Beata_Dorobczyńska Posted May 25, 2006 Posted May 25, 2006 No dobrze, nie czepiam sie dziadka , ok. Elektryk pewnie się cieszy jak od swięta daja Perle powachać kapsel od piwa i dlatego ma " że hej ". Quote
Muffel Posted May 26, 2006 Posted May 26, 2006 Dziadek jest w porządku. Przynajmniej stara się, ale pewnie enia ma rację, Zenio traktuje go tak jak sunię i dziadek się boi. To jest taka dziwna niemoc, w którą wpadają ofiary agresji... Jakby się znalazł domek dla suni na stałe, to może mogłaby "urwać się z łańcucha"? I Aldona mogłaby jej szukać... Domku, gdzie jesteś??? Quote
enia Posted May 29, 2006 Posted May 29, 2006 Własnie Mufell, gdyby byl domek .......dobry plan potrzebny gdy Perła z łańcucha sie zerwie....... Aldonda co tam u niej?:roll: nawet ja pomoge jej szukać....... Quote
Kar0la Posted May 29, 2006 Posted May 29, 2006 A ktoś kiedyś chyba oferował domek tymczasowy? To nieaktualne? Quote
enia Posted May 29, 2006 Posted May 29, 2006 Karola jak byl domek tymczasowy to Zenek nie chciał jej oddać , teraz musi byc stały żeby Perła z łańcucha dała nogę........ a o domki trudno..... Quote
Kar0la Posted May 29, 2006 Posted May 29, 2006 Wiem, wiem, że o domki trudno... Mam nadzieję, że on jej nie bije... Quote
enia Posted June 12, 2006 Posted June 12, 2006 Cisza........ale mam nadzieje że u niej ok ........w miarę...... Quote
morisowa Posted June 15, 2006 Posted June 15, 2006 Dziś pierwszy raz widziałm Perełkę na żywo. Cudna jest :loveu: taka kochana, tak się cieszyła, łasiła. Dostała od Aldondy kiełbaskę a ode mnie głaski :cool3: Widać, że teraz jest karmiona, na wiejskie warunki to ma całkiem długi łańcuch, młodych więcej nie będzie... no nie było by tak źle, gdyby ten człowiek po pijaku nie szukał słabszych do bicia :shake: Quote
Izabella Hossa Posted June 22, 2006 Author Posted June 22, 2006 Ona wciąż siedzi w budzie , bo i po co wychodzić po ból ? Konie wciąż poranione, już znam historie jej oka- Perła dostała w głowę siekierką -płat skóry odstawał od głowy, długo chodziła z przechyloną głową na szczęscie rana się zagoiła ale oko nie.Wiem to wszystko od chłopca , który mieszka za płotem i to on karmi Perłę, kiedy dziadek nie da jej chleba, a ten sku....Zenek jedyne co im daje to w łeb. Oj jestem bardzo zła na Zenona, chyba będzie trzeba "porozmawiać" z Zenusiem.... Quote
enia Posted June 23, 2006 Posted June 23, 2006 o kur..........p....Zenek żeby go szlag!:angryy: no teraz nie ma co sie zastanawiać domek potrzebny trzeba ją zabierać ...... a ona taka ufna i łagodna nawet bronić sie nie potrafi ........:-( Quote
Beata_Dorobczyńska Posted June 23, 2006 Posted June 23, 2006 Iza jestem na 90% w Babicach w poniedziałek , mam nadzieje, ze mechanik nie zawali, mozemy podjechac do Zenka , jakis bajer o koniach sie wymysli :) Quote
grazyna9915 Posted June 24, 2006 Posted June 24, 2006 Czy ów opiekun suni nie powinien ponieść kary za znęcanie się nad zwierzętami. Przecież jest u nas jeszcze policja?! Quote
Izabella Hossa Posted June 25, 2006 Author Posted June 25, 2006 Problem polega na tym, że ciężko jest pewne rzeczy udowodnić. Perła w tej chwili wygląda pięknie jest już grubiutka, ma lśniącą sierść, jest wysterylizowana, jest zadbana. Jak udowodnię, że była głodzona ,bita, zostawiona na łańcuchu samej sobie, że konie są bite i ranione, a to wszystko przez tego imbecyla. ????? Quote
