Ewa-Jo Posted June 19, 2006 Posted June 19, 2006 ayshe napisał(a):ewa-jo-ja nie wiem ale moze konsultacje heinricha co?albo niemieckiego kardiologa.potrzebuje skany tylko badan.bez skanow nie chca sie wtracac.jaka dokladnie jest diagnoza?zebys nie wpadla w taniec sw.wita z wetami przypadkiem.kiedy podrzucisz pacholki? Dzięki Beatko ale najpierw chce jeszcze zrobić raz EKG i echo serca . Zbyszek mnie wnerwia -rozmowa po wszystkich badaniach: -jakieś leczenie odp nie,pytanie to moge go traktować normalnie-odp nie ,piłeczka -odp nie .No to jest chory do cholery ????.Nie mogłam się z nim za nic dogadać. Jak na razie bachor jest oszczędzany -a że sam nie wykazuje za dużo chęci do biegania ,a w domu śpi -więc niby o.k. ,ale jest to dla mnie denerwujące -bo to tak jakby z niego zeszła cała para którą miał. JAk będę miała w przyszły poniedziałek wszystkie badania to pogadamy. Jeżeli chodzi o pachołki to możemy sie jakoś umówić ,z tym że na szkoleniu będę dopiero w sobote.Czy wyjazd do Glonków ,który proponowałaś na sobote jest aktualny???Bym dziecko wykąpała bo na polu już za duży syf zaczął się drapać. NAjgorsze jest to że on zachowuje się jak pies któremu coś jest. Quote
ayshe Posted June 19, 2006 Author Posted June 19, 2006 ja nie wiem czy jest aktualny.to od was zalezy.ja tam jade:roll: :lol: .przeciez za uszy was ciagnac nie bede.jest oddzielny watek na ten temat gdzie mozna wszystko ustalac-jak na razie cisza. ok.to pacholki w sobote? ile kasy? twoj wet mowi rozsadnie.pileczki nie.biegania jak gooopi nie[zreszta pies sam sie oszczedza].ale....to nie znaczy ze pies zrobil sie z porcelany i "dogorywa".sa gorsze choroby niz serducho.serducho da sie operowac.niektorych rzeczy nie da sie ani operowac ani wymienic.:-( Quote
ayshe Posted June 19, 2006 Author Posted June 19, 2006 ewa-jo-mowilas hodowcy?to dla nich b.wazna informacja o serduchu josha.:cool1: Quote
Ewa-Jo Posted June 19, 2006 Posted June 19, 2006 ayshe napisał(a):ja nie wiem czy jest aktualny.to od was zalezy.ja tam jade:roll: :lol: .przeciez za uszy was ciagnac nie bede.jest oddzielny watek na ten temat gdzie mozna wszystko ustalac-jak na razie cisza. Jaki wątek ????mam chyba już skleroze :placz: :placz: ayshe napisał(a): twoj wet mowi rozsadnie.pileczki nie.biegania jak gooopi nie[zreszta pies sam sie oszczedza].ale....to nie znaczy ze pies zrobil sie z porcelany i "dogorywa".sa gorsze choroby niz serducho.serducho da sie operowac.niektorych rzeczy nie da sie ani operowac ani wymienic.:-( zabranianie ruchu bez wytłumaczenia dlaczego nie jest dla mnie rozsądne.EKG wykazuje przerost komory -RTG wykazuje -obie komory w normie ,płuca o.k. przełyk o.k.Jeżeli zabraniać ruch to chce wiedzieć dlaczego. Gośka /ludzki kardiolog/ twierdzi ,że on może mieć blok ,ale to można stwierdzić tylko przez echo serca więc robie. Mnie nie chodzi o ruch wymuszony ,ja nigdy nie wymuszam ruchu na psach -one same chcą biegac i biegają tyle ile chcą ,za aportem ,za psami i z psami. Ale jeżeli mam zabrać psu piłke to chce wiedzieć dlaczego.:mad: :angryy: Quote
agis Posted June 19, 2006 Posted June 19, 2006 [quote name='Ewa-Jo']Jaki wątek ????mam chyba już skleroze :placz: :placz: Sluze uprzejmie linkiem :lol: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=26754 Quote
