Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

mial kastrcję ze względów zdrowotnych i zadziwiająco zmienił podejście do psów-z jeża na olewanie


To moze i bedzie podobnie z moim ;)

Aczkolwiek dzis spotykalismy duzo psów ale był spokojny i tylko lekko sie napinał i cicho siedział :)
Czas pokaze.

Dzis smycz wypadła mi z ręki i Portek wesoło poleciał do przodu. Wytarzał sie w piachu ale jak zawołałem to szybciutko wrócił.

Co nie znaczy ze bede go puszczał luzem narazie :)

Ale brakuje mu tego biegania luzem bez smyczy, oj bardzo bardzo.

  • Replies 365
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Witam po tygodniowej przerwie. Porter spisuje sie rewelacyjnie.
Agresja do psów dalej jest nie do wszystkich :)

A dzis wielki przęłom w socjalizacji Porterka. Na spacerku spotkalismy sunie labradora młoda też około 2 lat. Zachęcajaco sie do niego zblizała, on troche napiety, chciał sie wyrwac i warczał i ze dwa razy ostro szczekał ale... uspokoił sie i obserwował. On dalej zachecajaco sie do niego zbliżała aż w koncu....zobaczyłem jak Portek zaczał merdac ogonkiem. Ona coraz blizej i blizej az sie stykneli noskami i cisza... :multi:
Zobaczyłem wielką radosc u Porterka. Z właścicielem suni pogadąłem i doszlismy do wniosku ze czas go spscic ze smyczy...i sie zaczeło hihi jak wypalił jak zaczął biegac w kółeczko a ona za nim i odwrotnie. Strasznie szaleli razem :)
Ale po jakis 15minutach Porter zaczął dominowac i chwytał psiaka za gardło a jak gonił to łapał za ogon ostro. Dostął głosną reprymende z mojej strony i w miare sie uspokoił :) W miare słucha i nie uciekał mi, czekał na mnie :)
Tak wiec zaczynamy socjalizacje z innymi psiakami powoli, jestem dobrej mysli, wieczny optymista ;)

to był cudowny widok jak on biegał i sie bawił :multi:

Posted

A dziś rano, bieganie w plenerze bez smyczy. Jak narazie słucha. Oczywiście leci gdzies jak coś wywęszy ale wraca.

Tak więc Porter się zaaklimatyzował w nowym otoczeniu. Chyba nie bedzie potrzeby opisywania wiecej o życiu Porterka ;)

Posted

Miło się czyta, że u Was wszystko w jak najlepszym porządku :)
I mimo wszystko dawaj co jakiś czas znać co u Porterka.
A jeśli chodzi o socjalizację i posłuszeństwo dobrze by było pomyśleć nad jakąś szkołą?
Tam pod okiem fachowców Porterek stałby się jeszcze lepszy ;)
W internecie znajdziesz mnówstwo ogłoszeń ze szkołami dla psów lub też zajrzyj do działu
http://www.dogomania.pl/forums/116-PT-PTT-amp-MPPT

Pozdrawiam

Posted

Dziękuje za wskazówki, narazie będe starał się sam go szkolic, korzystajac z fachowej literatury. A jeśli nie będzie efektów to skorzystam e szkoły :)

Będe od czasu do czasu opisywał jeśli bedzie cos nowego z w życiu Porterka działo ;)

Posted

jeśli chodzi o psie szkoły to nie chodzi w nich tylko i wyłącznie o samą naukę wykonywania komend, ale także są ważnym elementem socjalizacyjnym - kontakt z innymi psami pod czujnym okiem trenerów
szczególnie jest to ważne, ponieważ jak pisałeś, z psem wychodzi także i mama - ona także musi mieć pełną nad nim kontrolę :)

Posted

No i jestesmy po kolejnym spacerku :)
Dzis Porter mnie zadziwił i to baaardzo pozytywnie. Zaczynają się chyba przejawiać u niego instynkty przyjaznego psa hihi

