motyleqq Posted March 27, 2013 Posted March 27, 2013 pooglądam sobie, może się czegoś dowiem przed dzisiejszym spotkaniem z pewnym goldenem :diabloti:
a_niusia Posted March 27, 2013 Posted March 27, 2013 lepiej nie ogladaj, bo jeszcze ubierzesz takie kozaczki...
Fauka Posted March 27, 2013 Posted March 27, 2013 Eee tam, Victoria ma fajne auto, chociaż Cesar chyba co odcinek ma inne, jest na co popatrzeć :diabloti: w ogóle lubię te ich wejścia smoka, kadr na auto, na buty i wchodzi superbohater do zrozpaczonej rodziny wyzwolić ich od strasznego psa. Prawdę mówiąc ja nie wiem kto mnie bardziej przeraża, Millan który momentami chyba myśli że jest psem, czy Victoria z trąbką i jej "ee!". Gdyby to była fikcja to pewnie nieźle bym się bawiła to oglądając, ale jak pomyślę że te psy to rzeczywiste przypadki to ciary mnie przechodzą. Bo przed kamerami o pewnych rzeczach się zapomina, i skupia na innych :shake: Niby te programy wprowadzają jakąś świadomość, ale większość ludzi bierze sobie te metody za bardzo do serca i szkodzi sobie i psom, po co słuchać o ruchu, energii, konsekwencji skoro Cesar tak fajnie i szybko przyciska psa do ziemii i działa w 5 minut, w tv przecież tak działa, nie? My możemy sobie gadać co w tym dobrego, a co w tym złego ale wiemy troch wicej niż przeciętny kowalski, który najzwyczajniej w swiecie nie dostrzega tego, co my.
Aleks89 Posted March 27, 2013 Posted March 27, 2013 Weź pejczyk koniecznie ,i stawaj w szerokim rozkroku:diabloti:ze złowieszczą miną i mów "a a a ,NOŁ"
panbazyl Posted March 27, 2013 Posted March 27, 2013 asiak_kasia napisał(a):ale kastracja nie jest remedium na wszystko, a ona mniej więcej tak to stosuje. Inaczej żaden pies reproduktor nie byłby do ogarnięcia. ;) Poza tym nie jestem zwolennikiem cięcia wszystkiego jak leci. ja mam akurat 3 pełnosprawnych facetów z pełnym ujajczeniem. da sie spokojnie z nimi wytrzymać w domu, ba często nas odwiedzają również inne samce z jajami - przy elementarnych zasadach dobrego psiego zachowania również da się z jajecznymi wytrzymać. motyleqq napisał(a): ee,to akurat popieram, wiele problemów ma podłoże w jajkach :eviltong: a największym jajecznym problemem są święta.... :diabloti: a Viktorii jednak nie będe oglądać. Jakos mnie zniechęciliście - czego wcale nie żałuję (z resztą teraz też na Czarka jakoś trafić nie mogę, ale co fakt - niektóre samochody to miał lepsze od Bonda a te numery rejestracyjne - no pełna profeska!)
Aleks89 Posted March 27, 2013 Posted March 27, 2013 Był też kiedyś odcinek z dwoma labami ,które głównie siedziały w kuchni i szczekały ,szczekały ,szczekały ,srały ,szczały i szczekały:diabloti:I co wymyśliła Victoria?maszynkę z bańkami w ogródku i psy stały ,szczekały i łapały bańki....:lol:
motyleqq Posted March 27, 2013 Posted March 27, 2013 Aleks89 napisał(a):Był też kiedyś odcinek z dwoma labami ,które głównie siedziały w kuchni i szczekały ,szczekały ,szczekały ,srały ,szczały i szczekały:diabloti:I co wymyśliła Victoria?maszynkę z bańkami w ogródku i psy stały ,szczekały i łapały bańki....:lol: lepiej szczekać w ogrodzie, niż w domu... :evil_lol: ale odcinek który teraz oglądam mi się narazie podoba :eviltong:
panbazyl Posted March 27, 2013 Posted March 27, 2013 ej, no co Wy - ja też bym poszczekała na maszyne do robienia baniek :diabloti:
a_niusia Posted March 27, 2013 Posted March 27, 2013 motyleqq napisał(a):lepiej szczekać w ogrodzie, niż w domu... :evil_lol: ale odcinek który teraz oglądam mi się narazie podoba :eviltong: no nie wiem... u mnie na dzielni jest kundel, ktory jak jest pogoda to pinluje w ogrodzie non stop. w zeszlym roku latem mialam 6 raporto do oddania przed wyjazdem na wakacje. myslalam, ze pojde do tego ogrodu i temu psu glowe odstrzele, a historie o otrutych psach przestaly mnie dziwic. w koncu poszlam do tego domu i powedzialam, ze ten pies ma zniknac ze swoja rozdarta morda. i zniknal. pojawil sie w nastepnym miesiacu, kiedy znow pisalam raporty.
motyleqq Posted March 27, 2013 Posted March 27, 2013 miałam na myśli, że dla właściciela lepiej :eviltong: a że takie pieski są wkurzające dla ludzi wokół to dobrze wiem
panbazyl Posted March 27, 2013 Posted March 27, 2013 motyleqq napisał(a):miałam na myśli, że dla właściciela lepiej :eviltong: a że takie pieski są wkurzające dla ludzi wokół to dobrze wiem no co Ty :diabloti: takie małe to mogą dziamgać, duże już nie (tu mogę to napisać, bo na innym wątku mnie pożrą - jak jeżdżę na zagraniczne wystawy to plagą jest jak jakaś popierdółka w stylu mopa drze mordę całą drogę, czasem nawet 2 doby a włascicielka nic z tym nie robi, bo małemu wolno paszczyć a jakby któryś z moich zapaszczył oj to by od razu darła mordę że jej mopy się przestraszą...)
