amikat Posted February 11, 2010 Author Posted February 11, 2010 CO gorsza....jedna z pań karmicielek (masakra) chce za wszelka cenę spowodować zeby te psy tam zostały... uważa ze trzeba wysterylizować, dać karme i sie odwalić. Powiedziała mi wczoraj ze nas "nie po to wynajęła" (sic!) żebyśmy zwierzęta odbierali. Podejrzewam zepoczyscili z trupków piwnice..... To jakaś masakra! Nie ważne ze tam jest źle - ważne ze sie wydało. Ja to chyba zawałem przypłacę... Quote
Jasza Posted February 11, 2010 Posted February 11, 2010 "Wynajęli Was..." matko... Fakturę im wystawcie za to wynajęcie... Cholerny świat1 Quote
kaja555 Posted February 11, 2010 Posted February 11, 2010 trzymamy kciuki! A zaścianek będzie medialny i niech się władza wstydzi! Ta "karmicielka" mogła se sama wysterylizować i karmić ... Quote
__Lara Posted February 11, 2010 Posted February 11, 2010 michal_sm napisał(a):Ja już przestaję cokolwiek rozumieć.Kozy trzeba rozmnażać tak jak i krowy bo nie będzie mleka.A żeby nakarmić psy też skądś mięso musi być.Nie popadajcie w paranoję. Też tak uważam ;) Quote
leonarda Posted February 11, 2010 Posted February 11, 2010 Wpłaciłam już na konto, worek karmy też się znajdzie. Porozsyłałam wątek. Jeśli jutro się okaże, że można zabierać psy, od popołudnia i potem daję transport i wszelką inną pomoc. Pani karmicielka to jakaś nawiedzona czy chora? Ona chyba nie ma prawa decydować?! A w ogóle, o co jej chodzi?! Quote
soboz4 Posted February 11, 2010 Posted February 11, 2010 Możesz oryginały zdjęć z pierwszej wizji mi podesłać, obrobię w programie będą widoczne trupki i szczury! Quote
__Lara Posted February 11, 2010 Posted February 11, 2010 amikat napisał(a):KOchani - jutro o 8:45 jesteśmy tam z telewizja i gazeta wyborczą. O 10:00 dołączy do nas lekarz powiatowy i straz miejska. NIe chce mi sie nawet gadać jaka batalię musiałam stoczyć, ile telefonów wykonać. Władza olewa temat zwierząt! Bedzin to ZAŚCIANEK!!!!!WIOCHA!!!!!!!!!!!!!! To straszne. Psy maja DOBRE WARUNKI bo my niemamy pieniędzy na ich umieszczenie w schrosnisku! DEBILE Aneto, czy ja się tam nadam do pomocy? tylko musiałby ktoś wziąć z Kato, bo ja niezmotoryzowana, a nie mam pojęcia gdzie to jest :/ Quote
Baski_Kropka Posted February 11, 2010 Posted February 11, 2010 Dajcie znać jak się sytuacja rozwija....Jutro nie mogła bym przyjechać, ale gdybyście jechali tam raz jeszcze to mogę zaoferować swoją pomoc. :) Świetną robotę odwalacie. A jak Pani wróżka? Co ona na to wszystko jakie ma stanowisko? Być może jej też trzeba było by pomóc? Ja tego na własne oczy nie widziałam, ale z pierwszej relacji wynika na to że to starsza kobieta? Opinię ma dobrą wśród ludzi więc może nie chce źle ale jest bezsilna...a jak sama ma poradzić sobie z tymi pijaczynami, same mówicie że to zaściankowa populacja tam żyje...więc ona może myśli ze już taki jej starczy los... Tak jak pisałam nie jestem dobrze zorientowana w tej sytuacji, ale może warto było by z kobietą porozmawiać... bo to wszystko toczy się w okół niej... Quote
gość123456 Posted February 11, 2010 Posted February 11, 2010 To miasto ma nawet żałosną komunikacje miejską... Ale dojadę... Quote
__Lara Posted February 11, 2010 Posted February 11, 2010 publikacja napisał(a):To miasto ma nawet żałosną komunikacje miejską... Ale dojadę... Ja nie wiem nawet gdzie to jest. Możecie mi podać ulicę? sprawdzę komunikację. Quote
amikat Posted February 11, 2010 Author Posted February 11, 2010 LAro - ja myśle ze jutro po 10 tej będziemy wiedzieć na czym stoimy...... poczekaj. Quote
amikat Posted February 11, 2010 Author Posted February 11, 2010 Baski_Kropka napisał(a):Dajcie znać jak się sytuacja rozwija....Jutro nie mogła bym przyjechać, ale gdybyście jechali tam raz jeszcze to mogę zaoferować swoją pomoc. :) Świetną robotę odwalacie. A jak Pani wróżka? Co ona na to wszystko jakie ma stanowisko? Być może jej też trzeba było by pomóc? Ja tego na własne oczy nie widziałam, ale z pierwszej relacji wynika na to że to starsza kobieta? Opinię ma dobrą wśród ludzi więc może nie chce źle ale jest bezsilna...a jak sama ma poradzić sobie z tymi pijaczynami, same mówicie że to zaściankowa populacja tam żyje...więc ona może myśli ze już taki jej starczy los... Tak jak pisałam nie jestem dobrze zorientowana w tej sytuacji, ale może warto było by z kobietą porozmawiać... bo to wszystko toczy się w okół niej... Jasne ze tak. Z tego powodu nie oszłam od razu na policje tylko staram sie to załatić bez wbijania jej przysłowiowego gwoździa do trumny Quote
