Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Mysza2 pieniążki doszły dziękuję;) Za 2 godzinki jedziemy na zakupy kupić jakiś zapas większy mięska i ryżu no i poszukam jakiejś suchej z małymi granulkami bo Tofik tych dużych od Milki nie jada i jedziemy tylko na gotowanym i puszkach, mam nadzieje że nie stał się przez to wybredny:roll: No i szampon jakiś muszę kupić. Dzisiaj też z rana żadnego sii nie było;) A wieczorkiem koło 19 idziemy do weta na ściągnięcie szwów i jak dobrze pójdzie w weekend śmierdziuszka wykąpiemy i wtedy na pewno będą się o niego bili:loveu:

  • Replies 1.6k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

To napisz nam potem jak z tymi szwami poszło. Super że nie sika w domu. Może już zakodował o co chodzi. Przystojniak z niego będzie po kąpieli jak nie wiem co :):):)
Pani Kasia z Bielska się do ciebie na pewno nie odzywała bo coś napisałabyś. Kikou też nie odpowiedziała na mojego maila.

Posted

Nie nikt się do mnie nie odzywał a Kikou przy swoich tymczasach ma pewnie masę roboty i nie ma czas. Na pewno zdam relację i porobię chłopakowi jakieś nowe zdjęcia i może ten nieszczęsny filmik uda mi sie nakręcić

Posted

My już jesteśmy po zdjęciu szwów. Wszystko elegancko wygojone tylko 2 szwy jakoś tak bardziej wrosły ale już też usunięte. No i Tofik miał kilka szwów normalnych a kilka założonych rozpuszczalnych ale i one usunięte zostały. Nic za ściągnięcie szwów nie płaciliśmy (znowu na miłą panią doktor trafiliśmy);) Poza tym jestem bardzo dumna z Tofika bo sam o własnych siłach przeszedł drogę od domu do weta i jak na niego bardzo szybko tyle że co chwile stop na siku był. W powrotną napotkaliśmy deszcz więc połowę drogi przeszedł sam a połowę był niesiony co i tak mu się bardzo podobało. U weta zaczepiał śliczną labradorkę merdając ogonem a jak ona odeszła dalej i dojść do niej nie mógł to szczekał uporczywie. W drodze powrotnej spotkaliśmy też Cygana (duży 50kg psiak mix owczarka) najpierw z daleka Tofik go oszczekał i myślałam że Cygan mu do gustu nie przypadł ale nie on po prostu oszczekał a jak podszedł to merdał ogonkiem i obwąchiwał aż go się odciągnąć nie dało więc zabrałam go na ręce. Poza tym byłam w sklepie kupiłam ryż, makaron taki dla psów, kilka puszek karmy 2 porcje filetów z kurczaka i kg skrzydełek co by je ugotować i mięsko obrać by na obiadek były. Chciałam też rabki kupić ale nie było więc będę musiała na targ się przejść jutro. Rabki a zwłaszcza galareta z nich bardzo dobra na stawy i zawsze mojej Milce daję ale ostatnimi czasy nigdzie ich dostac nie umiem. Ja tam nie wiem jakie tańsze mięsko można kupować więc sierota kupuję filety ale przynajmniej psom smakują:oops:

A no i szampon kupiłam a wetka powiedziała że można go wykąpać ale dopiero za jakieś 3 dni więc w niedziele bądź poniedziałek będziemy mieli Tofika wykąpanego, wypachnionego i puszystego:loveu:

Posted

My już godzinkę po ostatnim chyba spacerku no chyba że mi się zachce jeszcze wyjść bo nie wiem o której się położę ale i tak wstaje o 8-9:roll:. No ale Tofik już tyle z siebie wysikał że więcej nie powinien no i teraz na ostatni spacerek poszliśmy spuszczeni ze smyczki. Tofik bez smyczki zadowolony bo chodzi gdzie chce i pańcia go nie zatrzymuje (na trawie prawie jedno koło 2 mrowiska a ja mam złe skojarzenia jak byłam mała i tak na takim jednym stałam i mnie mrówki obeszły i przy tym buta straciłam bo wleciał do stawu jak je strzepywałam:evil_lol: ogólnie boje się wszystkich robaków no i ostatnio też mi Milka robiąc kupę na mrowisku stanęła i dopiero w windzie zauważyłam że pełno mrówek po niej chodzi a ja zamiast najpierw je strzepnąć smycz odpięłam co by mi na rękę nie weszły:evil_lol:) Więc chodzimy nie po całej trawce i pomalutku a tak Tofik całą trawkę miał dla siebie i nigdzie daleko nie odchodził chociaż pomylił mnie z jedna dziewczyną idącą chodnikiem i leciał za nią a jak dostrzegł że ona na niego nie czeka zatrzymał się porozglądał zobaczył mnie z psem i z merdającym ogonem przyleciał:loveu:

