Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Cieszę się bardzo, że Big się odnalazł :)

jaanka napisał(a):
Na szczęście nic Bigowi się nie stało , pewnie gdyby nie zgubił adresatki to szybko trafiłby do swojego domu .
Niestety problem strachu przed burzą nadal aktualny . Pies wpada w ogromną panikę , za nic nie chce schować się w domu , wczoraj zdemolował garaż . Pani Grażyna bała się o to czy sobie krzywdy w amoku nie zrobi bo pozrzucał narzędzia ,rozpruł worek z cementem . Na codzień lubi przebywać w ogrodzie ale tym razem przecisnąl się pod ogrodzeniem i zwiał . Aż trudno uwierzyć że ten chory biedak ma taką siłę . Może macie jakieś rady . Miałam psie feromony ale zupełnie nie działają .


Może trzeba pomyśleć o zadaszonym kojcu? Skoro i tak Big śpi w budzie, to można tą budę wstawić do kojca i zamykać go na czas burzy. Oczywiście to są koszty...

  • Replies 735
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

malawaszka napisał(a):
o mój boże - przeczytałam dopiero tytuł i mało nie padłam, a tu już znaleziony - uffffff :)

To dokładnie jak ja. Serce mi się na moment zatrzymało z wrażenia... Całe szczęście, że tak szybko się odnalazł! uffff :)

Posted

jaanka napisał(a):
Na szczęście nic Bigowi się nie stało , pewnie gdyby nie zgubił adresatki to szybko trafiłby do swojego domu .
Niestety problem strachu przed burzą nadal aktualny . Pies wpada w ogromną panikę , za nic nie chce schować się w domu , wczoraj zdemolował garaż . Pani Grażyna bała się o to czy sobie krzywdy w amoku nie zrobi bo pozrzucał narzędzia ,rozpruł worek z cementem . Na codzień lubi przebywać w ogrodzie ale tym razem przecisnąl się pod ogrodzeniem i zwiał . Aż trudno uwierzyć że ten chory biedak ma taką siłę . Może macie jakieś rady . Miałam psie feromony ale zupełnie nie działają .

No ja kopletnie nie wiem jak zaradzić takim atakom paniki Biga. Moje zwierzaki nie boją się burzy. Może wet by coś poradził. Słyszałam, że jak pies się tak bardzo boi to można podawać mu jakieś środki uspakajające, ale to by trzeba było z wetem skonsultować choćby dlatego, ze Big bierze różne leki i nie wiadomo czy można mu coś do tego jeszcze podać.

Posted

no nie wiadomo co robić
każdy pies jakoś indywidualnie to przechodzi
mój ma ataki paniki już od kilku dni , burza za burzą , a to co wczoraj było , no to katastrofa po prostu
nie ma mowy o sikaniu
zdecydowałam się dać mu małą dawkę sedalinu , bo chodzi jak w amoku z rozszerzonymi źrenicami , ale nic to kompletnie nie dało ,a może nawet było gorzej
podobno niestety psy tak mają , jedne dobrze reagują inne źle na sedalin
czasem podają tez relanium albo coś innego
te burze to horor dla niektórych zwierząt , a końca ich nie widać

Posted

hmmm... a może w takim razie pomyśleć nad tym kojcem dla niego, by przynajmniej nie miał jak uciec, albo popracować jakoś nad zachęceniem go do wchodzenia do domu tak, by na czas burzy można go było w domu potrzymać????
Mru, jesteście w stanie wraz z TZtem nauczyć go wchodzenia do domu??

Posted

Kociabanda2 napisał(a):
hmmm... a może w takim razie pomyśleć nad tym kojcem dla niego, by przynajmniej nie miał jak uciec, albo popracować jakoś nad zachęceniem go do wchodzenia do domu tak, by na czas burzy można go było w domu potrzymać????
Mru, jesteście w stanie wraz z TZtem nauczyć go wchodzenia do domu??


No właśnie, gdyby wchodził do domu to można ćwiczyć włączanie muzyki (radia) kiedy będzie w domu aby w przyszłości zagłuszyć burzę

Posted

ciężko na pewno :( ostatnią burzę (tę taką mega) zniósł jakoś uspokajany przez panią Grażynę i Jaankę

wet zalecił jeśli będzie naprawdę źle dawać sedalin w tabletkach a najlepiej relanium ;)

radio chyba nic nie da :( burza to dla niego szał, nic nie będzie słyszał

trzeba niestety siłą trzymać i przekonywać, że nic się nie dzieje.

