Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Zgadzam sie i napewno sam biegac nie bedzie.
Linke tez mu kupie, narazie na krótkiej aby przyzwyczaił sie do bycia przy mnie.
Tak sobie to obmyśliłem ale doswiadczenia nie mam :)
W sumie to człowiek jest niecierpliwy i juz by chciał zeby Porter sie nauczył hihi

Szanse dostał tylko małym ogrodzie ogrodzonym bez możliwości ucieczki :)

Czas do spania, budzik 5:00 i kolejne polowanie na kaczki hihi

  • Replies 365
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Sprzęty domowe jak odkurzacz budza w nim ciekawosc, ja odkurzam a on powolutku obwachał buczącą maszyne hihi Stał i patrzył co ja robie. A ja co? Sprzątam jego siersc ;)

Kolejne urzadzenie to maszynka do strzyrzenia włosów tez strasznie zaciekawiony co ja robie :)

Ciekawy świata i nowosci jesli to sa nowe dla niego rzeczy oczywiscie.

Dzis było goraco to po pracy krotki spacerek. Potaplał sie w kałuzach dla ochłody :)

Bardzo spokojny w domku jest, szybko sie przyzwyczaił i jak ide do kuchni to tylko wstaje i schłucha co robie. Jedynie jak lodówka sie otwiera to mordeczka wesoła przychodzi aby cos mu dac na ząb :)

Zaraz sprawdze co zrobi jak go zostawie samego w domku na chwile.

Posted

Dzięki agaga21 . Akurat krakvet jest bardzo a to bardzo blisko mnie ;)

Porter zdał egzamin na pozostanie samemu w domku na 10 minut.

Wychodziłem na klatke bez nie go, widział i strasznie sie rwał aby wyjsc. Na klatce stałem 3 minutki i tak zwiekszałem czas az do 10. Popiskiwał od czasu do czasu ale jak wracałem to dostawał nagrode. Az go przekupiłem ;)
Zobaczymy jak bedzie kolejnym razem. Ale jak wracałem to szczesliwy i oczywiscie łapki na mnie i przytulic go :)

Przytulak to on jest straszny, aż dziwne patrząc na jego gabaryty :)

Teraz rozgryza sprasowana kość, alez ją miętoli hihi

Posted

Wyglada na to że Porter nadwyraz inteligentny psinka i szybko aklimatyzuje sie :)

Z mamą dzis wyszedł na spacerek pod moją nie obecność :)

Cudo psinka, przywiązał sie do nas strasznie, taki wesołek i szczęśliwy widac bardzo.

Anetce i Izie najwieksze podziekowania za opieke nad bestyjką ;):loveu:

I wszystkim którzy przyczynili się uratowania Porterka tzn zgarnięcia z ulicy i wyciągnieciu grosików :)

Moj pierwszy zwierzak i odrazy z grubej rury...

Czekam na pierwszą kapiel, ale bedzie sie działo hihihihi Do łazienki nie chce wchodzic, tylko zagląda ;)

Posted

Ludzie tak się boją adoptowania dorosłych psów, a one są takie wdzięczne, jak okaże się im troche miłości. I jaka satysfakcja,że uratowało sie takiego biedaka:)

Posted

[quote name='marcusleonus']Wyglada na to że Porter nadwyraz inteligentny psinka i szybko aklimatyzuje sie :)

Z mamą dzis wyszedł na spacerek pod moją nie obecność :)

Cudo psinka, przywiązał sie do nas strasznie, taki wesołek i szczęśliwy widac bardzo.

Anetce i Izie najwieksze podziekowania za opieke nad bestyjką ;):loveu:

I wszystkim którzy przyczynili się uratowania Porterka tzn zgarnięcia z ulicy i wyciągnieciu grosików :)

Moj pierwszy zwierzak i odrazy z grubej rury...

Czekam na pierwszą kapiel, ale bedzie sie działo hihihihi Do łazienki nie chce wchodzic, tylko zagląda ;)

Może czuje pismo nosem i dlatego nie wchodzi do łazienki :D

To My dziękujemy Tobie i Twojej mamie za tak cudowny dom dla Portera :Rose:
Iza stwierdziła ostatnio że brakuje jej tej uśmiechniętej mordki i jego śpiewu :eviltong:

A tu pożegnalna fota z Izą podczas transportu do Grójca ( gdzie przejęła go Kago - wielkie podziękowania dla cioteczki za transport :Rose: )

Posted

Hihihi dzis zaspiewał rano o 5:00 na klatce schodowej. Takim półszczeknięciem lub lekkim zawyciem, taki wesołek był ze leci na spacerek.
Teraz to pędzi jak szalony bez oporów z mieszkania. Oczywiscie czekajac az mu smycz zapne :) Sam po schodkach jeszcze nie biega, musze ja byc przy nim.

Ale fajnie spiewa :)

Posted

[quote name='marcusleonus']Jak widac lubi jazde autkiem i sprawia mu to przyjemnosc, żadnych lęków ;)[/QUOTE]

Lęków nie miał żadnych ale na siłe chciał przeleźć do Izy na kolana :D

Posted

Dziś w nocy mi pośpiewał. Czujny jest. Usłyszał jakieś głosy za otwartym oknem :)

Ale przytuliłem zwierzaka i był spokój do rana :)

Budzik 5:00 a on juz przy moim łózku i jęzorkiem i łapkami woła "idziemy pobiegac" :lol:

Posted

Ale Porterkowi u Ciebie dobrze :loveu: Codziennie poranny jogging, smakowite kosteczki, misie i zabaweczki, a do tego kochający pan :lol: Porterek ma naprawdę super warunki. I niech ktoś mi powie, że pies w bloku się męczy :mad::diabloti: Naprawdę świetny psiak ci się trafił, a psiakowi świetny pan :p

Mizianka dla cudnej mordeczki!!

