ULKA12 Posted October 24, 2010 Posted October 24, 2010 Obrożę ma jeszcze ode mnie, bo jej zostawiłam, szelki były Państwa więc obrożę ma czarną z dżetami. Myśmy już tam były z Olą w piątek łaziłyśmy w okolicach gdzie obecnie widuje się Chanelkę, łaziłyśmy do nocy, wołałyśmy ja i nie wyszła. Ona chyba jest na to zbyt przerażona aby reagować na zawołanie. Quote
Olena84 Posted October 24, 2010 Posted October 24, 2010 Jakaś pani z Krakowa odezwała się sama z siebie na facebooku do mnie, że pomoże. To już coś. Quote
olalolaa Posted October 24, 2010 Author Posted October 24, 2010 Do fundacji For Animals dzwoniłam ale tel był wyłłączony, spróbuje jutro rano. Amiga - wstawiłam Twoj numer w pierwsze posty, mam nadzieje ze się nie obrazisz ;) Dziewczyny na razie póki nie ma klatki musimy działac tak jak możemy. Ja mówiłabym do niej słodko i raczej nie głośno Chanelka.. piesku itd, jeśli się ją zobaczy to jedzonko po ziemi delikatnie rzucić, chyba ze spierniczy od razu, albo jak gdzieś w krzakach będzie to po prostu z zaskoczenia sie na nia rzucić, ale tylko wtedy gdy będzie bardzo blisko i będzie wielka szansa na złapanie jej , inaczej tylko sie wystraszy ludzi.. innego wyjścia jak na tą chwilę nie widze. Quote
olalolaa Posted October 24, 2010 Author Posted October 24, 2010 Amiga jak mozesz to zostaw w kilku mijescach po trochu tych parówek, tam przy tym bloku 44, niech chanelka sie trzyma tego miejsca zebysmy potem mogli ustawic tam klatke. Quote
AMIGA Posted October 24, 2010 Posted October 24, 2010 Mam wybrać blok nr 44 czy 10 i 17 gdzie wg ludzi byla ostatnio widziana? Bo to są bloki trochę w calkiem różnych miejscach. Cholewcia gorzej, że u nas kręci się sporo biegających luzem piesków. Myślę, że one też nie pogardzą takim poczestunkiem i sprzątną Chanelce jedzonko sprzed nochala. Olalolaa :evil_lol: jakbyś mnie widziala, to też byś się uśmiała nad wizją mnie rzucającej się na Chanelkę z zaskoczenia Quote
olalolaa Posted October 24, 2010 Author Posted October 24, 2010 kurde to nie wiem, moze tu i tu? tak wiesz ,gdzies pod balkonem.. moze akurat ona to dorwie, te psy co sobie biegaja luzem to chyba rzadko penetrują te krzaki? Musimy miec nadzieję ze ona to wszamie. Amigo, jakbys nie wyglądała zawsze na psa sie można rzucić, ja podrzuciłam taki pomysł, bo moj brat tak właśnie złapał kiedys huskiego, miałam go na DT miesiąc po tym jak go własnie znalezlismy, a teraz od miesiąca jest poszukiwany bo zwiał, 1,5 roku juz byl w DS u znajomych.... ludzie co drugoi dzień jezdza po wiochoch i go suzkaja, cały czas jest widywany, ale skurczybyk ma tyle energi ze tylko biega, sprintem przelatuje wszystkie dookoła wsie i zawsze jest za późno. Nawet dzisiaj moja mama pojechała z przynentą-moja suczką go szukać ;) To tak na marginesie ;) Quote
AMIGA Posted October 24, 2010 Posted October 24, 2010 olalolaa napisał(a): Amigo, jakbys nie wyglądała zawsze na psa sie można rzucić, W moim przypadku raczej chyba można się potoczyć. Z zaskoczenia?? Hmmmmmmmmmmmmm Quote
malawaszka Posted October 24, 2010 Posted October 24, 2010 AMIGA napisał(a): Olalolaa :evil_lol: jakbyś mnie widziala, to też byś się uśmiała nad wizją mnie rzucającej się na Chanelkę z zaskoczenia wierzę w Ciebie :D :loveu: kurcze ja to myślę, że ona może nocą, albo o świcie bardziej wychodzi z kryjówek, jak mniej ludzi się plącze? Quote