  • 2 weeks later...
Posted

mru napisał(a):

wet zalecił jeśli będzie naprawdę źle dawać sedalin w tabletkach a najlepiej relanium ;)




Z Sedalinem to ostrożnie..... Mój 15- latek onkowaty po Sedalinie miał 3 doby ogromny problem z chodzeniem..... Ot takie działanie uboczne. A na burze taki jeden wet z prowincji poradził regularne podaweanie syropku STRESNAL. Kosztuje to ok. 25 PLN opakowanie 125 mkl. Podaje się w,g wagi Mój przerośnięty w szerokość Rex waży 28 kg i dostaje codziennie w 2 - 3 dawkach 6 cm strzykawą. Swiruje od 3 lat, jest nieustannie na psychotropach ale na burzę leku nie było. Sedalin znacznie osłabił reakcje lękowe.... POLECAM Biugusiowi.

Posted

wlasnie niedawno dowiedzialam sie ze sedalin jest lekiem ktory powoduje wylacznie zwiotczenie miesni ,natomiast nie wplywa otepiajaco na zmysly co oznacza ze pies jeszcze gorzej sie czuje bo nie dosc ze traci wladze nad cialem to jest w pelni swiadomy...odradzam-ja juz wiecej mojemu psu takiej atrakcji nie zafunduje - wole psychotropowy syrop, przynajmniej pies "odleci " a rano obudzi sie i nic nie bedzie pamietal;-)

  • 2 weeks later...
Posted

nie wiem co u Biga dokładnie, bo nie mam czasu do niego wpaść. wiem, że panią Grażynę zalało, ma trochę problemów.

skończył się kolejny Carprodyl, trzeba znów kupić

finanse Biga wyglądają słabo:

[FONT=MS Shell Dlg 2][SIZE=3][SIZE=4]870 zł. - 499,50 zł. - 88 zł. (karma) - 73 zł. (leki, 20 tabl.) - 73 (leki, 20 tabl.) = 136,5 zł.

jak teraz kupimy leki na 20-30 dni, to wydamy 73-108 zł. czyli niewiele zostanie :([SIZE=4]
[/FONT]

Posted

ma za to świetną opieke i miłość. tylko kurcze gdyby tych problemów było mniej i życie prostsze i stawy nie bolały :(

Posted

[quote name='jaanka']Tak , to prawda . Big jest powodzianinem . Okazuje się że burza nie była jego najtrudniejszym przeżyciem w nowym domu .[/QUOTE]
:/ kurcze. No ale mam nadzieję, że woda już opanowana?

Posted

bardzo dziękuję Mru i Wam wszystkim w imieniu Biga za leki na stawy . Jest zabezpieczony na cały miesiąc . Dostaje także scanomune na wzmocnienie całego organizmu i jest systematycznie zakraplany preparatem przeciw kleszczom . Czeka go niebawem porządna kąpiel ale musi odbyć się w ogrodzie , wtaszczenie go do wanny przerasta naszą wyobraźnię . Sierść ma dużo ładniejszą , postaram się zrobić mu kilka zdjęć .

Posted

zróbcie :)

nie, do wanny nie ma co go pchać, to wysiłek dla Was a dla niego okropny stres i pewnie ból

Big, trzymaj sie maluszku.!

  • 2 weeks later...
Posted

fotki zrobiłam , ale nie są ładne . Big mimo swoich problemów zdołał kilka razy wyjść mi z kadru , nie wspominam już o królikach :) Pewnie to ja mam problemy z refleksem .

Posted

Widzę że już nikt nie odwiedza biednego staruszka . A on wcale nie jest taki nudny i nieciekawy jak Wam się wydaje . Ma skomplikowany i nieodgadniony charakter . Jest uparty i chodzi własnymi ścieżkami . Jeżeli czegoś nie chce to na pewno nie zrobi . Pani Grażyna ma do niego anielską cierpliwość . Wczoraj byłam świadkiem jak chciała go ochłodzić . Zwabienie psa do chłodnego garażu graniczyło z cudem , żadne smakołyki nie skutkowały . Mokry ręcznik na plecy - a w życiu , spryskiwacz - wykluczone . Podlanie okolicy spowodowało przeprowadzkę pod inne drzewko do tego obrażony majestat .
To na razie tyle , jeżeli będzie ktoś zainteresowany to napiszę więcej i będzie jeszcze mniej śmiesznie .

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...