Beata_Dorobczyńska Posted April 28, 2006 Posted April 28, 2006 Mowisz, ze lubisz nasze dialogi ? :) Ja tez ale dzis zasypiam wiec ciezko mi idzie. Quote
Witokret Posted April 28, 2006 Posted April 28, 2006 Nie jest źle :thumbs: dla mnie bomba :evil_lol: Quote
Tigraa Posted April 28, 2006 Posted April 28, 2006 Enia spoko,olewaj to.Ja od poczatku sie nie kryje,sasiedzi pukaja sie w czolo na moj widok i obgaduja mnie za plecami,prawie wszyscy uwazają mnie za stukniętą.A ja mam to głęboko.Najwazniejsze jest ze pomagam,ze robie cos dobrego dla innych,a tych "normalnych" olewam.Oni sobie drepcza do kosciolka,a ja z michą w ręce idę dokarmiac bezdomne psy i koty,oni wychodzą z kosciola i myslą o sobie "jaki jestem porządny i dobry" a po drodze pod klatką obgadują sąsiadow,oni przy kosciele na schodkach omijają niewidzacym wzrokiem bezdomnych ktorzy proszą o datki,ja "stuknięta" dzielę sie z bezdomnymi wszystkim co mam.i powiem Ci szczerze,ze kocham byc stukniętą,nigdy,przenigdy nie chcę byc taka "normalna" jak oni.Trzymaj sie.Pozdrawiam Cię cieplutko.Więcej sily i wiary ze to co robisz jest dobre i ze tak trzeba. Quote
Witokret Posted April 28, 2006 Posted April 28, 2006 Aniu ŚWIĘTE SŁOWA !!! Jedyna metoda na tych "normalnych" to olewać ich równo i pod każdym kątem !!! Tak trzymaj :loveu: Ania-tygrysiczka napisał(a):Enia spoko,olewaj to.Ja od poczatku sie nie kryje,sasiedzi pukaja sie w czolo na moj widok i obgaduja mnie za plecami,prawie wszyscy uwazają mnie za stukniętą.A ja mam to głęboko.Najwazniejsze jest ze pomagam,ze robie cos dobrego dla innych,a tych "normalnych" olewam.Oni sobie drepcza do kosciolka,a ja z michą w ręce idę dokarmiac bezdomne psy i koty,oni wychodzą z kosciola i myslą o sobie "jaki jestem porządny i dobry" a po drodze pod klatką obgadują sąsiadow,oni przy kosciele na schodkach omijają niewidzacym wzrokiem bezdomnych ktorzy proszą o datki,ja "stuknięta" dzielę sie z bezdomnymi wszystkim co mam.i powiem Ci szczerze,ze kocham byc stukniętą,nigdy,przenigdy nie chcę byc taka "normalna" jak oni.Trzymaj sie.Pozdrawiam Cię cieplutko.Więcej sily i wiary ze to co robisz jest dobre i ze tak trzeba. Quote
Beata_Dorobczyńska Posted April 28, 2006 Posted April 28, 2006 Ja mam takie powiedzenie z kursów konskich " Kiedyś byłam normalna - teraz jestem naturalna " i wiece co - ułatwia mi to zycie choc czasem bywam szczera az do bolu. Quote
enia Posted April 28, 2006 Posted April 28, 2006 Aniu Tygrysiczko zgadzam sie absolutnie z tym co napisałaś!!!!!! a juz myslałam , że jestem świr.....wg. niektórych ludzi...... okazuje sie że nie tylko ja wożę w bagażniku suchy pokarm na wszelki wypadek , noszę po kieszeniach suche chrupki na wszelki wypadek, zbieram wszystkie resztk domowe w torebce wieczorami wynosząc na śmietnik dla kotów, zadna kostka i skórka sie nie marnuje, jadąc na dziłkę od lat obserwuje te same psy, ich budy i właścicieli, czasem mnie to przerasta bo widzę różne rzeczy..... na działce dokarmiam wszystko co ma cztery i dwie nogi i do mnie przyjdzie......lub przyleci..... bedac dzieckiem nosiłam do psa sąsiadów kostki i resztki co wekeend i dwa razy mnie pogryzl dotkliwie jak chciałam zabrac moja miske, dzieki nam przeżyl wiele lat........ chodze po tej swojej wsi działkowej i tłumacze wieśniakom że psy MUSZĄ mieć wodę , czasami wyć sie chce....... 3 lata temu dokarmialam pewnego staruszka suczkę z małymi, co piątek do mnie leciała jak na skrzydłach.....słysząc samochód.....przezywali mnie Violetta Villas i to kto? sąsiedzi organista ze swoją bogobojna rodzina, którzy co rok mają innego psa, i wiecie co? przyjeżdżam któregoś razu a po suni i jej dziciach nie ma śladu....zabili ich, tylko dlatego ze warszawianka je dokarmiała...... i ja mam być normalna? Quote