ayshe Posted June 19, 2006 Author Posted June 19, 2006 ewa-jo-nie zazdroszcze ci.ja tfffardziel w tych sprawach nie jestem.jak sie dowiedzialam ze nadja ma nowotwor sledziony to swiat mi sie zawalil.to tak jakby moja corka miala raka.:placz: .tego sie nie da opisac.jak wyleciala do kliniki i tam byla operowana to myslalam ze zejde.potem przyjechala-nie ten pies,jego cien.to bardzo boli. byc moze za bardzo kocham swoje psy......ale tego nie zapomne,tak jak wypadku leentje ,potem jej postrzalu na sluzbie..... nie zazdroszcze ci.bardzo mi przykro .z drugiej strony zrob to echo i sie wyjasni czy ma blok czy nie. Quote
Ewa-Jo Posted June 19, 2006 Posted June 19, 2006 ayshe napisał(a):ewa-jo-mowilas hodowcy?to dla nich b.wazna informacja o serduchu josha.:cool1: Po pierwsze nie mam co mówić jak nie mam w tej chwili pewności co jest.Jak zrobie jeszcze raz EKG i echo to będę wiedziała na czym stoje i wtedy moge dać znać hodowcy ,ale tera to nie ma sensu bo nie wiadomo co mu jest. Quote
ayshe Posted June 19, 2006 Author Posted June 19, 2006 jasne.tyle ze ja bym nie wytrzymala bo ja nawet gledze im o takich pierdulkach ze potem mi troszku wstyd-ale juz sie chyba przyzwyczili do tych moich wynurzen:oops: Quote
ayshe Posted June 19, 2006 Author Posted June 19, 2006 dobra.poniewaz to watek z zalozenia na zale to ja teraz zaczynam......:roll: . czlowiek sie stara,prowadzi szkolenie TYLKO NA LUP po czym dowiaduje sie ze szkoli nie na lup i wogole jest zacofanym szkoleniowcem.ludzie!a kto jeszcze nie szkoli na lup?????:crazyeye: .a na co ja szkole?nawt jak sa kolczatki to nadal jest szkolenie na lup.jesooo czy ludzie czasem nie pomysla zanim zaczna czlowiekowi zarzucac rozne rzeczy ....przeciez takie rzeczy zniechecaja do pracy,wypieraja czlowieka z jakiegokolwiek zapalu.male grupy,do 5-6 psow,praca oparta na tlumaczeniu,cierpliwym naprawde[marta mnie tu bije o glowe bo ja to czasem naprawde...:diabloti: ],dlaczego i po co ,jak ta pilka pracowac,ze trza zmieniac lu i wogole....zachecamy do takiej pracy.... po czym okazuje sie ze NIE SZKOLIMY NA LUP.:crazyeye: :crazyeye: . zyc sie odechciewa.podstawa pracy jest wzajemne zaufanie miedzy szkoleniowcem a przewodnikiem psa.jesli go nie ma nalezy sobie podziekowac.nie obsmarowywac nas na roznych forach.trzeba byc ze soba szczerym i rozmawiac ze soba.owo zaufanie jest potrzebne nie tylko przewodnikowi psa ale rowniez treserowi-jesli czuje ze nie ma porozumienia miedzy nami,przewodnik nie bierze sobie moich uwag do przemyslenia,nie rozmawiamy o tym ajk wychodzic z roznych impasow by znowu cieszyc sie krokiem albo kroczkiem naprzod to praca wspolna jest bezsensu.wspolne spotkania maja sprawiac trojce przyjemnosc a nie byc odwalaniem panszczyzny.:shake: .wogole dzisiaj to byl zly dzien.:cool1: Quote
mch Posted June 19, 2006 Posted June 19, 2006 uuuu, dół mam nadzieje chwilowy , ktoś pewnie ma problem z samym sobą , ukladami z psem, cos mu nie wychodzi i tak sobie odreagowywuje na tobie . ja tak patrze na ten nasz lokalny rynek szkoleniowy to tak brakuje kogos z biglem, z animuszem i zapalem jaki ty prezentujesz w stosunku do szkolenia , do ONków i do ich wlascicieli . olej krytykanta Quote