Posted

A nie będzie Ci Gisic takiego cudnego zapaszku brakowało:):). Jak będzie wykąpany to prosimy o sesję zdjęciową przystojniaka.
Nie za dobrze mu u Ciebie przypadkiem, Pańcia na rączkach nosi, no no. Jak to fajnie dobre wiadomości czytać.

Posted

[quote name='diana79']wiadomości wspaniale, a tak sie bałyśmy czy on sobie poradzi na 3 łapkach :-)

właśnie przelałam 117zł z bazarku dla Toficzka[/QUOTE]
Toficzek pięknie dziękuje :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu:
Jak tylko wpłyną wpiszę w rozliczenia.

Posted

Czyli akceptuje inne psy? :)
Jak będą ładne fotki,to trzeba ruszyć z ogłoszeniami...Schronisko też szuka na własną rękę mu domu, Może będziemy go ogłaszać tak,jak Ulaa pisała jako mix Goldena i Jamnika?:)

Posted

Tak akceptuje inne psy tylko problem z tym sikaniem raz na jakiś czas teraz byłam np na poczcie paczuszki za bazarek wysłać a przed wyjściem byliśmy na spacerku gdzie Tofik się ładnie załatwił kilka razy no i nie było mnie może z pół godziny wracam no i daje psiakom obiadek oba wylizały michę do czysta jedynie Tofik trochę wybredny i samego ryżu który został niet ale jutro już ugotujemy z tym makaronem dla psów. No i zjadł ja myłam akurat garnek a gdy skończyłam idę do pokoju a tutaj Tofik akurat pięknie sika na przedpokoju:roll: I zawsze sika w jednym miejscu obok drzwi od łazienki i ze smrodkiem jest o tyle problem że nawet jak porządnie wyszoruję to zapach wchodzi do łazienki bo siuśki pod próg podchodzą i o tyle co w mieszkaniu nie śmierdzi to cały zapach w łazience się utrzymuje i nie da się wytrzymać:shake: Wychodzę z nim często ale to było dosłownie pół godzinki no może 40minut od ostatniego spacerku na którym już pod koniec sikał dosłownie kropelkami a w domu kałuża ehh ciężko go będzie oduczyć a przecież nie mogę też wychodzić z nim co pół godziny. Noce jakoś przesypia po 8-9 godzin jak byłam na wyborach też było ok ale jak jestem w domu akurat to po prostu siura. Fakt że sytuacja taka jest sporadyczna bo co kilka dni sie zdarzy jednak dla innych może być to utrapienie. I nawet gdybym chciała by został u mnie dłużej o czym intensywnie cały czas myślę to jest to niewykonalne jeśli co jakiś czas sika bo po prostu ojciec mnie zabije a jak pójdę do pracy to już w ogóle klops. Sorki za tak długie rozpisanie się. Poza tym jak piszę w każdym poście innych problemów nie ma jest kochanym psiurem który świetnie sobie radzi o 3 łapkach i na spacerze jak leci przed siebie spoglądając z boku nawet nie widać że nie ma łapki


Tak zdecydowanie to taki mix goldena z jamnikiem;) Ja jak jechaliśmy po niego mówiłam TZ-owi że to taki pies z głową goldena ale ciałem jamnika to TZ sobie wyobraził wielkościowo głowę naszej Milki i ciało podobne do jamnika i nie umiał się opanować nie śmiejąc się:lol:

Posted

Dobrze że piszesz tak jak jest. Ja tak nieśmiało w duchu też liczyłam, że może zdecydujesz się zostawić go na dłużej, ale z tym sikaniem to rzeczywiście problem, zwłaszcza jak będziesz w pracy. Szkoda:( Myślałąm że on może teren znaczy ale jeśli on sika w tym jednym miejscu to pewnie zakodował że tam się sika i już.
Mix Goldena i Jamnika :):):) super pomysł, też sobie wyobraziłam to co twój TZ , super monstrum mi wyszło:):).
Kikou mi nie odpisała.

