brazowa1 Posted March 25, 2007 Posted March 25, 2007 jaaaaaaaaaaaaa,Chojrak jak zywy!!! :loveu: Mi bedzie go trudno zapomniec :loveu: Quote
Tootiki Posted March 27, 2007 Posted March 27, 2007 Brazowa to Chojraka nie zapomni, bo będzie go na spacerkach od czasu do czasu spotykać!! :razz: A Chojrasty wszystkich serdecznie pozdrawia!! Właśnie nie daje mi pisać, bo się chłopak nudzi... :p Quote
akucha Posted March 28, 2007 Posted March 28, 2007 Tootiki napisał(a):Halo, halo! Tu Chojrak! Czy ktoś mnie jeszcze pamięta? :cool3: :razz: No jak nie pamięta!!!! Czy ten piękny pychol w avatarku to Chojrak???? :crazyeye: A gdzie opowiadanko, a fotki????? Chojraczkowie mili, my tu czekamy! Quote
Tootiki Posted March 28, 2007 Posted March 28, 2007 Oczywiście, że w avatarku to Chojrak!! :p Opowiadanko będzie i fotki też... na razie Chojrak wszystkich, którzy o nim pamiętają pozdrawia mokrym nochalem :razz: Quote
Tootiki Posted April 3, 2007 Posted April 3, 2007 Tak wyglądałem kiedyś ("kiedyś" było dla mnie i dawno i niedawno - dawno bo już tyle się wydarzyło ciekawego :razz:, a niedawno, bo pamiętam kochane ciocie, które mnie wyratowały, i trochę wciąż pamiętam to pierwsze złe życie - czasem mi się śni i wtedy płaczę przez sen :roll:) Te szczęki rekina to właśnie ja - Chojrak, jakby ktoś pytał :no-no-no: A tu zostałem wykąpany (nie rozumiem o co chodzi... ja się tylko wytarzałem w przyjemnie pachnącej mazi) a teraz dosycham, stąd ten ciepły golfik :cool3: Tu na spacerku się uśmiecham przez patyczek... :razz: Tu dostałem kota... :cool1: Mój kolejny pluszaczek (:razz: szybko się z nimi rozprawiam :evil_lol:... a co!) A tu po prostu jest mi dobrze :lol: i taka fajna trawka do żucia :cool3: ...tak se przysiadłem na chwilę... :eviltong: Nuuudzisz :p Czy ktoś coś mówił? Trochę pobiegałem i teraz sobie odpocznę :cool3: Co ona tam zbiera... Pomogę trochę... :razz: Mam pełno zdjęć, bo już dawno przestałem bać się aparatu, co chyba widać :evil_lol: c.d.n... Quote
brazowa1 Posted April 3, 2007 Posted April 3, 2007 cos pieknego!!!dziekuje! ubawiłam sie na dobranoc :lol: oczywiscie zaraz przekopiuje na metamorfozy,niech sie inni tez ciesza! Quote
Wiedźma Posted April 4, 2007 Posted April 4, 2007 :placz: To z radości... Uwielbiam historie z happy endem!:cool2: Quote
Tootiki Posted April 4, 2007 Posted April 4, 2007 Hmmmm, kto tu się cieszy ten się cieszy :p Szefo ciągle jakieś miłe niespodzianki mi robi :razz: Ostatnio na spacerze zaliczył: 1) kręgosłup sarny z częścią żeber, większy niż cały Chojrak - strasznie mnie obszczekał jak kazałam mu oddać, 2) zdechłą sójkę, którą się dokładnie otrzepał po bokach i głowie, a w końcu odgryzł skrzydło i zeżarł kawał, 3) zdechłą mysz, w której się na szczęście tylko wytarzał :cool1: Dzisiaj na spacerze niestety dopadł ptaszka i chyba go poturbował, oczywiście strasznie wrzeszczałam żeby zostawił, ale zdążył pacnąć łapą i zębem też mógł zahaczyć :angryy: Ptaszek schował się w bluszczu i nie wiem czy przeżył, szukałam go ale nie znalazłam, więc może jednak uciekł :roll: Niedawno w lesie przepadł nam na parę minut i wrócił ranny - wet powiedział, że to rana kłuta, prawdopodobnie od szabli dzika (już Brązowej opowiadałam, ale zdjęć w kołnierzu nie pokazywałam :cool3:) Dłuuugo