ayshe Posted June 20, 2006 Author Posted June 20, 2006 ja tyz tak robie:oops: .poszczekuje sobie czasem albo wgryzam sie w psa:oops: :oops: ...... Quote
Szira/Gosia Posted June 20, 2006 Posted June 20, 2006 ayshe napisał(a):ja tyz tak robie:oops: .poszczekuje sobie czasem albo wgryzam sie w psa:oops: :oops: ...... Zwierzaki:diabloti: a później dziwicie sie dlaczego psy na was dziwnie patrzą:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Quote
14ruda Posted June 20, 2006 Posted June 20, 2006 Dobrze,że tylko zwierzaki.Co by sąsiedzi powiedzieli jakbym wybiegła z domu na czworakach i poszczekiwała(na ich psy):evil_lol: :crazyeye: Quote
ayshe Posted June 20, 2006 Author Posted June 20, 2006 obawiam sie ze zwiedzilibysmy szpital na sobieskiego[jesli w warszawie i okolicach].:lol: Quote
Wojenka Posted June 20, 2006 Posted June 20, 2006 cieszę się,że nie jestem odosobniona....:cool3: :p Quote
Alix Posted June 20, 2006 Posted June 20, 2006 W czwartek jade po Barosza :loveu: Z drugiej strony patrze na jego zdjecia u Glonkow i popadam w depresje ze mu tam lepiej jak ze mna:placz: Zobaczy mnie i zwieje:diabloti: a ja pojde sie upic z tej rozpaczy:placz: mam nadzieje ze z lapka juz wszystko ok. Pobyt Barosza u Glonkow ma wiele plusow. Ciesze sie ze ktos mogl pozyc z nim i ocenic w obiektywny sposob. Informacje zwrotne tez na pewno mi pomoga. :lol: Ayshe nie przejmujcie sie z Marta jakas bzdurna i malo konstruktywna krytyka:mad: Ewa-Jo wymiziaj Joshka!!! W piatek bede juz na szkolonku i normalnie doczekac sie nie moge:loveu: Wy tez sie cieszycie prawda?:loveu: :eviltong: Quote
ayshe Posted June 20, 2006 Author Posted June 20, 2006 radochy bedzie co niemiara ze mamunia wrocila:loveu: . a zebys wiedziala ze cieszymy sie:eviltong: :multi: Quote
Glonek Posted June 21, 2006 Posted June 21, 2006 Alix napisał(a):W czwartek jade po Barosza :loveu: Musisz umawiać się z nami telefonicznie. Aneczka w czwartek jedzie do Wawy na zebranie więc nie sądze aby wróciła przed 19-20. Ja też pojawiam się mniej wiecej o tej porze w domu. Alix napisał(a):Z drugiej strony patrze na jego zdjecia u Glonkow i popadam w depresje ze mu tam lepiej jak ze mna:placz: No nie wiem. Za często dostaje po łbie za część swoich wybryków: szczekanie na szczeniaczki, polowanko na kota i totalne nie zważanie po czym chodzi. A wczoraj oberwało mu się od Bubla za próbę zajęcia jej miejscówy. Alix napisał(a):Zobaczy mnie i zwieje:diabloti: a ja pojde sie upic z tej rozpaczy:placz: mam nadzieje ze z lapka juz wszystko ok. Pobyt Barosza u Glonkow ma wiele plusow. Na zwiewanie to bym nie liczył. Raczej na to, że urwie mu się ogon z radości i na to, że dostanie totalnej korby. Quote
Alix Posted June 22, 2006 Posted June 22, 2006 Glonek napisał(a):Musisz umawiać się z nami telefonicznie. Aneczka w czwartek jedzie do Wawy na zebranie więc nie sądze aby wróciła przed 19-20. Ja też pojawiam się mniej wiecej o tej porze w domu. No nie wiem. Za często dostaje po łbie za część swoich wybryków: szczekanie na szczeniaczki, polowanko na kota i totalne nie zważanie po czym chodzi. A wczoraj oberwało mu się od Bubla za próbę zajęcia jej miejscówy. Na zwiewanie to bym nie liczył. Raczej na to, że urwie mu się ogon z radości i na to, że dostanie totalnej korby. No to wrocilam:diabloti:Prysznic szybka kawka i do pracy:-o A w pracy bede odliczac godziny do spotkania z baroniem:loveu: ja tam czasem odnosze wrazenie ze on lubi dostawac po lbie:cool1: Poza tym- ogrod, plywanko, dwie panny:evil_lol:- psi raj:lol: Quote
