Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.3k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Słuchajcie, padł mi system i niestety nie mam w domu w ogóle dostępu do komputera.Piszę do Was teraz ze szkolnej biblioteki na przerwie.Nie mam więc niestety jak napisać maila ogłoszeniowego do Wyborczej.Mógłby to ktoś zrobić? Wiadomość trzebaby wysłać oczywiście ze zdjęciem.. te ogłoszenia niezmiernie dużo dają.. a o samego Zioma były już do mnie 3 telefony (Niestety za każdym razem się rozmyślano, gdyż nikt nie chce psa "gryzącego").. a Kaśka taka łagodna,potulna..

Posted

To ja wstawię sunieczkę w eurocity, 4łapy, szukamdomu, aaaby, i jeszcze inne, które znajdę. Tylko sądzę, że musimy poczekać z adopcją aż dojdzie do siebie po operacji. Czy wiadomo coś?

Posted

O ludziska... Zdecydujcie w końcu kiedy miała być ta operacja... Bo ja już się zgubiłam. Dziś czy jutro o 12.00? Czy ktoś z Wrocaławia ją na tą operację "dostarczy"? ( Makulka chyba się deklarowała... Mam nadzieję, że to nadal aktualne i uzgodnione z hotelikiem ). Kto sunię odbierze po zabiegu? I jeśli już gdzieś wystawiać sunię to z kontaktem do kogo?

Supergoga świetnie, że się włączyłaś. Ty masz szczęśliwą rękę więc może ktoś suńkę wypatrzy :)

Posted

Tylko napiszcie cos szczegołowo - kiedy zabieg i czy jest szansa że po zabiegu ktoś ją dopilnuje. Tyle dziewczynka przeszła - najwyższy czas dla niej na szczęście i życie.

Posted

Dziewczyny przecież wyraznie napisałam ze wezme ją na ten zabieg , chyba nie musze tego deklarowac w kazdym poscie ?Zostawcie sobie te ironiczne wypowiedzi dla siebie , bo chyba kazdemu zalezy na tym zeby sunka znalazła dom...nie żądajcie ode mnie wiecej niz zadeklarowałam , pracuje po 10 g dziennie,w stresie bo w kazdej chwili moge wyleciec i czasem padam z nóg ,ledwo sobie radze z moim psem na spacerach i niedługo sama chyba bede potrzebowała pomocy behawiorysty,
uzgodniłam z hotelem ze zabiore ja wieczorem ok 21-22 ,oczywiscie porobie fotki i dam ogłoszenia do lokalnych gazet ,byłabym wdzieczna gdyby ktos pomógł mi zrobic plakat ze zdjeciem , powywiedszam ogłoszenia gdzie sie da...
Jutro zabieg o 12
Pozdrawiam

Posted

No to kto namieszał, że to miałobyć dziś :mad:
Makulka a co będzie po zabiegu? Kasia - Klusia wraca od razu do hoteliku? Odbierzesz ją? Czy jakiś czas ma zostać na miejscu?
Z plakatem coś się wymyśli, tylko nowsze zdjęcia będą potrzebne i kontakt do kogoś.... Ale własnie do kogo?
A jutro kciuki będą potrzebne :)

Posted

Nikt nie namieszał mówiłam ze zabieram w poniedziałek a zabieg we wtorek :lol:
U mnie zostanie tylko do jutrzejszego wieczora nie moze zostac dłuzej. bo w srode ide do pracy a nie zostawie ja z moim psem , bo niewiem co bym zastała.
W hoteliku mam nadzieje ze sie nią zajmą:placz:

Posted

Czyli rozumiem, że transport powrotny do hoteliku sunia ma zapewniony :)
No to czekamy na zdjęcia, zabieg ( a najlepiej jego koniec ) i wieści.
A potem pomyślimy nad plakatami itp.

Posted

Makulka - trzymaj się, nikt Cie nie atakuje.Sama pracuje po 10 h i więcej i wiem że paść możnaa do tego własny zwierzyniec.
Może to tylko nasza bezsilność, że z daleka nie możemy pomóc bardziej namacalnie i tyle.
Czy możesz napisać, jaki mogę podać kontakt w sprawie suni w necie - postaram się ją umieścić w wątkach różnych.