olalolaa Posted October 24, 2010 Author Posted October 24, 2010 Chodziło mi o jakąs konkretna sytuację,zaglądasz w krzaki a tu akurat Chanel, co oczywiście jest mało prawdopodobne.. tak sobie mysle, przeciez to tylko pies, mały mozdzek, w koncu musimy ja jakos przechytrzyc.. nie ma innej opcji. Quote
olalolaa Posted October 24, 2010 Author Posted October 24, 2010 malawaszka napisał(a): kurcze ja to myślę, że ona może nocą, albo o świcie bardziej wychodzi z kryjówek, jak mniej ludzi się plącze? To jets raczej pewne, ona boi sie hałasu, i często innych psów tez - moze inaczej, woli unikać, jak sie juz pozna to jest oczywiście ok, ale to jest typ samotniczki, zamknietej w sobie smutaski.. niech cholera jedna zgłodnieje i wyjdzie, zaczepia, nie wiem.. Quote
wojtuś Posted October 24, 2010 Posted October 24, 2010 Byłem dzisiaj i obszedłem trasę gdzie chadza Chanelka. Blok nr 14 przed parkiem od strony Stelii-Sawickiego - park- niezbyt duży - po drugiej stronie parku blok nr 44 z balkonowymi ogródkami od strony parku, dalej to juz blok nr 66 niedaleko dzikiej łąki i Kościoła. To chyba trasa Chanelki. Dzikie łaki za blokiem nr 66 sprawdziłem, są tam ścieżki i cały czas ktoś chodzi, znalazłem śpiącego dzikiego kotka, próbowałem podejść, do 3 metrów na mnie patrzył a potem uciekł. Obszedłem ze 2 razy te bloki, 14,44,66 razem z ogródkami i .... nic. Dzwonię do Florentynki i wiadomość że Chanelka pojawiła sie między blokami 10 i 17, sprawdziłem tam .... i nie ma Suni. Blok 10 i 17 jest obok sklepiku spożywczego i bloku 14, Chanelka więc wraca w rejon tego bloku, Obszedłem jeszcze raz blok 14, razem z ogródkami i ... nie znalazłem Suni. Gdyby jeszcze była kolejna wiadomość gdzie pojawiła się Chanelka, czy przy bloku 10 i 17- czyli 14, albo po drugiej stronie parku przy bloku 44, to możnaby pomyślec gdzie ustawic klatkę, dzisiaj wróciła pod blok 14, to może jednak tam. Plakaty wszędzie są, pytałem w parku spacerujących z Psiakami, nie chcieli ulotek- wiedzą że szukamy Chanelki. Quote
olalolaa Posted October 24, 2010 Author Posted October 24, 2010 Wojtus dziękujemy Ci za szukanie suni, mam nadzieje ze jeszcze pomozesz. Ona na pewno ciagle kraży w tym obrębie, moze chodzi gdzies dalej i wraca.. ale dobrze ze trzyma sie tego miejsca, nie mozna jej stamtąd przepłoszyć. Nie wiem czy to by cos dało, ale na pewno byłyby wieksze szanse gdyby zebrało sie bardzo duzo osob (moze tez TOZ i schron pomoze) i po prostru trzeba by się rozejśc, bo tak to można się z nia tylko mijać. Włazic do wszystkich ogródków, zakamarków i w końcu moze ja znalezc.. Ona moze siedzi tez pod samochodami? jak się czegoś wystraszy to wlatuje pod pierwszy lepszy, jak myślicie? Quote
danka4u1 Posted October 24, 2010 Posted October 24, 2010 [quote name='dara9']Przyłączam się do apelu Dzikiej_Figi! Ja też się przyłączam, ale nie wiem, czy ta cholera usłyszy moje pobożne wołanie...trochę km nas dzieli. Quote
olalolaa Posted October 24, 2010 Author Posted October 24, 2010 Figa a nikt Ci nie odpisał? M Hejda pewnie ma dalej skrzynkę zapchaną.. Ja dzisija jeszcze sporobuje sie skontaktowac z fundacją z Częstochowy, moze oni wiedzą o takiej klatce.. Quote
Florentynka Posted October 24, 2010 Posted October 24, 2010 Próbuję myśleć nad tą klatką - jutro zadzwonię do ZOO, może tam coś mają? Koleżanka wisi na telefonie do swojego szkoleniowca, w nadziei że może ma sprzęt albo pomysł, ale póki co facet nie odbiera. Trzeba tą rodzinę od Chanelki zmobilizować - niech regularnie zostawiają jakieś fajne żarełko pod swoim balkonem, może wtedy sunia się tam osadzi. Schronisko dysponuje chwytakiem, ale trzeba zbliżyć się do psa na 1,5m - najfajniej by było ją pod balkonem zdybać, byłaby najłatwiejsza do odłowienia. Quote
