdę wcale go nie interesujemy, jedyną osobą w tym towarzystwie, która go obchodziła, to była Brazowa. Wiem, że tak samo reaguje na Abi, reszta świata jak dla niego może zniknąć. Widać, że jak Chojrak pokocha swojego człowieka, to pójdzie za nim na koniec świata i jeszcze dalej. Szukajmy więc kogoś, kto wart jest takiej miłości :hmmmm:. Jeszcze raz, za dziewczyny, które go uratowały: :laola: :laola: Quote
brazowa1 Posted June 3, 2006 Posted June 3, 2006 Chojrak mnie tylko lubi,najbardziej na swiecie UWIELBIA Abi. Najwieksza zasluga "pojmania" Chojraka nalezy do Abi;pomysl z przesypywaniem karmy w misce,zeby zastopowac jego wariacka ucieczke i dac mu czas na przeanalizowanie sytuacji, jest GENIALNY. Nie bede pisala wszystkiego,bo chce,zeby opisala to Abi. Chojrak jest wspanialy!!!!To,jak sie zachowal ,stawia jego cherlawą postac w jeszcze lepszym swietle. Wskazowka dla osob poszukujacych zaginionych zwierzakow-zaprzyjaznijcie sie z karmicielkami kotow.One zawsze wypatrza glodnego psa czy kota. "Nasza" karmicielka byla doskonala!Na nasze podziekowania odpowiedziala,"ze zrobila to,co powinna" . Psiarze z okolicy rowniez rozgladali sie z Chojrakiem,dzwonili z informacjami.Ten pies jest juz slawny na Przymorzu :lol: . my chyba troche tez...dwa zombi przemierzajace nocą łaki miedzy blokami,ktorym towarzyszyl grzechot suchej karmy przesypywanej w miseczce,niczym dzwiek kołatki pokutnej... Po telefonie Abi pognalam,zeby go osobiscie zobaczyc.On zawsze taki spokojny,srednio aktywny,a zobaczylam psa skaczacego z emocji jak pilka!Na spacerze ciagle wywijal ogonem,skakal,szczekal,skubal za ubranie,robil piruety.Chojrak szalal ze szczescia razem z nami.Nigdy nie wydal mi sie tak piekny!!!!!!!! Co do domu.Juz wiedza,ze pies sie znalazl,jezeli skontaktuja sie z nami,zaprosimy ich w odwiedziny.Ale nic na sile.Tego psa musi ktos naprawde chciec,jest wyjatkowy.Kochany,madry,cudowny,slodki,myslacy. szukamy najlepszego domu dla najlepszego psa! Quote
Devis&Marta Posted June 4, 2006 Posted June 4, 2006 no to kamien z serca! ciesze sie ze sie znalazl:loveu: Quote
akucha Posted June 4, 2006 Posted June 4, 2006 Chojrak szuka dobrego domu, takiego, z którego nigdy nie ucieknie :lol: Quote
brazowa1 Posted June 4, 2006 Posted June 4, 2006 panie,ktore byly chetne,zrezygnowaly z niego,bo boja sie,ze im ucieknie.Tak jakby psy wychowywane od szczeniaka w domu nigdy nie ginely... A przeciez ten pies nie uciekl od nas.Uciekl,bo poszedl nas szukac.Wyprowadzila go obca osoba i to miejsce przestalo mu sie wydawac bezpieczne.Okazalo sie,ze on nie przywiazuje sie do miejsca tylko do osob. Wlasnie wrocilam ze spacerku z nim.I po raz ktorys zauwazylam,ze ma przepiekne oczy,jedyna rzecz w nim ladna ;) Quote
PaulinaT Posted June 4, 2006 Posted June 4, 2006 Oj jaka szkoda :-( Każdy nowo adoptowany pies, zanim zwiąże się z właścicielem i miejscem może uciec po prostu trzeba w początkowym okresie bardzo uważać. No Chojraczku - widocznie nie ten dom i nie te panie były (są!) ci pisane, twój dom czeka na ciebie...tylko jeszcze nie wie o tym :p Quote
joannal Posted June 5, 2006 Posted June 5, 2006 Chojraczku, ważne że jesteś cały i zdrowy, a dom dla Ciebie musi byc wyjątkowy :lol: . Quote
akucha Posted June 6, 2006 Posted June 6, 2006 Chojrak szuka domu, wiele już przeszedł. Dobry dom mu się należy. Pomóżmy mu!!! Quote
joannal Posted June 7, 2006 Posted June 7, 2006 Piesiu z przeszłością chce do domu z przyszłością:roll: . Quote
joannal Posted June 7, 2006 Posted June 7, 2006 Chojarczku domek gdzieś już na pewno na Ciebie czeka tylko trzeba go wyczaić, wyniuchać :cool3: . Quote
Teba Posted June 7, 2006 Posted June 7, 2006 Nowy właściciel się bardzo schował, pewnie zgubił się po drodze- Chojraczku pomóź mu do siebie trafić, pokaż się ludziom... Quote
brazowa1 Posted June 7, 2006 Posted June 7, 2006 Tak,ten pies ma niezla przeszlosc.Juz tylko ten wyrywek,ktory jest nam znany, potrafi zadziwic. Wpierw schronisko.Nawet nie wiemy,jak dlugo w nim przebywal.Przeznaczony do uspienia,bo nie radzil sobie wsrod psow;wychudzony,pogryziony, wystraszony.Dalsze jego zycie w schronisku faktycznie byloby męka. Potem dom na 2 tygodnie,z nadzieja,ze to bedzie to!Ale pan domu byl zly,ze pies zrobi wszystko dla jego żony,a jego stara sie unikac.Kazal oddac. Nastepny przystanek to dom tymczasowy.Byl w nim grzeczny,posluszny,ale "chodzil i tupal" ,no i ta brzydota...niefajnie pokazac sie z takim psem... Potem kojec na jednostce.Pies odtajał.Polubil swoja bude,swoj kojec,spacerki po jednostce. Feralny dzien ucieczki.Jedna bledna decyzja i Chojrak zaginał. Wielkie szczescie,gdy sie odnalazl;teraz znowu mieszka w kojcu na jednostce. Problem w tym,ze to nie jest jego dom i on tam nie moze zostac. a ile nigdy sie o nim nie dowiemy?To,co sie dzialo przed schroniskiem? Najpiekniejsze,ze nadal potrafi sie cieszyc,jak zupelny wariat.Zaczal bawic sie z psami. Quote
joannal Posted June 7, 2006 Posted June 7, 2006 :placz: :placz: :placz: dość nieszczęścia. Teraz juz powienien byc tylko szczęśliwy do końca życia. Quote
brazowa1 Posted June 7, 2006 Posted June 7, 2006 joannal napisał(a)::placz: :placz: :placz: dość nieszczęścia. Teraz juz powienien byc tylko szczęśliwy do końca życia. nie moze byc inaczej!Po pierwsze,wszystko co zle juz poznal:schronisko,pogryzienie,maltretowanie przez inne psy,glod,choroby,porzucenie... Quote
akucha Posted June 7, 2006 Posted June 7, 2006 [SIZE="3"]Chojrak szuka domu!!! Dobrego i pełnego miłości. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.