Posted

wyszedl pewien drobny problem.....

dr rok byl przekonany ze pies jest juz u wlasciciela
tzn nie wiedzial o tym, przynajmniej nie zrozumial tego tak, ze pies jest na tymczasie....(wyniklo to w dzisiejszej rozmowie z nim, kiedy usilowalysmy dowiedziec sie czy jest mozliwosc prztrzymania klusi w schronisku....


zrobilo sie z tego delikatnie mowiac drobne nieporozumienie,
a to wszystko przez to ze brak komunikacji miedzy wami we wroclawiu...mowie wami, bo my jestesmy daleko...
ja wwa supergoga gdzie indziej aga na mazurach
wandul bytom....wszyscy chcemy pomoc, ale najwazniejsza jest ta komunikacja i plan dzialania


chcemy bardzo pomoc tez
to czego mi brak ze tak powiem otwarcie w tej akcji
to organizacji
co kto moze i kiedy

jak przyszlo, co do czego
to, na leb na szyje , akcja ruszyla

makulka rzucila prace i nie baczac na klopoty z tym zwiazane, pojechala po psa!

bo..... aga visenna wolala na pomoc sunie uspia....

wiec zostawila wszystko i popedzila do schroniska

...lecz brak w tym momencie kontaktu z makulka...

unieruchomil ulvhedinn i czekala czy moze pomoc czy nie bo taka pomoc zadeklarowala, juz po wyjezdzie makulki...
my tutaj tez nic nie wiedzialysmy, na jalim etapie i czy da sie cos zrobic by kaski nie uspili a by ja zatrzymali do jutra kiedy makulka moglaby ja spokojniej zabrac

straszna gmatwanina
wystarczylo podac numer telefonu
numer kaski w schronisku,

agnieszko visenno czy bylo to takie trudne...dla nas bardzo...bralysmy lupe do reki czytac na "medaliku;' jaki kaska ma numer, reszta zupelnie inny

do ciebie kontaktu tez "O" kontaktu
korenia do ktorej pisze zeby pilnie bardzo pilnie weszla na forum, tez jakos te kilka dla nas bradzo waznych minu nie wchodzi...denerwujemy sie ze makulka zamiast w pracy kombinuje w schronisku,
zreszta znacie to z postow...
i jakos nie dalo to doswiadczenie rezultatu..
bo to psa np nikt nie pojechal i nikt na miejscu w hoteliku na spokojnie nie porozmawial o dalszym
pobycie...

jesli ma juz byc akcja
to chociaz na miejscu i jedna z nas tj spoza wroclawia, np agamazury nieh mialaby ten numer do jednej do drugiej
a tak
telefonu nie ma
numeru kaski nie ma

tutaj noz na gardle, bo ja zaraz uspia
z drugiej strony pies wyciagniety ze schronu

aga z mazur negocjuje na odlegloscwarunki w hoteliku...
nie wiadomo co pisac..tyle tych poplatanych historii

nie ma komu pojechac w sobote czy niedziele by rozmawiac dalej na temat hoteliku

pies w hotelu i na tym sie sprawa zakonczyla

nie, przepraszam, jest szczescliwie ustalony zabieg
u dr roka,
ktory, jak sie dzis okazuje jest przekonany
ze pies ma wlasciciela!

na tym na razie te platanine koncze

aha zapomnialam o jednym...


hotelik u pp paszkowskich jest podobno duzo lepszy, jesli chodzi o opieke

bea1 telefonowala do hoteliku paszkowskich, katy,
( na moja prosbe, majac na glowie swoje adopcje, i deklaracji na forum, ani tez prywatnie do niej jak mi ewiadomo, na temat hoteliku, )
tj wynegocjowala miejsce dla kaski a 25 zl ( oni biora tez 30 zl ) ( czyli tyle samo co ten w ktorym przebywa) lecz jest on podobno duzo lepszy
zwlaszcza teraz w sytuacji takiej kiedy najprawdopodobniej trzeba ja bedzie jutro po operacji zabrac....

proponuje ustalic
krok po kroku
co . kto. kiedy robi
harmonogram zajec...nie wiadomo przeciez kiedy kaske trzeba bedzie z powrotem przywiezc do roka, by ja mu pokazac

hotelik paszkowskich ( jest tam tez weterynarz...) jest jesli chodzi o opieke pooperacyjna lepszy...zdaniem bea1

przekazuje to wszystko wam, gdyz trzeba ustalic
konkretnie co i przez kogo jest kiedy do zrobienia

hotelik obecny jest zaplacony do kiedy???
chyba do 16tego tez nie wiem, ale to napewno wie i nadzoruje aga mazury i greenvil

co do ogloszen, to jesli makulka tymi ogloszeniami moze sie zajac...to juz ustacie miedzy soba

balagan w tym moim poscie jest mniej wiecej taki jak w akcji przeprowadzonej...

