Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Dziewczyny jeśli będzie potrzebna jakaś pomoc przy sprzątaniu to ja się dołączam w tygodniu bardziej mi pasuje, weekendy tylko w niektórych godzinach bo niestety uczelnia. ale jakbym była przydatna to piszcie na PW

  • Replies 2.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='basia']O! Czyli mała pietrucha w drodze! Gratuluję i mniej nerwów życzę :)

:loveu: Moje gratulacje ! Jak ja lubię małe dzieciątka !!! Szczęścia życzę ! :multi:

Posted

[quote name='pietrucha204']taa mniej nerwów mhm. a czy to jest w ogóle możliwe :)? chyba dzieciak odporny bo juz 6 miesięcy za mną to pewnie przywykł, że mamusia w stresie żyje;p
Na szczescie:)

Posted

cyranka napisał(a):
Czy nie uważacie, że raczej wszystkie schroniska to rzeczywiście syf ?!:angryy:

p-szam założycielki wątku że stworzę kolejny post odbiegający od tematu.
krótko i na temat bez personalnych wycieczek-ktoś kto nie był w żadnych schronie ma wyobrażenie że panują tam warunki zbliżone do domowych a "pieski" mają tam indywidualną opiekę.tymaczsem to jest realnie nie wykonalne.400 psów nie będzie miało zapewnione warunków jednego pupila na kanapie.ktoś kto krzyczy o znęcaniu się na zwierzętami widząc szczeniaki w kenelach na sianie z miskami wody niech przemyśli opcję alternatywną,tzn.te powiedzmy 30 szczeniaczków i małych lub chorych psów biegających i s...samopas w każdej szczelinie biura(jak widać były tam też leki i sprzęt więc jest to niewątpiliwie zaplecze biurowe).

wtedy dopiero zapanowałby "porządek" zasrane,pozarażane od siebie i wzajemnie pokaleczone wolne i nieskrępowane psiaki z pewnością byłyby szczęśliwe.o spacerach chyba nie byłoby raczej mowy i łapaniu całego towarzystwa.

problemami -prawdziwymi wyzwaniami w schroniskach są przepełnienie i wynikające stąd pogryzienia,zagryzienia psów,choroby zakaźne,brak izolatek,szpitali do sterylek i leczenia,ciepłych pomieszczeń dla schorowanych i starych psów,itp.itd.

ktoś kto jadąc do jakiegokolwiek schroniska oczekuje tam zobaczyć psy na podusiach głaskane 24h na dobę po głowie przez personel może się srodze zawieść i jako
totalny utopista być rozczrowany.

a pokazywanie wykopanego rowu ,bez podania jego przeznaczenia jest już totalnym przegięciem...sugerowanie naszej wyobraźni obrazów zwłok z Krzyczek i innych umieralni

widzę to z perspektywy osoby bywającej w schroniskach.np. w Korabiewicach o których pisze się jako o totalnym syfie i chaosie.Chaos to owszem jest ale to nie oznacza znęcania się nad zwierzętami.przedziwne ,ale po raz pierwszy w życiu,miałam tam wrażenie ,że jest to schronisko gdzie(nie wszytskie niestety,bo to kwestia zróżnicowanych warunków)niektóre zwierzęta potrafią być tam szczęśliwe...mam tu na myśli całe grupy luzem biegających psów w sektorach...

(do dziś gęba mi się śmieje gdy chcąc załatwić potrzebę "zaszyłam" się na boczku z gromadką około 30 psów;)

hehe...krótko to raczej nie było:evil_lol:

Posted

kobix napisał(a):
p-szam założycielki wątku że stworzę kolejny post odbiegający od tematu.
krótko i na temat bez personalnych wycieczek-ktoś kto nie był w żadnych schronie ma wyobrażenie że panują tam warunki zbliżone do domowych a "pieski" mają tam indywidualną opiekę.tymaczsem to jest realnie nie wykonalne.400 psów nie będzie miało zapewnione warunków jednego pupila na kanapie.ktoś kto krzyczy o znęcaniu się na zwierzętami widząc szczeniaki w kenelach na sianie z miskami wody niech przemyśli opcję alternatywną,tzn.te powiedzmy 30 szczeniaczków i małych lub chorych psów biegających i s...samopas w każdej szczelinie biura(jak widać były tam też leki i sprzęt więc jest to niewątpiliwie zaplecze biurowe).

wtedy dopiero zapanowałby "porządek" zasrane,pozarażane od siebie i wzajemnie pokaleczone wolne i nieskrępowane psiaki z pewnością byłyby szczęśliwe.o spacerach chyba nie byłoby raczej mowy i łapaniu całego towarzystwa.

problemami -prawdziwymi wyzwaniami w schroniskach są przepełnienie i wynikające stąd pogryzienia,zagryzienia psów,choroby zakaźne,brak izolatek,szpitali do sterylek i leczenia,ciepłych pomieszczeń dla schorowanych i starych psów,itp.itd.

ktoś kto jadąc do jakiegokolwiek schroniska oczekuje tam zobaczyć psy na podusiach głaskane 24h na dobę po głowie przez personel może się srodze zawieść i jako
totalny utopista być rozczrowany.