Fauka Posted March 27, 2013 Posted March 27, 2013 [quote name='panbazyl']no co Ty :diabloti: takie małe to mogą dziamgać, duże już nie (tu mogę to napisać, bo na innym wątku mnie pożrą - jak jeżdżę na zagraniczne wystawy to plagą jest jak jakaś popierdółka w stylu mopa drze mordę całą drogę, czasem nawet 2 doby a włascicielka nic z tym nie robi, bo małemu wolno paszczyć a jakby któryś z moich zapaszczył oj to by od razu darła mordę że jej mopy się przestraszą...)[/QUOTE] Bo małe mogą bo nadrabiają brak wzroztu! A duże jaks szczeka to chce zagryźć. Choć osobiście lepiej mi się słucha grubego szczeku dużego psa, niż piskliwy jazgot miniaturek.
motyleqq Posted March 27, 2013 Posted March 27, 2013 ej, to do ilu kilogramów można legalnie szczekać?
panbazyl Posted March 27, 2013 Posted March 27, 2013 no nie wiem czy do 10, to juz chyba waga średniego szczeku. ja stawiam na takie do 5 kg - super mopy. A piszczy to że uszy bolą. Moje duże psy jakoś nie mają potrzeby darcia ryja - a jeżeli juz któryś szczeknie, to zazwyczaj najmłodszy w stadzie, reszta nawet pyska nie otworzy, bo po co?
evel Posted March 28, 2013 Author Posted March 28, 2013 Mój pies ostatnio miał fantazję wyskoczyć z ryjem na mnie wchodzącą do domu z wielką siatą zakupów... W pierwszym odruchu użyłam tej siatki, żeby jej... to znaczy, kliknęłam jej, jak już przestała wydzierać japę, oczywiście :diabloti: Co ciekawe, po całej sprawie było +100 do posłuszeństwa i + 200 do miłości, w podzięce za szybkie ułaskawienie i umorzenie sprawy :evil_lol: Nie wyobrażam sobie, żeby mój pies szczekał bez naprawdę wyraźnej potrzeby. Niezależnie od rozmiaru. I nie ogarniam, że ludziom to nie przeszkadza, jak idą z piesiem, który calutki spacer piłuje mordę, od momentu wyjścia z klatki do momentu powrotu. Mieliśmy takiego yorka w sąsiedztwie. Jak go Zu kiedyś, w związku z naruszeniem jej strefy intymnej, przygniotła do ziemi, tak od tamtej pory yorek milknie jak tylko nas zobaczy na horyzoncie. Magia... Dexter w teorii powinien być szczekliwy i neurotyczny, jak to na miks malinois przystało. W praktyce szczeka dwa razy jak ktoś przychodzi - prosty komunikat - ej, przylazł ktoś. Gość jest uważnie obserwowany i jeśli nie ma konieczności, pies nie interweniuje. Nie ma mowy o jakimś bezsensownym ujadaniu. Wcześniej nie szczekał wcale, ale chyba dorasta dziecko ;)
asiak_kasia Posted March 28, 2013 Posted March 28, 2013 [quote name='evel']Mój pies ostatnio miał fantazję wyskoczyć z ryjem na mnie wchodzącą do domu z wielką siatą zakupów... W pierwszym odruchu użyłam tej siatki, żeby jej... to znaczy, kliknęłam jej, jak już przestała wydzierać japę, oczywiście :diabloti: Co ciekawe, po całej sprawie było +100 do posłuszeństwa i + 200 do miłości, w podzięce za szybkie ułaskawienie i umorzenie sprawy :evil_lol: Nie wyobrażam sobie, żeby mój pies szczekał bez naprawdę wyraźnej potrzeby. Niezależnie od rozmiaru. I nie ogarniam, że ludziom to nie przeszkadza, jak idą z piesiem, który calutki spacer piłuje mordę, od momentu wyjścia z klatki do momentu powrotu. Mieliśmy takiego yorka w sąsiedztwie. Jak go Zu kiedyś, w związku z naruszeniem jej strefy intymnej, przygniotła do ziemi, tak od tamtej pory yorek milknie jak tylko nas zobaczy na horyzoncie. Magia... [B]Dexter w teorii powinien być szczekliwy i neurotyczny, jak to na miks malinois przystało. W praktyce szczeka dwa razy jak ktoś przychodzi - prosty komunikat - ej, przylazł ktoś. Gość jest uważnie obserwowany i jeśli nie ma konieczności, pies nie interweniuje.[/B] Nie ma mowy o jakimś bezsensownym ujadaniu. Wcześniej nie szczekał wcale, ale chyba dorasta dziecko ;)[/QUOTE] i za to wielbię rotki :loveu: Jeszcze nie widziałam napierd*lającego paszczą rota. I nie słyszłam o takim :diabloti: za to moi rodzice mają spanielkę, 9letnią, która jak się podajra na spacerze piłką, to nie idzie do tego pustego łba dotrzeć zupełnie. Koszmar , szczególnie, że moja matula ją nauczyła tego. I marudzi, że nie wie jak odkrecić :diabloti: Suka jest idealna poza tą jedną wadą. I ja prawde mówiac tez nie wiem jak jej do rozsądku przemówić :shake:
