Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Mam pewne obawy przed wypowiadaniem się w sprawach hotelików, po tragicznej historii Aldo. Jeżeli Tofik nie może zostać tam, gdzie jest, to wiadomo, że konieczny jest nowy dom. Chodzi tylko o to, żeby o nim nie zapomnieć. Żeby go odwiedzać. Mieć kontakt z nową opiekunką nie tylko mailowy, ale żeby zobaczyć na własne oczy jak Tofikowi się żyje. Myślę, że robicie wszystko najlepiej jak można, więc przychylam się do waszej decyzji.

  • Replies 1.6k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Jusstyna85 wraca dzisiaj w nocy, więc z ostateczną decyzją chyba wstrzymamy się do jutra.
Bardzo jednak proszę pozostałych "sponsorów" :) Tofika o wyrażenie swojego zdania:)

Posted

Nie mam teraz możliwości ( praca) przeczytac uwaznie wątku ale jeśli jedynym powodem szukania innego locum dla psiaka jest fakt że uparcie siusia w domu to mam na takie ekscesy ( czyli nie chorobowe popuszczanie czy zapalenie pecherza a jedynie uporczywe znaczenie terenu) malutki patencik.
Trzeba psu założyc majtki.
Nie pampersy tylko zwykłe najzwyklejsze majty nawet zrobione ze starego podkoszulka ale tak żeby był zasłonięty siusiak. Jak pies jest w stanie utrzymac mocz ( czyli jak pisałam jeśli to sikanie nie jest wynikiem choroby) to szybciutko załapie że sikanie sobie po brzuch to nie najlepszy pomysł.
Taki "pas cnoty" na czas pobytu w domu wyprowadził mi na prostą pare siusiajacych tymczasowiczów.Tylko majty muszą byc na tyle luźne i elastyczne aby psa nie męczyć ale i na tyle solidnie przytrzymane żeby ich w sekundę nie zdjął

Posted

Jestem,ale tylko na chwile...bede w nocy dopiero,albo jutro...

Tak na szybko przeczytałam i od razu musze napisac,xe on nie może iść do żadnego kojca i musi mieć kontakt z człowiekiem.Obiecałam to Justynie ze Schroniska,taka była umowa,bo kiedy miał mało kontaktu z czlowiekiem,to zamykal sie w sobie

I jeszcze...on nie może chodzić po schodach.

Posted

Justynko gdzie ty coś wyczytałaś o kojcu. Nikt nic nie pisał o żadnym kojcu i w ogóle nie ma o tym mowy. Tofik byłby u Pani Uli normalnie w domu, w dzień przy tej pogodzie duzo na ogrodzie razem z nią i jej psami. W przypadku gdyby nie dogadywał się z innymi psami to mógłby spać w takim dodatkowym pomieszczeniu które Pani Kasia ma awaryjnie. Ale to też jest w domu. Jak jutro wrócisz to dam Ci telefon do Pani Uli i najlepiej jak sama porozmawiasz. Wszyscy wiemy, ze nie może chodzić po schodach.

Posted

taks napisał(a):
Nie mam teraz możliwości ( praca) przeczytac uwaznie wątku ale jeśli jedynym powodem szukania innego locum dla psiaka jest fakt że uparcie siusia w domu to mam na takie ekscesy ( czyli nie chorobowe popuszczanie czy zapalenie pecherza a jedynie uporczywe znaczenie terenu) malutki patencik.
Trzeba psu założyc majtki.
Nie pampersy tylko zwykłe najzwyklejsze majty nawet zrobione ze starego podkoszulka ale tak żeby był zasłonięty siusiak. Jak pies jest w stanie utrzymac mocz ( czyli jak pisałam jeśli to sikanie nie jest wynikiem choroby) to szybciutko załapie że sikanie sobie po brzuch to nie najlepszy pomysł.
Taki "pas cnoty" na czas pobytu w domu wyprowadził mi na prostą pare siusiajacych tymczasowiczów.Tylko majty muszą byc na tyle luźne i elastyczne aby psa nie męczyć ale i na tyle solidnie przytrzymane żeby ich w sekundę nie zdjął

Taks jeśli to działa, a mówisz że tak to trzeba to rozpropagować :):)
Gisic co Ty na to?

Posted

Myślę,że Toffikowi dobrze by było u Uli-ogród,i tylko dwa schodki,z których łatwiej go znieść niż z piętra,i niedaleko-można zawsze sprawdzić,co u niego,jestem"za",zobaczymy,co na to Justynka.

