asia1320 Posted May 21, 2010 Posted May 21, 2010 Dziewczyny jeśli będzie potrzebna jakaś pomoc przy sprzątaniu to ja się dołączam w tygodniu bardziej mi pasuje, weekendy tylko w niektórych godzinach bo niestety uczelnia. ale jakbym była przydatna to piszcie na PW Quote
cyranka Posted May 21, 2010 Posted May 21, 2010 [quote name='basia']O! Czyli mała pietrucha w drodze! Gratuluję i mniej nerwów życzę :) :loveu: Moje gratulacje ! Jak ja lubię małe dzieciątka !!! Szczęścia życzę ! :multi: Quote
pietrucha204 Posted May 21, 2010 Posted May 21, 2010 taa mniej nerwów mhm. a czy to jest w ogóle możliwe :)? chyba dzieciak odporny bo juz 6 miesięcy za mną to pewnie przywykł, że mamusia w stresie żyje;p Quote
pietrucha204 Posted May 21, 2010 Posted May 21, 2010 basia napisał(a):A to w ogóle możliwe? ;) dołożymy wszelkich starań aby taka była :D hihi Quote
Ellig Posted May 21, 2010 Posted May 21, 2010 [quote name='pietrucha204']taa mniej nerwów mhm. a czy to jest w ogóle możliwe :)? chyba dzieciak odporny bo juz 6 miesięcy za mną to pewnie przywykł, że mamusia w stresie żyje;p Na szczescie:) Quote
bebcik Posted May 21, 2010 Posted May 21, 2010 jak dobrze że już wszystko się uspokaja.. a psiaki może domki znajdą :) Quote
kobix Posted May 21, 2010 Posted May 21, 2010 cyranka napisał(a):Czy nie uważacie, że raczej wszystkie schroniska to rzeczywiście syf ?!:angryy: p-szam założycielki wątku że stworzę kolejny post odbiegający od tematu. krótko i na temat bez personalnych wycieczek-ktoś kto nie był w żadnych schronie ma wyobrażenie że panują tam warunki zbliżone do domowych a "pieski" mają tam indywidualną opiekę.tymaczsem to jest realnie nie wykonalne.400 psów nie będzie miało zapewnione warunków jednego pupila na kanapie.ktoś kto krzyczy o znęcaniu się na zwierzętami widząc szczeniaki w kenelach na sianie z miskami wody niech przemyśli opcję alternatywną,tzn.te powiedzmy 30 szczeniaczków i małych lub chorych psów biegających i s...samopas w każdej szczelinie biura(jak widać były tam też leki i sprzęt więc jest to niewątpiliwie zaplecze biurowe). wtedy dopiero zapanowałby "porządek" zasrane,pozarażane od siebie i wzajemnie pokaleczone wolne i nieskrępowane psiaki z pewnością byłyby szczęśliwe.o spacerach chyba nie byłoby raczej mowy i łapaniu całego towarzystwa. problemami -prawdziwymi wyzwaniami w schroniskach są przepełnienie i wynikające stąd pogryzienia,zagryzienia psów,choroby zakaźne,brak izolatek,szpitali do sterylek i leczenia,ciepłych pomieszczeń dla schorowanych i starych psów,itp.itd. ktoś kto jadąc do jakiegokolwiek schroniska oczekuje tam zobaczyć psy na podusiach głaskane 24h na dobę po głowie przez personel może się srodze zawieść i jako totalny utopista być rozczrowany. a pokazywanie wykopanego rowu ,bez podania jego przeznaczenia jest już totalnym przegięciem...sugerowanie naszej wyobraźni obrazów zwłok z Krzyczek i innych umieralni widzę to z perspektywy osoby bywającej w schroniskach.np. w Korabiewicach o których pisze się jako o totalnym syfie i chaosie.Chaos to owszem jest ale to nie oznacza znęcania się nad zwierzętami.przedziwne ,ale po raz pierwszy w życiu,miałam tam wrażenie ,że jest to schronisko gdzie(nie wszytskie niestety,bo to kwestia zróżnicowanych warunków)niektóre zwierzęta potrafią być tam szczęśliwe...mam tu na myśli całe grupy luzem biegających psów w sektorach... (do dziś gęba mi się śmieje gdy chcąc załatwić potrzebę "zaszyłam" się na boczku z gromadką około 30 psów;) hehe...krótko to raczej nie było:evil_lol: Quote