Aneczka Posted June 22, 2006 Posted June 22, 2006 No to super że już jesteś. Barosz jest naprawdę super i zaczynam za bardzo go lubić (mimo usilnych starań), także dobrze że wróci do mamusi:roll: Quote
ayshe Posted June 22, 2006 Author Posted June 22, 2006 Aneczka napisał(a):Barosz jest naprawdę super i zaczynam za bardzo go lubić (mimo usilnych starań), także dobrze że wróci do mamusi:roll::roll: :lol: :lol: aniu czyzbys byla chora na to co ja?objawem jest zakochiwanie sie w dowolnym onku do ktorego czlowiek sie dorrrrwie:p Quote
Aneczka Posted June 22, 2006 Posted June 22, 2006 To jest okropne:angryy: obiecałam sobie że po Zgadze nie będę się angażować uczuciowo w żadnego psa - przechować proszę bardzo ale uczucia trzymam w kieszeni a tu d... z tego:placz: Quote
ayshe Posted June 22, 2006 Author Posted June 22, 2006 Aneczka napisał(a):To jest okropne:angryy: obiecałam sobie że po Zgadze nie będę się angażować uczuciowo w żadnego psa - przechować proszę bardzo ale uczucia trzymam w kieszeni a tu d... z tego:placz:aniu-ja sobie to obiecywalam solennie przy...............shadowskim:placz: .myslalam sobie:no dorosla jestem,przeciez nie wezme drugiego onka do mieszkania 2m/2m:cool1: .to tylko tak na troche.......jassssne........ a iwona mi mowila:nie bierz psa do wyadoptowania do domu,na kojce go.jak go wezmiesz do domu to juz z niego nie wyjdzie.zostanie u ciebie. a ja na to:no cos ty,a po co mi kolejny pies?:cool1: :cool3: :diabloti: Quote
ayshe Posted June 22, 2006 Author Posted June 22, 2006 jedynym wyjsciem z sytuacji jest zaonkowanie sie pod sufit wlasnymi psami co ninijszym ja uczynilam:p Quote
Pyros-Aga Posted June 22, 2006 Posted June 22, 2006 Aniu znam ten ból. Wczoraj rozstałam sie z Figą. Nie moglam wyjśc od niej bo...No bo ona tak patrzyla...:placz: :placz: :placz: Ufff. Ciężko jest. Quote
ayshe Posted June 22, 2006 Author Posted June 22, 2006 ano ciezko.ja po zgadze wylam do sufitu mimo stada wlasnych psow.po szirze i fidze tak samo.no niestety..... juz nie mowie co sie dzialo jak shado wyjechal na 2 tyg.do glonkow.albo jak dziewczyny wyjezdzaja do roboty.....i wracaja po 2 latach:placz: Quote
Ewa-Jo Posted June 22, 2006 Posted June 22, 2006 Pyros-Aga napisał(a):Aniu znam ten ból. Wczoraj rozstałam sie z Figą. Nie moglam wyjśc od niej bo...No bo ona tak patrzyla...:placz: :placz: :placz: Ufff. Ciężko jest. a co to za kretyńska właścicielka daje i odbiera -nie można coś z nią zrobić??? Quote
Ewa-Jo Posted June 22, 2006 Posted June 22, 2006 ayshe napisał(a):ano ciezko.ja po zgadze wylam do sufitu mimo stada wlasnych psow.po szirze i fidze tak samo.no niestety..... juz nie mowie co sie dzialo jak shado wyjechal na 2 tyg.do glonkow.albo jak dziewczyny wyjezdzaja do roboty.....i wracaja po 2 latach:placz: Ayshe mam pytanie -zawsze się mówiło że on-ek jest psem ,który ma jednego właściciela i przywiązuje się do niego i nie powinno się zmieniać właściciela on-ka bo pies cierpi .to jak to jest jak sunie wyjeżdzają i wracają i właściwie co naimniej 2 razy zmieniają jakby właściciela -czy takie przeżycia dla on-ków nie są nie wiem jak napisać no one przeciż to mocno przeżywają. Quote
