Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

tomcug napisał(a):
Teraz to taki szczeniaczek - gremlinek :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu:

... a żebyś Ty ciotka widziała ten gigantyczny pęcherz na moim palcu :lol::lol::lol:

  • Replies 834
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='Agucha']Pani stwierdziła, że ona ma trudności z poruszaniem, ale chodzi sama i szuka psa który zmuszałby ją do wychodzenia na dwór...
Ja wiem jakby to wyglądało, u mnie w bloku na przeciwko jest taka kobieta, która "wyprowadza" na spacery BOKSERA!

Robi z nim rundkę na smyczy, na około bloku ślimaczym tempem...

Z Pinusia dopiero wyłazi prawdziwy charakterek :) Uwielbia zabawę ze mną, z innymi psami, kocha patyczki, wysoką trawę, wodę z rzeczki...

Tak czy siak, powiedziałam babce, że on i tak wcześniej jak za 2 tyg nigdzie nie pójdzie, bo jest świeżo po kastracji, na antybiotykach, przed szczepieniami itp... Poprosiłam żeby wysłała mi esem adres, żebym mogla znaleźc kogoś do wizyty przed-adopcyjnej z Katowic. Póki co nic nie napisała... I DOBRZE! :diabloti:

Czyli - pies ideał i już!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Posted

Dziewczyny, wycofajcie na razie te ogloszenia... Niech on u mnie jeszcze pobędzie... może przekonam co poniektórych... Nie potrafię :( :( :(

W ogóle się martwię, że swoją postawą moge jedynie odstraszać potencjalnych chętnych, a tego nie chcemy?:diabloti:

Posted

Agucha napisał(a):
Dziewczyny, wycofajcie na razie te ogloszenia... Niech on u mnie jeszcze pobędzie... może przekonam co poniektórych... Nie potrafię :( :( :(

W ogóle się martwię, że swoją postawą moge jedynie odstraszać potencjalnych chętnych, a tego nie chcemy?:diabloti:

Agucha, nie wszędzie sie da wycofać, ale na allegro i tam, gdzie się loguję to nie ma problemu. Na pewno mam na razie swoje pousuwać?

Posted

Agucha napisał(a):
... a jak Wy uważacie? Sama nie wiem co robić!


Powiem tak. Mnie chodzi o to, że dałam Ci psa na tymczas i mam świadomość, że nie mogę udawać, że sprawa załatwiona jest, pies bezpieczny i wszystko pozamiatane. Robimy ogłoszenia, bo nie chcę by był dla Ciebie ciężarem, ale jeśli Ty potrzebujesz jeszcze trochę czasu na przewartościowanie i przemyślenie tego wszystkiego to nie ma najmniejszego problemu. Wiesz,że oddałabym Ci Pinusia bez mrugnięcia oka, ale to musiałaby być Twoja decyzja. Więc jeśli chcesz to po prostu poczekajmy jeszcze trochę..:lol:

Posted

Jasne, że chcę! W ogóle strasznie się tym telefonem zdenerwowałam i momentalnie zmęczenie mi przeszło, sen odszedł w niepamięć i tylko ból brzucha się przyplatał... Tragedia Panie! ;/

Posted

[quote name='tomcug'] Robimy ogłoszenia, bo nie chcę by był dla Ciebie ciężarem, ale jeśli Ty potrzebujesz jeszcze trochę czasu na przewartościowanie i przemyślenie tego wszystkiego to nie ma najmniejszego problemu. Wiesz,że oddałabym Ci Pinusia bez mrugnięcia oka, ale to musiałaby być Twoja decyzja. Więc jeśli chcesz to po prostu poczekajmy jeszcze trochę..:lol:
Pinuś NIGDY nie był dla mnie ciężarem! Te relacje z nieprzespanych nocy czy nieustannego pilnowania "jajuszek" to były takie bardziej z bezradności ;) Nigdy nie miałam psa po zabiegu i martwiłam się, że może coś zrobiłam źle że on tak się "rozciapkał" :(

Posted

No to usuwam, co się da, a jutro poproszę Elizkę, żeby Allegro odwołała na razie, bo dzisiaj już chyba śpi.....