Posted

Z tym sikaniemm, to rzeczywiście może być problem dla nowego domku ...

zastanawiam się dlaczego on tak robi, skoro wytrzymuje całą noc (!!!) , to powinien i w dzień wytrzymać przynajmniej 3-4 h a nawet 8, przecież ludzie chodzą do pracy.

Posted

No właśnie nie wiem zwłaszcza że miska z wodą stoi cały dzień przecież i czasem w nocy budzę się bo słyszę dreptanie Tofika jak idzie do kuchni i wraca a wstając rano si nie zauważam. W dzień też jest tak że przecież siedzę powiedzmy te 3-4godziny i on nagle budzi się wstaje idzie się napić i wraca się dalej położyć ani w głowie mu sikanie tak samo najpierw wychodzę z Milką i to pomalutku zakodował że idę z Milką wracam i idę z nim więc też wytrzymuje więc nie wiem czemu tak czasami ni stąd ni zowąd po prostu sobie siknie i nie jest to znaczenie terenu tylko duuuże sik, raz czy 2 też się tak zdarzyło że siknął no to ja do łazienki po mopa by zmyć posprzątałam zadowolona patrzę a on sika dosłownie przy tym zmytym:shake:. Nie będę ściemniać że wszystko jest super i niech go ktoś zabiera i jakby co u niego zaczna się problemy ale ja przynajmniej będę mieć z głowy bo nie o to chodzi przecież po to jest DT by o wszystkim pisać zarówno zaletach jak i wadach. Tak samo jak dużo osób wie jeśli kikou odmówi pomocy i nie będzie gdzie umieścić za 2 tyg Tofika to nie wyrzucę go i będzie siedział u mnie ile trzeba jednak granicę miesiąca wyznaczyłam to czas na szukanie innego dt ale jeśli nic sie nie znajdzie to będzie siedział aż coś znajdziemy chociażby miałabym wylądować z psem na ulicy czy mieć ciągłe awantury z ojcem jednak tego chciałabym uniknąć :roll:

Posted

Bardzo dobrze , że to wszystko piszesz, to samo dotyczy ewentualnego DS. Nie sztuka żeby pies pojechał i wrócił po tygodniu. Tak myślę o tym sikaniu. Żeby nie sikał w tym akurat miejscu, to można czymś spryskać co dla niego niedobrze pachnie, ale gorzej jak się wtedy do pokoju np przeniesie.

Posted

[quote name='Mysza2']Bardzo dobrze , że to wszystko piszesz, to samo dotyczy ewentualnego DS. Nie sztuka żeby pies pojechał i wrócił po tygodniu. Tak myślę o tym sikaniu. Żeby nie sikał w tym akurat miejscu, to można czymś spryskać co dla niego niedobrze pachnie, ale gorzej jak się wtedy do pokoju np przeniesie.[/QUOTE]

On chyba chce pokryć zapach płynu do mycia podłogi swoimi siuśkami ... może zmień płyn ;)

... a tak poważnie ... wiem od alergologa, że np. zapach po mieszkającym kiedyś kocie, znika dopiero po ok. 7 latach ... moze coś mu tam jednak źle pachnie ... jakas konkurencja(?)

Posted

Kotów nigdy nie miałam no raz jednego małego kocurka zabranego z przystanku no i głównie suczki psy też bywały ale nie przypominam sobie co by w tym miejscu sikały z resztą z moją pamięcią jest kiepsko i ciężko mi przypomnieć sobie ponad 30 psów które qw jakim miejscu ewentualnie siknęły

Posted

Bardzo dobrze maskuje zapach psich i kocich siuśków nadmanganian potasu:) jest tani i dostępny w każdej aptece:)Wystarczy rozpuscić go w ciepłej wodzie i umyć miejsce gdzie piesek siurnie:)

Posted

[quote name='Mroowa']Bardzo dobrze maskuje zapach psich i kocich siuśków nadmanganian potasu:) jest tani i dostępny w każdej aptece:)Wystarczy rozpuscić go w ciepłej wodzie i umyć miejsce gdzie piesek siurnie:)[/QUOTE]
Ja o dezodorancie nie myślałam po kątem usunięcia zapachu , tylko żeby Tofikowi to miejsce przestało się podobać:)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...