Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 272
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='Jaaga']Bardzo prosze o rozwagę. Sa psiaki, które mam jeszcze wyciągnąć. Dla nich to kwestia zycia. Lulka jest zdrowa i cała, więc nie jest źle. Jesli bedzie awantura, to nie dam rady tamtym pomóc. Czy ktos inny tamte wyciągnie? Nie ma chyba kto.
jeżdżę z osoba od kotów, nie chce narobić kocim cioteczkom nieprzyjemności.
Ma być wolontariat, więc bedzie jakas kontrola. na razie nie ma co zamykac sobie drzwi.


podzielam zdanie Jaaga - awantury i "pospolite ruszenia", robienie zadymy, jeżdżenie gdzie się da z pretensjami i tak nic nie pomoże.
Nie pomoże ani psom ani kotom, tylko później zaszkodzi, w i tak trudnej współpracy ze schronem i odetnie drogę do wydobywania stamtąd zwierząt i wolontariatu...

Na poprzednim wątku obiecałam dla suni 50 zł jednorazowo, więc poproszę o numer konta na pw.

Posted

Tam jak się idzie po psa to trzeba zmusić panie do wejścia do boksu. Pojechałam po określone psy i też ich nie było, a do boksu wejść nie dadzą dlatego trzeba być konsekwentnym i nie dać się zbyć. Wyjmowanie kilku psiaków zajęło mi przez to kilka godziń. Jednak były. Nikt nie mówi o awanturze i zadymie, dziwne że tylko takie rozwiązania są znane. Na szczęście to nie mój styl. Ja w ten obiecany wolontariat nie wierzę po doświadczeniach ze schronu. Ale jak wierzycie to chciałabym wierzyć i ja. Bardzo czekam na taką decyzję. Oni poprostu nie chcą aby stale było na widoku to co się tam dzieje.

Posted

[quote name='TERESA BORCZ']Tam jak się idzie po psa to trzeba zmusić panie do wejścia do boksu. Pojechałam po określone psy i też ich nie było, a do boksu wejść nie dadzą dlatego trzeba być konsekwentnym i nie dać się zbyć. Wyjmowanie kilku psiaków zajęło mi przez to kilka godziń. Jednak były. Nikt nie mówi o awanturze i zadymie, dziwne że tylko takie rozwiązania są znane. Na szczęście to nie mój styl. Ja w ten obiecany wolontariat nie wierzę po doświadczeniach ze schronu. Ale jak wierzycie to chciałabym wierzyć i ja. Bardzo czekam na taką decyzję. Oni poprostu nie chcą aby stale było na widoku to co się tam dzieje.

Niestety, mam podobne obawy.

Posted

a ja po doświadczeniach z wątku Bruno i po wielkiej awanturze między lubelską SdZ a wetami z kliniki przy ul.Głębokiej, gdzie nawet dziekani i rektor UP Lublin był sprawą zainteresowany, trochę obawiam się gwałtownych akcji, dlatego o tym piszę...teraz już żaden zwierzak pod opieką SdZ nie ma w Klinice taryfy ulgowej i raczej jest niepożądanym pacjentem:( zaznaczam - nie należę do SdZ, wetam nie jestem lecz byłam obserwatorem tej całej awantury na forum.

Posted

zgadza sie ale na forum Bruna nie było wiadomości pełnych bo właśnie z obawy o reakcje nie zamieściła jej dziewczyna. a była to wiadomość bulwersująca. szkoda ze nie było możliwe upublicznienie wiadomości. Jak poczytać spokojnie wątek i oddzielić plewy i trollowanie to można dojść do ciekawych wniosków. Powiedzenie uderz w stół a nożyce........ idealnie się wkomponowała i wyjątkowy brak kultury tych"nożyc" jest potwierdzeniem że nie ma dymu bez ognia. nie można poświęcać życia i zdrowia zwierzaka , za święty spokój. Niestety taka ingerencja była potrzebna, a dziwne zachowanie SdZ podyktowane nie tylko obawą o reakcję kliniki, ale wewnętrznymi animozjami. za to też nie może płacić pies. szkoda wracać do tematu BRUNA. Zakrzyczeli wszelkie nieprawidłowości winni tego i chciałabym bardzo wierzyć w dobry los tego psa bo o to chodziło. Zmiana na lepsze jedna k nastapiła wczesnym rankiem po ingerencji rektora, nie w żadnym innym terminie.

To samo dotyczy schronisk nie tylko tego. nie zawsze milczenie jest złotym środkiem , bo jak ratować kilka kosztem setek? ja nie jestem zwolennikiem zadym i awantur ale też nie cichego przyzwolenia na ekterminację psiaków dziesiątkami , setkami wbrew ustawom i zdrowemu rozsądkowi. właśnie skończyłam batalie o życie cudnej suni młodziutkiej z parwo. w schronie jest takich więcej a czerowne kuponki nikogo nie zastanawiają, sunia żyje ale koszty były ogromne. w sumie zawalczyliśmy tam o wiele psiaków z sukcesem, ale naszą porażką jest to ile tej pomocy nie dostało i nie zdąży dostać. Tak nie musi być.