To bardzo trudna decyzja, a te wszystkie wątpliwości to takie naturalne. Więc na razie dajemy sobie trochę czasu....

Posted

Skąd ja to znam. :p Moja druga sunia też miała być tymczasem. Miała być u mnie tylko 10 dni, a została na stałe. :evil_lol: Ja też mam tak z każdym tymczasem. Potem mam strasznego doła, ale cóż wiem, że nie mogę sobie pozwolić na 3 psa. Ja miałam sunię, która była u mnie 10 miesięcy. To dopiero było ciężkie rozstanie.:-( Wszystkie inne psiaki były zazwyczaj około 3 miesięcy.
To bardzo trudna decyzja. Przemyśl wszystko dobrze. Najważniejsze jest dobro psa. Fajnie jakby mógł zostać u Ciebie, ale jeśli jest sporo "argumentów" przeciw to trzeba go niebawem ogłaszać. Potem i Tobie i jemu będzie ciężej się rozstać...

Posted

Oj cioteczki, cioteczki...i Pinuś się wkupia jak najpiękniej potrafi - całuje "argument" na dzień dobry, trąca noskiem, podszczypuje kostki... i ja się wkupiam ;)

Co do newsów:
- Pinuś wczoraj skończył brac antybiotyk
- miał dziś zdjęte szwy
- po świętach jesteśmy umówieni na szczepienie

- był na dwóch długich spacerkach, puszczałam go luzem, ale nie na długo bo... Pinuś rzuca się do wszystkiego co się rusza, a nawet i nie rusza, np. słupy wysokiego napięcia i ławeczki na polance:evil_lol::lol::lol::lol: Biegnie z pycholem rozdartym i koniec:roll:
Dziś jakiegoś faceta biegnącego sobie spokojnie tak pogonił, że facet nie jeden sprint by wygrał :lol::lol::lol:
Wszystkie psy obszczeka, obwarczy i ten teges...Nie wiem co w niego wstąpiło, przed kastracją taki nie był... ale to byly początku pobytu u mnie i może jeszcze się "wstydził" ;)

W windzie sąsiadkę obszczekał, na klatce młodzieżówkę jakąś :D Taki tam mój obrońca:oops::oops::oops:

- jednak nie lubi kotów... a tak nieźle kombinował na poczatku, że niby go nie obchodzą, i że on taki obojętny wobec nich:diabloti:

- Ładnie przychodzi na zawołanie, choć czasem się na coś zapatrzy, coś zwącha, kałuże wynajdzie i wtedy mu nie wychodzi :D

Patyczki nadal uwielbia. Wczoraj położyłam mu jego kocyk na balkonie, a ten Ancymon zakosił Toffi patyczek, który sobie dzielnie do domu niosła z lasu - i go "zjadł" :lol::lol::lol:

Posted

A to łotr! Ale skoro on rak wszystko i wszystkich obszczekuje to jak on się uchował tyle miesięcy na osiedlu? :roll:

No chyba, że teraz, kiedy poczuł się czyjś i bezpieczny chce pokazać jaki to z niego niezastąpiony macho i daje dowód Pańci, że nawet w najciemniejszą noc może iść z nim do lasu, bo przy takim obrońcy nic się nie może stać. :evil_lol:

Ale mam nadzieję, na TZ-a nie szczeka? :cool3:

Posted

Nakręcę Wam cioteczki filmik z obrończych zapędów Pinusia, jak pójdziemy do lasku ;) :D

Dziś zjadł mi jedną z moich ulubionych skarpetek!:mad::mad::mad:
Chyba go przechwaliłam:evil_lol:

Posted




[quote name='tomcug']Co słychać u Pinka?
aaa, w sumie bez zmian ;) Na spacerach spuszczamy się w największej głuszy, tam gdzie ludzisk mało chodzi :D
Filmiku nie nakręciłam, bo raz - rak mi zbrakło, a dwa - deszcz padal więc to raczej nie pogoda odpowiednia do sesji plenerowych :)

Rana po kastracji ładnie się goi, nic się nie paprze, tak jak pisałam wczesniej - po świętach idziemy na szczepienie :)

Za to druga tymczasowiczka przysparza atrakcji... ale to nie wątek na opisywanie...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...