henikar Posted February 11, 2010 Posted February 11, 2010 Pani Anetko jestem już zarejestrowana na forum, to odciąży trochę nasze rozmowy telefoniczne. Postaram się też udzielić trochę informacji. Quote
Glutofia Posted February 11, 2010 Posted February 11, 2010 Kochani nie ma sensu abyśmy jutro przyjeżdzali tam wszyscy. Jest już kilka osób do pomocy nie ma co robic tłoku. Tak naprawdę nie wiemy jak się sytuacja rozwinie. Później będziecie potrzebni wszyscy! Cierpliwości Quote
amikat Posted February 11, 2010 Author Posted February 11, 2010 Dzieuje że się zalogowałaś. Henikar to kobieta która nas informuje, pomaga. Jej autorstwa sa niektóre zdjecia. Ciesze sie ze jestes! Quote
amikat Posted February 11, 2010 Author Posted February 11, 2010 Glutofia napisał(a):Kochani nie ma sensu abyśmy jutro przyjeżdzali tam wszyscy. Jest już kilka osób do pomocy nie ma co robic tłoku. Tak naprawdę nie wiemy jak się sytuacja rozwinie. Później będziecie potrzebni wszyscy! Cierpliwości Dokładnie tak! Dziękuję Moniczko Quote
__Lara Posted February 11, 2010 Posted February 11, 2010 Glutofia napisał(a):Kochani nie ma sensu abyśmy jutro przyjeżdzali tam wszyscy. Jest już kilka osób do pomocy nie ma co robic tłoku. Tak naprawdę nie wiemy jak się sytuacja rozwinie. Później będziecie potrzebni wszyscy! Cierpliwości Oki :) więc czekam na sygnał :) Quote
Baski_Kropka Posted February 11, 2010 Posted February 11, 2010 Noo to ja jeszcze podrąże troszkę temat owej Pani. Bo przyznam że cala ta sytuacja bardzo mnie poruszyła...ze względów zwierzęcych, ale jak sobie pomyśle to kobieciny też mi szokda... Czy Pani Wróżka ma środki do życia jedzenie ubrania? Może dla niej też przydała by się jakaś dobra dusza która czasami by do niej zajrzała. Jak widać zwierzyniec będzie miał świetną opiekę i mam nadzieje że szybko stamtąd zniknie do nowych domków lub chociaż DT. Przykra ta cała sytuacja jest bardzo....generalnie bardzo ściskają meni za serce sytuacje w których zwierzaki zostawiają same sobie...no i owa Pani...pamięta o niej chociaż rodzina czy nie bardzo się interesuje?? Pytam tak jak powiedziałam z tego względu że na około zwierzaków już jest głośno i na pewno pomoc przychodzi...ale przy okazji takich akcji może poratować by tez ludzką duszę. ;) Quote
amikat Posted February 11, 2010 Author Posted February 11, 2010 Wiesz co.... Taka pani Stasia z Bytomia która chodzi po śmietnikach zeby swoje psy wyżywić moim zdaniem na pomoc zasługuje (spalił jej sie dom). Wróżka - ma emeryturę, pieniadze z WRÓŻENIA (zawsze kolejka) a psy karmią ludzie z zewnątrz,. Nie sterylizowane skazane na skrajne warunki... Czmuś biedny boś głupi... czemuś głupi - boćś biedny. NIe jesteśmy od tego żeby pomagać ludziom - od tego jest pomoc społeczna. Mnie interesuje jak żyją te psy. One sobie warunków nie poprawią same. WIem - przemawia przezemnie radykał ale wku..a mnie to skrajnie Quote
__Lara Posted February 11, 2010 Posted February 11, 2010 amikat napisał(a):Wiesz co.... Taka pani Stasia z Bytomia która chodzi po śmietnikach zeby swoje psy wyżywić moim zdaniem na pomoc zasługuje (spalił jej sie dom). Wróżka - ma emeryturę, pieniadze z WRÓŻENIA (zawsze kolejka) a psy karmią ludzie z zewnątrz,. Nie sterylizowane skazane na skrajne warunki... Czmuś biedny boś głupi... czemuś głupi - boćś biedny. NIe jesteśmy od tego żeby pomagać ludziom - od tego jest pomoc społeczna. Mnie interesuje jak żyją te psy. One sobie warunków nie poprawią same. WIem - przemawia przezemnie radykał ale wku..a mnie to skrajnie Skoro ta Pani ma pieniądze,a skazuje zwierzęta na cierpienia i męczarnie, to nie wiem czy jest sens jej pomagać - z pomocy może wcale nie skorzystać. Bardziej bym widziała pomoc w postaci jakiegoś psychiatry. Quote
ossa98 Posted February 11, 2010 Posted February 11, 2010 Z tego co słyszałam PANI WRÓŻKA urzęduje na posesji z synem o podejrzanej przeszłości. Wygląd i zachowanie recydywisty. Koleżanka podjechała tam kiedyś z mężem, żeby zrobić mały rekonesans, to ich pogonił nie szczędząc wulgarnych wyzwisk. Dosłownie - uciekali stamtąd w podskokach. Quote
michal_sm Posted February 11, 2010 Posted February 11, 2010 Starzy ludzie dziwaczeją.Pomoc może potrzebna może nie .Może nie finansowa ,a jakieś dobre słowo.Wyście już ją ocenili nawet z nią nie rozmawiając.Czy jest tu ktoś kto z nią tak po prostu po ludzku rozmawiał?Jeśli jest niech to nam zrelacjonuje. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.