Ewa-Jo Posted June 19, 2006 Posted June 19, 2006 ayshe napisał(a):jasne.tyle ze ja bym nie wytrzymala bo ja nawet gledze im o takich pierdulkach ze potem mi troszku wstyd-ale juz sie chyba przyzwyczili do tych moich wynurzen:oops: tak było przy Josterze -Lidka mnie miała ciągle na głowie.Sean był ze Słowacji więc nie znałam hodowców /przywiozła go Lidka/. W dobie internetu hodowca czyta zarówno Dogo jak i owczarka. Quote
ayshe Posted June 19, 2006 Author Posted June 19, 2006 pies niczym za bardzo sie nie interesuje.pileczka,zabawka,nagrodki.....no ogolnie wszystko ma gdzies.....:placz: .wykazuje chec do pracy przez 5 minut i koniec. dziekuje mch:loveu: .po prostu czasem cos takiego potrafi czlowieka zdolowac.:cool1: Quote
ayshe Posted June 19, 2006 Author Posted June 19, 2006 Ewa-Jo napisał(a):tak było przy Josterze -Lidka mnie miała ciągle na głowie.Sean był ze Słowacji więc nie znałam hodowców /przywiozła go Lidka/. W dobie internetu hodowca czyta zarówno Dogo jak i owczarka.no to spoko.hodowcy twojego psa to wporzo ludzie:razz: wiec tak tylko.....:oops: Quote
Ewa-Jo Posted June 19, 2006 Posted June 19, 2006 ayshe napisał(a):dobra.poniewaz to watek z zalozenia na zale to ja teraz zaczynam......:roll: . czlowiek sie stara,prowadzi szkolenie TYLKO NA LUP po czym dowiaduje sie ze szkoli nie na lup i wogole jest zacofanym szkoleniowcem.ludzie!a kto jeszcze nie szkoli na lup?????:crazyeye: .a na co ja szkole?nawt jak sa kolczatki to nadal jest szkolenie na lup.jesooo czy ludzie czasem nie pomysla zanim zaczna czlowiekowi zarzucac rozne rzeczy ....przeciez takie rzeczy zniechecaja do pracy,wypieraja czlowieka z jakiegokolwiek zapalu.male grupy,do 5-6 psow,praca oparta na tlumaczeniu,cierpliwym naprawde[marta mnie tu bije o glowe bo ja to czasem naprawde...:diabloti: ],dlaczego i po co ,jak ta pilka pracowac,ze trza zmieniac lu i wogole....zachecamy do takiej pracy.... po czym okazuje sie ze NIE SZKOLIMY NA LUP.:crazyeye: :crazyeye: . zyc sie odechciewa.podstawa pracy jest wzajemne zaufanie miedzy szkoleniowcem a przewodnikiem psa.jesli go nie ma nalezy sobie podziekowac.nie obsmarowywac nas na roznych forach.trzeba byc ze soba szczerym i rozmawiac ze soba.owo zaufanie jest potrzebne nie tylko przewodnikowi psa ale rowniez treserowi-jesli czuje ze nie ma porozumienia miedzy nami,przewodnik nie bierze sobie moich uwag do przemyslenia,nie rozmawiamy o tym ajk wychodzic z roznych impasow by znowu cieszyc sie krokiem albo kroczkiem naprzod to praca wspolna jest bezsensu.wspolne spotkania maja sprawiac trojce przyjemnosc a nie byc odwalaniem panszczyzny.:shake: .wogole dzisiaj to byl zly dzien.:cool1: oki a konkretnie co się stało -kto i gdzie ci dowalił:mad: :mad: Quote
ayshe Posted June 19, 2006 Author Posted June 19, 2006 nie onkarz.....:cool3: .aaaaa dokladnie to dowalil marcie....ktora naprawde ma anielska cierpliwosc i oddaje serducho ludziom,cierpliwa jest jak nie iwem co i wszystko pokazuje .....lacznie z pokazywaniem na psie delikwenta o co dokladnie chodzi.....a poniewa dolozyl marcie dolozyl i mi.:cool1: Quote
