Jaaga Posted April 5, 2010 Posted April 5, 2010 Znalazłam i wątek szczeniaków. Piękne fotki maluszka. Quote
vega17 Posted April 5, 2010 Author Posted April 5, 2010 to cudowna wiadomość , mam nadzieję że będzie im dobrze u Was:) Quote
dota&koka Posted April 5, 2010 Posted April 5, 2010 nie obyło się bez przygód,ale wróciliśmy do domu a było tak (dopóki nie przyszła burza :-( ) dwaj amigo: Pan na włościach ;-) jestem happy :-) więcej nadających się zdjęć nie ma.dyziul jest już zbyt ruchliwy :-) złapała nas ogromna burza z piorunami i trzeba było zmykać do domu.a po drodze zepsuł nam się samochód.buu :-( Quote
dineh Posted April 5, 2010 Posted April 5, 2010 uwielbiam oglądać takie zdjęcia :) mam nadzieję że niebawem ja wstawię kilka z zadowolonymi pyszczkami :D Quote
vega17 Posted April 5, 2010 Author Posted April 5, 2010 mam osobę chętna na Hektora ale domku do jutra nie uda się sprawdzić Quote
vega17 Posted April 5, 2010 Author Posted April 5, 2010 jeden w Kielcach drugi w Ostrowcu i tym sposobem w schronie nie zostałby żaden szczenior:) jutro wzięlibyśmy Dive i Hasunie, a w niedziele Hektora i Dunie:) i żaden nie zostałby sam, jupi o to się trochę martwiłam Quote
dineh Posted April 5, 2010 Posted April 5, 2010 teraz się pogubiłam :D które trafią do mnie:D?? Quote
vega17 Posted April 5, 2010 Author Posted April 5, 2010 diva i hasunia bo w ostatniej chwili znalazl sie dom dla reszty Quote
dineh Posted April 5, 2010 Posted April 5, 2010 ja chyba nie zasnę :D...tak się doczekać nie mogę :) Quote
vega17 Posted April 5, 2010 Author Posted April 5, 2010 hihi jeszcze kilkanaście godzin i gówniarze w akademiku będą:) Quote
dota&koka Posted April 5, 2010 Posted April 5, 2010 [quote name='dineh']ja chyba nie zasnę :D...tak się doczekać nie mogę :)[/QUOTE] hihi wiem jak to jest :-) najgorzej było w dniu kiedy dyzio miał przyjechać-siedziałam jak na szpilkach,na dodatek dzieciaki co chwilę pytały kiedy wreszcie to psie dziecko przyjedzie. Patryk strasznie mnie rozczula zaangażowaniem w opiekę nad dyziem.kiedy kładzie się spać,woła szczeniora do siebie,a kiedy ten już ułoży się buzia w buzię,"rozmawiają"sobie do snu chłopaki (dyzio już reaguje na swoje imię,ale tylko wtedy kiedy woła go patryk):loveu: koka czasem warknie na dyzia,wtedy patryk ją strofuje tym swoim słodkim,sepleniącym jeszcze głosikiem-koka,nie wolno,to jest mały psi dzidziuś! zadziwiające dla mnie jest to,że moje małe jeszcze jakby nie było dzieci tak dużo rozumieją.biorąc pako na dt bałam się,że się strasznie przyzwyczają i będzie zbiorowa histeria przy jego wyjeździe.ale kiedy dostałam wiadomość że jest dla pako ds,dzieciaki strasznie się ucieszyły że ma już chłopak swój prawdziwy domek.teraz nie mogą się doczekać kiedy dyzio znajdzie "swoich pańciów na zawsze" jak to mówi moja nika.ema trochę niekumata,pyta-mamo kiedy sprzedasz dyzia?na nic moje tłumaczenia że ja psów nie sprzedaję.ona wie lepiej hihi :diabloti: Quote
dota&koka Posted April 5, 2010 Posted April 5, 2010 kamień z serca że żaden szczylek nie zostanie w schronie :-) niestety zaraz pojawią się następne:placz: Quote
Ada_-_ Posted April 5, 2010 Posted April 5, 2010 Super, że są jeszcze dzieciorki wrażliwe na krzywkę psiaków ;) Quote
dineh Posted April 5, 2010 Posted April 5, 2010 niestety dwa oddane trzy nowe:(... dobrze że tym udało się pomóc dzieci super :)! że tak potrafią zrozumieć ...rzeczy których niektórzy dorośli nie potrafią czasem Quote
