makulka Posted May 18, 2006 Posted May 18, 2006 Ja mysle zeby w tej sprawie nie interesowac sie schroniskiem:angryy: trudno wyjde na kłamczuche ,pisac całą prawde .Pytam co co schronisko chciało zrobic dla Klusi -tylko ją zabic.Nagle guz stał sie operacyjny ,gdy okazało sie ze jest chetna na pieska , a tak co ?Nie był...? Ja mam kolorową drukarke tylko plis zróbcie dziewczyny plakacik bo ja nie umiem... Quote
joannal Posted May 18, 2006 Posted May 18, 2006 Kasia - Klusia jest ok. 9 - cio letnią suczką, która ostatnie 4 lata spędziła w schronisku. Na Kasie zapadł wyrok, miała zostać uśpiona, wolontariuszom rzutem na taśmę udało się suńke wyciągnąć z tamtąd, a tym samym uratować suńci życie. Klusia jest doprowadzana do zdrowia. Teraz suńci potrzebny jest tylko kochająy domek . Pokochaj Klusię, dla niej zaświeci słońce, a Ty będziesz mieć najwierniejszą przyjaciółkę. Tel. kontaktowy tu nie mam żadnych danych?? Proszę o korektę tekstu. Tylko też nie wiem czy aż taki długi tekst wydrukują??? Quote
joannal Posted May 18, 2006 Posted May 18, 2006 Wobec tego, że nikt nie zgłasza sprzeciwu co do terści to taką właśnie wyślę i zdjęcie to wskazane wcześniej jako b.dobre do ogłoszonka, też tak uważam. Klusia na nim wyszła cudownie :lol: Quote
wandul 66 Posted May 18, 2006 Posted May 18, 2006 joannal napisał(a):A i jeszcze jest jedna sprawa, GW pewnie też czytają pracownicy schroniska, więc tekst w ogłoszeniu nie wiem czy ma sugerować, że Klusia została wyrawana z tamtąd w okolicznościach wiszącego nad Nią wyroku?? Choć jej historia chwyta za serce i ktoś poznając ją mógłby np. chcieć się Klusią zaopiekować?? Bo podając Klusi dane: mała, 9- cio letnia, grubiutka i kochaniutka może nie wystarczyć. Choc b. bym chciała żeby mnie Wrocąłwianie tak pozytywnie zaskoczyli.Myslę , ze tym bardziej trzeba o tym pisac , ludzie są przekonani , ze oddanie psa do schroniska to jak wysłanie go na wczasy . Musimy im uzmyslowic , ze tam panuja twarde warunki , nie koniecznie z winy personelu:shake: Quote
ulvhedinn Posted May 18, 2006 Posted May 18, 2006 Jeśli chcecie jednak Kasieńkę zabrać z hotelu i umieścić gdzieś we Wrocku, to mam kogoś kto się nią zaopiekuje za 15 zł/doba. Mieszkanko i kanapa, towarzystwo 2 kotów i starszej, kompletnie nieagresywnej psiny... Jedyne pytanie- jak u Kasi z czystością?? Ponieważ nie mam stałego dostępu do kompa, informuję, że mój tel ma Makulka:lol: Quote
shantara Posted May 18, 2006 Posted May 18, 2006 Rozumiem, że to taki domek tymaczasowy tylko płatny? A co się wlicza w tą cenę? Jedzonko też czy trzeba własny wikt zapewnić? Jak dla mnie to na razie oferta brzmi bardzo dobrze... A są jakieś wieści nowe o Kasi? Quote
ulvhedinn Posted May 18, 2006 Posted May 18, 2006 To domek tymczasowy u mojej cioci:lol: po prostu nie mogę jej obciążać kolejnym zwierzakiem bez "dopłaty"... A ta sunia co jest już u cioci to Łyska (patrz "już w nowym domu")... Aj.. muszę mykać- jak co to proszę telefon... Quote
Aga_Mazury Posted May 18, 2006 Posted May 18, 2006 wiadomości z hoteliku nie mam jeszcze, ale ....zawsze piszą albo raniutko albo bardzo późno....więc bez paniki :) no ten pomysł z domkiem we Wrocku jest niekiepski....fakycznie ...pytanie podstawowe...co z jedzeniem (już w cenie) ;)..... ogłoszenie też uważam...jak najbardziej mówiące o schronisku....i bez kłamania co do wieku czy stanu zdrowia...przyszły domek musi wiedzieć wszytkooooo....żeby,smy za chwilę nie mieli "reklamacji".....i domek sprawdzony na maxa...... Quote
shantara Posted May 18, 2006 Posted May 18, 2006 No jeśli domek już byłby z jedzonkiem to jestem jak najbardziej za... A jak bez jedzonka to może jakaś inna cena i z tą "usługą"... Chyba, że ktoś z Wrocławia się podejmie kupowania i dostarczania... Quote
