Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Enia spoko,olewaj to.Ja od poczatku sie nie kryje,sasiedzi pukaja sie w czolo na moj widok i obgaduja mnie za plecami,prawie wszyscy uwazają mnie za stukniętą.A ja mam to głęboko.Najwazniejsze jest ze pomagam,ze robie cos dobrego dla innych,a tych "normalnych" olewam.Oni sobie drepcza do kosciolka,a ja z michą w ręce idę dokarmiac bezdomne psy i koty,oni wychodzą z kosciola i myslą o sobie "jaki jestem porządny i dobry" a po drodze pod klatką obgadują sąsiadow,oni przy kosciele na schodkach omijają niewidzacym wzrokiem bezdomnych ktorzy proszą o datki,ja "stuknięta" dzielę sie z bezdomnymi wszystkim co mam.i powiem Ci szczerze,ze kocham byc stukniętą,nigdy,przenigdy nie chcę byc taka "normalna" jak oni.Trzymaj sie.Pozdrawiam Cię cieplutko.Więcej sily i wiary ze to co robisz jest dobre i ze tak trzeba.

Posted

Aniu ŚWIĘTE SŁOWA !!! Jedyna metoda na tych "normalnych" to olewać ich równo i pod każdym kątem !!!
Tak trzymaj :loveu:

Ania-tygrysiczka napisał(a):
Enia spoko,olewaj to.Ja od poczatku sie nie kryje,sasiedzi pukaja sie w czolo na moj widok i obgaduja mnie za plecami,prawie wszyscy uwazają mnie za stukniętą.A ja mam to głęboko.Najwazniejsze jest ze pomagam,ze robie cos dobrego dla innych,a tych "normalnych" olewam.Oni sobie drepcza do kosciolka,a ja z michą w ręce idę dokarmiac bezdomne psy i koty,oni wychodzą z kosciola i myslą o sobie "jaki jestem porządny i dobry" a po drodze pod klatką obgadują sąsiadow,oni przy kosciele na schodkach omijają niewidzacym wzrokiem bezdomnych ktorzy proszą o datki,ja "stuknięta" dzielę sie z bezdomnymi wszystkim co mam.i powiem Ci szczerze,ze kocham byc stukniętą,nigdy,przenigdy nie chcę byc taka "normalna" jak oni.Trzymaj sie.Pozdrawiam Cię cieplutko.Więcej sily i wiary ze to co robisz jest dobre i ze tak trzeba.

Posted

Aniu Tygrysiczko zgadzam sie absolutnie z tym co napisałaś!!!!!!
a juz myslałam , że jestem świr.....wg. niektórych ludzi......
okazuje sie że nie tylko ja wożę w bagażniku suchy pokarm na wszelki wypadek , noszę po kieszeniach suche chrupki na wszelki wypadek, zbieram wszystkie resztk domowe w torebce wieczorami wynosząc na śmietnik dla kotów, zadna kostka i skórka sie nie marnuje,
jadąc na dziłkę od lat obserwuje te same psy, ich budy i właścicieli, czasem mnie to przerasta bo widzę różne rzeczy.....
na działce dokarmiam wszystko co ma cztery i dwie nogi i do mnie przyjdzie......lub przyleci.....
bedac dzieckiem nosiłam do psa sąsiadów kostki i resztki co wekeend i dwa razy mnie pogryzl dotkliwie jak chciałam zabrac moja miske, dzieki nam przeżyl wiele lat........
chodze po tej swojej wsi działkowej i tłumacze wieśniakom że psy MUSZĄ mieć wodę , czasami wyć sie chce.......
3 lata temu dokarmialam pewnego staruszka suczkę z małymi, co piątek do mnie leciała jak na skrzydłach.....słysząc samochód.....przezywali mnie Violetta Villas i to kto? sąsiedzi organista ze swoją bogobojna rodzina,
którzy co rok mają innego psa,
i wiecie co? przyjeżdżam któregoś razu a po suni i jej dziciach nie ma śladu....zabili ich, tylko dlatego ze warszawianka je dokarmiała......
i ja mam być normalna?

Posted

Ostatnio u niej nie byłam, choć ciągle o niej myślę.Trochę ganiałam za innymi psami....
Martwie się o nią, ale ten kretyn bywa złośliwy, a ja nie chcę by przeze mnie zrobił jej coś złego. Będę u niej w niedziele rano, wtedy wszyscy sadyści są w kościele.

Posted

aldonda napisał(a):
Martwie się o nią, ale ten kretyn bywa złośliwy, a ja nie chcę by przeze mnie zrobił jej coś złego. Będę u niej w niedziele rano, wtedy wszyscy sadyści są w kościele.