Beata_Dorobczyńska Posted April 28, 2006 Posted April 28, 2006 Bo to są własnie bogobojni sąsiedzi , których mamy całe mnóstwo, zenek tez co niedziela zapierd... do kosciólka. wierzę w to , ze wszystkie uczynki wracaja w dwójnasób i bogobojni zaczna rzeczywiscie byc bojni !!! Quote
enia Posted April 28, 2006 Posted April 28, 2006 co u Perełki? droga dedukcji pewnie bez zmian......... Quote
Izabella Hossa Posted April 28, 2006 Author Posted April 28, 2006 Ostatnio u niej nie byłam, choć ciągle o niej myślę.Trochę ganiałam za innymi psami.... Martwie się o nią, ale ten kretyn bywa złośliwy, a ja nie chcę by przeze mnie zrobił jej coś złego. Będę u niej w niedziele rano, wtedy wszyscy sadyści są w kościele. Quote
Witokret Posted April 28, 2006 Posted April 28, 2006 aldonda napisał(a):Martwie się o nią, ale ten kretyn bywa złośliwy, a ja nie chcę by przeze mnie zrobił jej coś złego. Będę u niej w niedziele rano, wtedy wszyscy sadyści są w kościele. :lol: :lol: :lol: Najgorsze jest to, ze jesli teoria reinkarnacji sie sprawdzi, to Zenek przyjdzie na swiat jako taka maltretowana Perelka i trzeba go bedzie ratowac z rak oprawcy.... :mad: malo tego.... trzeba go bedzie jezcze wysterylizowac!!! :shake: No coz... moze na tym polega idea milosierdzia :cool3: P.S. My tez zawsze wozimy karme w bagazniku i nie przestaniemy chocby uznano nas przez to za niepoczytalne!!!! :p Quote
Izabella Hossa Posted May 1, 2006 Author Posted May 1, 2006 Więc cioteczki przyznaję -ja też jestem świrem i wiecie co - dobrze mi z tym:lol: Quote
Beata_Dorobczyńska Posted May 2, 2006 Posted May 2, 2006 No teraz Witokrecie powaliłaś mnie , Zenek podczas sterylizacji, Zenek chodzący w kołnierzu , Zenek chodzący w ubranku ochronnym - super, to daje mi nadzieje i wiarę . :evil_lol: Quote
Tweety Posted May 2, 2006 Posted May 2, 2006 Beata_Dorobczyńska napisał(a):Bo to są własnie bogobojni sąsiedzi , których mamy całe mnóstwo, zenek tez co niedziela zapierd... do kosciólka. wierzę w to , ze wszystkie uczynki wracaja w dwójnasób i bogobojni zaczna rzeczywiscie byc bojni !!! czy Wy troszkę nie genaralizujecie? Ja też co niedzielę zapier .... do kościółka zabierając ze sobą męża i trójkę dzieci i chwalę się tym a nie wstydzę! Nijak nie przeszkadza mi to w tym co staram się robić dla innych, bez patrzenia czy to ludzie czy zwierzęta. Dlatego otwarcie i z mostu mówię, że czuję się urażona Waszym dzieleniem człekokopodobnych na tych co zapier .... i są źli i na tych co nie zapier...i są dobrzy. Takie jest moje zdanie i ja sie z nim zgadzam:cool3: Quote
Tigraa Posted May 2, 2006 Posted May 2, 2006 Tweety spokojnie,dla jasnosci ja tez zapier.... co niedziele do kosciola:cool3: Mnie wkur.... co innego,mianowicie ze ci zapied....jacy co niedziele do kosciola to w wiekszosci dranie i sadysci-mowie W WIEKSZOSCI-wiec nie znaczy ze wszyscy.A chodzenie do kosciola powinno nam pomagac byc dobrym no nie?Przynajmniej ja tak to rozumiem.Chodze do kosciola po to zeby miec sile do bycia dobrym czlowiekiem.Ale po jaką ch.....re chodzą tam tacy zwyrodnialcy jak Zenek,moj sasiad Florek,sprzataczka z mojego osiedla i wredna sasiadka zza sciany to mnie baaaaaardzo dziwi.Pozdrawiam Cie:lol: Quote
