Madallena Posted April 26, 2010 Posted April 26, 2010 Czy ten przypadek nie kwalifikuje sie na CzK? Quote
Isadora7 Posted April 26, 2010 Posted April 26, 2010 [quote name='zerduszko']9...) Nie dawać żadnego psa! Wczoraj jeszcze byłam na tak dla innego psa, ale po wymianie wiadomości z osobą, które była tam osobiście i mieli jeszcze pracować z Bono, jestem całkiem na nie :/ No to się potwierdza to co mi po łbie latało tylko nie miałam czasu szukać w archiwach. Tak poza tym już mogę powiedzieć bo i tak mam nadzieję że nie pójdzie tam ... Państwo mieli wcześniej juz dwa jamniki... ostatni dożył 14 lat... dużo o rasie wiedzą (Pan od razu zauważył na nowych zdjęciach że ma coś przydługawe nogi ale była to zwykła uwaga....bez rozczarowania) Państwo nie mają bladego pojęcia o jamnikach, Bartuś naprawdę nie ma NIC z jamnika. No chyba że za warunek przyjąć "mały, od starszej pani, ma cztery łapy. Jestem pewna że o psychice jamników tez mają wiedzę ŻADNĄ. Teraz to informacjach w wymiarach że tak powiem być może kolejnego dopisywania sobie legendy przez tych ludzi. Bartuś to mały, ładny "jamnik mazowiecki" jak już ktoś się upiera mu etykietę jamnika dać. Psiak który musi trafić do milutkiego domku, ideałem byłaby zapewne pani siedzaca w fotelu bujanym, robiąca na drutach i na podnóżku i podusi obok Bartuś. Psiak bardzo wrażliwy z padaczką, z mozliwością niespodziewanych reackji. Wystarczyłaby nuta fałszu, niechęci nawet skrzętnie ukrywanej a mógłby nastąpić wybuch agresji. Jeden ruch źle się kojarzący... Mojego Rambiego teraz przestawiam w dawce luminalu. Teoretycznie gdy nie ma ataku sensu stricto (u psa który miał systematyczne/częste ataki) przez pół roku to obiniża się dawkę o 10%. W porozumieniu z lekazrem prowadzącym w miniony weekend od piątku nie podawałam luminalu. Bacznie obserwowałam Rambusia. Pare osóbz dogo poznało go "osobiście" wiedzą że jest niesamowicie przyjazny, pogodny, kontaktowy, przyjacielski... Nie jest zaczepny... Moja jamniczka jest zaczepna, włącza jej się agresor na widok każdego psa, bywa że i osoby będącej zbyt blisko mnie. Rambo to taki BratŁata. A teraz jak nie brał od piątku leków, już wczoraj wieczorem był mocno podminowany, a dziś rano to była chwila... Ruda na plecach, a Rambo nad nią z propozycją zębową. Pisze nie po to by robić panikę. Padaczka Bartusia przy padaczce Rambiego to pikuś. Niemniej jednak padaczka. Trzeba mieć na uwadze drażliwość psiaków z padaczką. Jak wspomniałam wyczują każdy fałsz, każda niechęć, niepewność, ale i radość, ciepło, miłość. Idąc z Rambusiem na wizytę przedadopcyjną mogę śmiało powiedzieć, że jego reakcja jest dla mnie punktem wyjściowym. Reakcja ludzi skrzętnie obserwowanych przeze mnie również. Jeszcze się na nim nie zawiodłam. Napisałam to aby przybliżyć to co się dzieje w duszy psiaka z padaczką. Quote
Betta Posted April 26, 2010 Posted April 26, 2010 widzę zerduszko że dokonałaś u goldenomaniaków dogłębnego wywiadu.... bo ja na forum takich info nie znalazłam... jesli rzeczywiscie tak było to ja wymiekam... z tych wszystkich ludzi starszy pan naprawde wydawał sie do rany przyłóż... a wychodzi na to że rzeczywiście sa głupi ...koniec z wizytami Bartuś powodzenia ! Quote
