Jump to content
Dogomania

Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy


evel

Recommended Posts

[quote name='a_niusia']nooo niektorym to sie trafiaja SAME trudne pieski jak widac:)))))
ej sorry...ten pies to 8 mies chuchro. po cholere mu kolce?[/QUOTE]

Wiesz, niektórym może zwyczajnie przeszkadza, że jego pies nie potrafi zachować się na smyczy. Niektórym gordonkom tez przydałyby się kolce. If you know what I mean :cool3:

Tak btw wyjaśnij łaskawie w takim razie dlaczego Twój kilkumiesięczny pies nosił oe i to było spoko, a kilkumiesięczny pies evel nosi kolce i to jest już be?

Link to comment
Share on other sites

  • Replies 8.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

[quote name='Rinuś']chyba tęsknisz za Oleczkiem, dawno Cię nie zgnoił? :diabloti:[/QUOTE]

Nie ma juz hejtów na naszym poziomie- to się niektórym nudzi :eviltong:

A tak juz całkiem serio podpisuje się pod pytaniem A&L, bo kiedyś juz anusiu próbowałaś wyjaśnić ta różnice miedzy OE, a kolcami. Tylko jakoś chyba nie udało Ci się do końca :roll:

Link to comment
Share on other sites

Witamy się! :smile:

Jak weszłam na wątek i zaczęłam czytać to zaczęłam jeszcze mocniej żałować, że nie udało się spotkać z kalunią i że nie zrobiłyśmy szpanerskiego zdjęcia w kolcach. :cool3:

Ogólnie takie gadanie w stylu [I]jesteś be, bo używasz kolców[/I] przypomina mi babkę, która niedawno z wielkim oburzeniem mówiła o Młodym: [I]taki mały piesek, a w kagańcu[/I]. Sprawą właściciela jest czego używa do 'prostowania' swojego psa i nikt nie powinien się w to wtrącać. Chyba, że jest alfą i omegą, to spoko. :p

Link to comment
Share on other sites

[quote name='A&L']Wiesz, niektórym może zwyczajnie przeszkadza, że jego pies nie potrafi zachować się na smyczy. Niektórym gordonkom tez przydałyby się kolce. If you know what I mean :cool3:

Tak btw wyjaśnij łaskawie w takim razie dlaczego Twój kilkumiesięczny pies nosił oe i to było spoko, a kilkumiesięczny pies evel nosi kolce i to jest już be?[/QUOTE]


no tak, na pewno moze to przeszkadzac, ale psa trzeba nauczyc, zeby sie na tej smyczy zachowywal.
moje gordonki kolcow nie portrzebuja, bo gdyby nie umialy zachowac sie na smyczy, to prowadzac je 3 na raz chyba bym odleciala.

moje psy nosza czasem obroze elektyczna, kiedy idziemy w pole, bo bardzo ulatwia to kontakt na odleglosc-szczegolnie jak bardzo mocno wieje, a one okladaja szeroko i pod wiatr. wtedy istnieje prawdopodobienstwo, ze nie uslysza gwizdka.
normalne jest, ze mlody pies musi sie uczyc tego, co mu bedzie potrzebne w doroslym zyciu czyli wlasnie znaczenia wibracji na szyi.

Link to comment
Share on other sites

[quote name='asiak_kasia']Nie ma juz hejtów na naszym poziomie- to się niektórym nudzi :eviltong:

A tak juz całkiem serio podpisuje się pod pytaniem A&L, bo kiedyś juz anusiu próbowałaś wyjaśnić ta różnice miedzy OE, a kolcami. Tylko jakoś chyba nie udało Ci się do końca :roll:[/QUOTE]

ej no to przykro mi, ze nie zrozumialas.

Link to comment
Share on other sites

[quote name='Dioranne']Witamy się! :smile:

Jak weszłam na wątek i zaczęłam czytać to zaczęłam jeszcze mocniej żałować, że nie udało się spotkać z kalunią i że nie zrobiłyśmy szpanerskiego zdjęcia w kolcach. :cool3:

Ogólnie takie gadanie w stylu [I]jesteś be, bo używasz kolców[/I] przypomina mi babkę, która niedawno z wielkim oburzeniem mówiła o Młodym: [I]taki mały piesek, a w kagańcu[/I]. Sprawą właściciela jest czego używa do 'prostowania' swojego psa i nikt nie powinien się w to wtrącać. Chyba, że jest alfą i omegą, to spoko. :p[/QUOTE]


no to jest troche tak, ze gdyby twoj maly piesek byl u kogos innego, kto potrafilby go ogarnac, to nie potrzebowalby kaganca:))
to troche tak jak z prowadzaniem psa na sznurku:)))

Link to comment
Share on other sites

[quote name='a_niusia']no to jest troche tak, ze gdyby twoj maly piesek byl u kogos innego, kto potrafilby go ogarnac, to nie potrzebowalby kaganca:))
to troche tak jak z prowadzaniem psa na sznurku:)))[/QUOTE]

A może to jest też troche tak, że jakby Twój malutki gordonek był u kogoś innego, to nie potrzebowałby oe? :))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))