w tym kołnierzu pochodził, bo mu się to nie chciało zagoi, zaraz po zdjęciu szwów połowa rany się rozlazła - co widać na fotce. W ogóle Chojrak to typ spod ciemnej gwiazdy :p Przed tym dzikiem wlazł w coś w śniegu i rozwalił sobie opuszkę. Po paru dniach tam naprawdę już prawie śladu nie było, ale Szef wykorzystywał pozycję "chorego psa" jak długo się dało. Na spacerach kiedy patrzyłam na niego nagle zaczynał z powrotem kuleć, tylko mu się trochę myliło i nie pamiętał którą to łapę miał chorą i na w razie czego kulał na wszystkie na przemian :evil_lol: Raz przylazł do mnie do pokoju i tak sobie stanął w drzwiach (na czterech łapach) - jak tylko na niego spojrzałam szybko podniósł łapę - patrz jaki ja chory :eviltong: c.d.n. :razz: Quote
PaulinaT Posted April 4, 2007 Posted April 4, 2007 Ale wywijas z tego Chojraka... :scared: kto by pomyślał, ze on taki łowca z jednej strony a miłośnik syfów z drugiej... :shake: Tych atrakcji Ci nie zazdroszczę - sama mam łowieckiego szarpeja, nerwów kosztuje co niemiara. Ale na tych zdjęciach wygląda na takiego aniołeczka :saint1: Piękny i widac że niemożebnie szczęśliwy... aż się do łez wzruszyłam :roll: Historia Chojraka jest taka niesamowita... :loveu: Quote
Wiedźma Posted April 7, 2007 Posted April 7, 2007 PaulinaT napisał(a): Ale na tych zdjęciach wygląda na takiego aniołeczka :saint1: A wygląda, wygląda, tylko te błyski w oczyskach:diabloti: Quote
brazowa1 Posted April 8, 2007 Posted April 8, 2007 "Ostatnio na spacerze zaliczył: 1) kręgosłup sarny z częścią żeber, większy niż cały Chojrak - strasznie mnie obszczekał jak kazałam mu oddać" :megagrin: :megagrin: :megagrin: ale sie musiał wkurzyc!chcialas zjesc JEGO sarne Quote
Tootiki Posted April 9, 2007 Posted April 9, 2007 Wczoraj na spacerze spotkaliśmy Abi :loveu: Abi podważyła niewątpliwy urok Chojraka mówiąc, że jest straszny!! :mad::mad: Ja protestuję raz na zawsze!!!! :mad: Proszę się z Chojraka nie wyśmiewać, bo mi w kompleksy wpadnie!! :diabloti: Póki co jest niepocieszony, co widać poniżej :p Quote
Tootiki Posted April 9, 2007 Posted April 9, 2007 brazowa1 napisał(a):"Ostatnio na spacerze zaliczył: 1) kręgosłup sarny z częścią żeber, większy niż cały Chojrak - strasznie mnie obszczekał jak kazałam mu oddać" :megagrin: :megagrin: :megagrin: ale sie musiał wkurzyc!chcialas zjesc JEGO sarne Tia, pewnie pomyślał, że chcę jej wyssać szpik z kosteczek! :razz: On to robi ze znalezionymi piórami, ssie końce jak jakiś wampir :p :eviltong: Quote
wiewiora1 Posted April 9, 2007 Posted April 9, 2007 kocham te 2 zdjatka portretowe chojraka i to gdzie siedzi tak pociesznie na kolanach jednym poldoopkiem wogole wyglada przepieknie jak nie ten sam pies,,, gdzies na moich plytkach powinny byc zdjecia chojraka na trawie z terenu jego bytowania ,,czyli z jednostki moze brazowej uda sie je wrzucic pozdrawiam wlascicieli ,,,,to wspaniale ze go wzieliscie Quote
