Perełka1 Posted November 26, 2010 Posted November 26, 2010 Glutofia napisał(a):Bratek okazał sie demonem zniszczenia. Tak jak nasza chachar Migototka, która pruje całe mieszkanie, meble, kable i ma na swoim kocie kilka par butów, torebki, rękawiczki - wszystko co ze skóry. Perełka jest przy niej aniołkiem. Quote
_Goldenek2 Posted November 26, 2010 Posted November 26, 2010 Ale Migotki nie oddałaś do schronu? Quote
Perełka1 Posted November 26, 2010 Posted November 26, 2010 Ani Migotki, ani Perełki choć w domu na dodatek jeszcze srają i sikają. Migotka jest na razie socjalizowana, przestała się bać człowieka i wychodzi na spacery. Quote
_Goldenek2 Posted November 26, 2010 Posted November 26, 2010 Własnie.... a Bratka się pozbyto.... i to jest przykre :(:(:( Quote
kuba123 Posted November 26, 2010 Posted November 26, 2010 niestety, Bratek gryzł przede wszystkim buty i to się dało opanować- po prostu chowali buty i tyle jednak Bratek - nie wiadomo jakim cudem właził na szafki kuchenne i pożerał z nich wszystko co się dało nawet do zlewu w kuchni się wdrapał i pochłonął mięso na obiad na dwa dni żeby dopełnić dzieła Bratek zaczął załatwiać się w domu po dwu, trzygodzinnym spacerze wpadał do domu pod łóżko do córki i tam walił kupe i sikał nie było możliwości go upilnować Rodzina która go wzięła miała przed adopcją tylko jedną prośbę dotyczącą psa by nie niszczył a Bratkowi odwaliło w ciągu dwóch tygodni połapał,że nie należy załatwiać się w domu i jakiś czas było ok., a potem wszystko się odwróciło Quote
Perełka1 Posted November 26, 2010 Posted November 26, 2010 Nasza Mi zjada wszystko co jest ze skóry, sama otwiera szafki w przedpokoju. Wszystko musi być pozaklejane. Spina się na szafki na swoich krótkich i krzywych łapkach, skacze na krzesła. Na stole w kuchni też już była. Śmieci muszą być pod sufitem. Jak już niczego nie było w przedpokoju to obgryzła pufę. Zabrała się za kable. Pozaklejaliśmy kable taśmą to i z tym sobie poradziła. Uratowało nas posmarowanie kabli kremem. Najgorsze jest to, że wszystko rozgryza i demoluje a Perełka to zjada. Mi jest zakochana w Perełce, a Perełka jej nie znosi, często przydusza do ziemi i gryzie. Robie kupy w domu to najmniejszy problem. Perełka nie wychodzi na spacer jak jest brzydka pogoda natomiast Mi pójdzie nawet w najgorszą pogodę. No i sika jak pies. I cały czas szczeka i gryzie. Na razie opanowała jazdę windą. Quote
_Goldenek2 Posted November 26, 2010 Posted November 26, 2010 A behawiorysta? Ja wiem, że psiaki mają różne pomysły.... od tego są specjalisci. Nie sztuka wziąć psa po przejsciach. Sztuką jest być z nim na dobre i na złe. Quote
Perełka1 Posted November 27, 2010 Posted November 27, 2010 Chyba źle odczytałaś moje intencje i nie znasz losów Perełki i Mi.. Ja się nie skarżę. Ja sama mam w domu trzy psy po przejściach i czwartego już nie chodzącego. Poza tym mój mąż jest szkoleniowcem. Perełka i Mi pochodzą z jednego źródła a różnią się diametralnie. Perełka jest u nas od pół roku a Mi dopiero od miesiąca. Chciałam po prostu przekazać wieści od naszych suk i ich postępach w socjalizacji. Nie każdy jest przygotowany na przyjęcie takich psów. A z Perełką to ja już swoje przeszłam:p Quote
_Goldenek2 Posted November 27, 2010 Posted November 27, 2010 Katarzyna Starkiewicz napisał(a):Chyba źle odczytałaś moje intencje i nie znasz losów Perełki i Mi.. Ja się nie skarżę. Ja sama mam w domu trzy psy po przejściach i czwartego już nie chodzącego. Poza tym mój mąż jest szkoleniowcem. Perełka i Mi pochodzą z jednego źródła a różnią się diametralnie. Perełka jest u nas od pół roku a Mi dopiero od miesiąca. Chciałam po prostu przekazać wieści od naszych suk i ich postępach w socjalizacji. Nie każdy jest przygotowany na przyjęcie takich psów. A z Perełką to ja już swoje przeszłam:p Ależ dobrze Cię odczytałam, bo widzę, że mimo kłopotów, opiekujesz się swoimi psami :loveu::loveu::loveu:. Ten tekst odnosił się do właścicieli Bratka :-( Quote
kuba123 Posted November 28, 2010 Posted November 28, 2010 Znam sytuację rodziny, która miała Bratka , jednak uważam, że to nie jest temat na forum teraz trzeba szukać Bratkowi nowego domu, a nie rozpamiętywać stary Quote