gonia66 Posted April 26, 2010 Posted April 26, 2010 Jesssoooooooooo:(:( ZNowu mial atak biedunio:(:(....coraz gorzej jak widzę przezywa tą samotnośc...każdy atak , to chyba uszkodzenie organizmu od środka..dobrze myślę..???Ciagle stawiam sobie siebie na Jego miejscu..ja juz na pewno bym oszalala:( Quote
IVV Posted April 26, 2010 Posted April 26, 2010 przykre co sie dzieje z tym biednym maluchem ,miejmy nadzieje ,ze Terenia bedzie miec jakies dobre wiadomosci... Quote
Isadora7 Posted April 26, 2010 Posted April 26, 2010 Betta napisał(a):widzę zerduszko że dokonałaś u goldenomaniaków dogłębnego wywiadu.... bo ja na forum takich info nie znalazłam... jesli rzeczywiscie tak było to ja wymiekam... z tych wszystkich ludzi starszy pan naprawde wydawał sie do rany przyłóż... a wychodzi na to że rzeczywiście sa głupi ...koniec z wizytami Bartuś powodzenia ! Betta nie przesadzaj, jak dla mnie wykonałaś wizytę dobrze. Po to jest wątek zęby się podzielić uwagami. Ludzie naprawdę potrafią się maskować. A Ty zrobiłaś swoją robotę dobrze. Quote
TERESA BORCZ Posted April 26, 2010 Posted April 26, 2010 cioteczki jak dobrze że jesteście. Ja tez pisałam że historię goldi przypomniała mi betta. nie jestem zwolennikiem dawania tam psa żadnego. ale mam dobre wiadomości nasza świetna cioteczka klaudus__ , którą dzis prosiłam o te wizytę,właśnie poinformowała mnie o pozytywnej, nawet bardzo weryfikacji domku w PSZCZYNIE. jest dobry domek dla BARTUSIA. To wielka radość , tymbardziej ze prawdopodobnie mamy tez transport , wszystko do dogrania i omówienia . Najpiekniejsze jest to że domek przemiłej pani jest blisko cioteczkowej babci wiac piesek będzie miewał gościa wyjątkowego z dogo, a pani leczyła swojego psiaka w tej lecznicy gdzie nasza cioteczka czyli w dobrej. zaraz pewno sama opisze wrażenia. Myślimy nad zgraniem transportu który się już wstępnie zarysował, sprawdzam , chyba psiak byłby do odebrania w Warszawie w środę jeśli sie nic nie zmieniło. a TERAZ CIESZMY SIE NARESZCIE NAPRAWDĘ!!! Quote
Hotel KADIF Posted April 26, 2010 Author Posted April 26, 2010 TERESA BORCZ napisał(a):cioteczki jak dobrze że jesteście. Ja tez pisałam że historię goldi przypomniała mi betta. nie jestem zwolennikiem dawania tam psa żadnego. ale mam dobre wiadomości nasza świetna cioteczka klaudus__ , którą dzis prosiłam o te wizytę,właśnie poinformowała mnie o pozytywnej, nawet bardzo weryfikacji domku w PSZCZYNIE. jest dobry domek dla BARTUSIA. To wielka radość , tymbardziej ze prawdopodobnie mamy tez transport , wszystko do dogrania i omówienia . Najpiekniejsze jest to że domek przemiłej pani jest blisko cioteczkowej babci wiac piesek będzie miewał gościa wyjątkowego z dogo, a pani leczyła swojego psiaka w tej lecznicy gdzie nasza cioteczka czyli w dobrej. zaraz pewno sama opisze wrażenia. Myślimy nad zgraniem transportu który się już wstępnie zarysował, sprawdzam , chyba psiak byłby do odebrania w Warszawie w środę jeśli sie nic nie zmieniło. a TERAZ CIESZMY SIE NARESZCIE NAPRAWDĘ!!! O rannnyyyyy! Super!!!! :ghost_2: Klaudus_! Dawaj relację i dogrywamy sprawę! :p Quote
