Jump to content
Dogomania

nasze sposoby na odreagowanie stresu poszkoleniowego bez wpadania w nalogi


Recommended Posts

  • Replies 12.9k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

ayshe napisał(a):
ja tyz tak robie:oops: .poszczekuje sobie czasem albo wgryzam sie w psa:oops: :oops: ......


Zwierzaki:diabloti: a później dziwicie sie dlaczego psy na was dziwnie patrzą:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:

Posted

W czwartek jade po Barosza :loveu: Z drugiej strony patrze na jego zdjecia u Glonkow i popadam w depresje ze mu tam lepiej jak ze mna:placz: Zobaczy mnie i zwieje:diabloti: a ja pojde sie upic z tej rozpaczy:placz: mam nadzieje ze z lapka juz wszystko ok. Pobyt Barosza u Glonkow ma wiele plusow. Ciesze sie ze ktos mogl pozyc z nim i ocenic w obiektywny sposob. Informacje zwrotne tez na pewno mi pomoga. :lol:

Ayshe nie przejmujcie sie z Marta jakas bzdurna i malo konstruktywna krytyka:mad:
Ewa-Jo wymiziaj Joshka!!!
W piatek bede juz na szkolonku i normalnie doczekac sie nie moge:loveu: Wy tez sie cieszycie prawda?:loveu: :eviltong:

Posted

Alix napisał(a):
W czwartek jade po Barosza :loveu:
Musisz umawiać się z nami telefonicznie. Aneczka w czwartek jedzie do Wawy na zebranie więc nie sądze aby wróciła przed 19-20. Ja też pojawiam się mniej wiecej o tej porze w domu.
Alix napisał(a):
Z drugiej strony patrze na jego zdjecia u Glonkow i popadam w depresje ze mu tam lepiej jak ze mna:placz:
No nie wiem. Za często dostaje po łbie za część swoich wybryków: szczekanie na szczeniaczki, polowanko na kota i totalne nie zważanie po czym chodzi. A wczoraj oberwało mu się od Bubla za próbę zajęcia jej miejscówy.

Alix napisał(a):
Zobaczy mnie i zwieje:diabloti: a ja pojde sie upic z tej rozpaczy:placz: mam nadzieje ze z lapka juz wszystko ok. Pobyt Barosza u Glonkow ma wiele plusow.
Na zwiewanie to bym nie liczył. Raczej na to, że urwie mu się ogon z radości i na to, że dostanie totalnej korby.

Posted

Glonek napisał(a):
Musisz umawiać się z nami telefonicznie. Aneczka w czwartek jedzie do Wawy na zebranie więc nie sądze aby wróciła przed 19-20. Ja też pojawiam się mniej wiecej o tej porze w domu.
No nie wiem. Za często dostaje po łbie za część swoich wybryków: szczekanie na szczeniaczki, polowanko na kota i totalne nie zważanie po czym chodzi. A wczoraj oberwało mu się od Bubla za próbę zajęcia jej miejscówy.

Na zwiewanie to bym nie liczył. Raczej na to, że urwie mu się ogon z radości i na to, że dostanie totalnej korby.


No to wrocilam:diabloti:Prysznic szybka kawka i do pracy:-o A w pracy bede odliczac godziny do spotkania z baroniem:loveu: ja tam czasem odnosze wrazenie ze on lubi dostawac po lbie:cool1: Poza tym- ogrod, plywanko, dwie panny:evil_lol:- psi raj:lol:

Posted

Aneczka napisał(a):
Barosz jest naprawdę super i zaczynam za bardzo go lubić (mimo usilnych starań), także dobrze że wróci do mamusi:roll:
:roll: :lol: :lol: aniu czyzbys byla chora na to co ja?objawem jest zakochiwanie sie w dowolnym onku do ktorego czlowiek sie dorrrrwie:p

Posted

To jest okropne:angryy: obiecałam sobie że po Zgadze nie będę się angażować uczuciowo w żadnego psa - przechować proszę bardzo ale uczucia trzymam w kieszeni a tu d... z tego:placz:

Posted

Aneczka napisał(a):
To jest okropne:angryy: obiecałam sobie że po Zgadze nie będę się angażować uczuciowo w żadnego psa - przechować proszę bardzo ale uczucia trzymam w kieszeni a tu d... z tego:placz:
aniu-ja sobie to obiecywalam solennie przy...............shadowskim:placz: .myslalam sobie:no dorosla jestem,przeciez nie wezme drugiego onka do mieszkania 2m/2m:cool1: .to tylko tak na troche.......jassssne........
a iwona mi mowila:nie bierz psa do wyadoptowania do domu,na kojce go.jak go wezmiesz do domu to juz z niego nie wyjdzie.zostanie u ciebie.
a ja na to:no cos ty,a po co mi kolejny pies?:cool1: :cool3: :diabloti:

