Jump to content
Dogomania

nasze sposoby na odreagowanie stresu poszkoleniowego bez wpadania w nalogi


Recommended Posts

  • Replies 12.9k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Na ochotnika zglosiła się agis :cool3: chyba nie wie co czyni. Pyros z Maxem :razz: dwa tygodnie razem :razz: no to musi doprowadzić do rozstroju nerwowego:lol: Nie wiem czy będę miala serce to zrobić ;) Biedna agis :p

Posted

Aga,zazdroszczę!:cry: I co Ty tam robisz:cool3: ,jeśli można wiedzieć?:razz: Opowiedz coś!:user: :bigok: :Rose:
Pyrosek i Maxio przez dwa tygodnie pod jednym dachem...:lol:

Posted

Wlasnie wrocilam z Baroszem do domu:multi: Oczywiscie wpadl do domu zrobil kontrolny obchod a nastepnie padl na swoim fotelu:evil_lol: Gdy przyjechalam po niego nie przywital mnie tak jak bym sobie tego zyczyla:mad: Cieszyl sie na moj widok tak samo jak na widok Glonków z ktorymi przyjechalam (ani ciut bardziej:placz:), wszystkich obdarowal miloscia po rowno:diabloti: a ja zaborcza jestem jesli chodzi o jego milosc wiec poczulam sie zawiedzioona i zdradzona:diabloti::evil_lol: Zostalo mu jednak wybaczone bo strasznie za nim tesknilam:loveu: Malutki moj:loveu: Barosz oczywiscie czul sie juz jak u siebie no i w ogole widac ze bylo mu tam bardzo dobrze. Juz teraz wiem ze Glonki sa kolejnymi osobami na jego liscie, ktorych zaliczyl juz do swojego stada no i przy kazdym rozstaniu czeka mnie atak jego niekontrolowanej histerii :diabloti: Gdy odjezdzalismy samochodem nawet pomarudzil troche pod nosem i byl wyraznie zaniepokojony ze Glonki z nami nie jada. Bardzo bardzo dziekuje w imieniu swoim i Barosza!!!:Rose:

Posted

Pyros-Aga napisał(a):
Biedna Alix. Ale ja tak samo jestem zaborcza o swojego psiutka. A nawet zrobiłam sie zaborcza o Fige... To jest choroba:shake:


Ciesze sie ze ktos mnie rozumie:lol: nastepnym razem pojedzie do hotelu:eviltong: tam przynajmniej bedzie za mna tesknil i ucieszy sie na moj widok:diabloti::diabloti::diabloti:

Posted

Alix napisał(a):
Ciesze sie ze ktos mnie rozumie:lol: nastepnym razem pojedzie do hotelu:eviltong: tam przynajmniej bedzie za mna tesknil i ucieszy sie na moj widok:diabloti::diabloti::diabloti:
najlepiej do schronu:diabloti: .tam juz napewno bedzie biedny.z pitami w boksie:diabloti: :diabloti: :diabloti: :eviltong: .

Posted

ayshe napisał(a):
najlepiej do schronu:diabloti: .tam juz napewno bedzie biedny.z pitami w boksie:diabloti: :diabloti: :diabloti: :eviltong: .

ale w schronie byłoby zimniasto a nie jak na dworku....:-(.. umieramy z norasem z goraca...
p.s. lubie konwalie, może być bez szarfy pozegnalnej

Posted

monisieczka napisał(a):
ale w schronie byłoby zimniasto a nie jak na dworku....:-(.. umieramy z norasem z goraca...
p.s. lubie konwalie, może być bez szarfy pozegnalnej
klime trza onkowi zalozyc:diabloti: :cool3: :diabloti: .ostrzyc donka:multi: :eviltong: .konwalie?bez szarfy?nie ma takiego wybrzydzania:cool1:

Posted

ayshe napisał(a):
klime trza onkowi zalozyc:diabloti: :cool3: :diabloti: .ostrzyc donka:multi: :eviltong: .konwalie?bez szarfy?nie ma takiego wybrzydzania:cool1:

no przeca wyrwałam jej z d... całe futro !!! została sama łysinka i okazało się , że norasek jest niezwykle wiotką dziewczyną:loveu: nawet shado dwa razy zainteresował się jej wdziękami - no dobra tresser pokazał palcem że to dziewczynka :oops:

Posted

monisieczka czy ty masz jakies kompleksy kobieto?czy norasek ma byc najbardziej seksowna laska na grupie?:lol: .no niestety shado dostrzega plec tylko jak suka jest w koncowce cieczki.wczesniej to woli pilke.wlasciwie jak ma pilke to pozniej tyz woli pilke.ja mam same takie dziwne chlopczyki:roll: .wambo,grando i gismo sa takie same.pilka wazniejsza od kobity.juz nie mowie o pozorancie z rekawem-rekawa nic nie przebije:cool3: :evil_lol:
ps.no dobra.przebije.owce sa bezkonkurencyjne nawet dla grando ktory nie za koniecznie wie co z tym robic [i rowniez dlatego nie kryje mimo bycia reproduktorem i synem rikkora bad boll] to sie stara ogarnac toto.shado przy owcach tyz byl zabawny ...staral sie............ale chita.......no babsko jest tak zakrecone na owce ze ............won tluku -moje i wrrrr;).]