IVV Posted April 26, 2010 Posted April 26, 2010 Teresko to wspaniale w koncu jakies dobre wiadomosci na tym dogo!!!!!! Quote
Klaudus__ Posted April 26, 2010 Posted April 26, 2010 A więc tak... :) Jak tylko przeczytałam wiadomość od Pani Tereski z prośbą o sprawdzenie domku - wiedząc,że sytuacja PILNA, natychmiast chwyciłam za telefon,żeby umówić się na wizytę. Pani [zdystansowana, aczkolwiek miła] powiedziała,że mogę przyjechać kiedy chcę, więc powiedziałam,że za niespełna godzinkę będę. Na miejscu spotkała mnie bardzo miła niespodzianka. Pani serdeczna, miła i o ogromnym sercu. Miała trzy psiaki, jednak wszystkie uciekły Jej za Tęczowy Most... Zostawiając Ją ze złamanym serduchem... Były zdjęcia i opowieści o każdym z Jej czworonogów, a każda zakończona łamiącym się głosem. Pytałam czy chce zobaczyć zdjęcia... - jeszcze nie zdążyłam skończyć zdania, a natychmiast usłyszałam stanowcze "ABSOLUTNIE! A co mnie obchodzi czy On ma krzywy ogon, czy prosty? Co mnie obchodzi czy ma trzy łapki czy cztery?? Ja Go chcę, bo trafiła mi w serce Jego historia, a nie Jego wygląd!" I sądzę,że z czasem Bartuś dorobi się jakiegoś kumpla,ale to dopiero za jakiś czas... Naprawdę będzie miał jak w raju. Opowiadała jak leczyła swoje pieski " Ja absolutnie nie jeżdze z moimi dzieciakami[zwierzakami] do lecznicy! Lekarz przyjeżdza do nas! Przecież nie chce Ich stresować. A poza tym doktor czuje się już u nas jak u siebie." Same superlatywy. POLECAM ;) Quote
IVV Posted April 26, 2010 Posted April 26, 2010 Bartus w droge ,juz tylko kilka dni samotnosci!!!! Quote
gonia66 Posted April 26, 2010 Posted April 26, 2010 [quote name='Klaudus__']A więc tak... :) Jak tylko przeczytałam wiadomość od Pani Tereski z prośbą o sprawdzenie domku - wiedząc,że sytuacja PILNA, natychmiast chwyciłam za telefon,żeby umówić się na wizytę. Pani [zdystansowana, aczkolwiek miła] powiedziała,że mogę przyjechać kiedy chcę, więc powiedziałam,że za niespełna godzinkę będę. Na miejscu spotkała mnie bardzo miła niespodzianka. Pani serdeczna, miła i o ogromnym sercu. Miała trzy psiaki, jednak wszystkie uciekły Jej za Tęczowy Most... Zostawiając Ją ze złamanym serduchem... Były zdjęcia i opowieści o każdym z Jej czworonogów, a każda zakończona łamiącym się głosem. Pytałam czy chce zobaczyć zdjęcia... - jeszcze nie zdążyłam skończyć zdania, a natychmiast usłyszałam stanowcze "ABSOLUTNIE! A co mnie obchodzi czy On ma krzywy ogon, czy prosty? Co mnie obchodzi czy ma trzy łapki czy cztery?? Ja Go chcę, bo trafiła mi w serce Jego historia, a nie Jego wygląd!" I sądzę,że z czasem Bartuś dorobi się jakiegoś kumpla,ale to dopiero za jakiś czas... Naprawdę będzie miał jak w raju. Opowiadała jak leczyła swoje pieski " Ja absolutnie nie jeżdze z moimi dzieciakami[zwierzakami] do lecznicy! Lekarz przyjeżdza do nas! Przecież nie chce Ich stresować. A poza tym doktor czuje się już u nas jak u siebie." Same superlatywy. POLECAM ;) O jaaaaaaaaaaaaaa:):):)DZiś się chyba upiję!!!!!:):) Jak juz Klauduś mowi, ze domek jest dobry, to nie mam nawet cienia watpliwosci, ze tak jest:):) W zyciu nie oddalaby psa nikomu, do kogo mialaby chociaz krztę podejrzeń:):) Ale jestem happy!!!!!!!!!!!Nareszcie...Bartusiu....moze wreszcie odmieni sie Twoj los...jak na tekiego maluszka, chyba wyczerales juz limit nieszczesc.... Ale mi ulżyło... Klaudus dzieki za szybką wizytę:D Quote
