Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 735
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

przez święta nie chcieliśmy przeszkadzać pani Grażynie, bo i tak nas codziennie oglądać musiała ;) na dniach się osobiscie dwoeim więcej, bo będziemy jechali robić dalej budę :) a może jaanka coś wie?

Posted

mtf mamy cegły :) dzięki!

słuchajcie, Big ma kasę na leczenie :) oto wpłaty...

[FONT=MS Shell Dlg 2]2010-04-06 100,00 PLN UMKA
2010-04-06 100,00 PLN DANUTA R. WARSZAWA
[/FONT]
[FONT=MS Shell Dlg 2]2010-04-01 50,00 PLN JAN AUGUSTYN D. SZCZECIN[/FONT][FONT=MS Shell Dlg 2]
2010-03-31 2010-03-31 20,00 PLN LUDWA
2010-03-29 50,00 PLN KUNDELKOWA SKARBONKA
2010-03-29 100,00 PLN ANNA Ł. WARSZAWA
2010-03-29 50,00 PLN AGNIESZKA JOLANTA N.WARSZAWA
2010-03-26 50,00 PLN KATARZYNA L.
[/FONT]
[FONT=MS Shell Dlg 2]2010-03-24 50,00 PLN BEATA K. ŚWIĘTOCHŁOWICE


strasznie Wam dziękujemy! Big ma 570 zł :D
[/FONT]

Posted

coś wiem :)
Big z powodu wiosennej burzy stał się psem prawie domowym . Skrzętnie skorzystał z zaproszenia i nawet mu schody nie straszne . Teraz codziennie wieczorem melduje się pod drzwiami . Ma materacyk w wiatrołapie i sypia przykryty kocykiem ( bo przecież noce są zimne ) .

Posted

kurcze a mnie ta burza ominęła :( byłam akurat pod Warszawą i tam nie było burzy ;(

ale super, że Big teraz łapie wiatr :D no nie sądziłam! trzeba go szybko zabrać na badania i takie tam inne :) być może będziemy w stanie polepszyć mu życie JESZCZE bardziej ;)

Posted

bylam dzisiaj na krótkim spacerze z panią Grażyną , Norką i Bigiem . Nie widziałam go kilka dni i mam wrażenie że trochę jest lepiej z przednią łapą . Niestety dalej utyka ale dobre jedzenie i więcej ruchu spowodowało niewielką poprawę .
Na widok kota Big zapomina o dolegliwośćiach i jest całkiem rączy na szczęście kiciuś bardziej . Pani Grażyna mówi że kot jest jego rehabilitantem zmuszającym do ćwiczeń ;)

Posted

no ładnie :D A jak kot rehabilitant znosi tę swoją funkcję? Mam nadzieję, że się jakoś bardzo nie stresuje?
Czy to znaczy, że w nowym domku Biga wszystko układa się na tyle dobrze, że Big będzie mógł tam już zostać?

Posted

kot nie wyglądał na specjalnie przejetego, wie że Big go nie dogoni ;) z resztą to nie jest agresja ze strony Biga, bo pani Grazyna przy nas trzymała kota na rękach i obok stał Big i był spokój ;)
także Big pewnie nie przestanie kota gonić, no ale kot ma fory zdecydowanie - jest sprawny, mlody, jest kotem i ma sporo miejsc, w które może uciec i zagrac Bigowi na nosie :P

jakos w przyszłym tygodniu zabieramy BIga do weta :)

Posted

Ciepło się na sercu robi jak się ogląda zdjęcia Biga z nowego domku :loveu: Widać po jego pycholu, że szczęśliwy bardzo! Strasznie się cieszę, że mu się tam dobrze wszystko układa. Ma koleżanki (psią i kocią), no i fajną Panią! Super :loveu::loveu: Jeszcze tylko zadbać o jego zdrowie i budę trzeba.

Posted

wczoraj byliśmy z misiem u weta
zajęło to ponad 3 godziny, Big był bardzo dzielny

po 1 pan weterynarz powiedział, że to musi być bardzo cierpiący zwierzak
że naprawdę nie często widzi coś takiego, że ten pies musiał ciągle odczuwać ból
prawdopodobnie przyzwyczaił się do tego bólu po prostu i o nim zapominał
ale ciągle go czuł...

najpierw było badanie ortopedyczne na żywca
Big ma zrujnowane dwa stawy - obie prawe
dokładniej jest to opisane na karcie, ale wet powiedział, że Big właściwie się tylko na nich opiera, że muszą go bardzo bardzo boleć - a najbardziej tylna.

niestety więcej na żywca się nie dało zrobić, bo Big płakał, chciał gryźć i w tej panice
przypominał mi starego chorego konia, którego wrzucają do ciężarówki, żeby jechał na mięso - wielki, bezsilny, cierpiący. daliśmy mu spokój i postanowiliśmy zrobić krew i go znieczulić

krew wyszła dobrze :) wszystko w sumie w normie! :) więc to wspaniała wiadomość

i tak Big pojechał na RTG :) dopiero na zdjęciach zobaczyliśmy w jakim stanie są stawy :/ mają okropne zwyrodnienia, z którymi nie da się już nic zrobić - można tylko zaleczać.. przeciwbólowymi i przeciwzapalnymi środkami. lub gdy to nic nie da - sterydami :(

Big koniecznie musi też schudnąć - karma light obowiązkowo!

aha - przy okazji premedykacji wyszło, że Big ma rozlizaną ranę po kastracji!!!
wet musiał szyć niestety. dlatego Big musi teraz latać w kołnierzu.


wieści nie są dobre, ale i tak o wiele lepsze niż się spodziewaliśmy
wet powiedział, że bał się, że to może być rak kości - ale po RTG wyklucza coś takiego :)

za 2 dni antybiotyk na tą rankę
cały czas będzie musiał brać Carprodyl na stawy... będzie go pewnie brał już zawsze :( na razie 2 talbetki dziennie, potem jedną i zobaczymy...



za wszystko zapłaciliśmy 499,50 zł. a i tak to już cena ze zniżką! pan doktor był bardzo miły i przejęty - nie dość, że nie liczył nam czasu, odpowiadał na wszystkie pytania to jeszcze nie policzył za wszystko :)


niestety kasa Biga się kończy :(

a jeszcze trzeba podawać mu Caniviton codziennie do jedzenia
i kupić karmę light :( poza tym na RTG kręgosłupa wyszedł jakiś cień, trzeba więc będzie zrobić USG...

w krwi nie widać zmian - wet też nie czuł nic pod palcami w jamie brzusznej, więc może to nic złego, ale trzeba się upewnić!

z resztą w opisie to wszystko jest....


dlatego bardzo prosimy o POMOC :(

[SIZE=2]wrzucam w pierwszy post wyżej nr konta do wpłat
będzie trzeba pomyśleć o rozgłaszaniu Biga :(

[SIZE=3]Big dotąd bardzo cierpiał :(
nie możemy pozwolić, aby nadal tak było!

wet powiedział, że zostawić Biga tak nie wolno
i że trzeba robić co się da, bo ten pies naprawdę okropnie cierpiał...



[SIZE=2]wrzucam Wam opis wizyty:






[SIZE=2]oraz wyniki krwi Biga:




Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...