IVV Posted May 21, 2010 Posted May 21, 2010 kobix napisał(a):p-szam założycielki wątku że stworzę kolejny post odbiegający od tematu. krótko i na temat bez personalnych wycieczek-ktoś kto nie był w żadnych schronie ma wyobrażenie że panują tam warunki zbliżone do domowych a "pieski" mają tam indywidualną opiekę.tymaczsem to jest realnie nie wykonalne.400 psów nie będzie miało zapewnione warunków jednego pupila na kanapie.ktoś kto krzyczy o znęcaniu się na zwierzętami widząc szczeniaki w kenelach na sianie z miskami wody niech przemyśli opcję alternatywną,tzn.te powiedzmy 30 szczeniaczków i małych lub chorych psów biegających i s...samopas w każdej szczelinie biura(jak widać były tam też leki i sprzęt więc jest to niewątpiliwie zaplecze biurowe). wtedy dopiero zapanowałby "porządek" zasrane,pozarażane od siebie i wzajemnie pokaleczone wolne i nieskrępowane psiaki z pewnością byłyby szczęśliwe.o spacerach chyba nie byłoby raczej mowy i łapaniu całego towarzystwa. problemami -prawdziwymi wyzwaniami w schroniskach są przepełnienie i wynikające stąd pogryzienia,zagryzienia psów,choroby zakaźne,brak izolatek,szpitali do sterylek i leczenia,ciepłych pomieszczeń dla schorowanych i starych psów,itp.itd. ktoś kto jadąc do jakiegokolwiek schroniska oczekuje tam zobaczyć psy na podusiach głaskane 24h na dobę po głowie przez personel może się srodze zawieść i jako totalny utopista być rozczrowany. a pokazywanie wykopanego rowu ,bez podania jego przeznaczenia jest już totalnym przegięciem...sugerowanie naszej wyobraźni obrazów zwłok z Krzyczek i innych umieralni widzę to z perspektywy osoby bywającej w schroniskach.np. w Korabiewicach o których pisze się jako o totalnym syfie i chaosie.Chaos to owszem jest ale to nie oznacza znęcania się nad zwierzętami.przedziwne ,ale po raz pierwszy w życiu,miałam tam wrażenie ,że jest to schronisko gdzie(nie wszytskie niestety,bo to kwestia zróżnicowanych warunków)niektóre zwierzęta potrafią być tam szczęśliwe...mam tu na myśli całe grupy luzem biegających psów w sektorach... (do dziś gęba mi się śmieje gdy chcąc załatwić potrzebę "zaszyłam" się na boczku z gromadką około 30 psów;) hehe...krótko to raczej nie było:evil_lol: przykre co staje sie dla nas norma... powiem Ci ,ze dobre warunki sa mozliwe... Quote
pietrucha204 Posted May 21, 2010 Posted May 21, 2010 nam za przykład podają opole- że tam potrafił ktoś w końcu porządek zrobić ze schronem i warunki się poprawiły, nie byłam tam osobiście ale nasz szanowny toz nawet ich za wzór stawia - byli oglądać jak tam jest. chcieli u nas coś pozmieniać na ich wzór ale na chęciach się skończyło -niestety Quote
cyranka Posted May 21, 2010 Posted May 21, 2010 kobix napisał(a):p-szam założycielki wątku że stworzę kolejny post odbiegający od tematu. krótko i na temat bez personalnych wycieczek-ktoś kto nie był w żadnych schronie ma wyobrażenie że panują tam warunki zbliżone do domowych a "pieski" mają tam indywidualną opiekę.tymaczsem to jest realnie nie wykonalne.400 psów nie będzie miało zapewnione warunków jednego pupila na kanapie.ktoś kto krzyczy o znęcaniu się na zwierzętami widząc szczeniaki w kenelach na sianie z miskami wody niech przemyśli opcję alternatywną,tzn.te powiedzmy 30 szczeniaczków i małych lub chorych psów biegających i s...samopas w każdej szczelinie biura(jak widać były tam też leki i sprzęt więc jest to niewątpiliwie zaplecze biurowe). wtedy dopiero zapanowałby "porządek" zasrane,pozarażane od siebie i wzajemnie pokaleczone wolne i nieskrępowane psiaki z pewnością byłyby szczęśliwe.o spacerach chyba nie byłoby raczej mowy i łapaniu całego towarzystwa. problemami -prawdziwymi wyzwaniami w schroniskach są przepełnienie i wynikające stąd pogryzienia,zagryzienia psów,choroby zakaźne,brak izolatek,szpitali do sterylek i leczenia,ciepłych pomieszczeń dla