monisieczka Posted June 19, 2006 Posted June 19, 2006 ayshe napisał(a):nie onkarz.....:cool3: .aaaaa dokladnie to dowalil marcie....ktora naprawde ma anielska cierpliwosc i oddaje serducho ludziom,cierpliwa jest jak nie iwem co i wszystko pokazuje .....lacznie z pokazywaniem na psie delikwenta o co dokladnie chodzi.....a poniewa dolozyl marcie dolozyl i mi.:cool1: dawaj tego delikwenta :mad::mad: pojedziemy wszyscy z naszymi psiowymi straszakami :angryy::angryy: i wytłumaczymy co nieco:ak-shot: Quote
mch Posted June 19, 2006 Posted June 19, 2006 ayshe napisał(a):pies niczym za bardzo sie nie interesuje.pileczka,zabawka,nagrodki.....no ogolnie wszystko ma gdzies.....:placz: .wykazuje chec do pracy przez 5 minut i koniec. dziekuje mch:loveu: .po prostu czasem cos takiego potrafi czlowieka zdolowac.:cool1: ja jakis czas temu , hmm przyznam ze zbieralam sie z 3 m-ce zdobylam sie na rozmowe ze szkoleniowcem od ipo klarowego , ukladalam sobie w myslach chyba z tydzien co powiedziec , jak uzasadnic żeby nie urazić itd. no i prawie drżącym głosem wyłuszczałam, ze za mało wymaga , ze ja musze miec bat nad głową , ze to mój pierwszy pies , ze wielu rzeczy nie wiem, ze wiem ze pies zrobi lepiej ,ze ma mozliwosci ale on musi mi mówic ,mówic, krzyczec , korygowac ,wymagac . ze nie neguje jego wiedzy umiejetnosci itd ,ale nie podoba mi sie wygląd zajęć , że nie podoba mi sie ze ja musze latac i go dopytywac jak przyspieszyc , jak uprecyzyjnic . wysłuchał, powiedzial ze rozumie, ze zdaje sobie sprawę bla bla . ,powiedzial ze bedzie inaczej . wytrzymalam jeszcze dwa m-ce . pewnego dnia po prostu powiedzialam ze koniec. płace wymagam , sorry ,moze xle zabrzmialo , ale nie interesuje mnie ze ktos mi plecie dobrze dobrze tylko dlatego ze pies wyróżnia sie na tle grupy , skoro wiem ze nie jest dobrze , wiem ze moze byc lepiej . ironią losu , choc dla mnie przemyslaną decyzją było udanie sie do tego samego pana z PT z małym , tylko i wyłacznie dlatego zeby mu udowodnic ze zabawą , radochą zrobie z psem cos lepiej niz reszta na siłe , na fizyczną przewagę wg jego zalecen . obiecal ze mi nie bedzie przeszkadzac :evil_lol: . co zajecia widze ironiczne spojrzenia ,ale co mi tam , wazne ze źabowski piszczy do piłki w kieszeni , tupie kiedy , czy to już , jest radosny. wiec on tez pewnie jakby sie gdzies udzielał netowo mógłby napisac ze jakas panna mądrzalska przyszla i kręci nosem :eviltong: Quote
Ewa-Jo Posted June 19, 2006 Posted June 19, 2006 ayshe napisał(a):nie onkarz.....:cool3: .aaaaa dokladnie to dowalil marcie....ktora naprawde ma anielska cierpliwosc i oddaje serducho ludziom,cierpliwa jest jak nie iwem co i wszystko pokazuje .....lacznie z pokazywaniem na psie delikwenta o co dokladnie chodzi.....a poniewa dolozyl marcie dolozyl i mi.:cool1: Pociesz Marte :loveu: ,kretyni i świnie są wszędzie nie ma szans uniknąc takich. Quote