wybaczcie

Posted

Pixie a czy to dla tego weta jakiś problem, że ona jest w tymczasowym domku a nie stałym? ( Tylko się nie wkurzaj na mnie, próbuję zebrać to wszystko do kupy, ale w tym wątku jest bałagan straszny, a ja tez daleko )
Może faktycznie warto by ustalić co kto może i jak to krok po kroku zrobić...
Z tego co na razie rozumiem to tak:
1. Kasia/ Klusia jest w hotelu Kubuś, a rozliczenia z tym miejscem robi Alarmowy Fundusz
2. Supergoga chce umieścić sunię w różnych portalach ( dał jej ktoś jakieś namiary kontaktowe? )
3. Dziś wieczorem Makulka zabiera sunię do siebie
4. Jutro o 12.00 zabieg...


No i co dalej?
Wydawało mi się, że z postu Makulki wynika, że odwiezie jutro wieczorem sunię do hoteliku... A jeśli tak to o jakie przetrzymanie w schronisku idzie? I kto tam był rozmawiać z tym dr Rokiem?

Posted

[quote name='shantara']Pixie a czy to dla tego weta jakiś problem, że ona jest w tymczasowym domku a nie stałym?

nie wiem czy hotelik mozna nazywac domkiem tymczasowym dla psa po ciezkiej operacji...w dodatku starszego psa...
to troche tak jak bys babcie oddala do hotelu po ciezkiej operacji..
ja przy moim psie ,ktory wybudzal sie i wybudzal a potem krecil sie pol nocy potem jeczal kwekal..siedzialam i denerwowalam sie strasznie, a to mu pysk zwilzalam, a to przekrecalam...itd itda to temperature mierzylam...

tak wiec miedzy
domkiem wlasciwym
domkiem tymczasowym
a hotelikiem
jest zasadnicza roznica zwlaszcza w opiece
i chyba to jasne

oczywiscie, ktos powie, ze schronisko to juz najgorsze z tych zo wywzej wymienilam...
z jedna roznica
mowie o tej opiece pooperacyjnej

ze jesli jest to ich , znany im pies, to tak jak stary , dlugoletni pacjent lekarza, ktorego ten lekarz zna

dr rok jest same pisalyscie bardzo dobrym lekarzem

i wydawalo sie, ze opieka w schronisku pooperacyjna
pacjenta ktorego znaja, bedzie lepsza niz
pozostawienie jej w hoteliku bez opieki
[przypominam keksa(') ktoremu oprocz nosowki samotnosc pomogla w odejsciu za TM.... - i to nie sa slowa rzucane na wiatr...spojrzcie na watki rozne...]

[no bo tak wynikalo z calego przebiegu akcji i
postow]
unikniecie przewozenia psa po ciezkiej operacji, [guz jest bardzo duzy....powtarzam...] na jakies opatrunki, moze zastrzyki czy cos w tym rodzaju....
z ktorym to przewozeniem byly juz klopoty, jakie znacie
wydawalo sie wskazanym

wiec dla weterynarza z powolaniem i odpowiedzialnego bardzo wazne jest czy pies bedzie mial wlasciwa opieke po operacji

....to by bylo na tyle odpowiedzi na czesc twojego postu...

mam nadzieje ze mimo dlugiego wywodu jest to klarowne...

.....jak to widzicie...kto bedzie sunie odwiedzal, to jedno opieka nad nia to drugie...stad tez propozycja, jesli juz nie mozna nigdzie jej przetrzymac przy czlowieku, ktory bedzie jej dogladal....(jesli zostalaby w schronisku, odpowiedzialnosc rowniez za psa po operacji ciazy na schronisku, tymbardziej ze to niejako jego 'pensjonariuszka')
to dokad ja zawiezc...stad ta propozycja paszkowskich, choc i ona w moim odczuciu nie zalatwia sprawy...