Isadora7 Posted April 26, 2010 Posted April 26, 2010 Zrobiło mi się pierwsze UFFF Hurrra będę krzyczeć jak Bartuś wyląduje w tym domku. Quote
Hotel KADIF Posted April 26, 2010 Author Posted April 26, 2010 [quote name='Klaudus__'] Na miejscu spotkała mnie bardzo miła niespodzianka. Pani serdeczna, miła i o ogromnym sercu. Pytałam czy chce zobaczyć zdjęcia... - jeszcze nie zdążyłam skończyć zdania, a natychmiast usłyszałam stanowcze "ABSOLUTNIE! A co mnie obchodzi czy On ma krzywy ogon, czy prosty? Co mnie obchodzi czy ma trzy łapki czy cztery?? Ja Go chcę, bo trafiła mi w serce Jego historia, a nie Jego wygląd!" I sądzę,że z czasem Bartuś dorobi się jakiegoś kumpla,ale to dopiero za jakiś czas... Naprawdę będzie miał jak w raju. Same superlatywy. POLECAM Brzmi naprawdę SUPER!! :multi: Ale powiedz mi jeszcze.... Poinformowałaś Panią o padaczce Bartusia i o tym nieszczęsnym pogryzieniu? Podpisze umowę adopcyjną? Quote
IVV Posted April 26, 2010 Posted April 26, 2010 Tereniu sorry ,ze tak do Ciebie pisze ,ale masz zapchana skrzynke czy moglabys zobaczyc ten watek ,pies jest na Slasku, moze bedziesz miec jakis pomysl http://www.dogomania.pl/threads/184409-SZNAUCER-olbrzym-traci-DOM-traci-wszystko...-czy-czeka-go-schronisko-!-POMOCY-(( dziekuje Ci z gory Ty zawsze masz jakies cudowne pomysly!!!!!!:) Quote
Hotel KADIF Posted April 27, 2010 Author Posted April 27, 2010 Zgodnie z zaleceniem Teresy zadzwoniłam do figu, która może pomóc w transporcie Bartuli do Katowic. Najprawdopodobniej nastąpi to w poniedziałek. Odbiór Bartka będzie w Warszawie w nieustalonym jeszcze miejscu. To biorę na siebie. Na razie nie mogę się dodzwonić do pani Grażynki, nie odbiera telefonu! Pewnie znowu gdzieś polazła...:mad::evil_lol: Quote
lika1771 Posted April 27, 2010 Posted April 27, 2010 Jejku jakie super wiadomosci tak sie ciesze Bartusiu psiunio juz niedlugo Quote
TERESA BORCZ Posted April 27, 2010 Posted April 27, 2010 Pani była bardzo dokładnie poinformowana, dwa razy przeze mnie telefonicznie i raz przez niezawodną cioteczkę inspektorkę. Pani właśnie dlatego chce sie psiakiem zająć. Czyli transport na następny poniedziałe?k super . Mam nadzieje ze nie dojadą do Katowic póżno w nocy, bo odemnie raczej się tak tam nie dostanę, a potem nie mam powrotu. Musimy coś do rana wymyslić jak go odebrać w Katowicach i gdzie ewentualnie przetrzymać. Idealne byłyoby jak ostatnio do Knurowa, ale jak nie da rady to będziemy myślecćco zrobić. Mieszkam w takim miejscu ze bez auta ani rusz, miejska to luftu komunikacja. Sama go zawiozę do Pszczyny z radością poznam nowa panią wybawicielkę. Quote