ayshe Posted June 19, 2006 Author Posted June 19, 2006 mch napisał(a):ja jakis czas temu , hmm przyznam ze zbieralam sie z 3 m-ce zdobylam sie na rozmowe ze szkoleniowcem od ipo klarowego , ukladalam sobie w myslach chyba z tydzien co powiedziec , jak uzasadnic żeby nie urazić itd. no i prawie drżącym głosem wyłuszczałam, ze za mało wymaga , ze ja musze miec bat nad głową , ze to mój pierwszy pies , ze wielu rzeczy nie wiem, ze wiem ze pies zrobi lepiej ,ze ma mozliwosci ale on musi mi mówic ,mówic, krzyczec , korygowac ,wymagac . ze nie neguje jego wiedzy umiejetnosci itd ,ale nie podoba mi sie wygląd zajęć , że nie podoba mi sie ze ja musze latac i go dopytywac jak przyspieszyc , jak uprecyzyjnic . wysłuchał, powiedzial ze rozumie, ze zdaje sobie sprawę bla bla . ,powiedzial ze bedzie inaczej . wytrzymalam jeszcze dwa m-ce . pewnego dnia po prostu powiedzialam ze koniec. płace wymagam , sorry ,moze xle zabrzmialo , ale nie interesuje mnie ze ktos mi plecie dobrze dobrze tylko dlatego ze pies wyróżnia sie na tle grupy , skoro wiem ze nie jest dobrze , wiem ze moze byc lepiej . ironią losu , choc dla mnie przemyslaną decyzją było udanie sie do tego samego pana z PT z małym , tylko i wyłacznie dlatego zeby mu udowodnic ze zabawą , radochą zrobie z psem cos lepiej niz reszta na siłe , na fizyczną przewagę wg jego zalecen . obiecal ze mi nie bedzie przeszkadzac :evil_lol: . co zajecia widze ironiczne spojrzenia ,ale co mi tam , wazne ze źabowski piszczy do piłki w kieszeni , tupie kiedy , czy to już , jest radosny. wiec on tez pewnie jakby sie gdzies udzielał netowo mógłby napisac ze jakas panna mądrzalska przyszla i kręci nosem :eviltong:wiem mch.rozumiem.ale ta osoba nic marcie w ten sposob nie powiedziala.i tutaj lezy roznica.ja uwazam ze spotykaja sie dorosli ludzie i trzeba sobie mowic takie rzeczy.zreszta treser i tak dostosowuje sie do przewodnika i psa i stara sie to wszystko posklecac tak zeby cos z tego wyszlo.w kazdym razie lup-pilka to podstawa.to fundament szkolenia na ktorerj budujemy zaufanie i dokladnosc.to moje zdanie. Quote
ayshe Posted June 19, 2006 Author Posted June 19, 2006 Ewa-Jo napisał(a):Pociesz Marte :loveu: ,kretyni i świnie są wszędzie nie ma szans uniknąc takich.marta zmodyfikuje swoja prace tak zeby zadowolic klienta.jesli klient sie pokaze.:roll: .szkoda tylko ze o pewnych rzeczah dowiadujemy sie z trzeciego zrodelka.dialog to podstawowa forma komunikacji miedzyludzkiej-albo sie myle.:shake: Quote
14ruda Posted June 19, 2006 Posted June 19, 2006 Może tamtemu trzeba zaszczekać?:razz: :razz: :razz: Quote
ayshe Posted June 19, 2006 Author Posted June 19, 2006 14ruda napisał(a):Może tamtemu trzeba zaszczekać?:razz: :razz: :razz:to ja za cienki bolek jestem na to:diabloti: .wystarczy ze tarzam sie ze swoimi psami jak przyglup:evil_lol: Quote
14ruda Posted June 19, 2006 Posted June 19, 2006 :eviltong: :razz: :evil_lol: :razz: W róznych fajnych rzeczach żeby zabić swój zapach w terenie i być niepoznawalną? Quote
ayshe Posted June 20, 2006 Author Posted June 20, 2006 14ruda napisał(a)::eviltong: :razz: :evil_lol: :razz: W róznych fajnych rzeczach żeby zabić swój zapach w terenie i być niepoznawalną?az taka pomylona nie jestem:megagrin: .ale dziekuje za wiare we mnie:haha: . ja sie tak bawie z psami.jak mnie najdzie to zlaze do parteru i sie bawimy.rozmawiamy sobie csami po psiemu i bawimy sie swietnie.:D :cool2: :cunao: Quote
14ruda Posted June 20, 2006 Posted June 20, 2006 Ja zapraszam do zabawy padając na przednie "łapy".Aicha(ONek) jest wtedy zachwycona,a moja 9 letnia sucz(mały mieszaniec) patrzy na mnie jak na pokręconą ;)Zabawa jest przednia:) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.