Beata_Dorobczyńska Posted May 2, 2006 Posted May 2, 2006 Tweety absolutnie nie chcę i nie chciałam urazic Twoich uczuc religijnych. Moze rozróżnijmy - Ty idziesz do kościoła a Zenek w pejoratywnym znaczeniu . Nie chodziło mi o kościól i o Boga tylko o to , że udaje takiego co zyje w zgodzie z 7 przykazaniami ale niestety tylko udaje bo ledwo wyjdzie to zapomina o czym mówi Pismo Święte. Quote
Kara. Posted May 2, 2006 Posted May 2, 2006 Beata_Dorobczyńska napisał(a):w zgodzie z 7 przykazaniami :confused: Ja tam ekspert co prawda nie jestem ale mnie się wydaje że ich było 10:hmmmm: A 7 to grzechów głównych.Może Zenusiowi się też pomyliło?;) Quote
Beata_Dorobczyńska Posted May 3, 2006 Posted May 3, 2006 oj, ale walnęłam , masz racje oczywiscie , widać ja niestety zapamiętałam do 7 :) przepraszam :oops: :oops: :oops: . Ale ogólnie chodzi tu o ideę i to chciałam wyrazić. Quote
Kara. Posted May 4, 2006 Posted May 4, 2006 Ty nie przepraszaj;) Możesz mieć rację.Zenuś pewnie opuścił parę "niewygodnych"przykazań i jego dekalog ma 7:eviltong: Quote
Beata_Dorobczyńska Posted May 4, 2006 Posted May 4, 2006 Gdyby miał 7 to by nie było tak źle. Myśle, że może jedno pamieta np. nie cudzołóż. Quote
morisowa Posted May 7, 2006 Posted May 7, 2006 dodam swoje do dyskusji: też jestem "wariatka" :cool3: i według rodziny "przesadzam". I dobrze mi z tym. Do kościoła chodzę, a nie zapier... (to chyba jest właśnie ta różnica) Ostatnio jechałam pociągiem z moim psem i kotem w przedziale z panem niezbyt lubiącym zwierzęta. Niespodziewanie pan pod koniec podróży zaczął zachwycać się, że pies nie wyje, nie gryzie, kot się nie wydziera tylko śpi itp. :cool3: Ale i tak podsumował wszytko tekstem.... żebym wydoroślała dla własnego dobra! he, he, bo akurat go posłucham :evil_lol: Perełko pamiętam o Tobie! Quote
Izabella Hossa Posted May 7, 2006 Author Posted May 7, 2006 Byłam u Perełki w piątek, oj co to była za radość :lol: Jednak ja nie byłam do końca szczęśliwa, sunia nie ma wody, jedzenia pewnie też nie widuje zbyt często- miska była sobie daleko... Sama nie wiem, martwie się, bo nie zawsze mogę tam być by nalać jej wodę. Jedyne co mnie cieszy to , to że Perła nabrała boczków i ma mięciutkie futerko- następna zima nie będzie dla niej straszna. Młoda piękna sunia , potrzebująca ruchu sterczy na łańcuchu- w jakim celu, tego nawet Zenek nie wie. Teraz jeszcze mam jednego młodego pieska (mały haskowaty) siedzi od kilku dni przy drodze i czeka pewnie na tego , który go tu wywalił. Co ja mam zrobić- przecież od nas psy zabierane są do Krzyczek. Quote
Beata_Dorobczyńska Posted May 7, 2006 Posted May 7, 2006 Aldonda ja już nie wiem co można zrobić , to ręce opadają. Nikt nie chce już psów , niedługo pozostanie jedno - znalezione usypiać bo to lepsze niż Krzyczki. Quote
Kar0la Posted May 7, 2006 Posted May 7, 2006 Aldonda. Nie wiem czy to jeszcze aktualne, ale w wątku http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=1632389#post1632389 chłopak szukał psa. Podobał mu się min. pies w typie huskiego, jeśli ten "Twój" jest podobny i mały może by pasował. Tylko jak już pisałam nie wiem czy to jeszcze aktualne, :roll: Quote
morisowa Posted May 7, 2006 Posted May 7, 2006 jeszcze mam jednego młodego pieska (mały haskowaty) siedzi od kilku dni przy drodze i czeka pewnie na tego , który go tu wywalił. Iza, nie... znów? masz fotki? on się kręci przy drodze tak jak Nosek? jaki jest do ludzi? podchodzi do Ciebie? głaskałaś go? Quote
Beata_Dorobczyńska Posted May 7, 2006 Posted May 7, 2006 Myślę , że z tym dzieckiem to szkoda czasu , z rodzicami tym bardziej. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.