Posted

Tak jak mówiłam wcześniej jak dla mnie problemem są schody ale opiekowałam się kiedyś basetką i ją też musiałam od siebie znosić ;-) a lekka nie była. Tak jak mówię z tego co czytam to Tofik raczej by przebywał razem z nami, zresztą teraz moje psy wolą przebywać na dworze niż w domu a nawet jak są w domu to śpią na balkonie. Zresztą ja mieszkam tylko 56km od Katowic więc zawsze można wpaść zobaczyć co i jak :-)

Posted

Dlatego też pisałam o tych dwóch schodkach czy Ulka12 byłaby w stanie go przenosić. No i też pisałam że nie chcę by siedział cały czas sam w tym pokoiku ale Ulka12 chyba już to nam wyjaśniła;) Tak więc ostateczna decyzja co robimy bo trzeba by transport szykować. Ja niestety nie dam rady do zawieźć bo mi TZ wybywa na weekend na kawalerskie do Krakowa:mad:

Posted

taks napisał(a):
Ulka12 - czyli jak rozumiem sprawa ew. hotelowania Leny odpada? Bo przeciez nie umiescisz w jednym pomieszczeniu agresywnej do zwierząt Leny i tego malucha prawda?
http://www.dogomania.pl/threads/185428-*LENA*-w-typie-amstafa-(zaburzenia-r%C3%B3wnowagi)-POTRZEBNY-DOMOWY-DT-LUB-HOTELIK!!/page59

no i troche będzie trudno na raz ogarnąć te dwa mocno poszkodowane psiaki;)

Czy trudno to zależy od organizacji czasu. Tofik nie potrzebuje przecież jakiejś szczególnej rehabilitacji tylko kontaktu z człowiekiem i nie chodzenia po schodach. Napisałam tutaj, że Tofik ma być w domu razem z moimi psami a ja po schodach będę go nosiła jak to już wielokrotnie z różnymi psami bywało. Natomiast co do Lenki jak na razie, co można przeczytać na wątku zostaje tam gdzie jest.

Posted

A to napisałam na wątku Lenki

"A więc jestem i tutaj. Przebrnęłam przez cały wątek A więc jeśli chodzi o mój tymczas to gdyby Lenka miała być u mnie musiała by przebywać w odosobnionym pomieszczeniu jego zdjęcia na tym wątku
http://www.dogomania.pl/threads/1882...%C4%99stochowy
oczywiście mam swoje prywatne psy i dlatego nie mogłaby przebywać razem z nami w domu, problemem mogły by być płytki, którymi wyłożone jest psie pomieszczenie ale z tym sobie można poradzić. Natomiast tak czytając ten wątek zastanawiam się po co ją właściwie ciągnąć z powrotem do Częstochowy skoro we Wrocławiu ma mieć robiony rezonans? Wydaje mi się, że taka sytuacja nie byłaby dobra dla Lenki, co innego gdyby diagnoza była postawiona i trzeba było by tylko czekać i ewentualnie rehabilitować sunię te dwa miesiące w oczekiwaniu na DT u zuza911 to wtedy nie ma problemu, ale przywieźć ją do mnie a potem co jakiś czas stresować i wozić do Wrocławia nie wiem czy to ma sens? Chyba, że Lenka zostanie bez dachu nad głową wtedy nie będzie wyboru. Pozdrawiam Ula "

Posted

A jak sie nie dogada z Twoimi psami ( czego wykluczyc niestety nie nie mozna bo jako mały i trzyłapek może czuć się zagrozony i reagować agresywnie) to jak rozumiem wariantem rezerwowym jest dla niego to pomieszczenie w przyziemiu?
Czy w ciagu dnia będzie miał tam kontakt z człowiekiem? I w jakim wymiarze ?
Pytam bo jesli ma mieć szansę na adopcję to powinien np. opanować normalny "domowy" rytm spacerów i wypróżnień poza miejscem gdzie mieszka/stale przebywa.

