Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.8k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Po prawie dwóch tygodniach (12 dni) Furia w nowym domku:
Furcia chodzi 3-4 x dziennie na spacery. W tym jeden bardzo intensywny z bieganiem około godzinnym.
Zaakceptował zmiane Miejsca. Cieszy sie na swojego młodego człowieka.
Ma apetyt - wymiata jedzenie. Kupy śliczne :)
Na pierwszy spacer wychodzi o 5.30 z Marcinem; potem z mamą n a krótki - koło 11.
Następnie o 16 na długi biegany; i wieczorem - ok. 21 - na chodzono - biegany.
Trochę dokazuje, ale to tak "pieszczotliwie".
Przebywa w swojej "zagrodzie" już bez protesyu, od czasu do czasu Marcin bierze go do domu - do swojego pokoju, tak dla bliskości.
Pekińczyka, chciał trochę przygnieść łapą, jak tamten na niego jazgotał. Chęci zagryzienia nie wykazuje :)
Powinno być dobrze.
Cieszy się na Marcina.
Jest wybiegany.

Nie chcę robić nikomu na przeciw, ale chyba zamknę ten wątek.
Nie ma sprzeciwów??
Jak nei bęzie to poprosze moda o zamkniecie.

Posted

mar.gajko napisał(a):


Nie chcę robić nikomu na przeciw, ale chyba zamknę ten wątek.
Nie ma sprzeciwów??
Jak nei bęzie to poprosze moda o zamkniecie.

Moze jak Rico pójdzie na swoje ??? taki słodziak a musi kiblować. Ech życie.....

Posted

zostałam poproszona i zamieszczam ten post na wyraźną prośbę .Tomka właściciela hoteliku w Wieliczce , w którym mieszkał Furio.

chodzi mianowicie o dług jaki pozostał po adopcji psa w wysokości 1950 zł......

furio w nowym domu a nikt do tej pory nie skontaktował się w kwestii regulacji zadłużenia.....

P. Tomek bardzo prosi osoby odpowiedzialne o podjęcie rozmów z nim , jest to bowiem kwota, nad którą nie może przejść do porządku dziennego.....

Posted

[quote name='kanna']zostałam poproszona i zamieszczam ten post na wyraźną prośbę .Tomka właściciela hoteliku w Wieliczce , w którym mieszkał Furio.

chodzi mianowicie o dług jaki pozostał po adopcji psa w wysokości 1950 zł......

furio w nowym domu a nikt do tej pory nie skontaktował się w kwestii regulacji zadłużenia.....

P. Tomek bardzo prosi osoby odpowiedzialne o podjęcie rozmów z nim , jest to bowiem kwota, nad którą nie może przejść do porządku dziennego.....

proszę nie brać tego posta jako mojego osobistego, jednak trzeba pamiętać , że pan Tomek zafundował Grallowi 2-letni bezpłatny pobyt u siebie ...

Dług Furia trzeba zapłacić. To oczywiste.
Ale Grall nie był dwa lata nie płacony.
Nie umniejszając zasług Pana Tomka, bo są wielkie dla psów bezdomnych, Grall był nie płacony od stycznia 2009r. Czyli rok.
Od poczatku do śmierci Saby malamutki płacona była nrormalna stawka 450 zł miesięcznie; potem Grall "wszedł" na miejsce Saby - czyli był płacony za Paja i Gralla - 400 zł miesięcznie.
Nie zapłacone jest od stycznia 2009 do stycznia 2010r.
Co mam nadzieję kiedyś uregulować.

Posted

Przekleiłam post kanny na malamucie.

Dziewczyny prosiły przekazać, że dług Furio zostanie uregulowany tak szybko, jak stan finansów na to pozwoli.
Są pieniądze na koncie, tylko trzeba to wszystko ogarnąć, no i p Tomek wystawić fakturę. Będzie się ktoś kontaktował.
A Rico ma domek. Już mógłby w nim być. Kastracja trochę trzyma, ale będzie OK.

