Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 834
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='Magdalena']to jest playdog, który pozdrawia swoj fanclub :evil_lol:[/QUOTE]

My też pozdrawiamy naszego cudaczka.:loveu::loveu::loveu:

  • 4 weeks later...
  • 4 weeks later...
Posted

fanclub śpi?

Myszka też... dzisiaj strasznie grzmi, ale w ogóle się nie bał. Cieszę się bardzo, bo zdrówko mu dopisuje, nie choruje wcale. Tylko trochę kamienia na tylnych zębach, dolewam mu specjalny płyn do wody, jest trochę lepiej, ale pewnie za jakiś czas będzie trzeba oczyścić. Na razie weterynarz powiedział, że nie ma potrzeby.
Pinuś bardzo lubi noski świńskie, płucka, i raczej takie miękkie przysmaki. Polubił żwacze, ale na początku totalnie nie wiedział co ma z tym zrobić i jak się za to zabrać. Trochę mu trzymałam, pozachęcałam i teraz już sam wcina. Twardych przysmaków nie jada. Ładnie siada, daje łapkę, robi hopka (przednimi łapkami na kolana), wskakuje na plecy osobie która przed nim klęczy na ziemi na czworakach (najchętniej mojemu Tztowi), zgaduje w której ręce schowany jest przysmak kiedy podstawi się mu dwie zaciśnięte piąstki. Uczymy się teraz "leżeć" i "czołgaj się". Na spacerach na luźnej smyczy coraz ładniej, jeszcze jest troche problemów z innymi psami (głównie psami, suczki dużo lepiej), podlatuje do każdego i zdarza się, że po obwąchaniu się zaczyna się rzucać na innego psa. Ale to różnie, raz świetnie się bawi i nie ma totalnie żadnych problemów, a raz ktoś się mu nie spodoba... na podwórku jest panem i władcą. No i zdarza się że powarkuje na osoby (domowników) podchodzące do mnie kiedy razem leżymy ale staramy się dawać mu przysmaki żeby sobie dobrze te sytuacje skojarzył. do samochodu wskakuje na "do auta", jeździ przypięty pasami, wyskakuje na "out" (tu jeszcze pracujemy nad tym). czasem popiskuje podczas jazdy, zanim do nas trafił też tak było?

jak byliśmy na urlopie to pojechaliśmy zwiedzić sobie Czaple Gniazda na kaszubach, i na tej polance ja z Piniem siedziałam na trawie a Tz poszedł dalej zobaczyć owe gniazda.... i Pinuś pobiegł do Tzta (był bez smyczy, cała polana dla nas, ani żywej duszy) ale nie wiedział że oddziela ich mały rów z wodą... bo zasłaniały go wysokie trawy... my też tego nie wiedzieliśmy. jak zauważyłam to było już za późno :cool3: a Pinuś biegnie, biegnie i nagle zapada się pod ziemię :roll: nie zdążyłam dobiec do niego, sam się wygramolił.. na szczęście... ale jaki był zdziwiony :evil_lol: dupsko całe mokre :lol:

miziak mój...

Posted

Światowy chłopak zrobił się z naszego Pinosława.:loveu:
Bardzo się cieszę, że tak wspaniale się dogadujecie. :lol:
To może jeszcze fotki wstawię, są takie słodkie............






Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...