czy zadna z was na kilka dni nie moze suni wziac do siebie???
by miec ja na oku?
to bedzie pies po operacji..powtarzam
mam nadzieje ze wszystko pojdzie dobrze jutro, to nie zmienia postaci rzeczy...opieka pooperacyjna...jesli ja wzielysmy pod skrzydla estesmy za nia odpowiedzialne

tylko ze my jestesmy daleko
stad apel i prosba do was
co mozna zorganizowac....moze nawet te opieke ktora podawala edi100 na poczatku, w jakims domku, tylko trzeba to ew wyjasnic juz dzis...lepiej moze zaplacic tym ludziom, moze blizej tez do lekarza na kontrole
niz w hoteliku
sama nie wiem
pytania mi sie cisna rozne

zastanawiam sie nawet czy trzeba bylo ja stamtad zabierac, czy tez nie lepiej bylo rozmawiac z dr rokiem o operacji i po operacji ja zabrac wyadoptowujac ja ze schroniska....ale nie czas na co by bylo gdyby...jest jak jest

Posted

Shantara wcale Ci się nie dziwię, że nie ogarniasz wszystkiego bo to dość trudne dla nas wszystkich. Na dzień dzisiejszy wiemy, że jutro jest operacja w schronisku i w związku z tym, że po operacji Kluska będzie zabrana i zawieziona spowrotem do hoteliku myslę, że makulka poinformowała właścicieli, że maleńka będzie po operacji więc z tego co pamiętam oni oferują również opiekę dla psów chorych czy na rekonwalescencji to myślę, że podołają...co do zmiany hotelu skoro nie rózni się to ceną chwilowo jednak bym się wstrzymała....tak trudno porównać te hotele skoro w tym, w którym jest obecnie Kluska nikt nie był i nie wie jak to wygląda...może jest świetnie i nie ma co zmieniac (kontakt w każdym razie z tymi ludzmi jest bardzo sympatyczny, nieutrudniony i....i tyle)...ciężko to oceniać czy porównywać skoro nic nie wiemy jak sprawy się mają....

....co do wiadomości , że Kluska jest wn domu czy w hoteliku...ja osobiście wiedziałam, że w schronisku wiedzą, że Klusia ma dom i dlatego jej nie uśpią i dlatego została przetrzymana i dlatego zaproponowano jej bezpłatny zabieg skoro jest chętny na adopcję...teraz troszkę głupio wyszło bo......bo wyszłyśmy na kłamczuchy ....

wszystko to faktycznie brak jakiejkolwiek komunikacji i atk naprawdę każda z nas ma dom pełen zwierząt, pracę, studia, zdrowie, rodzinę...itd...ale naprawdę można znaleźc 5 minut i spokojnie napisac co i jak....

...nie bardzo mi się chce też wierzyć, że nikt z Wrocławia nagle nie może odwiedzić pieska...(nie mówię tu o konkretnych osobach ale bardziej globalnie....Wrocław to naprawdę duże miasto i kilkanaście osób tam mieszka conajmniej....)....

...jeśli tak pójdzie nam adopcja jak do tej pory wszystko to marnie to widzę a ucierpi tylko Kluska, która jak pisza z hoteliku czeka juz na swojego człowieka i nie ma co się dziwić bo czeka już parę lat a teraz dalismy jej nadzieję...
...moja suńka po sterylizacji miała tak ciężką noc...że gdyby nie była z człowiekiem śpiącym na podłodze...z nią...chyba by nie przeżyła choć i tak skończyło to się drugą operacją dnia następnego...a potem szpitalem bo inaczej byśmy jej nie uratowali.....także opieka nad psem po operacji oże być różna...może być lepiej albo znacznie gorzej.......i to musimy tez przewidziec albo poinformować hotelik.....

...co do opatrunków i wożenia sunki to też będzie problem...chociaż pewnie też można by uzgodnić z hotelikiem skoro tam są lekarze wet (technicy)...ale tego przez telefon albo mailem naprawdę sie nie załatwi......ale być może makulka to już wszystko załatwiła.tego nie wiemy......

..ps.pixie zarażasz "długaśliwością wypowiedzi" ;) :eviltong:

Posted

To ja sie wypowiem krotko:
Stan srodkow Kasi-Klusi:
717,23 - Kasia-Kluska

Kasia miala oplacone 8 dni hoteliku (8x25zl) = 200zl.
Zostala zabrana 9
A wiec oplacony ma do 17.V.2006

I bede wdzieczna jak do tego czasu cos ustalicie :eviltong:

Pozdrawiam
GreenEvil

Posted

Pixie cała akcja była właśnie dlatego, że powstała panika "sunię uśpią"...
Ja jestem tak samo jak Ty w Warszawie ( od urodzenia ) i niestety nie wiele mogę zrobić. Wydawało mi się, że wszystko dziewczyny ustaliły na miejscu.
Ktoś napisał, że dr. Rok. Inni, że jest dobry itp. Więc wydawało się, że ktoś coś załatwia. Makulka gadała ze schroniskiem, brała suńkę i miałam wrażenie, że to ona przed schronem za nią odpowiada.