schorowanych i starych psów,itp.itd. ktoś kto jadąc do jakiegokolwiek schroniska oczekuje tam zobaczyć psy na podusiach głaskane 24h na dobę po głowie przez personel może się srodze zawieść i jako totalny utopista być rozczrowany. a pokazywanie wykopanego rowu ,bez podania jego przeznaczenia jest już totalnym przegięciem...sugerowanie naszej wyobraźni obrazów zwłok z Krzyczek i innych umieralni widzę to z perspektywy osoby bywającej w schroniskach.np. w Korabiewicach o których pisze się jako o totalnym syfie i chaosie.Chaos to owszem jest ale to nie oznacza znęcania się nad zwierzętami.przedziwne ,ale po raz pierwszy w życiu,miałam tam wrażenie ,że jest to schronisko gdzie(nie wszytskie niestety,bo to kwestia zróżnicowanych warunków)niektóre zwierzęta potrafią być tam szczęśliwe...mam tu na myśli całe grupy luzem biegających psów w sektorach... (do dziś gęba mi się śmieje gdy chcąc załatwić potrzebę "zaszyłam" się na boczku z gromadką około 30 psów;) hehe...krótko to raczej nie było:evil_lol: Nie chciałam z nikim polemizować na temat polskich schronisk, ale byłam i widziałam w jakich warunkach człowiek zmusza do życia zwierzaki ! To nie ich wina ,że przyszły na świat niechciane i nikomu niepotrzebne ! Uważam, że skoro człowiek zabrał im naturalne środowisko i rozpanoszył się na ziemi tak, że dla nich zabrakło miejsca, jest im winien zadośćuczynienie !!! I to nie w postaci ciasnych boksów, betonowej podłogi- zmywanej wodą - do której zimą przymarzają im łapy, śmierdzących garów z wodą wymieszaną z kaszą !/ to pseudo jedzenie stoi tam po kilka dni i kiśnie /. W magazynie zaś stosy śmierdzących kości, zgromadzonych latem bez chłodni i w chmurach much, zgromadzonych nie wiadomo w jakim celu ! Byłam i widziałam - chciałabym zapomnieć, ale nie potrafię ...:-( Nie wymagam "poduszek", ale przyzwoite warunki należą się tym nieszczęśnikom. Nasze państwo zamiast dotować np. schroniskai ludzi zyjących w nędzy, dotuje zachcianki kleru i dajmy na to - światynię opatrzności, remontuje stare kościoły i wspomaga budowy nowych, takie sa realia ! Jestem katolikiem i jednocześnie zagorzałym antyklerykałem, między innymi dlatego, że kościół zupełnie zapomniał o naszych braciach mniejszych i nie naucza , że należy im się szacunek ! No to skąd taki katolik ma mieć miłość do zwierząt ?! Poniosło mnie nie na temat, ale kipi we mnie żal do ludzi, za los jaki zgotowali zwierzakom.:angryy: Quote
kobix Posted May 21, 2010 Posted May 21, 2010 cyranka napisał(a):Nie chciałam z nikim polemizować na temat polskich schronisk, ale byłam i widziałam w jakich warunkach człowiek zmusza do życia zwierzaki ! To nie ich wina ,że przyszły na świat niechciane i nikomu niepotrzebne ! Uważam, że skoro człowiek zabrał im naturalne środowisko i rozpanoszył się na ziemi tak, że dla nich zabrakło miejsca, jest im winien zadośćuczynienie !!! I to nie w postaci ciasnych boksów, betonowej podłogi- zmywanej wodą - do której zimą przymarzają im łapy, śmierdzących garów z wodą wymieszaną z kaszą !/ to pseudo jedzenie stoi tam po kilka dni i kiśnie /. W magazynie zaś stosy śmierdzących kości, zgromadzonych latem bez chłodni i w chmurach much, zgromadzonych nie wiadomo w jakim celu ! Byłam i widziałam - chciałabym zapomnieć, ale nie potrafię ...:-( Nie wymagam "poduszek", ale przyzwoite warunki należą się tym nieszczęśnikom. Nasze państwo zamiast dotować np. schroniskai ludzi zyjących w nędzy, dotuje zachcianki kleru i dajmy na to - światynię opatrzności, remontuje stare kościoły i wspomaga budowy nowych, takie sa realia ! Jestem katolikiem i jednocześnie zagorzałym antyklerykałem, między innymi dlatego, że kościół zupełnie zapomniał o naszych