Posted

ma domek. czekamy tylko na szczepienia i kastracje. dzisiaj mam dzwonic do p.Tomka bo ma to dzisiaj umawiac.

prosilam tez o fotki futrzaka. podobno ktos był i robil. a ze nie wiem kto tam dziala prz hoteliku to poprosze tutaj o nie ;)

prosze ;)

Posted

Agamika robiła dzisiaj zdjęcia Rica, ale jest teraz w pracy.
A ja zgłaszam "zażalene" na Rica. Bo usiłowalam go jakoś przytrzymać do tych zdjęć, i nagle jak mnie pociągnął to usłyszałam głośne traaaach
Miałam tylko nadzieję, że to poszła tylko poszewka, ale agamika mnie z rechotem na ustach poinformowała, że mam oberwane pół rękawa

Posted

oliwa zawsze sprawiedliwa :P kto inny wcześniej rechotał jak zaBrokiem jechałam . Zdjecia mamuta mam , moze nie fachowe, ale innych nie bedzie ;P



na razie tyle muszę sie troszkę po pracy ogarnąć ...

Posted

[quote name='mar.gajko']Dług Furia trzeba zapłacić. To oczywiste.
Ale Grall nie był dwa lata nie płacony.
Nie umniejszając zasług Pana Tomka, bo są wielkie dla psów bezdomnych, Grall był nie płacony od stycznia 2009r. Czyli rok.
Od poczatku do śmierci Saby malamutki płacona była nrormalna stawka 450 zł miesięcznie; potem Grall "wszedł" na miejsce Saby - czyli był płacony za Paja i Gralla - 400 zł miesięcznie.
Nie zapłacone jest od stycznia 2009 do stycznia 2010r.
Co mam nadzieję kiedyś uregulować.

jeśli popełniłam jakiś bład, proszę o wybaczenie, nie mam pełnych informacji i może stąd....przepraszam...

mój komentarz usuwam.....

Posted

Amiga, ty się ciesz a nie składaj zażaleń. Podszewki, rękawy, porteczki to pan pikuś. Ja mam wszystkie rączki i nóżki powyrywane ( z czasów jak uczyłam się - malamut- z czym to się je ) i teraz jak nie zespół bolącego barku to ograniczenie ruchomości, albo na...epsza na zmianę pogody. Póki tekstylia tylko ucierpiały - źle nie jest. A zdjęcie fajne. Dopraszam się o jeszcze, bo mimo że dom czeka na chłopaka i tak śni mi się po nocach. Gdyby nie te moje wredoty (najukochańsze) mój ci on byłby jak nic.

Posted

[quote name='agamika']noo, trzeba przyznać, Rico jest niezaprzeczalnie pięknym psem - ale model z niego trudny ;P 30 sek na zadku nie usiedzi spokojnie
nie wstawię wszystkich na watek

ale zapraszam do albumu , gdzie większość już jest umieszczona fot (reszta jutro ) http://picasaweb.google.pl/gryzniakaga/RicoMalamut#

DZIĘKUJĘ za zdjęcia. To, że on piękny to jakby przy okazji. A model typowy, malamuci. One takie są (albo powinny byc :evil_lol: ) Domek nie może się już doczekac, a ja zasne spokojnie jak zobaczę, że dobrze im nawzajem. Ludziom z nim i jemu z jego ludźmi.

Posted

dziekuje bardzo za fotki - cudny chlopak jest na prawde ;)

a nowy domek juz doczekac sie nie moze ;)

czekamy teraz juz tylko na kastracje ktora bedzie miedzy 14 a 18.02 - oczywiscie bedziemy walczyc o termin jak najwczesniejszy ;)

Posted

[quote name='mar.gajko']
Nie umniejszając zasług Pana Tomka, bo są wielkie dla psów bezdomnych, Grall był nie płacony od stycznia 2009r. Czyli rok.

Nie zapłacone jest od stycznia 2009 do stycznia 2010r.
Co mam nadzieję kiedyś uregulować.

Bo miało być nie płacone.

Pan Tomek deklarował od stycznia 2009 że Grall ma u niego w hotelu pobyt gratis - dożywotnio lub do czasu znalezienia DS.

Pozostałe koszty zwiazane z utrzymaniem psa takie jak karma, opieka weterynaryjna oraz środki związane z jego pielęgnacją były po stronie opiekuna.

Właściciel hotelu nie wymagał i nadal nie wymaga uregulowania żadnych zaległych płatności z tytułu pobytu Gralla - pies był hotelowany za darmo więc nie ma żadnego długu.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...