sacred PIRANHA Posted April 1, 2010 Posted April 1, 2010 fajnie ze maluchy mają chętne domki...a mi wraca z adopcji drugi raz Nana i nadal siedzi juz 5ty miesiac u mnie Cykor..wiec jakby ktos chcial podrosniete 6 miesiecznie szczylki to ja prosze do mnie... Quote
Greven Posted April 1, 2010 Posted April 1, 2010 [quote name='sacred PIRANHA']a mi wraca z adopcji drugi raz Nana i nadal siedzi juz 5ty miesiac u mnie Cykor..wiec jakby ktos chcial podrosniete 6 miesiecznie szczylki to ja prosze do mnie...[/QUOTE] Mam rodzinę zainteresowaną szczeniakiem/młodym psem z DT, sprawdzonym na dzieci, spokojnym, niedużym. Szczecin. Quote
furciaczek Posted April 1, 2010 Posted April 1, 2010 [quote name='Greven']Mam rodzinę zainteresowaną szczeniakiem/młodym psem z DT, sprawdzonym na dzieci, spokojnym, niedużym. Szczecin. Foty Nany http://allegro.pl/show_item.php?item=935658252 Quote
furciaczek Posted April 1, 2010 Posted April 1, 2010 [quote name='Greven']Czemu wracała z adopcji?[/QUOTE] Zostala na 2,5 godziny sama i zniszczyla cos, w DT z tego co wiem nie bylo takich sytuacji. Wczesniej..chyba alergia dziecka. Quote
Greven Posted April 1, 2010 Posted April 1, 2010 Pechowa mała. Teraz chyba ludzie mają święta (wielkanocne), ale po weekendzie postaram się ją pokazać zainteresowanej osobie. Quote
furciaczek Posted April 1, 2010 Posted April 1, 2010 [quote name='Greven']Pechowa mała. Teraz chyba ludzie mają święta (wielkanocne), ale po weekendzie postaram się ją pokazać zainteresowanej osobie. Zaraz Cykora jeszcze pokaze, ten drugi o ktorym Pirania wspominala. Musze tylko fote odgrzebac ;) Edit: znalazlam allegro http://allegro.pl/show_item.php?item=935694305 Quote
furciaczek Posted April 1, 2010 Posted April 1, 2010 [quote name='Greven']Dzięki! Podeślę oba.[/QUOTE] Dziekuje:loveu: Quote
evel Posted April 2, 2010 Posted April 2, 2010 [quote name='Greven']Pechowa mała. Teraz chyba ludzie mają święta (wielkanocne), ale po weekendzie postaram się ją pokazać zainteresowanej osobie.[/QUOTE] Jakby co - Nana jest jeszcze chyba w Poznaniu, Cykor w Zamościu. Jest jeszcze trzeci braciszek - Miluś, w DT u beki w warszawie, wielkości mniej więcej jak Cykor tylko bardziej okłaczony ;) Quote
sacred PIRANHA Posted April 2, 2010 Posted April 2, 2010 Greven Nana z pierwszej adopcji wróciła bo po pierwsze szczekała na dziecko właścicielki (4letnie) i pani za miesiąc miała miec pod opieką jakies dziecko z alergią na sierść...bez komentarza teraz oficjalny powod to suka została 2,5 godziny sama i podobno urzadziła demolke w domu... u mnie suka miała kontakt z wtedy 11miesiączną moja córcią (raczkującą) i nie miałam żadnych problemów, potem była na Dt u grzybkowej gdzie ona ma dwóch synów (4, 5 lat) i początkowo sie ich obawiała ale później juz było ok...u grzybkowej nic nie demolowała, nie wyła i zachowywała czystość...zatem ja już nie wiem...myślę, że to kwestia podejścia do psa przez człowieka... co do Cykora to mieszka on u mnie na podwórku więc trzeba brac pod uwage że przestawienie go na mieszkanie w domu może jakiś czas zając Quote
Greven Posted April 2, 2010 Posted April 2, 2010 [quote name='sacred PIRANHA']Nana z pierwszej adopcji wróciła (...)[/QUOTE] Dzięki za informacje! Quote
sacred PIRANHA Posted April 2, 2010 Posted April 2, 2010 Martyna czyli jak z transportem by było? rozumiem, ze trzeba cos organizować? czy pańswto mogliby choć troche wyjechać? czy może dołożyć się do ewentualnych kosztów transportu? Quote
MartynaP Posted April 2, 2010 Posted April 2, 2010 [quote name='sacred PIRANHA']Martyna czyli jak z transportem by było? rozumiem, ze trzeba cos organizować? czy pańswto mogliby choć troche wyjechać? czy może dołożyć się do ewentualnych kosztów transportu?[/QUOTE] zapytam;) ale napewno trzeba szukac czyli co??? szukac??? oddasz go :P Quote
sacred PIRANHA Posted April 2, 2010 Posted April 2, 2010 poopowiadaj mi troche o warunkach w jakich psiak miałby mieszkać:-) myślę, że jesli pańswto sa po wizycie ptrzedadopcyjnej twojej i nie zniecierpliwili sie mimo ze ich pierwotnie osiak nie trafił do nich sa oki ale mam bardzo ważne podstawowe pytanie w obliczu sytuacji w jakiej sie znalazłam...jesli cokolwiek poszłoby nir tak i pańswto chcieliby psiaka oddac miałabyś możliwośc wziąć go do siebie na DT do czasu znalezienie mu transportu z powrotem do mnie? Quote
