Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.7k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Z moich obserwacji to raczej wynika, że ona nie lubi dywanów :shake:. Kopie tylko tam gdzie one leżą a są za duże żeby mogła je jakoś tak zwinąć po swojemu......

Posted

AlfaLS napisał(a):
Z moich obserwacji to raczej wynika, że ona nie lubi dywanów :shake:. Kopie tylko tam gdzie one leżą a są za duże żeby mogła je jakoś tak zwinąć po swojemu......



alfa każda wymówka jest dobra :eviltong:

Posted

Dylanka już coraz bardziej akceptuje dywany :lol:.Chyba powoli się do nich przekonuje :lol:. Jest coraz bardziej swobodna, pięknie sygnalizuje że musi wyjść na spacerek...... Nawet suche jedzonko już się nauczyła zajadać bez zbędnych ceregieli choć na początku kuleczki zbierałam po całym mieszkaniu :evil_lol:.Wydaje mi się że już się przestawiła na to nowe życie :lol:. Bardzo się cieszy jak idziemy na spacerek, lubi chodzić dużo, dużo i dużo....... Na naszym podwórku już parę razy chodziła sobie całkiem swobodnie, bez smyczki. Na razie są to stosunkowo krótkie spacery bezsmyczkowe ale od czegoś trzeba zacząć. Teraz wymyśliłam że Dylankę po podwórku będzie oprowadzała na smyczy Tara ale jak to nam wyjdzie w życiu to zobaczymy. Dzisiejsza pierwsza próba nie była bardzo udana bo ja się do niej odpowiednio nie przygotowałam :oops:
U nas na razie nie ma śniegu ale jest bardzo zimno i wiejno........ Dlatego ani ja ani sunie nie mamy ochoty na bardzo długie spacery. Może jak będzie śnieg to dziewczyny będą miały więcej atrakcji i będą biegały po podwórku chętniej. Tara śnieg uwielbia. Jak Dylanka to niedługo zobaczymy...........

Posted

Nie dziwię się, że sunie nie mają ochoty na spacery... U mnie Miśka też zaraz chce wracać...

Oj należało się Dylance to ciepełko, dzięki któremu najmroźniejsza zima nie jest straszna...:lol::lol::lol:


PS. Czy u Was też tak wariuje dogo z numeracją stron na wątku...

Posted

Alfa, jak wy to w Szczecinie robicie, że u was śniegu nie ma? Łódź, środek Polski, rzeki, ani morza, ani gór, nic nie ma, a na spacer wyjść nie sposób. Zawiało nas po kolana.

Posted

No niestety - wszystko co dobre kiedyś się kończy - ZASYPAŁO NAS też :shake: W środę jeszcze było super-suchutko ani płatka śniegu a w czwartek niestety cały dzień padało.... Ja jestem głęboko nieszczęśliwa a moje sunie wręcz przeciwnie. One są super szczęśliwe :multi:. Biegają, szaleją, nie chcą wracać do domu tak długo jak długo nóżki wytrzymują zimne podłoże..... Na razie Dylanka biega sobie po podwórku bez smyczy bo ona teraz tak szaleje że ja bym za nią nie nadążyła....... Obie z Tarą szaleją jak szczeniaki..... I bardzo dobrze - mają szaleć i się cieszyć :loveu:

Dziś Dylance kupiłam nową, piękną obróżkę - myślę, że sunia niedługo się w niej zaprezentuje ;). I kupiłam sobie też ten rozgałęźnik czy jak to nazywają do smyczy żebym mogła spokojnie chodzić z nimi obiema na spacery. Bo one są tak ruchliwe i tak ciekawskie że jak wychodziłam z dwoma smyczami to połowę czasu i uwagi zabierało mi wyplątywanie się ze sznurków :evil_lol:.

Fotki będą :lol:

Posted

Caluski dla kochanej Dylci. Smiesznotka jedna .... i ten paluszek bialy jeden na lapce ma superowy.

Jak juz sama sobie zaczyna spacerowac, to chyba jednak o ten prezencik, o ktorym juz Ci mowilam, bede musiala wyslac.
Jak znalazl przyda sie na wieczorne spacerki.