Link to comment
Share on other sites

[quote name='asiak_kasia']ej no, mi też- bo serio chętnie poszerzę swoją wiedzę. Szczególnie, skoro jesteś taka otrzaskana w tym temacie- to od kogo jak nie od znawców tematu czerpać mądrość? :razz:[/QUOTE]

no tak, to prawda. jestem "otrzaskana" w temacie.

ale powiem ci, ze roznice w zastosowaniu oe i kolcow sa BAZOWE.
naprawde.
sadze, ze jak pomyslisz, to nie bede musiala ci tego tlumaczyc.

po prostu: sa to metody, ktore na dogo wrzucone sa nie wiadomo czemu do jednego worka i musisz odpuscic sobie taki schemat myslenia.

Link to comment
Share on other sites

[quote name='A&L']A może to jest też troche tak, że jakby Twój malutki gordonek był u kogoś innego, to nie potrzebowałby oe? :))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))[/QUOTE]

no pewnie tak.
gdyby mialbyc tylko pieskiem "kanapowym", to u mnie tez by obrozy nie potrzebowal.
zaden z moich psow by nie potrzebowal.

Link to comment
Share on other sites

[quote name='a_niusia']no tak, to prawda. jestem "otrzaskana" w temacie.

ale powiem ci, ze roznice w zastosowaniu oe i kolcow sa BAZOWE.
naprawde.
sadze, ze jak pomyslisz, to nie bede musiala ci tego tlumaczyc.

po prostu: sa to metody, ktore na dogo wrzucone sa nie wiadomo czemu do jednego worka i musisz odpuscic sobie taki schemat myslenia.[/QUOTE]

Anka ja serio chciałabym, żebys napisała jaka to różnica, bo kilkanascie razy o niej wspominasz, nigdy nie pisząc konkretów. Widocznie serio nie mam wiedzy w temacie i całkiem bez złośliwości proszę o wyjasnienie.

Link to comment
Share on other sites

u najmlodszego psa? do porozumiewania sie z nia na odleglosc, aby wzmocnic sygnal gwizdka pozytywnie uwarunkowana wibracja.
zanim poszla na pole z obroza, nosila ja tez na spacerki, zeby skojarzyc wibracje z czyms pozytywnym.
to jest swojego rodzaju baza pod ewentualne dalsze szkolenie-psa nie trzeba czestowac wcale impulsami, bo kuma juz, co to znaczy wibracja.

u mojej najstarszej suki (ktora jest serio aniolkiem i nie znam zbyt wielu tak dobrze wychowanych i doskonale odwolywalnych psow jak ona) eliminowalismy przy pomocy oe i strzalu w powietrze gonienie zwierzyny, bo pies mial zly nawyk i wyruszal za zwierzyna i mimo ze natychmiast sie odwolywal, za pogon na konkursie jest natychmiastowa eliminacja nawet jesli jest to tylko zerwanie stojki.

Link to comment
Share on other sites

[quote name='asiak_kasia']Anka ja serio chciałabym, żebys napisała jaka to różnica, bo kilkanascie razy o niej wspominasz, nigdy nie pisząc konkretów. Widocznie serio nie mam wiedzy w temacie i całkiem bez złośliwości proszę o wyjasnienie.[/QUOTE]

to sa dwie tak rozne narzedzia i maja tak rozne zastosowania, ze serio ciezko mi je w ogole porownywac nie znajac plaszczyzny, na ktorej chcialabys, abym to zrobila.

Link to comment
Share on other sites

[quote name='a_niusia']to sa dwie tak rozne narzedzia i maja tak rozne zastosowania, ze serio ciezko mi je w ogole porownywac nie znajac plaszczyzny, na ktorej chcialabys, abym to zrobila.[/QUOTE] No czyli nie powiesz mi nic nowego. Bo o tym, ze oe przede wszystkim służy do pracy w oddaleniu i uwarunkowaniu odwołania, a kolce-no jednak do czego innego to ja i zakładam ze nie tylko ja-wiem. Czyli nadal różnica miedzy OE a kolcami, która tak podkreślasz pozostanie tajemną wiedzą :)

Link to comment
Share on other sites

no nie, oe nie sluzy uwarunkowaniu odwolania.
pies ktoremu wkladasz oe powinien miec zrobione odwolanie.
to, co piszesz to ogromne splaszczenie tematu.

generalnie podstawowa roznica polega na tym, ze kolce to jest awersja plynaca bezposrednio od wlasciciela.
jesli natomiast uzywasz oe i robisz to MADRZE, to dziala to zupelnie inaczej niz kolce. pies nie wie, ze dostal od ciebie pradem. wie natomiast, ze stalo sie COS dla psa dziwnego.
uzywanie oe wymaga wypracowanej wiezi pies-przewodnik i to nawet (jesli nie przede wszystkim) jesli ma sie zamiar uzywac oe w takim zakresie, jak napisalas.

ale jak dla mnie to jest troche porazka jak sie ma psa od szczeniaka i trzeba go kopac pradem, zeby zechcial do ciebie przyjsc...