:lol: :lol: :lol:
Najgorsze jest to, ze jesli teoria reinkarnacji sie sprawdzi, to Zenek przyjdzie na swiat jako taka maltretowana Perelka i trzeba go bedzie ratowac z rak oprawcy.... :mad: malo tego.... trzeba go bedzie jezcze wysterylizowac!!! :shake:
No coz... moze na tym polega idea milosierdzia :cool3:

P.S.
My tez zawsze wozimy karme w bagazniku i nie przestaniemy chocby uznano nas przez to za niepoczytalne!!!! :p

Posted

Beata_Dorobczyńska napisał(a):
Bo to są własnie bogobojni sąsiedzi , których mamy całe mnóstwo, zenek tez co niedziela zapierd... do kosciólka.
wierzę w to , ze wszystkie uczynki wracaja w dwójnasób i bogobojni zaczna rzeczywiscie byc bojni !!!


czy Wy troszkę nie genaralizujecie? Ja też co niedzielę zapier .... do kościółka zabierając ze sobą męża i trójkę dzieci i chwalę się tym a nie wstydzę! Nijak nie przeszkadza mi to w tym co staram się robić dla innych, bez patrzenia czy to ludzie czy zwierzęta. Dlatego otwarcie i z mostu mówię, że czuję się urażona Waszym dzieleniem człekokopodobnych na tych co zapier .... i są źli i na tych co nie zapier...i są dobrzy. Takie jest moje zdanie i ja sie z nim zgadzam:cool3:

Posted

Tweety spokojnie,dla jasnosci ja tez zapier.... co niedziele do kosciola:cool3: Mnie wkur.... co innego,mianowicie ze ci zapied....jacy co niedziele do kosciola to w wiekszosci dranie i sadysci-mowie W WIEKSZOSCI-wiec nie znaczy ze wszyscy.A chodzenie do kosciola powinno nam pomagac byc dobrym no nie?Przynajmniej ja tak to rozumiem.Chodze do kosciola po to zeby miec sile do bycia dobrym czlowiekiem.Ale po jaką ch.....re chodzą tam tacy zwyrodnialcy jak Zenek,moj sasiad Florek,sprzataczka z mojego osiedla i wredna sasiadka zza sciany to mnie baaaaaardzo dziwi.Pozdrawiam Cie:lol:

Posted

Tweety absolutnie nie chcę i nie chciałam urazic Twoich uczuc religijnych.
Moze rozróżnijmy - Ty idziesz do kościoła a Zenek w pejoratywnym znaczeniu . Nie chodziło mi o kościól i o Boga tylko o to , że udaje takiego co zyje w zgodzie z 7 przykazaniami ale niestety tylko udaje bo ledwo wyjdzie to zapomina o czym mówi Pismo Święte.

Posted

Beata_Dorobczyńska napisał(a):
w zgodzie z 7 przykazaniami


:confused: Ja tam ekspert co prawda nie jestem ale mnie się wydaje że ich było 10:hmmmm: A 7 to grzechów głównych.Może Zenusiowi się też pomyliło?;)

Posted

dodam swoje do dyskusji: też jestem "wariatka" :cool3: i według rodziny "przesadzam". I dobrze mi z tym. Do kościoła chodzę, a nie zapier... (to chyba jest właśnie ta różnica)
Ostatnio jechałam pociągiem z moim psem i kotem w przedziale z panem niezbyt lubiącym zwierzęta. Niespodziewanie pan pod koniec podróży zaczął zachwycać się, że pies nie wyje, nie gryzie, kot się nie wydziera tylko śpi itp. :cool3:
Ale i tak podsumował wszytko tekstem.... żebym wydoroślała dla własnego dobra! he, he, bo akurat go posłucham :evil_lol:

Perełko pamiętam o Tobie!

Posted

Byłam u Perełki w piątek, oj co to była za radość :lol:
Jednak ja nie byłam do końca szczęśliwa, sunia nie ma wody, jedzenia pewnie też nie widuje zbyt często- miska była sobie daleko...
Sama nie wiem, martwie się, bo nie zawsze mogę tam być by nalać jej wodę. Jedyne co mnie cieszy to , to że Perła nabrała boczków i ma mięciutkie futerko- następna zima nie będzie dla niej straszna. Młoda piękna sunia , potrzebująca ruchu sterczy na łańcuchu- w jakim celu, tego nawet Zenek nie wie. Teraz jeszcze mam jednego młodego pieska (mały haskowaty) siedzi od kilku dni przy drodze i czeka pewnie na tego , który go tu wywalił.
Co ja mam zrobić- przecież od nas psy zabierane są do Krzyczek.

Posted

jeszcze mam jednego młodego pieska (mały haskowaty) siedzi od kilku dni przy drodze i czeka pewnie na tego , który go tu wywalił.

Iza, nie... znów? masz fotki? on się kręci przy drodze tak jak Nosek? jaki jest do ludzi? podchodzi do Ciebie? głaskałaś go?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...