Posted

monisieczka napisał(a):
no wiesz... jesli nie możemy być najmądrzejsze to chociaż najpiękniejsze, co nie?
monisieczka:roflt: padlam na atak nieskoordynowanego smiechu:megagrin: :megagrin: .prosze bardzo o kakardku,paputki rozowe na lapki i stringi w kolorze roz:errrr:

Posted

No więc byliśmy u następnego kardiologa:mad: :mad: i w sumie po wizycie wiem tyle ile przed a jestem bardziej wk......na. Pan doctor zrobił EKG -wszystko O.K.:multi: następnie echo serca.W czasie badania doctor stwierdził ze wychodzi blok zastawkowy coś jeszcze dodał ale nie znam się więc zapomniałam:placz: . Następnie pan doktor zrobił jeszcze raz EKG i stwierdził ze EKG nie potwierdza bloku więc go nie ma.Kuźwa wydawało mi się że echo jest dokładniejszym badaniem i po to go robiłam.Pan doktor stwierdził że pies dyszy w związku z tym blok zwalił na dyszenie:grab: . Zalecenie nie męczyć psa bo jest w fazie rozwojowej:crazyeye: . Piłeczki i ruch dopiero jak skończy 18 miesięcy .A jeszcze zaczął mnie namawiać na zrobienie RTG wszystkich stawów żeby wiedzieć czy pies nie ma gdzieś dysplazji ,gdy powiedziałam ,że pies nigdy nie miał żadnych objawów klinicznych i był sprawdzany przez lekarzy /no nie RTG ale badany dokładnie/ to stwierdził że należy zrobić rtg bo potem mogą być kłopoty a tera można zawsze zrobić operacje:snipersm: . No i bym zapomniała na wstępie usłyszałam jaką krzywde hodowcy robią onkom z tą dupą przy ziemi i że to kalectwo:mdleje: :flaming: . Jak boga kocham gdzie Joshua ciągnie tyłem po ziemi czy ci ludzie oczu nie mają do cholery.:niewiem: :onfire: Bachor pięknie chodzi i tyłek ma na swoim miejscu .Nie wiem chyba to już jak onek rodowodowy i ładnie zbudowany to musi kaleka bo inaczej go się zakwalifikować nie da.:wallbash: :help1:

Posted

czyli wynik badania powinien cię uspokoić , tez słyszalam ze echo jest tym wazniejszym precyzyjniejszym badaniem . a na temat zdrowia ONków to ja sie juz nasłuchalam i podczas rtg psa ( o kolejny ,tylko coś wczesnie zaczyna) :mad: i podczas innych wizyt . choc musze przyznac ze trafiam ostatnio na lubelskiej AR na samych milosników rasy :lol: i na widok Onków dwóch wparowujących do gabinetu ,klara siada na srodku i czeka co dzis robimy , źaba leci pyrac od razu po jakichs szafkach szufladach ( moze jakas pilka albo cos do zjedzenia sie trafi:evil_lol: ) geby wetowe i studenckie się śmieją :crazyeye:

Posted

[quote name='mch']czyli wynik badania powinien cię uspokoić , tez słyszalam ze echo jest tym wazniejszym precyzyjniejszym badaniem No właśnie nie uspokoił bo echo wykazuje blok ,którego EKG nie wykazuje więc facet stwierdził ,ze bloku nie ma . No i w związku z tym będę sie trzęsła nad gówniarzem zamiast dac mu kopa za moje nerwy:mad: :mad: :angryy:

Posted

[quote name='Ewa-Jo']No właśnie nie uspokoił bo echo wykazuje blok ,którego EKG nie wykazuje więc facet stwierdził ,ze bloku nie ma . No i w związku z tym będę sie trzęsła nad gówniarzem zamiast dac mu kopa za moje nerwy:mad: :mad: :angryy:
jakby powiedział, że nawet echo nic nie wykazuje to byś wymysliła, że może lekarz ślepy i głuchy :evil_lol::evil_lol::evil_lol: a joshek i tak jest chory. koooopa to trzeba dac ale nie joshkowi :diabloti:

