Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 693
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

nie drażni Was że ja tak często piszę?
przed chwilą wróciliśy z parku.Dyzio nie wiedzący po co się wychodzi na dwór,brykał jak mały koziołek,zaczepiał wszystko i wszystkich(a ten co tak stoi?rusz się!goń mnie!-tyczyło się krzaka) a na koniec zwalił wieeelkie kupsko,trochę brzydsze od poprzedniego.ciężko było zebrać ;-)
wracając,mały przeżył ogromny szok.stanęliśmy na światłach,niestety trafił nam się przejeżdżający tramwaj.biedny dyziul mało nie padł na atak serca.ze strachu wlazł mi w nogawkę spodni (zmieściła się tylko głowa).
ogólnie spacerek po parku bardzo się szczylowi podobał,powrót już trochę mniej

Posted

hehe dineh powaze u Ciebie w akademiku nikt nie będzie furczał? a jak zajedziemy i psiakom podziękują?? i myślisz że na śląsku szybciej domki znajdą?

Posted

wiem że nie bo po akademiku czasem lata szczenior :D...parka sobie wzięła ...rok temu mieli czarnego psiaka też na 2 piętrze, było też dużo kotów( w tamtym roku mieszkałam w innym akademiku - były łazienki na zewnątrz wiecej się o innych wiedziało, teraz każdy sobie ja nie pale to i po korytarzach nie chodzę) ..muszę mieć tylko zgodę od osób z którymi mieszkam ale obie dziewczyny się zgodziły już były pytane a jedna to pyta ciągle co z psiakami :D pisemną dostanę jak tylko wrócą...
myślę że tu na śląsku łatwiej bo więcej ludzi i wiadomo po znajomych będę próbowała coś zdziałać ...

Posted

to dobrze, martwię się tylko czy dzieciaki domki znajdą, my je ciągle wywozimy , Warszawie mamy już 5:) ale skoro mówisz że będzie dobrze to chyba musi być:)

Posted

jestem optymistycznie jakoś nastawiona więc musi być dobrze:) we wtorek jeszcze powiem w portierni i Pani kierownik że szczylki trafią do mnie -żeby wszystko było na ostatni guzik :):)

Posted

oj sama słodycz:) zazdroszczę takich widoków na co dzień:) nie żałuje tych 500km przejechanych żeby oddać psiura w dobre ręce:) a po świętach ostro bierzemy się do ogłoszeń:)

Posted

witajcie cioteczki.
byliśmy dziś u mojej mamy pod warszawą.słoneczko,świeże powietrze,cisza,jedynie ptaszki śpiewają...ehh żyć,nie umierać :-)

ja też,ja też chcę spróbować!(wyjadać robaki z ziemi :-( )

nie krzycz,już nie krzycz że nie wolno żreć robali...a czemu nie wolno?

nie gniewasz się już na mnie??

chyba sięnie gniewa,skoro położyła mnie na mięciutkie łóżeczko..

na pewno się nie gniewa i na pewno mnie kocha :-D

Posted

to zasługa Dyziula,jest strasznie fotogeniczny :-)
po wczorajszym całodziennym pobycie na świeżym powietrzu,szczylkowi wrócił apetyt-nie wybrzydza,wciąga wszystko aż się trzęsie.kolacje wciągnął w mgnieniu oka,śniadanie dziś zjadł podwójne.bardzo mnie to cieszy,bo boczki mu wreszcie się zaokrąglą.rano w samochodzie dyzio zwymiotował kolacją i strasznie się stresował(ślinił i dyszał).w drodze powrotnej ,pomimo zjedzonych kilku posiłków,nie wymiotował.spał jak zabity:evil_lol:
zaraz wybieramy się na naszą dziełeczkę,będzie znowu ganianie cały dzień.będą tradycyjnie fotki wieczorem :-)

Posted

Aż miło na niego popatrzeć jak się już nie chowa i bryka razem z Koką:)
Faktycznie Dyzio nie przepada za jazdą samochodem, bardzo się ślini a później wymiotuje.
Ale pewnie się przyzwyczai jak do wszystkiego:) miłej zabawy na świeżym powietrzu życzę:)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...