braciach mniejszych i nie naucza , że należy im się szacunek ! No to skąd taki katolik ma mieć miłość do zwierząt ?! Poniosło mnie nie na temat, ale kipi we mnie żal do ludzi, za los jaki zgotowali zwierzakom.:angryy: amen. nie tylko Ty pałasz taką miłością do ludzi. ale odpowiedziałność za warunki i los zwierząt zgotował im ktoś inny odgórnie, niekoniecznie sami pracownicy/prowadzący schroniska(należy oczywiście odgraniczyć te publiczne przybytki mające zwierzaki w d...,działające jak komercyjne przedsiębiorstwa robiące kasę na darmowych zwierzątach i ustawie o utrzymaniu porządku i czystości w gminie) Quote
NatiiMar Posted May 21, 2010 Author Posted May 21, 2010 Pietrucha, narodzimy sobie dzieci i jak odejdziemy na emeryturę, to będziemy miały sztab nowych, młodych i silnych do walki z dziećmi kierownika schroniska:):):) Będziemy siadać podparte laseczkami na ławeczce pod blokiem i trzęsącą się szczęką opowiadac sobie jako to boła wielka woda w tym pamietnym 2010:) o kurcze, starośc się zbliża... A na koniec optymistyczny akcent,czyli króka historia jak żywe istoty walczą o życie w Kedzierzynie: http://demotywatory.pl/1616445/Wola-zycia Quote
kasiatatry Posted May 21, 2010 Posted May 21, 2010 dziewczyny podajcie mi na PW adres na ktory ewentualnie wysyłac karme. Moze bym dla kotow wyslała? bedzie potrzebna? Quote
NatiiMar Posted May 21, 2010 Author Posted May 21, 2010 Kotów jest około 20 do 22. Ciężko to ustalić, bo niektóre same przychodzą i już zostają, inne się rozmnażają (te jeszcze nie wysterylizowane). Ale coś około 20 napewno. A adres mój domowy jest w pierwszym poście. :) Quote
Tymonka Posted May 21, 2010 Posted May 21, 2010 Przepraszam za offa Zapraszam na wątek dwóch psów które bez naszej pomocy zginą pod kołami samochodów . Bardzo proszę o pomysły !!! http://www.dogomania.pl/threads/186098-Dwa-psy-z-pod-stacji-benzynowej-przy-trasie-A8-(Warszawa-Katowice)-Potrzebują-pomocy?p=14721483#post14721483 Quote
maarit Posted May 21, 2010 Posted May 21, 2010 Wysłałam 30 zł dla psiaków- tylko tyle mogłam na obecną chwilę:oops: Quote
NatiiMar Posted May 21, 2010 Author Posted May 21, 2010 To jest bardzo, bardzo wiele! Dziękuję! Kolejne rozliczenie zrobię dopiero w poniedziałek, poniewaz moje konto internetowe będzie czynne dopiero od środy. Narazie musze chodzić do banku i prosić o wyciąg konta. Quote
kasiatatry Posted May 21, 2010 Posted May 21, 2010 na sterylki nie ma kasy?... czy 30 kg animondy bedzie ok? Quote
NatiiMar Posted May 21, 2010 Author Posted May 21, 2010 W miare możliwości sterylizacja odbywa się regularnie. Ale zwierzeta wciąz pojawiaja się nowe i wiadomo,czasem sie nie zdąży... Jasne,że tak:):) Quote
pietrucha204 Posted May 21, 2010 Posted May 21, 2010 kasiatatry napisał(a):na sterylki nie ma kasy?... w zeszłym roku raz były małe kociaki z tego co pamiętam a to dlatego, że trafiła tam zaciążona kotka już. pan Bernard nie miał sumienia jej sterylizować w zaawansowanej ciąży ani tym bardziej usypiać ślepego miotu - do czego był namawiany. ale nati hcyba te kociaki wszystkie rozdałaś, nie? Quote
AniaGucio Posted May 21, 2010 Posted May 21, 2010 O, widzę ze karma ode mnie i Ellig doszła - ale ekspres. Wczoraj zamawiałam :) Quote
NatiiMar Posted May 21, 2010 Author Posted May 21, 2010 Tak,małe koty zabrałam i dowiozłam do onowego domku. Dzisiaj to wielkie kocury:) Karma doszła i właśnie spoczywa w moim pokoju tuż obok łóżka. Będe miała noc o zapachu psich chrupek.Mmmm, marzenie:) Quote
AniaGucio Posted May 21, 2010 Posted May 21, 2010 pietrucha204 napisał(a):tylko nie podjadaj :evil_lol: :mad: Dobre, podoba mi się :D Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.