Posted

[quote name='Plicha']Gdzie obiecane fotki? :mad::mad::mad: Całkiem Was tam zasypało? :evil_lol:[/QUOTE] no właśnie czekamy i niiiicccc nie widać ..... chyba faktycznie zasypało na AMEN :)
Dziewczyny odkopcie się :)

Posted

No właśnie ja też chcę oko nacieszyć czarną Dylunią na białym śniegu :loveu:
Mam humor tragiczny bo właśnie w nocy jakiś palant wjechał mi w bok mojego samochodu :placz: i niech widok szczęśliwej Dylanki nacieszy moje oko po łzach nad samochodem :-(

Posted

[quote name='Grosziwo']No właśnie ja też chcę oko nacieszyć czarną Dylunią na białym śniegu :loveu:
Mam humor tragiczny bo właśnie w nocy jakiś palant wjechał mi w bok mojego samochodu :placz: i niech widok szczęśliwej Dylanki nacieszy moje oko po łzach nad samochodem :-([/QUOTE]ALFA .... widzisz co się dzieje ???? Grosziwo po takiej traumie należy sie chwila relaksu podczas oglądania zdjęć Dylanki .... no plissss nie daj się prosić :lol: :mad:

Posted

[quote name='marysia55']ALFA .... widzisz co się dzieje ???? Grosziwo po takiej traumie należy sie chwila relaksu podczas oglądania zdjęć Dylanki .... no plissss nie daj się prosić :lol: :mad:

Sie nie śmiej ze mnie , bo w przeciągu dwóch miesięcy to już drugi raz zdewastowali mi samochód:shake: .Ale co tam to tylko martwy, choć niezbędny , przedmiot.
Dylaneczko kochana pokaż się ciociom :loveu:

Posted

Kurcze, ale mi wstyd :oops: że jeszcze fotek nie dałam. Kochani postaram się jutro :lol:. Przepraszam ale ostatnio miałam dużo pracy a jak się z pracą obrobiłam to zachorowała mi kicia i niestety po 5-6 godzin dziennie spędzam z nią na kroplówkach:-(. Trzymajcie kciuki za naszą Tosię.... Nie wiadomo dokładnie jeszcze na razie co jej jest ale to problem z nerkami...... Mocznik ma 338.000 / norma 25.000-70.000/ a kreatyninę 10.445 / norma 1.000-1.800/. Na razie dostaje kroplówki dwa razy dziennie. Jakieś leki i coś na wzmocnienie.... Płuczemy krew, najprawdopodobniej we wtorek kolejne wyniki....Może to nawrót nowotworu? Tosia ma już z jego powodu amputowaną łapkę, były już 3 razy nawroty..... Mam nadzieję, ze jednak się jakoś wykaraska - ona ma dopiero 7 lat :shake:. Trzymajcie kciuki, bardzo proszę......

Postaram się jutro nadrobić zaległości u Tyszaków - finansowe i zdjęciowe też....

Posted

Kurcze, ale mi wstyd :oops: że jeszcze fotek nie dałam. Kochani postaram się jutro :lol:. Przepraszam ale ostatnio miałam dużo pracy a jak się z pracą obrobiłam to zachorowała mi kicia i niestety po 5-6 godzin dziennie spędzam z nią na kroplówkach:-(. Trzymajcie kciuki za naszą Tosię.... Nie wiadomo dokładnie jeszcze na razie co jej jest ale to problem z nerkami...... Mocznik ma 338.000 / norma 25.000-70.000/ a kreatyninę 10.445 / norma 1.000-1.800/. Na razie dostaje kroplówki dwa razy dziennie. Jakieś leki i coś na wzmocnienie.... Płuczemy krew, najprawdopodobniej we wtorek kolejne wyniki....Może to nawrót nowotworu? Tosia ma już z jego powodu amputowaną łapkę, były już 3 razy nawroty..... Mam nadzieję, ze jednak się jakoś wykaraska - ona ma dopiero 7 lat :shake:. Trzymajcie kciuki, bardzo proszę......

Postaram się jutro nadrobić zaległości u Tyszaków - finansowe i zdjęciowe też....

Grosziwo współczuję - wiem co czujesz. Ja też kiedyś naprawiłam samochód po solidniejszej stłuczce, ubezpieczyłam i dwa dni później miałam powtórkę z rozrywki........ Ale wcale mi nie było do śmiechu......:shake:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...