dota&koka Posted April 5, 2010 Posted April 5, 2010 kiedyś inaczej wychowywało się dzieci.w szacunku do każdego istnienia,do życia.we mnie mój ukochany śp tato zaszczepił wrażliwość jednym zdaniem wypowiedzianym po tym,jak jako 3-4 letnia dziewczynka zerwałam kilka niezapominajek w lesie.do dziś na samo wspomnienie o tym,łzy cisną się na oczy.od zawsze przynosiłam do domu różnej masci psy,koty,nawet ptaki,a rodzice nigdy nie wystawili żadnego zwierza za drzwi.leczyli,dokarmiali i znajdowali domki wśród znajomych. teraz ja przekazuję to swoim dzieciom może dzięki temu na starość nie pozbędą się mnie jak starego mebla...? Quote
dineh Posted April 5, 2010 Posted April 5, 2010 ja myślę że jak się dziecka do zwierząt szacunku nie nauczy to i do ludzi go nigdy mieć nie będzie Quote
vega17 Posted April 5, 2010 Author Posted April 5, 2010 super,szkoda tylko że coraz mniej jest dobra w świecie Quote
Jaaga Posted April 6, 2010 Posted April 6, 2010 U mnie tez z tymczasowiczami najlepszy kontakt maja dzieci. Psów przewija sie mnóstwo, a żaden nie był jeszcze agresywny do dzieci. Jakos potrafiz nawiazać wspaniałą więź ze zwierzakami. Quote
MartynaP Posted April 6, 2010 Posted April 6, 2010 [quote name='vega17'] [FONT=Comic Sans MS]Psiak D - DOLLY[/FONT] [FONT=Comic Sans MS]D[/FONT][FONT=Comic Sans MS]olly to kolejna z "krówek", ma ok 3 miesiące, jest śliczna, zachowanie typowego szczeniaczka. [/FONT] czy ta suczka ma juz dom??? niestety pani zrezygnowala z tamtego szczeniaka,nie dlatego ze ma jakies widzi misie ale dlatego ze szukanie transportu moze troche zajac czasu a niechce psu wstrzymywac szansy na adopcje gdyby sie ktos blizej znalazl Quote
dineh Posted April 6, 2010 Posted April 6, 2010 MartynaP u mnie od dziś będzie Diva :) i Ona szuka domu- bo u mnie na DT ;D... Quote
Ada_-_ Posted April 6, 2010 Posted April 6, 2010 [quote name='dota&koka']kiedyś inaczej wychowywało się dzieci.w szacunku do każdego istnienia,do życia.we mnie mój ukochany śp tato zaszczepił wrażliwość jednym zdaniem wypowiedzianym po tym,jak jako 3-4 letnia dziewczynka zerwałam kilka niezapominajek w lesie.do dziś na samo wspomnienie o tym,łzy cisną się na oczy.od zawsze przynosiłam do domu różnej masci psy,koty,nawet ptaki,a rodzice nigdy nie wystawili żadnego zwierza za drzwi.leczyli,dokarmiali i znajdowali domki wśród znajomych. teraz ja przekazuję to swoim dzieciom może dzięki temu na starość nie pozbędą się mnie jak starego mebla...?[/QUOTE] Mnie tak rodzice wychowywali, zawsze był pies w domu. Kiedyś nad morzem, nie no jakieś 2 lata temu to było, dwoje takich może 14 letnich gnojków rzucali do siebie kota, jakby był jakąś piłką do ręcznej :angryy: Szłam wtedy z mamą i tak się na nich wydarła, oni uciekli, a kota normalnie upuścili na beton, na szczęście koty mają to do siebie, że spadają na 4 łapki, chcieliśmy go zabrać, ale taki bidulka był wystraszony, że od razu zwiał :-( Quote
MartynaP Posted April 6, 2010 Posted April 6, 2010 pamietam ze na miau tez byla kiedys taka rozmowa w ktora sie przylaczylam pisalam o tym ze uwazam ze szacunek do zwierzat dzieci wynosza z domu,bylam pewna ze tak jest az do momentu wypowiedzi Vega36 gdzie zmienilam zdanie polecam lekture od 2 strony od mojej wypowiedzi http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=8&t=105955&start=15 Quote
dota&koka Posted April 6, 2010 Posted April 6, 2010 dineh,jak tam pierwsze chwile z dzieciakami?pewnie wesoło masz :-) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.