Hotel KADIF Posted April 27, 2010 Author Posted April 27, 2010 [quote name='TERESA BORCZ']Pani była bardzo dokładnie poinformowana, dwa razy przeze mnie telefonicznie i raz przez niezawodną cioteczkę inspektorkę. Pani właśnie dlatego chce sie psiakiem zająć. Czyli transport na następny poniedziałe?k super . Mam nadzieje ze nie dojadą do Katowic póżno w nocy, bo odemnie raczej się tak tam nie dostanę, a potem nie mam powrotu. Musimy coś do rana wymyslić jak go odebrać w Katowicach i gdzie ewentualnie przetrzymać. Idealne byłyoby jak ostatnio do Knurowa, ale jak nie da rady to będziemy myślecćco zrobić. Mieszkam w takim miejscu ze bez auta ani rusz, miejska to luftu komunikacja. Sama go zawiozę do Pszczyny z radością poznam nowa panią wybawicielkę. Teresko kochana! Moja rola kończy się na Warszawie. Z Warszawy psiak rusza do Katowic a dalej?! Bardzo Cię proszę zorganizujcie się "jakoś" ... :modla: Będzie po prostu bosko, jeśli Ty sama zawieziesz Bartulę do domu docelowego! :multi: Czy jest potrzebna kasa na transport Bartka na Śląsk? Pamiętajmy, że są pieniążki przeznaczone na Bartusia od Pani Basi z Gniezna w "jamniczej skarpecie"! Ale jakby się udało bez opłaty za transport to myślę, że można by te pieniądze przeznaczyć na innego jamniola w potrzebie...Byłoby SUPER!!! Quote
zerduszko Posted April 27, 2010 Posted April 27, 2010 Isadora7 napisał(a):Betta nie przesadzaj, jak dla mnie wykonałaś wizytę dobrze. Po to jest wątek zęby się podzielić uwagami. Ludzie naprawdę potrafią się maskować. A Ty zrobiłaś swoją robotę dobrze. Oczywscie, nie miałam na myśli że cos źle :) Na mnie ten Pan tez zrobił dobre wrażenie :) Trzymam kciuki za ten nowy domek :) Quote
TERESA BORCZ Posted April 27, 2010 Posted April 27, 2010 No i jest super.kasa może iść na inne jamniorki,zaraz po odebraniu psiurka w nowym domku/ pierwsze 30 zł na ogłoszenie jakiegoś w DZ bo to dobra inwestycja., zawsze są jakieś domki w spadku dla następnego w tym typie. Lepiej ogłaszać niż hotelować . Transport free, a tu to już do Pszczyny na mnie . sprawdzcie tylko szczepienie i odrobaczenie, odpchlenie u mnie. mam nadzieję że ma książeczkę zdrowia. Quote
Klaudus__ Posted April 27, 2010 Posted April 27, 2010 Hmm... Dajcie znać w jakich godzinach w poniedziałek byłby do odbioru. Bo ktoś będzie przejadem w Katowicach w poniedziałek [odemnie] i może udałoby się to zgrać... Pani Tereska nie musiałaby się tłuc, a ja zawiozłabym małego do celu. Quote
lika1771 Posted April 27, 2010 Posted April 27, 2010 Cioteczki błagam zobaczcie moze macie jakis pomysł http://www.dogomania.pl/threads/182781-quot-RODOWODOWY-quot-NIEPEŁNOSPRAWNY-DOBERMAN-Maks...-całe-życie-bezdomny... Quote
gonia66 Posted April 27, 2010 Posted April 27, 2010 Klaudus__ napisał(a):Hmm... Dajcie znać w jakich godzinach w poniedziałek byłby do odbioru. Bo ktoś będzie przejadem w Katowicach w poniedziałek [odemnie] i może udałoby się to zgrać... Pani Tereska nie musiałaby się tłuc, a ja zawiozłabym małego do celu. BYłoby cuuuuudnie::):) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.