Posted

Czasu na zabawy z nim za wiele nie mam ale spacerki 3 dziennie po minimum godzince są i jeden z mamą ;)

W domku wyleguje sie strasznie, chyba ze sie poruszam to on za mna, ale jak widzi ze krece sie po domku i nie znikam to w końcu idzie na legowisko lub na moje łózko :)

W przyszłym tygodniu kupie linke 15m i bedzie swobodniej biegał sobie :)

Trase spacerkow juz w 90% zna ;)

Z psiakami czy sie bedzie bawił to sie zobaczy :) Do suczek jest spokojniejszy ale zainteresowany hihi one tez ;)

Do psów wiadomo jak jest dminacja kto lepszy hihi Porter agresor nawet jak inny jest spokojny. Musi pokazac ze jest wazny :evil_lol:

Mijamy te same psiaki i widze ze niby ciagnie do nich ale juz nie warczy jak przy pierwszym spotkaniu, moze czeste widzenia pozwolą przełamac bariere bliskich spotkan samców :p

Ważne ze z mamą leci wesołek na spacerki i z radosci podrapał w nosek ją :)

Przyzwyczaił sie i zintegrował z otoczeniem, z mieszkaniem, klatka. Lęki uciekły :)

Na sąsiadach równiez zrobił dobre wrażenie i spodobął im sie.

Nie szczeka jak narazie. Tylko jak na spacerek idzie to szybciutko wylatuje z mieszkania na ktatke i zaspiewa radośnie półszczeknieciem takim wydłuzonym hihi

Jesli czytający mają jakies sugestie uwagi to prosze pisać. Pamiętajcie ze to moj pierwszy zwierzak więc i błedy moge popełniac.

I zostaje w domku sam. Popłacze przez chwile i cisza. Sąsiedzi których spotykałem kazałem przekazywac mi uwagi czy jest spokojny i jak narazie jest :)

Po wieczornym spacerku jest zmeczony i zjada ostatnia porcje jedzonka, lezy do 22:30-23:00 i wtedy zaczyna miętolic kosc i sie lekko ozywia hihi

Jak ja zasypiam to on jeszcze prza chwile kość mietoli i zasypia spokojnie. A rano ma budzik w głowie już i o 5:00 lize po buzi i wskakuje do łózeczka i sie kładzie na chwile i lecimy na spacerek :)

To wszystkim miłego słonecznego weekendu :multi:

Posted

marcusleonus napisał(a):
Porter to bardzo bardzo inteligentny psiak.:multi:

Tylko ta agresja do innych psów....szkoda, bo inne chca sie bawic a on zaraz warczy i chce je zjesc :mad: hihi

jest szansa ,ale nie gwarancja że troszkę się wyciszy za parę miesięcy.jest po kastracji,więc będzie stopniowo spadał poziom testosteronu...

Posted

jest szansa ,ale nie gwarancja że troszkę się wyciszy za parę miesięcy.jest po kastracji,więc będzie stopniowo spadał poziom testosteronu...


Mam taką nadzieje że się wyciszy. Szkoda by było, bo jest spokojny do ludzi i przytulski.

Hahaha ale dzis dał popis rano na spacerku, myslałem ze mnie porwie takiego przyspieszenia dostał i taki przypływ adrenaliny jak zobaczył kicającego zająca na łace :)

W domku juz sam zostaje bez popiskiwania. Szybko sie nauczył ze jak biore klucze do ręki to wie ze bede gdzies wychodził i juz jest przy drzwiach :) Az dziwne, a dopiero jest u mnie tydzień.

Dobrze ze szybko pojmuje co i jak :)

Posted

zjączki, koteczki, sarenki muszą się mieć na baczności! widać po porterku, że płynie w nim krew wyżła, psa myśliwskiego. podejrzewam, że zawsze będziesz musiał go bardzo pilnować by nie pogonił za zwierzyną. pewnie ma taki instynkt łowiecki ;)

Posted

Czy możecie mi doradzić jakie są dobre sposoby aby agresja spadła do psów u Portera?

Po kastracji powinnien sie uspokoić ale gwarancji nie ma. Tylko że działąnie hormonów ustabilizują się dopiero około 3 miesięcy, tak sądze...

Może na początek kaganiec aby krzywdy nie zrobił. Psiaki chca sie z nim bawić ale on pierwszy warczy i chce się rzucać.

Męczy sie na krótkiej smyczy bardzo i chce kupic linke 15 m aby sobie biegał. Ale jak w pobliżu pojawi sie inny psiak to nie zdąze go przyciągnac do siebie, bo wątpie aby mnie posłuchał i napewno poleci aby..:mad: :evil_lol:

Posted

wybacz,ale ja cudownych sposobów nie znam,może inni...?
kastracja-raz,wygodny kaganiec dwa-jako środek zapobiegawczy i aby wykluczyć"wypadki" na spacerach.negowanie agresywnych zachowań.
ewentualnie szkolenie u specjalisty.
(jeśli cię to pocieszy,mój "pseudo" wyżeł(ze schroniska,nie z pseudo)też był za młodu agresywny i niestety wciął 2 kolegów ze spacerów. chadzał w skórzanym kagańcu i był pilnowany.mial kastrcję ze względów zdrowotnych i zadziwiająco zmienił podejście do psów-z jeża na olewanie;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...