Link to comment
Share on other sites

ja coś czuję, że a_niusi chodzi o to, że nie trzepała suki prądem (vide- kolczatka, która sprawia ból) tylko uczyła odruchów i kojarzenia wibracji, taki kliker na odległość.

chodzi wg. mnie również o to, że a_niusia traktuje kolczatkę jako ostateczność (i porażkę wychowawczą), bo są inne drogi nauczenia psa posłuszeństwa, a OE było jej potrzebne w pracy w polu, bo odległość, wiatr, itd i tego się nie przeskoczy.

...to przetłumaczyłam :diabloti:, ja to tak rozumiem, choć się nie zgadzam, bo np. z moim psem się NIE DA wszystkiego po dobroci, on woli zrobić swoje, niż dostać nagródkę, wobec czego metody inne niż awersyjne mogę sobie wsadzić w nos.

a_niusia, jakbyś zobaczyła fiksację mojego psa podczas polowania, to nie wiem, czy byś była pewna, że to moja porażka wychowawcza, a nie jego makabryczny instynkt.

Link to comment
Share on other sites

[quote name='a_niusia']no nie, oe nie sluzy uwarunkowaniu odwolania. pies ktoremu wkladasz oe powinien miec zrobione odwolanie. to, co piszesz to ogromne splaszczenie tematu. generalnie podstawowa roznica polega na tym, ze kolce to jest awersja plynaca bezposrednio od wlasciciela. jesli natomiast uzywasz oe i robisz to MADRZE, to dziala to zupelnie inaczej niz kolce. pies nie wie, ze dostal od ciebie pradem. wie natomiast, ze stalo sie COS dla psa dziwnego. uzywanie oe wymaga wypracowanej wiezi pies-przewodnik i to nawet (jesli nie przede wszystkim) jesli ma sie zamiar uzywac oe w takim zakresie, jak napisalas. ale jak dla mnie to jest troche porazka jak sie ma psa od szczeniaka i trzeba go kopac pradem, zeby zechcial do ciebie przyjsc...[/QUOTE] no to nadal, nie napisałas nic ponadto to juz wszyscy wiemy. Pies, który ma zrobione odwołanie nie potrzebuje OE, bo ma zrobione odwołanie. Jeżeli pies potrzebuje OE znaczy się, jednak tego odwołania nie ma- bo ptaszki, sarenki, motor czy co tam chcesz. I wiesz więzi przewodnik-pies to trzeba przy każdej pracy, bo kolce same nie zrobią z pieska grzecznego. Korekta to korekta-nadal trzeba psu pokazać JAK się POWINIEN zachować, a tego bez więzi nie zrobisz, albo zrobisz, ale efekt bedzie bardzo krótkotrwały. Gdyby to było takie cudowne to kazdy onek z kolczata na barkach byłby niczym Szarik. A jeżeli ktoś kopie szczeniaka prądem to jest lamerem, bo serio nie widze powodu, dla którego szczeniaka trzeba walic OE przy NAUCE odwołania.

Link to comment
Share on other sites

[quote name='Rinuś']Aniusia a Twoje kochane gordonki przecież ciągną jak parowozy na smyczach, a takie one grzeczne i idealne.... :roll: Krowa, który najwięcej muuuuuczy daje najmniej mleka.[/QUOTE]

moje gordonki ciagna jak parowozy?:)))

ej no greta czasem sie podjara i pociagnie i trzeba je upominac. ale spacer z moja pozostala dwojka doroslych gordonkow na smyczach to jest przyjemnosc.
w tym roku np. zwiedzaly z nami nadbaltyckie miasta i widac na wszystkich zdjeciach jak zajebiscie ciagna:)))

Link to comment
Share on other sites

[quote name='asiak_kasia']no to nadal, nie napisałas nic ponadto to juz wszyscy wiemy. Pies, który ma zrobione odwołanie nie potrzebuje OE, bo ma zrobione odwołanie. Jeżeli pies potrzebuje OE znaczy się, jednak tego odwołania nie ma- bo ptaszki, sarenki, motor czy co tam chcesz. I wiesz więzi przewodnik-pies to trzeba przy każdej pracy, bo kolce same nie zrobią z pieska grzecznego. Korekta to korekta-nadal trzeba psu pokazać JAK się POWINIEN zachować, a tego bez więzi nie zrobisz, albo zrobisz, ale efekt bedzie bardzo krótkotrwały. Gdyby to było takie cudowne to kazdy onek z kolczata na barkach byłby niczym Szarik. A jeżeli ktoś kopie szczeniaka prądem to jest lamerem, bo serio nie widze powodu, dla którego szczeniaka trzeba walic OE przy NAUCE odwołania.[/QUOTE]

nie masz racji.

jesli pies nie ma zrobionego odwolania, to nie powinno mu sie zakladac oe.

w kazdym razie ja zadnej z moich suk nie robilam odwolania przy pomocy oe.

Link to comment
Share on other sites

Guest
This topic is now closed to further replies.

×
×
  • Create New...