a pokazywanie wykopanego rowu ,bez podania jego przeznaczenia jest już totalnym przegięciem...sugerowanie naszej wyobraźni obrazów zwłok z Krzyczek i innych umieralni

widzę to z perspektywy osoby bywającej w schroniskach.np. w Korabiewicach o których pisze się jako o totalnym syfie i chaosie.Chaos to owszem jest ale to nie oznacza znęcania się nad zwierzętami.przedziwne ,ale po raz pierwszy w życiu,miałam tam wrażenie ,że jest to schronisko gdzie(nie wszytskie niestety,bo to kwestia zróżnicowanych warunków)niektóre zwierzęta potrafią być tam szczęśliwe...mam tu na myśli całe grupy luzem biegających psów w sektorach...

(do dziś gęba mi się śmieje gdy chcąc załatwić potrzebę "zaszyłam" się na boczku z gromadką około 30 psów;)

hehe...krótko to raczej nie było:evil_lol:

przykre co staje sie dla nas norma...
powiem Ci ,ze dobre warunki sa mozliwe...

Posted

nam za przykład podają opole- że tam potrafił ktoś w końcu porządek zrobić ze schronem i warunki się poprawiły, nie byłam tam osobiście ale nasz szanowny toz nawet ich za wzór stawia - byli oglądać jak tam jest. chcieli u nas coś pozmieniać na ich wzór ale na chęciach się skończyło -niestety

Posted

kobix napisał(a):
p-szam założycielki wątku że stworzę kolejny post odbiegający od tematu.
krótko i na temat bez personalnych wycieczek-ktoś kto nie był w żadnych schronie ma wyobrażenie że panują tam warunki zbliżone do domowych a "pieski" mają tam indywidualną opiekę.tymaczsem to jest realnie nie wykonalne.400 psów nie będzie miało zapewnione warunków jednego pupila na kanapie.ktoś kto krzyczy o znęcaniu się na zwierzętami widząc szczeniaki w kenelach na sianie z miskami wody niech przemyśli opcję alternatywną,tzn.te powiedzmy 30 szczeniaczków i małych lub chorych psów biegających i s...samopas w każdej szczelinie biura(jak widać były tam też leki i sprzęt więc jest to niewątpiliwie zaplecze biurowe).

wtedy dopiero zapanowałby "porządek" zasrane,pozarażane od siebie i wzajemnie pokaleczone wolne i nieskrępowane psiaki z pewnością byłyby szczęśliwe.o spacerach chyba nie byłoby raczej mowy i łapaniu całego towarzystwa.

problemami -prawdziwymi wyzwaniami w schroniskach są przepełnienie i wynikające stąd pogryzienia,zagryzienia psów,choroby zakaźne,brak izolatek,szpitali do sterylek i leczenia,ciepłych pomieszczeń dla schorowanych i starych psów,itp.itd.

ktoś kto jadąc do jakiegokolwiek schroniska oczekuje tam zobaczyć psy na podusiach głaskane 24h na dobę po głowie przez personel może się srodze zawieść i jako
totalny utopista być rozczrowany.

a pokazywanie wykopanego rowu ,bez podania jego przeznaczenia jest już totalnym przegięciem...sugerowanie naszej wyobraźni obrazów zwłok z Krzyczek i innych umieralni

widzę to z perspektywy osoby bywającej w schroniskach.np. w Korabiewicach o których pisze się jako o totalnym syfie i chaosie.Chaos to owszem jest ale to nie oznacza znęcania się nad zwierzętami.przedziwne ,ale po raz pierwszy w życiu,miałam tam wrażenie ,że jest to schronisko gdzie(nie wszytskie niestety,bo to kwestia zróżnicowanych warunków)niektóre zwierzęta potrafią być tam szczęśliwe...mam tu na myśli całe grupy luzem biegających psów w sektorach...

(do dziś gęba mi się śmieje gdy chcąc załatwić potrzebę "zaszyłam" się na boczku z gromadką około 30 psów;)

hehe...krótko to raczej nie było:evil_lol:

Nie chciałam z nikim polemizować na temat polskich schronisk, ale byłam i widziałam w jakich warunkach człowiek zmusza do życia zwierzaki ! To nie ich wina ,że przyszły na świat niechciane i nikomu niepotrzebne ! Uważam, że skoro człowiek zabrał im naturalne środowisko i rozpanoszył się na ziemi tak, że dla nich zabrakło miejsca, jest im winien zadośćuczynienie !!! I to nie w postaci ciasnych boksów, betonowej podłogi- zmywanej wodą - do której zimą przymarzają im łapy, śmierdzących garów z wodą wymieszaną z kaszą !/ to pseudo jedzenie stoi tam po kilka dni i kiśnie /. W magazynie zaś stosy śmierdzących kości, zgromadzonych latem bez chłodni i w chmurach much, zgromadzonych nie wiadomo w jakim celu ! Byłam i widziałam - chciałabym zapomnieć, ale nie potrafię ...:-( Nie wymagam "poduszek", ale przyzwoite warunki należą się tym nieszczęśnikom. Nasze państwo zamiast dotować np. schroniskai ludzi zyjących w nędzy, dotuje zachcianki kleru i dajmy na to - światynię opatrzności, remontuje stare kościoły i wspomaga budowy nowych, takie sa realia ! Jestem katolikiem i jednocześnie zagorzałym antyklerykałem, między innymi dlatego, że kościół zupełnie zapomniał o naszych braciach mniejszych i nie naucza , że należy im się szacunek ! No to skąd taki katolik ma mieć miłość do zwierząt ?! Poniosło mnie nie na temat, ale kipi we mnie żal do ludzi, za los jaki zgotowali zwierzakom.:angryy:

Posted

cyranka napisał(a):
Nie chciałam z nikim polemizować na temat polskich schronisk, ale byłam i widziałam w jakich warunkach człowiek zmusza do życia zwierzaki ! To nie ich wina ,że przyszły na świat niechciane i nikomu niepotrzebne ! Uważam, że skoro człowiek zabrał im naturalne środowisko i rozpanoszył się na ziemi tak, że dla nich zabrakło miejsca, jest im winien zadośćuczynienie !!! I to nie w postaci ciasnych boksów, betonowej podłogi- zmywanej wodą - do której zimą przymarzają im łapy, śmierdzących garów z wodą wymieszaną z kaszą !/ to pseudo jedzenie stoi tam po kilka dni i kiśnie /. W magazynie zaś stosy śmierdzących kości, zgromadzonych latem bez chłodni i w chmurach much, zgromadzonych nie wiadomo w jakim celu ! Byłam i widziałam - chciałabym zapomnieć, ale nie potrafię ...:-( Nie wymagam "poduszek", ale przyzwoite warunki należą się tym nieszczęśnikom. Nasze państwo zamiast dotować np. schroniskai ludzi zyjących w nędzy, dotuje zachcianki kleru i dajmy na to - światynię opatrzności, remontuje stare kościoły i wspomaga budowy nowych, takie sa realia ! Jestem katolikiem i jednocześnie zagorzałym antyklerykałem, między innymi dlatego, że kościół zupełnie zapomniał o naszych braciach mniejszych i nie naucza , że należy im się szacunek ! No to skąd taki katolik ma mieć miłość do zwierząt ?! Poniosło mnie nie na temat, ale kipi we mnie żal do ludzi, za los jaki zgotowali zwierzakom.:angryy:

amen.
nie tylko Ty pałasz taką miłością do ludzi.
ale odpowiedziałność za warunki i los zwierząt zgotował im ktoś inny odgórnie,
niekoniecznie sami pracownicy/prowadzący schroniska(należy oczywiście odgraniczyć te publiczne przybytki mające zwierzaki w d...,działające jak komercyjne przedsiębiorstwa robiące kasę na darmowych zwierzątach i ustawie o utrzymaniu porządku i czystości w gminie)

Posted

Pietrucha, narodzimy sobie dzieci i jak odejdziemy na emeryturę, to będziemy miały sztab nowych, młodych i silnych do walki z dziećmi kierownika schroniska:):):)

Będziemy siadać podparte laseczkami na ławeczce pod blokiem i trzęsącą się szczęką opowiadac sobie jako to boła wielka woda w tym pamietnym 2010:) o kurcze, starośc się zbliża...

A na koniec optymistyczny akcent,czyli króka historia jak żywe istoty walczą o życie w Kedzierzynie:
http://demotywatory.pl/1616445/Wola-zycia

Posted

Kotów jest około 20 do 22. Ciężko to ustalić, bo niektóre same przychodzą i już zostają, inne się rozmnażają (te jeszcze nie wysterylizowane). Ale coś około 20 napewno.

A adres mój domowy jest w pierwszym poście. :)

Posted

To jest bardzo, bardzo wiele!
Dziękuję!

Kolejne rozliczenie zrobię dopiero w poniedziałek, poniewaz moje konto internetowe będzie czynne dopiero od środy. Narazie musze chodzić do banku i prosić o wyciąg konta.

Posted

W miare możliwości sterylizacja odbywa się regularnie. Ale zwierzeta wciąz pojawiaja się nowe i wiadomo,czasem sie nie zdąży...

Jasne,że tak:):)

Posted

kasiatatry napisał(a):
na sterylki nie ma kasy?...

w zeszłym roku raz były małe kociaki z tego co pamiętam a to dlatego, że trafiła tam zaciążona kotka już. pan Bernard nie miał sumienia jej sterylizować w zaawansowanej ciąży ani tym bardziej usypiać ślepego miotu - do czego był namawiany. ale nati hcyba te kociaki wszystkie rozdałaś, nie?

Posted

Tak,małe koty zabrałam i dowiozłam do onowego domku. Dzisiaj to wielkie kocury:)

Karma doszła i właśnie spoczywa w moim pokoju tuż obok łóżka. Będe miała noc o zapachu psich chrupek.Mmmm, marzenie:)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...