Opieka po operacji może być różna nawet w domu stałym. Są ludzie, którzy po prostu nie umieliby się dobrze zaopiekować w takiej sytuacji, nawet jeśli wszystko normalnie jest ok ( np. osoby starsze ).

Hotelik musi wyrazić zgodę i podjąć się opieki nad sunią po operacji - inaczej nie ma co jej tam wieść. Ale to też myślałam, że na miejscu ktoś obgadał.... Jednak takie miejsca powinni prowadzić ludzie odpowiedzialni. Szczególnie jak dają takie deklaracje jak ten hotel ( nawet znalazłam go pod tym kątem, że nikt z Wrocławian nie znalazł hotelu, który przyjąłby chorego psa, ja szukałam w google całe 5 minut... ).

A co w końcu schronisko odpowiedziało? Mogą ją przetrzymać czy nie? I czy jeszcze jakieś kwiatki nie wyjdą przy tym....

Makulka podpisywałaś jakąś umowę adopcyjną?

Jak mówiłam Pixie nie napadam na nikogo. Przejęłam losem pieska, który jest 500 km ode mnie i staram się przez sieć zrozumieć co się w jego sprawie dzieje... Ale jak widać kiepsko mi to idzie.;)
( Kurcze, jakby tak w Polsce była kolej, która w 2 godziny by z Warszawy do Wrocławia jechała ... )

Posted

postaram sie nieco krocej


trzeba ustalic
tok dalszego postepowania
i kto z wroclawia bierze udzial w d.c akcji

przy zalozeniu, ze zabieg odbedzie sie bez komplikacji

z postow wynika jakie potrzeby sa lub beda
dogomaniacy spoza wroclawia pomagaja jak moga,
zas wroclawianie zaangazowani w ratowanie Klusi proponuje,
by okreslili w jakim zakresie kazdy moze pomoc
wymieniam,wszystko co mi przychodzi do glowy...


najpierw jednak pytanie zasadnicze:
(juz o tym pisalam, czy przygotowany jest KOLNIERZ i UBRANKO POOPERACYJNE)
(moze od Aksy mozna pozyczyc , jesli nie macie i jesli nie za duzy)
ubranko jest, jesli nie to spiochy z obcietymi stopkami, zapinane na pleckach...to jest juz na jutro potrzebne...

kazdy grosz trzeba oszczedzac z tych ktore sie da!
akcji na dogomanii i potrzebujacych bardzo duzo

ponadto

chodzi o przewoz,
- o ustalenia z hotelikiem tak finansowe /negocjacje o kt pisala aga... jak i przekazanie weterynarzowi / wlascicielowi , pani marzence....( ???) na miejscu zalecen dr roka,
- ustalenie przewozu na kontrole, ( kosztu tego przewozu,do tego dochodzi czas przy wizycie)
jesli bedzie taki przewoz konieczny i jesli nie w porze kiedy bedziecie mogli klusie przewiezc we wlasnym zakresie...(pisze wy bo nie wiem co miedzy soba ustalicie...kto kiedy, co moze, kto kiedy chodzi do szkoly a kto pracuje...)
.....do dzis nie wiem ile osob z wroclawia jest zaangazowanych w te akcje...
- kto moze odwiedzac psa...

tutaj wybacz agnieszko visenno...dotykam kwestii finansowej, ale sama sie wypowiedzialas w tej sprawie na forum...ale tez i ty zmobilizowalas nas do tej akcji...i nie moze byc tak, bys dopiero za dwa tygodnie mogla pojechac do suni...
dowiedz sie ile kosztuje przejazd do Szymanowa i sadze ze trzeba bedzie przekazac ci jakies pieniadze na jezdzenie do suni...z ktorych bedziesz rozliczona, przemysl by nie kolidowalo to z twoimi zajeciami w szkole i ile razy bedziesz mogla pojechac w ciagu najblizszego tygodnia
sadze ze tyczy sie to tez osob, ktore chcialyby ale ze wzgledu na klopoty finansowe, nie moga sie zadeklarowac w tej kwestii
takie jest moje zdanie, nie konsultowalam tego z Funduszem...jesli jestescie temu przeciwni nie bede sie upierac...