Posted

czajnik jestem , mam kłopoty ze zrozumieniem tekstu ,wybacz. ale i tak uwazam ze skoro fachowiec - bo chyba pisalas ze wybieracie sie do Niziołka - stwierdza że nie jest to cos co wymaga intensywnego leczenia , a jest jakąś dysfunkcją rozwojową i przy odpowiednim prowadzeniu psa nie bedzie stanowic wielkiego problemu to ja bym to przyjela jako dobrą wiadomosc . bo wiadomo zawsze moze byc gorzej . ja mialam dzien kryzysu po badaniach klarki , i choc jest mi najdrozsza na swiecie uznalam ze nie zrobie z niej teraz kaleki spacerującej nobliwie na smyczy do konca zycia ,tym bardziej ze nawet obecne upaly nie powodują u niej zadnego zramolenia , ospałosci itd . moze mnie kto zgani ,ale ja uwazam ze liczy sie bardziej jakosc zycia a nie długosc . I gdyby ktos mi np mógl autorytatywnie powiedziec ze pies bedzie zyl jeszcze 6 lat jesli bedzie spacerowal 3 razy dziennie dookola bloku powoli , a 4 lata jesli bedzie prowadzil normalny zwariowany onkowy zywot to nie mialabym watpliwosci co robic .oczywiscie to są dywagacje czysto teoretyczne , bo jestem przekonana ze nasze srodowe badania udowodnią ze to jak sie niuska zachowuje ma przelozenie na stan organizmu. przeciez pies chory na serce nie wariuje w najwieksze upały , prawda ?

Posted

mch-zgadzam sie z toba.nie mialam nigdy wprawdzie psa chorego na serce badz o taka chorobe podejrzanego ale mam nadje:cool1: .......
moj wet mi powiedzial ze mam 3 wyjscia:po pierwsze:martwic sie ze wystapia przerzuty jak bedzie starsza i teraz juz oszczedzac ja,chuchac i dmuchac bo nawroty choroby sa bardzo prawdopodobne....po drugie:olac to wszystko i dac jej dalej rodzic i normalnie funkcjonowac wtedy przezyje miot dwa i koniec,po trzecie:dac jej normalnie funkcjonowac ale nie rodzic.wybralam trzecia opcje.
moje psy wczoraj pracowaly od 11 do 17 na placu.oczywiscie w krotszych setach ale poza dyszeniem jak parowozy i checia przebywania pod szlauchem badz w czymkolwiek byle mokrym nie wide jakiegos zmeczenia upalami.wsio gra.dalej lataja jak gloopki.jak ja bym mogla nadje odstawic od tego wszystkiego?nie wyobrazam sobie tego.niech zyje krocej ale pelna geba.a moze wlasnie bedzie zyla dluzej?:cool1: .kto to wie.shado nie ma prawa jesc karmy wysokobialkowej a je i zyje a po sensacjach jelitowych i trzustkowych sladu prawie nie ma.:p .mam suki ktore jako 10 letnie po 5 czy 6 miotach w zyciu powinny miec cyce do ziemi i chodzic wylacznie na spacerki-a one maja swira.wiadomo ze to starsze psy i nie obciazam ich tak ale nie moglabym odstawic ich od pracy-zrobilabym im psychiczna krzywde.
ewa-jo-diagnoza jest.zrob mu jeszcze to HD.dowiedz sie jak rodzenstwo.zrobcie z hodowca wywiadzik.wiesz jak masz prowadzic psa.potem kontrolne badanka i juz.da sie z tym zyc.

Posted

No ja też przeżywam na sladzikach momenty grozy :crazyeye: kiedy Szira niewiele myśląc zeskakuje ze skarpy do wody, następnie gna jak głupek za Chitą i znowu do wody:crazyeye: później zaczyna kuleć ale za chwile znowu gania:crazyeye: martwie się jej łapami i nie chcę aby coś się jej stało, ale jak widze ta uhahaną mordę i te zajączki na polu, to już wiem że może nie będzie żyła bardzo długo, ale przynajmniej będzie szczęśliwa. Musze tylko popracowac nad sobą aby jej co chwila nie wołać kiedy zamierza coś głupiego (czyt. skok do wody ze skarpy, chociaż obok jest ładne niskie wejście)zrobić:loveu: niech dziewczyna sie bawi:loveu:

Posted

dokladnie.co innego jabys ja zmuszala do wskakiwania np.rzucajac pilke.ja wole szczesliwego psa niz takiego co to tylko na smyczce i wolniutko bo cos tam.:cool1:

Posted

ayshe napisał(a):
dokladnie.co innego jabys ja zmuszala do wskakiwania np.rzucajac pilke.ja wole szczesliwego psa niz takiego co to tylko na smyczce i wolniutko bo cos tam.:cool1:


Dzis odebralam z poczty aporty, przytachalam je do domu:grab:a potem na szkolenie. Kto byl to dostal a kogo nie bylo jego strata.:diabloti:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...