MartynaP Posted April 2, 2010 Posted April 2, 2010 [quote name='sacred PIRANHA']poopowiadaj mi troche o warunkach w jakich psiak miałby mieszkać:-) myślę, że jesli pańswto sa po wizycie ptrzedadopcyjnej twojej i nie zniecierpliwili sie mimo ze ich pierwotnie osiak nie trafił do nich sa oki ale mam bardzo ważne podstawowe pytanie w obliczu sytuacji w jakiej sie znalazłam...jesli cokolwiek poszłoby nir tak i pańswto chcieliby psiaka oddac miałabyś możliwośc wziąć go do siebie na DT do czasu znalezienie mu transportu z powrotem do mnie?[/QUOTE] To sa bardzo odpowiedzialni ludzie,wczesniejszą kandydatke nie widzieli wczesniej nawet na zdjeciach i pani bardzo nalegala na zdjecia bo jak sama powiedziala to nie zabawka ktora do niej pzyjedzie nie spodoba sie i bedzie musiala wracac-wiec uwazam ze nie bedzie opcji oddania psiaka Wczesniej mieli psa mial 15 lat jak odszedl-stalo sie to w grudniu i teraz poprostu brakuje im psa.Pies byl bardzo kochany ogladalam zdjecia. Maja male mieszkanie dlatego wazne aby psiak jak dorosnie byl maly,do łydki np. Pani mieszka z mezem i synem ktoego znam osobiscie,wszyscy byli pzy mojej wizycie i wszyscy zgodnie wybali charliego. Osobiscie uwazam ze to badzo dobry dom Quote
sacred PIRANHA Posted April 2, 2010 Posted April 2, 2010 Charlie to psiak, który bardzo potrzebuje kontaktu z człowiekiem...to taki mały dzidziuś ktory by sie tylko przytulał i przytulał:-) w łózku w nocy spi wyjątkowo grzecznie, budzi jak chce mu sie siku lub jeść :-) dzisiaj młody ma luźna kupę więc przerzuciłam go tylko na RC intestinal plus nifuroksazyd i lakcid dom wygląda na super ...przepraszam za durne pytania ale po tym zwrocie z adopcji jaki mam teraz wole sie sto razy upewnić...czy pańswto mają pełną świadomośc co to znaczy kilku tygodniowy szczeniak? Charlie będzie załatwiał się w domu jeszcze długo, będzie piszczał, możliwe że zacznie niszczyć w domu...wiem, ze dla nas to oczywiste bo to szczeniak ale czy dla państwa również? bo jak znowu dostane psa z powrotem bo po 2 godzinnym pierwszym zostawieniu zdemolował dom to sie zastrzele chyba:-) fotki z dzisiaj: z tyłu jest yorczka mini (ona waży 2kg a Charlie 1 kg) niestety ale na podwórek muszą psiny wychodzić na zmiane...jak biega Charlie to Cykor zamknięty- bo sie zachowuje jak słoń w skłądzie porcelany i depcze po małym jakby go nie zauważał kompletnie:shake: Quote
sacred PIRANHA Posted April 2, 2010 Posted April 2, 2010 a co to tam jest?woda? Charlie nie odstępowałam dziś Emilki na krok...zawsze można się załapać na darmowe głaskanko i do rączek bliżej:-) Quote
AngelikaXD Posted April 3, 2010 Posted April 3, 2010 Mam nadzieje, że z nowego domu będziemy dostawać relacje zdjęciowe. Najlepiej tak co dwa dni :eviltong: Ja nie mam teraz tyle czasu, żebym mogła zaopiekować się takim małym szczeniakiem. Bardzo żałuje... Quote
MartynaP Posted April 3, 2010 Posted April 3, 2010 chwilowo niemialam internetu. domek wie ze pies moze sikac,niszczyc itd. swojego psa tez mieli od szczeniaka sikal im w domu do 4 miesiaca. Zdjecia jak najbardziej beda,sama tez moge isc je zrobic ;) Quote
MartynaP Posted April 4, 2010 Posted April 4, 2010 hej to jak szukac transportu na forach ??? ;) Quote
evel Posted April 5, 2010 Posted April 5, 2010 Sryle spadły, to se podrzucę ;) Jeden szuka transportu do Warszawy a drugi albo zostanie w Lublinie (przed nami wizyta) - co byłoby opcją wysoce pożądaną ze względu na ewentualne komplikacje (tfu! ale adopcja Nany nieźle nam dała popalić...) - albo szukamy transportu na Śląsk ;) Quote
mgie Posted April 6, 2010 Posted April 6, 2010 Mam maile od osoby zainteresowanej szczeniakami w typie collie. Nie wiem czy Wasze merlaczki już w nowych domach,ale jak chcecie mogę komuś przesłać. Quote
LadyS Posted April 6, 2010 Author Posted April 6, 2010 Póki co jeden z małych właśnie jedzie do Wawy - potrzebujemy dla niego tymczasu do jutra rana w Warszawie. Drugi pies czeka u piranhi - niedługo wizyta w Lublinie, jeśli się okaże, że dom jest ok, to wolimy dać psa blisko, nauczone doświadczeniami z Naną. Jeśli wizyta wyjdzie na nie, to szukamy transportu na Śląsk. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.