Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Ach, to już jutro Porterku!!! Kraków piękne miasto, tylko pozazdrościć Porterowi takiego podwójnego szczęścia - własnego domku w takim fajnym mieście!!!! Dużo wzajemnej radości dla psiaka i opiekuna!!!

  • Replies 365
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Czyli nie udało się dograć transportu. Szkoda.
Widziałam się dziś z Porterkiem - to straszny pieszczoch :) Taki duży pies, a zachowuje się jak szczeniak. Bezgranicznie ufny i radosny - na powitanie skoczył mi na ramiona i rozdawał buziaki, mimo iż prawie mnie nie znał. Ostatnio widziałam się z nim prawie 2 miesiące temu - karmiłam go na osiedlu. A on tak radośnie mnie przywitał :loveu:
Marku będziesz miał z niego wielką pociechę :) To taki wyrośnięty, radosny szczeniak. Musisz go tylko oduczyć skakania- bo chłop ma dużo siły, a koniecznie musi polizać po buzi albo po uchu :evil_lol: I niechcący może przewrócić.

Posted

A niech lize jesli radosc mu to sprawia hihi Ja bede walczył aby stął się kompanem do zabawy z innymi psiakami :). No to będziemy razem brykac, ja biegam to i on bedzie ze mną. Budzenie 5:00 i godzinka w teren, tak przed pracą :) Az stworze drużyne i pobiegne z nim w bieszczadach w biegu rzeżnika :) To bedzie wyzwanie hihi Nie moge sie doczekac aż zobacze tą mordke i powali mnie na ziemie hihi Legowisko ma duze ale pewnie bedzie planował aby wkraśc sie na moje łózko hihi Jak zobaczy ze chrapie hihi

Posted

No niestety się nie udąło transportu dograc :( Ja nie miałam wozu a i nikt by ze mna nie podjechał... Porter tak bardzo kocha ludzi, że przełazi z bagaznika do przodu... ;/

Posted

teraz mam nadzieję że się wszystko uda !!!! Ja robię rozliczenie:


Wpłaty:

380 zł - na hotel dla Portera od dogomaniaków :multi:

Wydatki :
Szczepienie przeciw wściekliźnie - 20 zł
Odrobaczenie - 15 zł
Fiprex - 16 zł
Kastracja - 50 zł
Hotelik od 26.05.2010 do 27.06.2010 ( 33 dni/10zł ) - 330 zł
Razem: 431 zł

jesteśmy na minusie 51 zł
:-(

Posted

Porterek juz w nowym domku!!!!!
Cudowny psiak, a jaki spokojny. Pewnie narazie bo rozpoznaje mieszkanie. A potem sie rozbryka hihi

Ale miałem straszny problem aby wszedł do klatki a żeby po schodach wyszedł na drugie piętro to zaparł sie i koniec. Rozłożył na parterze klatki i patrzył na mnie takim wzrokiem jak bym go do rzeźnika prowadzi. Po 15 minutkach przekonywania, musiałem klocka wziąść na ręce i do góry.
Na spacerek równiez nie mogłem go wyprowadził bo zaparł sie futryny jak filmów komediowych.
Nie wiem czemu tak, ale widze ze boi sie wyjsc bo moze mysli ze chce go wyrzucic.
Ale zmeczony i połozył sie na nowym posłaniu, teraz główa w górze i lezac obserwuje otoczenie mieszkania :)
Zobaczymy jak bedzie rano. Pewnie bede musiał go na plecki i po schodkach w dół ;)

Psinka jest cudowny i taki kochany. W mieszkaniu nawet na krok mnie nie odstepował, gdzie ja to i on przy nodze stał i sie tak fajnie patrzy maslanymi oczkai i wesołymi :)

To tyle pierwszych wrazen :)

Zdjecia pozniej beda

Posted

cudownie Porterku być w domku co?
tylko naucz się wchodzić i schodzić po pięterkach, bo Twój pan Cię do plecaka zacznie pakować, żeby przepukliny od noszenia ciężarów nie dostać ;)

Posted

Jakże się cieszę, że Porterek już u Ciebie :loveu: Od razu poznał kto jest jego nowym panem :cool3: Rozbrykać się na pewno rozbryka, za kilka dni - jak poczuje się pewniej. Prawdopodobnie Porter nigdy nie chodził po schodach, dlatego ma takie opory - nie zna schodów, więc boi się po nich iść, tym bardziej że klatka schodowa dla psiaka to takie miejsce jak tunel. Myślę, że możesz spróbować przekonywać go schodów, metodą kija i marchewki - zachęcając go kiełbaską :p Za kilka dni Porter przyzwyczai się do nowych warunków i do klatki schodowej. Dziś miał bardzo stresujący dzień - tyle nowych rzeczy się wydarzyło.
Porterku dużo szczęścia w nowym domu!! Miłości i troski napewno ci nie zabraknie :)

Posted

Kolejny dzien z życia Porterka w nowym domku :)
Slicznie spał na nowym posłanku. Ale nad ranem wgramoił sie ma mnie do łózka i sie położył :)
Następnie miał kosteczke sprasowaną do gryzienia, ostro sie zabrał i memłał z 30 minut :)
I przyszła pora na pierwszy spacerek, i sie zaczeło hihi Ja wychodze na klatke a on zatrzymał sie w porogu i ani rusz. Zaparł sie :) Przekupic narazie sie nie daje :) Musze go pod pache i na klatke. Na półpiętro go sprowadzam, i jde sam a on powolutku przykucniety idzie. Straszne ma opory aby wyjsc z domku i zeby wejsc do klatki.
Pozwiedzał troche osiedla, i pobiegalismy po krakowskich łąkach. Sporo psiakow widzial ale o dziwo ani raz nie szczeknął, moze to jeszcze stresik i nie wie kto rzadzi na osiedlu hihi
Tak wiec do klatki podpache psiaka i do góry po schodkach. Za cholere nie chce isc, jakos za wysoko sie mu wydaje. Bedzie dzis trenowac. Dzien urlopu sobie wziałem wiec pocwiczymy, efektów pewnie nie bdzie ale.. ;)
Ale podąża za mną jak cień, tylko sie rusze on też. Dzis musze przecwiczyc zostawianie go samego w domku.

To narazie tyle :)

Posted

"Moja" sunia także nie chodziła po schodach.
Na początku, pomalutku, nauczyła się wchodzić (oczywiście nie od razu na samą górę - czasem jedno półpiętro weszła, na drugie niosłam, znów ciut wchodziła i znów niosłam.... )
Ze zchodzeniem było gorzej - stawiałam ją na początku na paru dolnych schodkach, później coraz wyżej, ale i tak bardzo się bała. Z tym, że "moja" była malutka ;) i z noszeniem jej nie miałam większego problemu.
Boję się, że dzień uroplu może nie wystarczyć na przyzwyczajenie go do nowych warunków - trzymam więc kciuki :bye:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...