Posted

Taks zgadzam się z Tobą oczywiście. Teraz jestem cały czas w domu przez dwa najbliższe miesiące, poza tym cały czas w domu jest jeszcze moja mama aczkolwiek jej się staram nie obciążać zbytnio moim obowiązkami. W domu są jeszcze takie psy: Bora owczarek niemiecki, staruszka, wzięta ze schroniska z guzem listwy mlecznej i terminem śmierci za dwa tygodnie, u mnie jest juz od września 2009r... w międzyczasie dostała wylewu uratowałam ją, teraz sunia wróciła już do lepszej formy ale niestety daje się we znaki starość bo ma juz szacunkowo 11 lat nie zaczepia innych psów, raczej schodzi im z drogi ostatnio jak miała cieczkę to tylko molestowała jednego psiaka od nas ze schroniska (pies był wykastrowany), mam również sukę dobermana (sterylizowana) i psa pit bulla (kastrowany) te psy z zasady nie mają kontaktu z moimi tymczasowiczami i w czasie gdy taki jest w domu mieszkają w tym samym domu co ja, ale na piętrze gdzie mieszka moja mama, wypuszczane też są osobno, są to psy raczej pokojowo nastawione do życia w co pewnie niektórym będzie trudno uwierzyć, ale ja wolę nie ryzykować i nie mają ze sobą kontaktu. Tofik natomiast gdyby zamieszkał u mnie w domu miałby kontakt z Milką mała sunia zabrana ze schroniska i to jest mój prywatny pies (suka wysterylizowana) oraz z Myszką jeszcze mniejsza sunia, która trafiła do mnie na DT ze złamanym kręgosłupem i diagnozą, że już nie będzie chodzić, teraz śmiga tak, że czasami trudno za nią nadążyć i pewnie zostanie już u mnie na stałe ponieważ ma jakieś problemy z psychiką, strasznie się boi, nie pozwoli się podnieść na ręce, wsadzić na łóżko czy wersalkę. I to już cały mój dobytek, aha jest jeszcze Reksio pies na tymczasie, spoza dogo, ale on jedzie do swojego domu w najbliższą niedzielę, mały piesek bardzo pokojowo do wszystkich nastawiony tylko okropnie szczekliwy. Nie wiem co byście jeszcze chciały wiedzieć?

Posted

Ulka12 my tu wszystkie tak drążymy ten temat bo sprawa Tofika jest dla nas bardzo ważna zwłaszcza ja zżyłam się z tym siuskiem:loveu:Chcemy po prostu dla niego jak najlepiej. Hmm Milka czyli będzie miał w DT towarzyszkę o takim samym imieniu;) Tofik z moich obserwacji nie jest agresywny do żadnego psa wiadomo na początku u mnie było warkolenie na Milkę ale to tylko ze względu na jedzenie a teraz nawet zdarzy się że poliżą się po pyszczkach i śpią obok siebie a ogólnie to po prostu nie zauważają siebie na wzajem. Dziewczyny nie chcę sama podejmować decyzji pomóżcie przecież jeśli byłoby coś nie tak Tof nie dogadywał się z innymi psami czy coś to go zabierzemy a w ostateczności wróci do mnie jak już ojciec będzie w domu

Posted

Gisic87 napisał(a):
Ulka12 my tu wszystkie tak drążymy ten temat bo sprawa Tofika jest dla nas bardzo ważna zwłaszcza ja zżyłam się z tym siuskiem:loveu:Chcemy po prostu dla niego jak najlepiej. Hmm Milka czyli będzie miał w DT towarzyszkę o takim samym imieniu;) Tofik z moich obserwacji nie jest agresywny do żadnego psa wiadomo na początku u mnie było warkolenie na Milkę ale to tylko ze względu na jedzenie a teraz nawet zdarzy się że poliżą się po pyszczkach i śpią obok siebie a ogólnie to po prostu nie zauważają siebie na wzajem. Dziewczyny nie chcę sama podejmować decyzji pomóżcie przecież jeśli byłoby coś nie tak Tof nie dogadywał się z innymi psami czy coś to go zabierzemy a w ostateczności wróci do mnie jak już ojciec będzie w domu

Ja zaproponowałam swój DT a Wy macie prawo pytać, dla mnie nie ma w tym nic złego:lol: Mogą wam się warunki podobać albo nie, chodzi o to aby nie było nieporozumień i jakiś niejasności. Pozdrawiam i czekam na decyzję.:lol:
Ulka

Posted

Konto Tofika powiększyło się o wpływ z mojego bazarku filmowego (filmy podarowała cioteczka Kathrby, której bardzo dziękuję) o 44,80 zł. Dopisałam to do wpłat jednorazowych w 2 poście

Posted

Ja kawki nie pijam:oops: Ale jeśli ten transport zabierze mnie razem z Tofikiem to chętnie zobaczę miejsce gdzie będzie mieszkał tylko czy to daleko do dworca bym później mogła spokojnie do domku wrócić:lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...