Posted

cioteczki z Sosnowca kto jak najszybciej odbierze małego chorego pieska ze schronu zanim przyjdzie wet. ma miejsce u JAAGI?????? Da się wyleczyć, u nas z tego wyleczyła się śliczna sunia wykupiona chora z tego schronu, bardzo szybko i ma już domek od dwóch dni. pomocy!!

Cioteczki z KATOWIC, bardzo pilna wizyta przedadopcyjna do wykonania w KATOWICACH ZAŁĘŻU dla psiaka w ogromnej potrzebie domku. proszę o pomoc!!!

Posted

Zapko, kurza stopa 39 pisała, że możemy zbierac pieniadze na Twoje konto. Możemy? Tak byłoby mi łatwiej, nie mam zbyt wiele czasu, a poza tym nie chciałabym pomieszać niczego, bo mam rozliczenia innych psów?

Ja tez nie chcę ratować kilku kosztem reszty, tylko teraz waży sie kwestia wolontariatu, o kóry walczą dziewczyny od kotów. Kierownik nie chce podpisać, bo chyba rzeczywiście ma cos do ukrycia. pozostaja inne oficjalne drogi, ale to trwa. Lepiej nie zrażać do siebie urzędników.

Posted

Cioteczko swieta racja , no takie mamy czasy , nie mozna czasem niczego zalatwic ani proszeniem , ani blaganiem ......moze da los , ze sie to zmieni na lepsze , na lepsze dla tych biedakow

Posted

właśnie dzwoniła kisiaraf. jest cudowna, psiak u JAAGI!!!! WIELKIE DZIĘKI. podejrzewam że psik ma tę samą chorobę co biała sunia którą jaaga widziała u nas w aucie przy odbiorze Romusia. trzeba koniecznie go trzymać w cieple. zastosować termofor lub choć butelki owinięte w coś. to była jakaś forma parwo. trzeba oddzielić od innych koniecznie i kroplówki . Mam nadzieję że zdązycie czarodziejki. Karmiliśmy kleikiem ryżowym letnim z dodatkiem siemienia lnianego odtłuszczonego,po kroplówkach, nastepny etap to takie saszetki royal canin w pascie. już jest super. trzeba weta!!!

Posted

Wiedziałam, że Kisiaraf pojedzie - cud dziewczyna!
Jaaga - ukłony...

Ciotki - rozsyłajmy wątek gdzie się da!!
Potrzebna kasa!!

Posted

[quote name='ewa gonzales']P Tereniu zlota Czarodziejko Psiaczkowa pojade wszedzie gdzie nas oczy poniosa :modla:z Pania - tylko ze mozna przegrac te walke ....tego sie lekam , choc nie , nie lekam sie , bo to w imie dobra ...ale czy sil starczy ........ciotenki ja pisze na kolorowo , zeby mniej smuteczku bylo , choc wcale kolorowe zycie nie jest ........wet przyjezdzal w piatki ....w garniturku nieskazitelnem , ja tam s schronie mialam psinke , cudnego ksieciunia , ....poltora tygodnia , potem odebralam , bo kobietki cudne z fundacji SoS pomogly w adopcji , a bylo to tak , ze znalazlam, na moim osiedlu czarnunia ksieciunia .....ma juz domek , .....ciotenki czasem strach ma oczy wielkie , ale trzeba sie bac , tylko czlek bez uczuc sie nie boi ze uda sie wiele rzeczy ......P Tereniu dropga:iloveyou::modla:


A ja tam miałam księciunia i księciunia już nie ma, nie zdążyłam, a nagle nikt nie miał czasu na czarnego anonimowego kundla, fakt nie znałam jeszcze P. Teresy.

Przepraszam za OT.
Dziękuję przybyłym.
Dostałam PW od niektórych, ze wpłaca kasę, zapka ma zrobić bazarek.

Posted

kurza stopa 39 napisał(a):
Napisałam do wszystkich ze starego watku.

Do fundacji Serce Serc warto zadzwonić oni robia allegro cegiełkowe, kto się może podjąć?


Bardzo dziękuje za informacje o suni. Jejku mam nadzieję, że to ona.
Przeczytałam cały wątek i oczą nie wierzę... Dlaczego nie chcieli wydac suni skoro tyle osób chciało jej pomóc???
Dziewczynki ja deklarowałam na starym wątku 100zł jednorazowo. Niestety na chwilę obecną ne jestem w stanie pomóc.
Bardzo mi przykro. Obiecuję, że postaram się coś wykombinowac.
Jedyne co mogę teraz zrobic to wykupic bazarek ogłoszeniowy.Tzn. mam już wykupiony tak na wszelki wypadek dla innej suni, która ma narazie ogłoszenia,.Jestem chyba 10 w kolejce.

Posted

Zaglądam z doskoku między strzyżeniami psów. Czy ktos mógłby zająć się tym allegrem cegiełkowym? Czasowo nie wyrabiam przy takim mnóstwie zwierząt i obowiazków.

Posted

Otrzymałam wpłaty:
30 zł Teresa Borcz
30 zł Anna Danuta Wąchała

Podam już swoje konto pozostałym chetnym do pomocy Lulce, zeby nie robić zamieszania.
Lulka prosi o wsparcie, bo po odkarmieniu czeka ją sterylka.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...