pixie Posted May 18, 2006 Posted May 18, 2006 cytuje Aga mazury "ogłoszenie też uważam...jak najbardziej mówiące o schronisku...." wiec czy sie myle ,czy tez, w chwili wyciagania kluski ze schroniska aga wisenna blagala by nie wspominac o tym, skad sie wie o klusce...o guzie...czy to nie bedzie jakos rzutowalo na jej dalsza prace w schronisku czy wolontariuszy w ogole sadze, ze nalezy sie z nia skontaktowac, co do tego fragmentu o schronisku poza tym moze tez ma jakis pomysl, co do tekstu w GW bo sie do niego przygotowywala i moze cos chcialaby dodac..."swojej" Kasi Klusi moze telefonicznie, jesli nie ma dostepu... co do cioci ulv jestem tez jak najbardziej za...kwestia wyzywienia...? dotychczasowy hotelik, wbrew obawom, bardzo sie sprawdzil, choc mailowo..ale ta odleglosc + koszt... Quote
Aga_Mazury Posted May 18, 2006 Posted May 18, 2006 pixie jesi makulka która ją zabrała ze schronu pod pozorem, że zabiera dla znajomej zgadza się na schroniskowy wątek to czemu Agnieszka (v) ma się nie zgodzić...ona tylko przy wyciąganiu ze schroniska Kaśki prosiła, żeby o niej nie wspominać i tak było zrobione....(przynajmniej ja tak sytuację zrozumiałam)..... ...napisałam sms-a do makulki z prośbą o numer tel. ulv......ale nie dostałam jeszcze tego numeru .....może makulka da ulv ...mój...no zobaczymy ...w każdym razie propozycja ulv jest jak najbardziej przyzwoita...kwesia dogrania szczegółów...potem dogranie odbioru Kluchy z hoteliku (kto i kiedy)...załatwienie i rozliczenie się z hotelikiem.... Quote
pixie Posted May 18, 2006 Posted May 18, 2006 ja sie odnioslam do fragmentu,": ze wolontariusze rzutem na tasme uratowali przed uspieniem......".o to mi chodzilo...by schronisko nie moglo zarzucic nieprawdy... ja przyjelam tutaj wlontariuszy schroniskowych anie wolontariuszy, nas....chyba ze Makulka jest tez wolontariuszka tam, o czym nie wiem...i wtedy cofam te niepewnosci to tylko taka mini uwaga byla..dla przypomnienia... Quote
Aga_Mazury Posted May 18, 2006 Posted May 18, 2006 ..a to w zupełnie innym kierunku nasze myśli ...poszły ;)...ja wolontariusze rzutem na taśmę to myslałam właśnie o nas :)... a czy to nieprawda o tym uśpieniu....hmmmmmmm....makulka potwierdza, że to prawda....więc...hmmmmmmm...... Quote
makulka Posted May 18, 2006 Posted May 18, 2006 To może nie pisac wolontariusze a uzyc innego słowa ,przeciez sama pani przy oddawaniu Kaski stwierdziła ze był na nią wyrok , wiec nie bedzie z tego zadnej afery.Ulvhedin prpozycja naprawde ekstra ,w domu to w domu a nie zamknięta w boksie ... Ja nie jestem wolontariszką Kasia utrzymuje czystosc choc raz sie zsikała ale to chyba znaczenie terenu było ,jest naprawde usłuchana Quote
supergoga Posted May 18, 2006 Posted May 18, 2006 Kasieńka Klusieńka w necie a ciotki kombinują z domkiem - myśle że cos się zaczyna ruszać. I wierzę, że domek się znajdzie najlepszy z możliwych dla Kasi. Tyle sie udało, uda się i dalej. Musi. Quote
ulvhedinn Posted May 18, 2006 Posted May 18, 2006 Domek z wyżywieniem;) Tylko żeby nie siusiała gdzie popadnie bo mi ciocia uszy pourywa... Quote
pixie Posted May 18, 2006 Posted May 18, 2006 poklony dla cioci! co za wiadomosc! super! kaska, pakuj walizki....szykuj sie ! wkrotce przeprowadzka! Quote
Agnieszka(Visenna) Posted May 19, 2006 Author Posted May 19, 2006 Jeżeli w biurze wspomnieli, że Kaśka miała zostać uśpiona, to możnaby w ogłoszeniu oprzeć się głównie na tym.Bo przecież moglibyśmy się o tym dowiedzieć dopiero w tamtej chwili... Po porostu trzeba przekręcić troszeczkę ten jeden jeden, jedyny fakt.. ..podnoszę.. Quote
Aga_Mazury Posted May 19, 2006 Posted May 19, 2006 To co kobiełki....przenosimy ja do cioteczki Ulv...:)....?...szybko proszę mi tu swoje zdanie wyklikac bo kupa roboty z załatwieniem tego jeszcze jest....a trzeba temat ruszyć z miejsca :) Quote