i wymiencie sie numerami telefonow,
i kto kiedy pracuje, chodzi do szkoly, badz inaczej kto jest w jakich godzinach powiedzmy 'dyspozycyjny' gdyby cos wyniklo...by bylo wiadomo do kogo w naglej sytuacji mozna dzwonic

niezaleznie wszystkie te numery powinna znac np aga mazury

dodajcie co jeszcze, ja juz chyba nic nie wymysle

Posted

niestety znowu wyszlo dlugoooooo przepraszam,
wiem, ze to sie fatalnie czyta....

mysle jednak, ze jak poustalamy co kto moze,
to kazdy w swojej kwestii sie wypowie zda relacje,
i pojdzie jak po masle...


p.s. co z ogloszeniami do GW tez trzeba zadecydowac...mysle ze niech beda po operacji i dopiero...
i tez kto jakie gdzie...
odpowiedzalnosc zbiorowa nie zdaje egzaminu...

by nie bylo jak z Muszka Gremlinka...wyobrazacie sobie czlowieka ktory ja adoptuje w programie TV , a nastepnego dnia pies juz za TM...niech Klusia sie dobrze czuje i wtedy oglaszamy..

ale tez decyzja nalezy do Was

Posted

Kto po jaką cholere powiedział ze sunka jest w domu tymczasowym?????
Wyjde teraz na idiotke kompletną, poniewaz powiedziałam ze adoptuje ją moja sasiadka ....

Posted

Ale do rzeczy Kaska jest juz u mnie i mam niezły cyrk ,mój pies jest naprawde psychiczny :shake: teraz rozwalił jej posłanko ,prowizorycznie zrobione przeze mnie...bede pisac na raty bo musze towarzystwo odseparowac od siebie a to nie takieproste bo pbydwa stwory chcą byc przy mnie.
Kasia jest naprawde cudowna ,zna prawie wszystkie komendy ,słucha sie jest grzeczna i ciągle zachęca do kontaktu,pieszczot.
Co do dnia jutrzejszego ,ja w schronie ide dalej w zaparte ze pies jest w domku stałym,wytłumacze sie tym iż przez kilka dni była u mnie na tymczasie i stąd to nieporozumienie i prosze juz osoby 3 zeby nic nie gadały .
Nie mam kołnierza ani zadnego ubranka zadzwonie ,moze w hotelu mają.
Wadą hotelu jest to iz znajduje sie kawał drogi od wrocka ,od Kątów wrocławskich na tą wioske to dodatkowe 10 km,wiózł mnie znajomy który był juz tak zirytowany bo nie mógł palant trafic ,takze moja wizyta na mniejscu trwała moze z 3 minuty , nie miałam odwagi zeby tam jeszcze powypytywac sie o rózne rzeczy bo wracałabym na pieszo:angryy:
Gdzie ewentualnie takie kołnierze mozna nabyc??
POZDRAWIAM

Posted

Kołnierz można nabyć chyba u każdego weta. Ubranko nie mam pojęcia...
Może skontaktuj się Makulka z Ulvhedin i zapytaj o to czy nie ma takiego po Aksie?
Co do ustaleń... Ja bym radziła, żeby za konkretne rzeczy deklarowały odpowiedzialność konkretne osoby i one się tym tylko zajmowały ( ewentualnie słuchały rad ). Makulka rozumiem, że odpowiedzialność za dostarczenie małej po zabiegu i dogadanie z hotelikiem, żeby miała dobrą opiekę bierzesz na siebie?

Posted

Kołnierz oczywiście dajemy, mam nadzieję że będzie pasował! Co do ubranka- a nie wystarczy ją obszyć w elastyczną tkaninę? Ja tak robiłam... Makulko kochana wysyłam Ci tel na pw. to zadzwoń ustalimy szczegóły. U mnie najgorzej z czasem, ale może uda mi się małą odwiedzić- tylko gdzie dokładnie i w jakich godzinach? Gdyby były potrzebne np bandaże to się chętnie podzielimy (mam nadzieję że się ciocia Monia70 nie pogniewa:oops: )...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...