Na drodze pojawiła sie psina średniej wielkosci a Porter grzecznie sie połozył i obserwował, jak psinka idzie obok :) i tak dwa psiaki zesmy spotkali a on przyją podobną postawe :)
Super to wygladąło :multi:

Oczywiscie tez spotkał inne ktore chciał zjesc :evil_lol:
A potem na pustej polance znów go puściłem bez smyczy i pobiegalismy i poszaleli :) Moze nie do konca sie słucha i nie za kazdym razem szybko przybiega ale jak sie tylko odwróce i ochodze to pędzi jak szalony do mnie i idzie przy samej nodze :) Na hasło "Porter" reaguje bardzo żywo, juz wie ze to jego sie woła. Szybko sobie zapamiętał ten cudowny dzwięk ;)

Teraz lezy i chłodzi ciałko.

Ale za to w nocy jest az za bardzo czujny, chyba nie moze spac i jak słyszy ruch na klatce schodowej to daje znac i stoi przy drzwiach. musze wstawac i przekonywac go spokojnie ze słysze i zeby sie nie martwił ;) W miare działa. Z czasem mu pewnie przejdzie. Ale mam tak kazda nocke zarwaną :p

Posted

Cieszę się, że Porterek robi takie postępy :) I że nie atakuje wszystkich napotkanych piesków. Wyjdzie jeszcze na psy ;)


Zapraszam na watek sześciu bezdomnych szczeniaków, które są pod opieką Magdy od Oskara i Magdy od Freyi :) Wesoła gromadka!
http://www.dogomania.pl/threads/188675-Znalezione-szczeniaki-Krak%C3%B3w-okolice

Gdyby ktoś chciał nadać imię szczeniaczkom, to zapraszam na chrzciny:
http://www.dogomania.pl/threads/189100-Chcesz-chrze%C5%9Bniaka-Wybierz-imi%C4%99-dla-szczeniaka!-Impreza-ko%C5%84cowa-25-lipca-%29?p=15033660#post15033660

Posted

A oto fotki zaległe ;)

Staw po ktorym pływaja kaczki i Porter czasami lubi sie schłodzić ;)


Czujne oko... :)


Pan mnie wyszczotkował to teraz moge sobie polezeć na trawce


Moja pozycja do miziania hihi

Posted

jest już postęp,ze nie rzuca się na suczki.chyba nie ma psa ,który absolutnie akceptowałby wszytskie psiaki.trzeba brać jeszcze dwa czynniki pod uwagę:wiek około 2 lat to okres dominacji i wiary w siebie, młody,zdrowy samiec nie unika konfrontacji ze współbraćmi-jak będzie straszy będzie mu się odechciewać prowokować utarczki.Dwa-jeśli w Porterze płynie choć żyłka psa myśliwskiego,będziesz miał niezwykle towarzyskiego przyjaciela(zero agresji do ludzi)do prowadzenia aktywnego trybu życia.A sądząc z pozycji jaką przyjmuje kłapouchy podczas dzrzemki-to płynie aż nadto:)))

Jesteś szczęściarzem:)a Porter jeszcze się ułoży...

Posted

Moja pozycja do wyjscia na spacerek :)

A to ja na spacerku, obserwuje otoczenie :)

Tp moj stawek na który zagladam aby kiedys kaczke złowić ;)

Zaraz zabawie sie z misiem...

A taki szcześliwy jestem ze go....

A to okaleczony misiu:p

A to ja zadowolony bo wcinam kolejna kość ;)

i dalej wcinam i nie przeszkadzac

A to ja wesołek :)

ale fajny domek mam :)

pozdrawiam patrzacych na ta moja fotke :)


Kolejne foty postaram sie zrobic w plenerze jak bedzie wolno biegał :)

Posted

Oj do ludzi jest strasznie przyjacielski i milutki. Na spacerkach nie zwraca na nich uwagi chyba ze ktos sie zatrzyma i zawoła lub ja prowadze z kims rozmowe to skacze hihi
Taki fajny słodziak :)

Posted

No i jest pierwsza ofiara Porterka, dorwał małego psiaka...