Tootiki Posted April 14, 2007 Posted April 14, 2007 Dzisiaj na spacerze w lesie jakis trzepniety debil rzucal w Chojraka kijami!! :angryy::angryy: No myslalam, ze facetowi morde skuje jak to zobaczylam!!! :angryy::angryy::angryy: I jeszcze mi zaczal bezczelnie odszczekiwac, ze zamierzal trafic!!!:angryy::angryy::angryy::angryy: I by trafil gdyby Chojrak nie odskoczyl!!!! A kije byly wieksze od niego!!! :angryy::angryy:Dopiero jak zobaczyl mojego Tz-ta to mu rura zmiekla i zaczal cos gadac, ze myslal, ze to zdziczaly pies!!! :mad: I chcial niby odgonic od swojego, chociaz Chojrak spokojnie przygladal sie tamtemu z odleglosci kilkunastu metrow (tamten to byl taki duzy labkowaty). No po prostu wszystko opada. Probowal jeszcze poszczuc na mnie swojego psa, ale mu nie wyszlo, bo labek rzucil sie na mnie ale w celach towarzyskich, wylizal mi dokladnie rece, morda slodka, :diabloti: i facetowi zrobilo sie glupio :diabloti::diabloti: Biedny psiak takiego wlasciciela... :mad::mad: Quote
Wiedźma Posted April 15, 2007 Posted April 15, 2007 Normalnie psychiczny, jeśli tak można powiedzieć! Faktycznie, biedny ten jego pies. Mam nadzieję, że ten jego właściciel nie sponiewiera go za przyjazne zachowanie wobec obcych! Quote
PaulinaT Posted April 16, 2007 Posted April 16, 2007 Dobrze, że taki łagodny i miły pies mu się trafił... jakby miał agresora to dramat. Tyle że taki człowiek (jeśli go tak nawać można) nie powinien mieć psów w ogóle. :angryy::angryy::angryy: Quote
kaerjot Posted April 17, 2007 Posted April 17, 2007 Piękne foty, dziękujemy i prosimy o jeszcze. A debilowi co rzuca patykami życzę wszystkiego naj........................... Quote
Tootiki Posted April 30, 2007 Posted April 30, 2007 Chojras niestety ma problemy ze zdrowiem :shake: Przyplątało się zapalenie uszu, ale to pikuś - robiliśmy badania, wyszły nie najlepsze - ma chorą trzustkę (ma obniżoną Amylazę, może być martwica trzustki). Teraz dostaje antybiotyk no i Amylan, przeszliśmy na lekkostrawne gotowane i chodzi głodny. Już zamówiona karma weterynaryjna dla trzustkowców (na szczęście mu smakuje) ale nóżki wędzone, jego ulubione, idą w zapomnienie:cool1: W czwartek ma mieć robione ekg, bo objawy mogą też wskazywać na kłopoty z serduchem, więc lepiej to sprawdzić (ale mam nadzieję, że nie!!!!) A może ktoś wie co można trzustkowemu dawać lekkostrawnego do połasowania?? Czy są do kupienia jakieś specjalne frykasy z niską zawartością tłuszczu?? Albo może jakiś przepis??:razz: (bo na samej suchej karmie to on mi się zapłacze!! A ja razem z nim...:cool1:) Quote
brazowa1 Posted April 30, 2007 Posted April 30, 2007 Mysle,ze specjalne frykasy kupne da trzustkowcow,to tylko marzenie .O jakies przepisy to na dziale zywienie najlepiej pytac. A jakie mial objawy,ze zrobiliscie badania? co sie działo? Biedny Chojrak,jednak powazne niedozywienie w wieku szzceniecym i pozniej,daje o sobie znac :( Quote
brazowa1 Posted May 31, 2007 Posted May 31, 2007 to juz?????????????????? juz rocznica,a mi wydaje sie,ze to ledwie pare dni mineło. A jak zbliza sie rocznica odnalezienie Chojraka,to niedługo tez rocznica przyjecia pieska do DOMU :) Quote
Tootiki Posted June 22, 2007 Posted June 22, 2007 Rocznicę obchodziliśmy 17 czerwca, myśmy pożarli ciasto, a Chojras ogromną kość!! Aż ział z przejedzenia, ale zmógł całą! No i były życzenia, gratulacje i uściski :evil_lol: (tak rozpieszczonego psa to jeszcze nie widziałam :p) Quote
brazowa1 Posted June 22, 2007 Posted June 22, 2007 Pamietam! Mysmy z Abi wspominały niedawno na jednostce,ze to JUZ ROK! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.