Beata_Dorobczyńska Posted June 26, 2006 Posted June 26, 2006 Hej Izunia , własnie wyszlo 10 % , nie jestem bo mechanik nadal chory wiec samochod nie jedzie. brrrr, ale co sie odwlecze to nie uciecze. W temacie dowodow - to zaden dowod , a jezeli chodzi o konie to zawsze mozna powiedziec , ze sie pogryzly a zapewniam , ze zaden policjant nie bedzie widzial roznicy. Niestety. Quote
Izabella Hossa Posted June 26, 2006 Author Posted June 26, 2006 Byłam dziś u suni , miała wiadro wody trochę zielonej, ale zawsze. Skakała jak szalona mam ślad na ręku po jej pazurkach. Zenek chciał mi pokazać jaki jest dla niej dobry i wołał ją, ale ona nie chciała podejść do niego. Źrebna klacz stała na deszczu jak waliły pioruny, ale się nie bała, nadal jadła.Na udzie ma sporą ranę, Zenek mówi, że sama sobie wygryzła.Obok pod daszkiem siedzieli koledzy Zenka i popijali winko, więc Zenon tylko czekał kiedy się oddalę. Quote
grazyna9915 Posted June 26, 2006 Posted June 26, 2006 A może porozmawiać z którąś fundacją ratującą konie, żeby wybrali się do Zenka i z nim poważnie porozmawiali. Żeby przedstawili mu oficjalnie co grozi za znęcanie się nad zwierzętami i że takie postępowanie jest karalne im nie wmówi, że konie się pogryzły Quote
enia Posted June 27, 2006 Posted June 27, 2006 No tak o jego koniach było na początku tego wątku ale się chyba nie udało........ przeciez on jednego bił tak, że aż...........i ludzie widzieli sklepowe widziały i sprawa rozeszła sie po kosciach........ nie mozemy zrobic prawdziwej zadymy bo nikt do Perły juz nie wejdzie i nie nakarmi, podejrzewam że on by sie zemscił na suce........ Quote
Beata_Dorobczyńska Posted June 27, 2006 Posted June 27, 2006 Dziewczyny w naszym panstwie bezprawia udowodnienie, ze ktoś sie znęca jest bardzo trudne. Dla osob postronnych kon nie szkielet to kon dobrze utrzymany i tyle. Obiecuje wybrac sie do Zenka . Quote
grazyna9915 Posted June 27, 2006 Posted June 27, 2006 Ale ja nie mówię o osobach postronnych. Są ludzie którzy na codzień zajmują się końmi i im głupot się nie wmówi, na dodatek są świadkowie. Co jeszcze: konie można wykupić, ale to wymaga dużych nakładów finansowych, ale przy zebraniu wspólnych sił i ogólnej zbiórce wiele można zdziałać, przy czym facet powinien zostać tak pouczony by więcej nie myślał o kupnie jakiegokolwiek zwierzaka. Może na prawdę dobrze było by zebrać wszystkie informacje do kupy i podzwonić do kilku fundacji (jest ich sporo) jeżeli nie pomogą bezpośrednio to może poradzą co robić w takiej sprawie. A pieskowi w tym momencie pozostaje znaleźć dom zastępczy, czy nawet hotelik, a docelowo oczywiście dom na stałe. POWODZENIA Quote
Beata_Dorobczyńska Posted June 27, 2006 Posted June 27, 2006 Swiadkowie sa ale nic nie powiedza . Tak sie sklada, ze troche znam się na koniach ale to , ze konie sie pogryzly nie swiadczy o znecaniu się. Owszem, mozna zakwestionowac opiekę i kazać zmienic warunki chowu i hodowli ale egzekwowanie tego bywa cięzkie. Fundacje są juz tak przepelnione konmi, ze nie wiem gdzie je upchnac a poza tym nie sadze aby Zenek chcial je sprzedac. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.