evel Posted March 28, 2013 Author Posted March 28, 2013 [quote name='asiak_kasia'] za to moi rodzice mają spanielkę, 9letnią, która jak się podajra na spacerze piłką, to nie idzie do tego pustego łba dotrzeć zupełnie. Koszmar , szczególnie, że moja matula ją nauczyła tego. I marudzi, że nie wie jak odkrecić :diabloti: Suka jest idealna poza tą jedną wadą. I ja prawde mówiac tez nie wiem jak jej do rozsądku przemówić :shake:[/QUOTE] Ale że szczeka czy się ekscytuje po prostu? Bo Zu też miała taki etap, "w nagrodę" chowałam piłkę i szłyśmy na nudny do porzygu spacer :diabloti:
asiak_kasia Posted March 28, 2013 Posted March 28, 2013 [quote name='evel']Ale że szczeka czy się ekscytuje po prostu? Bo Zu też miała taki etap, "w nagrodę" chowałam piłkę i szłyśmy na nudny do porzygu spacer :diabloti:[/QUOTE] ona nie szczeka, ona stęka, piszczy, skomli, drze ryja, wyje...cały akompaniament jest :diabloti: schowanie piłki nie działa, przestanie "zabawy" to samo. Jedyne co działa to kliknięcie jej w łeb :evil_lol: Wtedy nagle mózg zaczyna działać i piesek łapie, że ma ryja zamknąć. Niestety-moi rodzice są w fazie zachwytu nad szkoleniem pozytywnymi metodami, wiec ten tego... piesek sobie szczeka:roll:
rashelek Posted March 28, 2013 Posted March 28, 2013 Ej Zu wcale nie wygląda grubo :P A jak tam obcinanie? ;) Moja ujada jak po**bana na domofon i jak zostaje np. pod sklepem. I nie działa na nią NIC - smaki, łomot, kaganiec, zabawka. I za cholerę nie mogę sobie z tym dać rady, a ona ma tak piskliwy szczek, że mam ochotę jej łeb odciąć.
a_niusia Posted March 28, 2013 Posted March 28, 2013 a ja uwielbiam darcie ryja przy zabawe i szczerze mowiac bardzo dziwne jest dla mnie, ze mlodszy kundel w ogole nie przejawia sklonnosci do wokalizacji przy zabawie. nijak nie da sie jej do tego sklonic. nie to, co starszy, ktory kocha drzec pale.
Rinuś Posted March 28, 2013 Posted March 28, 2013 U mnie na osiedlu mieszka para z dwójką Bajgli...suczka i piesek...pieski chodzą wiecznie na Flexi i drą ryja na wszystko co się rusza...ostatnio jak zobaczyły mojego Brutusa to z frustracji, że nie mogą go zeżreć pogryzły się między sobą :diabloti: takie psy to bym powiesiła na tych flexi chyba razem z tymi właścicielami.
evel Posted March 28, 2013 Author Posted March 28, 2013 [quote name='rashelek'] Moja ujada jak po**bana na domofon i jak zostaje np. pod sklepem. I nie działa na nią NIC - smaki, łomot, kaganiec, zabawka. I za cholerę nie mogę sobie z tym dać rady, a ona ma tak piskliwy szczek, że mam ochotę jej łeb odciąć.[/QUOTE] A odwrażliwianie?
motyleqq Posted March 28, 2013 Posted March 28, 2013 [quote name='rashelek'] Moja ujada jak po**bana na domofon i jak zostaje np. pod sklepem. I nie działa na nią NIC - smaki, łomot, kaganiec, zabawka. I za cholerę nie mogę sobie z tym dać rady, a ona ma tak piskliwy szczek, że mam ochotę jej łeb odciąć.[/QUOTE] możesz dzwonić domofonem długo i bez pojawiania się gościa, którego z pewnością się spodziewa. powinno jej zachowanie się wygasić :)
Aleks89 Posted March 28, 2013 Posted March 28, 2013 Ja lubie jak psy w zabawie szczekają ,ale moje mają ładne głosy to miło posłuchać.Za to Lilka swoim skrzeczącym ,jazgotliwym ,świdrującym głosem kojota doprowadza mnie do szału:diabloti: A szczekania na domofon współczuje.Chyba bym jej wypłacił kopa za to:evil_lol:
Recommended Posts