Aneczka Posted June 22, 2006 Posted June 22, 2006 Zgaga będzie moim wyżutem sumienia do końca życia, Rany jak ja za nią tęsknie:-( Nawet nie mam odwagi zadzwonić do Agnieszki żeby spytać się co u niej (parę razy dziennie próbuję i nie mogę). Quote
Pyros-Aga Posted June 22, 2006 Posted June 22, 2006 Ewa-Jo napisał(a):a co to za kretyńska właścicielka daje i odbiera -nie można coś z nią zrobić??? No nie, no, nie aż tak ostro.:p Wlascicielka spoko, ale sie z suką nie dogadują.:shake: Ona nie ma czasu zeby sie Figa zając. A oddaje nam ją jak gdzies wyjeżdża, ale rozstać się na stale nie potrafi. Widzialam wczoraj jak sie cieszyla ze suniek wrocił. I tak źle i tak niedobrze. Ale ja sama wyjeżdżam na wakacje i nie wiem co z Pyrosem, bo Tomek nie bedzie mial czasu dla niego. A zabrać go nie moge- w Kazachstanie psy- duze są rzadkością, oni chyba je tan jedzą:crazyeye: Jeszcze mi kluseczka kto pożre:crazyeye: Quote
ayshe Posted June 22, 2006 Author Posted June 22, 2006 Ewa-Jo napisał(a):Ayshe mam pytanie -zawsze się mówiło że on-ek jest psem ,który ma jednego właściciela i przywiązuje się do niego i nie powinno się zmieniać właściciela on-ka bo pies cierpi .to jak to jest jak sunie wyjeżdzają i wracają i właściwie co naimniej 2 razy zmieniają jakby właściciela -czy takie przeżycia dla on-ków nie są nie wiem jak napisać no one przeciż to mocno przeżywają.ale tez sa ogromnie plastyczne i przechodza ze stada do stada bez zgrzytow o ile oba stada sa calkowicie stabilne.wieksze obciazenie psychiczne odczuwaja zyjac we wlasnym niestabilnym,dysfunkcyjnym stadzie na przyklad. Quote
ayshe Posted June 22, 2006 Author Posted June 22, 2006 Aneczka napisał(a):Zgaga będzie moim wyżutem sumienia do końca życia, Rany jak ja za nią tęsknie:-( Nawet nie mam odwagi zadzwonić do Agnieszki żeby spytać się co u niej (parę razy dziennie próbuję i nie mogę).nie tylko twoim:-( Quote
Wojenka Posted June 22, 2006 Posted June 22, 2006 Aga,jedziesz do Kazachstanu?:-o :cool3: Mnie się marzy podróż po "stanach"-Kazach...,Kirgi...,Turkmeni...,Uzbeki...,Tadzyki...,Paki...:loveu: :loveu: Quote
Pyros-Aga Posted June 22, 2006 Posted June 22, 2006 [quote name='Wojenka']Aga,jedziesz do Kazachstanu?:-o :cool3: Mnie się marzy podróż po "stanach"-Kazach...,Kirgi...,Turkmeni...,Uzbeki...,Tadzyki...,Paki...:loveu: :loveu: Juz raz byłam.:cool3: Jest co pooglądać. Ale daleko, samochodem sie nie da :shake: a do samolotu psa nie zabiore, bo bym chyba z nim w tym luku bagazowym musiala lecieć :eviltong: Quote
Ewa-Jo Posted June 22, 2006 Posted June 22, 2006 Pyros-Aga napisał(a):Ale ja sama wyjeżdżam na wakacje i nie wiem co z Pyrosem, bo Tomek nie bedzie mial czasu dla niego. A zabrać go nie moge- w Kazachstanie psy- duze są rzadkością, oni chyba je tan jedzą:crazyeye: Jeszcze mi kluseczka kto pożre:crazyeye: hihihihihi a Glonki????:eviltong: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.