shantara Posted May 19, 2006 Posted May 19, 2006 Co do ogłoszenia, zgadzam się z Makulką, zastąpić jakimś innym zwrotem słowo "wolontariusze" tak, żeby nie przychodziło na myśl, że to o osobach zajmujących się wolontariatem w schronisku ( chociaż ja zrozumiałam ten fragment tak jak Aga, ale jak to często bywa ilu ludzi tyle interpretacji :lol: ) Co do wyroku to chyba nikt nie będzie w ogłoszeniu pisał, kto mu o tym powiedział...:roll: Co zaś się tyczy przeprowadzki, skoro to bliżej, taniej i "z gwarancją", że dobre to chyba trzeba Kasię przenosić... Może w końcu zacznie mieć gości czasami...;) Quote
Aga_Mazury Posted May 19, 2006 Posted May 19, 2006 Wiadomości od Kaśki "Witam! Nie ma problemu z dojazdem,autobusy bezpośrednio z Wrocławia dojeżdżają do Kilianowa,a stamtąd to ok.1,5 km spacerkiem ładna drogą wśród pól.rana goi się znośnie,oczywiście Kasia robi wszystko,żeby się tam polizać lub chociażby podrapać,ale ma kołnierz ,więc nie może się do rany dobrać.Ja z mężem wyjeżdzamy jutro na 2 tyg.,hotelem będzie sie opiekował mój brat,oczywiście Kasie poleciliśmy jego specjalnej opiece.On raczej maili nieodbiera,ale bez problemu mozna się z nim kontaktować za pomocą sms-ów 0600758556,lub pod tel.hotelowymi 071 789-11-39 ,071 3907002.Powodzenia w poszukiwaniach!" Quote
zuziaM Posted May 19, 2006 Posted May 19, 2006 Aga_Mazury napisał(a):..a to w zupełnie innym kierunku nasze myśli ...poszły ;)...ja wolontariusze rzutem na taśmę to myslałam właśnie o nas :)... a czy to nieprawda o tym uśpieniu....hmmmmmmm....makulka potwierdza, że to prawda....więc...hmmmmmmm...... To napiszcie - zamiast "wolontariusze", to np. "cudowni ludzie" ( jesli nawet to dojdzie do pracownikow schronska - podepna sie do tego okreslenia sami :lol: - i jest tu takie powiedzonko - znane i pasujace : " ...czepila sie zaba okretu i krzyczy : plyniemy ! ..." albo drugie : "...mrowka do slonia idac obok niego przez most : ale tupiemy !....:lol: Quote
joannal Posted May 19, 2006 Posted May 19, 2006 Tak jak pisalam wczoraj, że nie mam stałego dostępu do netu, byłam wczoraj do 16 stej i b. się spieszyłam, żeby wysłać ogłoszenie, aby się dziś ukazało przy najwięksyzm nakładzie. Czyli, że ogłoszenie poszło tak jak je wczoraj skleciłam. Niestety albo stety ogłoszenia dziś w GW nie ma, nie wiem czy tekst był dla nich za długi ( choc nigdzie nie pisza o ilosci znaków), czy jest tyle bid teraz, że się nie zmieściło?? Jedyne co moge zrobić to wysłać ogłoszenie jeszcze raz i poprosić, aby tamtego nie wystawiali, ale nie ręczę, że tego nie zrobią, bo nie wiem w jakiej ilości do nich dochodzi ogłoszeń?? Czekam na propozycje tekstu, dzis jestem przy necie też do 16 stej. Quote
shantara Posted May 19, 2006 Posted May 19, 2006 Taki kołnierz to strasznie skuteczna rzecz jest :lol: Kasia pewnie nie cierpi go równie mocno co mój piesek... No ale za to jaką będzie miała radość jak jej będzie można go zdjąć... Świetnie, że Kasia się dobrze czuje. Szczerze mówiąc, za każdym razem jak czytam doniesienia z hotelu to zaczynam mieć wątpliwości co do przeprowadzki... Sama nie bardzo wiem jakie i czemu... A co do ogłoszenia... A jak je wysyłałaś z sieci? Bo oni mogą iść kolejno i jeśli wyślesz drugi to i tak przeczytają jak już będzie po wszystkim... Quote
Aga_Mazury Posted May 19, 2006 Posted May 19, 2006 taaaaaaa...co do skuteczności kołnierza po sterylce Perły ....nie wypowiem się ;) wszystkie poszły jak wióry...nie wiem jak ona to robiła i nikt nawet w szpitalu nie wie.....ale...... ..w każdym razie ja też ten hotelik odbieram bardzo ciepło i pozytywnie....jednak odległość i kasa przemawia za Wrocławiem.... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.