Perełka1 Posted November 28, 2010 Posted November 28, 2010 Zgadza się, ale jeżeli raz mu "odwaliło" to w kolejnym domu pewnie też mu "odwali". Nie znam sytuacji Bratka, ale czy nie jest to ten pies, który wracał już z adopcji? Nawiasem mówiąc, to "walenie kupy" chyba nie przeważyło o oddaniu psa? Według mnie to normalny żywiołowy pies, któremu trzeba poświęcić trochę czasu. tylko ludzie jak zwykle do niczego. Quote
diana79 Posted November 29, 2010 Posted November 29, 2010 Bratek, może się tak zaczął zachowywać nie bez powodu... gorzej, jeżeli mu tak odbija bez przyczyny ja jak wzięłam moją sunię po przejściach w wieku 1,5 roku to tez mi gryzła buty, ciuchy jak zostawała sama w domu, wyjściem było chowanie wszystkiego, czasem załatwiała mi się w domu i obgryzała meble i to wszystko niestety u niej trwało ok 3 lat, po 3 latach jakoś przeszło samo rodzinka mnie wyklinała, że jestem nienormalna,że trzymam w domu takiego potwora że mam tyle strat materialnych itd ale mi nawet przez sekundę nie przyszło do głowy aby ja oddać, poprostu nauczyłam się żyć z jej zachowaniem i tyle, a że wtedy nie znałam dogo i nie miałam, żadnej pomocy nie wiedziałam jak ja oduczyć takiego zachowania (tak to była idealna, tylko jak byłam w pracy ok 8 godzin dziennie tak niszczyła) i może dlatego to trwało aż 3 lata ;) Quote
_Goldenek2 Posted November 29, 2010 Posted November 29, 2010 Kiedyś ludzie nie wiedzieli co to behawiorysta, co to pozytywne szkolenie..... A teraz, kiedy świadomośc jest wieksza, to ludziom albo szkoda kasy albo nie chce Im się z psem pracować.... Quote
monika083 Posted November 29, 2010 Posted November 29, 2010 Czesto tez z braku ruchu pieski tak w domu wariuja.. Quote
Kociabanda2 Posted November 30, 2010 Posted November 30, 2010 Biedny Bratek :( A gdzie on teraz jest? Na jakimś DT czy w schronie? Może trzeba go przyzwyczajać do klatkowania? Są nowe foty do ogłoszeń? Quote
fernari Posted July 18, 2011 Posted July 18, 2011 Znalazłam zdjęcia Bratka jeszcze z marca, może się przydadzą :megagrin: Quote
_Goldenek2 Posted July 20, 2011 Posted July 20, 2011 A do czego sie przydadzą skoro nic o psiaku nie wiadomo :( Quote
fernari Posted July 20, 2011 Posted July 20, 2011 Ja jak go wyprowadziłam, to jedyne co pamiętam- był baardzo żywiołowy. Ale więcej na jego temat nie potrafię powiedzieć ... O ile mi wiadomo to on nadal jest na maciejach ... Quote
klaudiaaa Posted July 20, 2011 Posted July 20, 2011 fernari napisał(a):Ja jak go wyprowadziłam, to jedyne co pamiętam- był baardzo żywiołowy. Ale więcej na jego temat nie potrafię powiedzieć ... O ile mi wiadomo to on nadal jest na maciejach ... Już dawno nie.. przebywa w DT ale nie mam pojęcia gdzie. bywał nawet na akcjach w SCC, ale zero zainteresowania. z ogłoszeń też podobno cisza Quote
kimiji Posted July 20, 2011 Posted July 20, 2011 fernari napisał(a):Ja jak go wyprowadziłam, to jedyne co pamiętam- był baardzo żywiołowy. Ale więcej na jego temat nie potrafię powiedzieć ... O ile mi wiadomo to on nadal jest na maciejach ... No i lubi się bawić z innymi psami:evil_lol: Quote
Kociabanda2 Posted July 21, 2011 Posted July 21, 2011 nic nie rozumiem. Co z Bratkiem? U kogo on teraz jest i kto prowadzi poszukiwania nowego domu? Czy są jakieś wiadomości o nim z DT? Quote
Perełka1 Posted July 21, 2011 Posted July 21, 2011 Wiosną widziałam go w Silesii podczas akcji. Wątek Bratka od dawna nie był aktywny, z dt też nie było relacji, przynajmniej na dogomanii. Ogłoszeń też nie widziałam, myślałam, że jest w siedzibie fundacji na tzw. maciejach. Może warto spytać się Kubę 123 ona chyba orientowała się w sprawach Bratka, no i przedstawiana jest jako "ucho fundacji", a może amikat, która rozpoczęła wątek będzie wiedziała, więc raczej kierujcie pytania do tych osób. Quote
kimiji Posted July 21, 2011 Posted July 21, 2011 w czerwcu też widziałam go na akcji, traci psina już nadzieję... Quote
sosiczka Posted July 24, 2011 Posted July 24, 2011 Bratek jest w DT, o ile się nie mylę ta osoba nie siedzi na dogomanii. Jak ktoś jest bezposrednio zainteresowany to jest telefon, bo nie zawsze mamy czas pisać. Ja uważam, że jest zadowolony ze swojego DT, przynajmniej oduczył się załatwiania w domu. Osoba u której przebywa chyba nie siedzi na dogo stąd brak relacji. Bratek nadal szuka domu. Jest łagodny do psów, jest domowym psem. Niestety DT ma do września.... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.