Posted

ano ciezko.ja po zgadze wylam do sufitu mimo stada wlasnych psow.po szirze i fidze tak samo.no niestety.....
juz nie mowie co sie dzialo jak shado wyjechal na 2 tyg.do glonkow.albo jak dziewczyny wyjezdzaja do roboty.....i wracaja po 2 latach:placz:

Posted

Pyros-Aga napisał(a):
Aniu znam ten ból. Wczoraj rozstałam sie z Figą. Nie moglam wyjśc od niej bo...No bo ona tak patrzyla...:placz: :placz: :placz: Ufff. Ciężko jest.

a co to za kretyńska właścicielka daje i odbiera -nie można coś z nią zrobić???

Posted

ayshe napisał(a):
ano ciezko.ja po zgadze wylam do sufitu mimo stada wlasnych psow.po szirze i fidze tak samo.no niestety.....
juz nie mowie co sie dzialo jak shado wyjechal na 2 tyg.do glonkow.albo jak dziewczyny wyjezdzaja do roboty.....i wracaja po 2 latach:placz:

Ayshe mam pytanie -zawsze się mówiło że on-ek jest psem ,który ma jednego właściciela i przywiązuje się do niego i nie powinno się zmieniać właściciela on-ka bo pies cierpi .to jak to jest jak sunie wyjeżdzają i wracają i właściwie co naimniej 2 razy zmieniają jakby właściciela -czy takie przeżycia dla on-ków nie są nie wiem jak napisać no one przeciż to mocno przeżywają.

Posted

Zgaga będzie moim wyżutem sumienia do końca życia, Rany jak ja za nią tęsknie:-( Nawet nie mam odwagi zadzwonić do Agnieszki żeby spytać się co u niej (parę razy dziennie próbuję i nie mogę).

Posted

Ewa-Jo napisał(a):
a co to za kretyńska właścicielka daje i odbiera -nie można coś z nią zrobić???


No nie, no, nie aż tak ostro.:p Wlascicielka spoko, ale sie z suką nie dogadują.:shake: Ona nie ma czasu zeby sie Figa zając. A oddaje nam ją jak gdzies wyjeżdża, ale rozstać się na stale nie potrafi. Widzialam wczoraj jak sie cieszyla ze suniek wrocił. I tak źle i tak niedobrze. Ale ja sama wyjeżdżam na wakacje i nie wiem co z Pyrosem, bo Tomek nie bedzie mial czasu dla niego. A zabrać go nie moge- w Kazachstanie psy- duze są rzadkością, oni chyba je tan jedzą:crazyeye: Jeszcze mi kluseczka kto pożre:crazyeye:

Posted

Ewa-Jo napisał(a):
Ayshe mam pytanie -zawsze się mówiło że on-ek jest psem ,który ma jednego właściciela i przywiązuje się do niego i nie powinno się zmieniać właściciela on-ka bo pies cierpi .to jak to jest jak sunie wyjeżdzają i wracają i właściwie co naimniej 2 razy zmieniają jakby właściciela -czy takie przeżycia dla on-ków nie są nie wiem jak napisać no one przeciż to mocno przeżywają.
ale tez sa ogromnie plastyczne i przechodza ze stada do stada bez zgrzytow o ile oba stada sa calkowicie stabilne.wieksze obciazenie psychiczne odczuwaja zyjac we wlasnym niestabilnym,dysfunkcyjnym stadzie na przyklad.

Posted

Aneczka napisał(a):
Zgaga będzie moim wyżutem sumienia do końca życia, Rany jak ja za nią tęsknie:-( Nawet nie mam odwagi zadzwonić do Agnieszki żeby spytać się co u niej (parę razy dziennie próbuję i nie mogę).
nie tylko twoim:-(

Posted

[quote name='Wojenka']Aga,jedziesz do Kazachstanu?:-o :cool3: Mnie się marzy podróż po "stanach"-Kazach...,Kirgi...,Turkmeni...,Uzbeki...,Tadzyki...,Paki...:loveu: :loveu:

Juz raz byłam.:cool3: Jest co pooglądać. Ale daleko, samochodem sie nie da :shake: a do samolotu psa nie zabiore, bo bym chyba z nim w tym luku bagazowym musiala lecieć :eviltong:

Posted

Pyros-Aga napisał(a):
Ale ja sama wyjeżdżam na wakacje i nie wiem co z Pyrosem, bo Tomek nie bedzie mial czasu dla niego. A zabrać go nie moge- w Kazachstanie psy- duze są rzadkością, oni chyba je tan jedzą:crazyeye: Jeszcze mi kluseczka kto pożre:crazyeye:

hihihihihi a Glonki????:eviltong:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...