Była mama na spacerku prowadziłą rozmowe a porter sobie grzecznie siedział i moment nie uwagi zobaczył mamego psine i łap go ząbkami.........................
30 szwów........i mandacik...

Oj rozbójnik straszny, odnotowany w kartotece mundurowych.

Wypadki sie zdarzaja, szkolenie w toku.

Ale z suniami to wszystkimi sie bawi, bez wyjatku...zaczepny hihi ;)

Jeszcze wyjdzie na psa, postaram sie o to.

Posted

Oj, ale się narobiło.. Biedny mały psiaczek :( Marku chyba ze wzgledów bez[pieczeństwa Porter powinien chodzić w kagańcu - na lato najlepsze są takie luźne, żeby pysio dało się otworzyć. Metalowe albo takie plastikowe wiadra ;) Jak znajdę link to ci wkleję. Skoro Porter zaatakował psiaka, to ja nie puszczałabym go bez smyczy tylko na długiej lince. Przydało by się tez wykupić dla Portera ubezpieczenie oc - wtedy ubezpieczyciel porywa koszty leczenia lub rekompensatę szkody. Są to groszowe sprawy, a da wiele można skorzystać. Trzeba tylko znaleść odpowiedniego ubezpieczyciela. Link do wątku o ubezpieczeniach psa:

Możesz napisać do jego założycielki a.piurek doradzi ci które ubezpieczenia daje najkorzystniejsze warunki.

mam nadzieje, że mały psiak dojdzie do siebie..

Posted

Polecam także program "Zaklinacz psów " na Nationale Geografic w piatki o 21, szkoleniowiec radzi ludziom mającym problemy ze swoimi psami, równiez z agresją w stos. do psów.

Agnieszko nie wiesz, czy on jak był na ulicy tez miał takie zachowania?

Posted

W czasach kiedy Porter zył na ulicy trzymał się blisko z malamutem - Aslanem. Zawsze chodzili razem i trzymali się z dala od Rudego i Barta. Nie było między nimi konfliktów. Dopiero w hoteliku okazało się, że Porter jest agresywny do psów. Marek wiedział o tym biorąc Porterka, jednak nikt z nas nie spodziewał się, że z nienacka zaatakuje pieska :( Mieliśmy nadzieję, że kastracja wyciszy zapędy dominacyjne Portera, ale hormony jeszcze nie opadły.. Najlepszym rozwiązaniem wydaje się aganiec, dopóki Porter się nie wyciszy i nie nauczy się bezwzglednego posłuszeństwa wobec Marka. Ja wypracowałam z moją suka dużo w kierunu wyciszenia agresji - już nie rzuca się na każdą napotkana sukę, jedynie na te z którymi się kiedyś gryzła. Już zawsze będę musiała je mijać szerokim łukiem.

Marku jest bardzo fajna książka na temat agresji u psów. Poszukam jutro i podeślę ci linka :)

Posted

Ja sobie radze z Porterem, tylko mama nie jest w stanie przewidziec reakcji jego. Tym bardziej ze nie obserwowałą otoczenia a mały biedny psinka za blisko szedł a porter spokojnie siedział.

Kaganiec na 100% kupie i OC sie wykupi.

To czekam Aga na link do książki. Dzięki za rady.

Agresywny przytulak ;)

Posted

A moze ktoś zna w Krakowie ale w pobliżu Prokocimia lub sąsiednich osiedli szkołę dla psiaków aby wyplewić z niego agresje.

Nie jest łatwe zadanie bo ma juz 2 lata i swoje jakies nawyki. A ja wiadomo, brak doświadczenia. Doświadczenie zbieram na Porterku, oby pozytywne było.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...