AMIGA Posted October 24, 2010 Posted October 24, 2010 malawaszka napisał(a): kurcze ja to myślę, że ona może nocą, albo o świcie bardziej wychodzi z kryjówek, jak mniej ludzi się plącze? Nocą szukanie jest chyba raczej bezcelowe, bo ona przecież prawie czarna jest. Ale chcialabym jutro wyjść bardzo wczesnie rano. Agamika radzi, żeby dowiedziec się czy jest tam ktoś kto dokarmia koty i jeśli tak to w jakich godzinach. Może Chanelka wtedy też się dołącza do uczty. Tylko jak się dwiedzieć, od kogo, skoro w każdym bloku są domofony a adresy dozorcow są za zamkniętymi drzwiami?? Quote
karusiap Posted October 24, 2010 Posted October 24, 2010 Malo prawdopodobne,ze dozorca dokarmia. Raczej powinna byc jakas kociara osiedlowa. U nas np Pani Zosia zawsze wieczorem karmi kociaki:)Jak chodzi Pani z psami to nie widac nikogo takiego gdzies w cichym miejscu,gdzie gromadza sie kociaki? Quote
olalolaa Posted October 24, 2010 Author Posted October 24, 2010 Jutro chyba zadzwonie do tej pani, poprosze zeby zrobili pod swoim balkonem jakies prowizoryczne schronienie kartony kocyk itp i wystawili jedzenie.. moze to cos da, Chanelka będzie wtedy przychodzic, oczywiscie jeśli to znajdzie. Quote
Florentynka Posted October 24, 2010 Posted October 24, 2010 olalolaa napisał(a):Jutro chyba zadzwonie do tej pani, poprosze zeby zrobili pod swoim balkonem jakies prowizoryczne schronienie kartony kocyk itp i wystawili jedzenie.. moze to cos da, Chanelka będzie wtedy przychodzic, oczywiscie jeśli to znajdzie. Znajdzie, ona tam krąży... Może nawet chce wrócić, tylko nie umie? Quote
olalolaa Posted October 24, 2010 Author Posted October 24, 2010 Trzeba by popytac wszystkie babcie napotkane, ktoras na pewno wie o karmicielce, albo sama nią jest.. Quote
olalolaa Posted October 24, 2010 Author Posted October 24, 2010 Florentynka napisał(a):Znajdzie, ona tam krąży... Może nawet chce wrócić, tylko nie umie? Moze, moze.. ona głupim psem nie jest.. poczuła się dzien fajnie, wie ze nic jej nie groziło, to trzyma sie tego miejsca, i oby tak dalej. Quote
AMIGA Posted October 24, 2010 Posted October 24, 2010 karusiap napisał(a):Malo prawdopodobne,ze dozorca dokarmia. Raczej powinna byc jakas kociara osiedlowa. U nas np Pani Zosia zawsze wieczorem karmi kociaki:)Jak chodzi Pani z psami to nie widac nikogo takiego gdzies w cichym miejscu,gdzie gromadza sie kociaki? Ja się domyślam, ze dozorca nie dokarmia, ale może wie, kto dokarmia. W swoim bloku znam 3 osoby ktore dokarmiają okoliczne koty i wylapaly już wszystkie i dopiero wypuściły je po sterylce. A ja w tamte rejony niestety nie chadzam na spacery :-( Quote
Florentynka Posted October 24, 2010 Posted October 24, 2010 A tak na marginesie - o mało dziś nie wykorkowałam na zawał, po tej akcji z Chanel mam obsesję w temacie psich ucieczek. Odwiedzili nas znajomi - kolacyjka, pogaduchy, psy się dobijają, że chcą do ogrodu to wypuściłam. I jakoś po 15 minutach coś nas tknęło i pytamy "a brama zamknięta?" a znajomi że nie, bo była otwarta to tak zostawili... Wystawiłam łeb przez drzwi ogrodowe i zagwizdałam, ale oczyma duszy już widziałam, jak latamy i szukamy po ciemku 4 psów...Nie wyszły za bramę, przyleciały pod drzwi!!! Moje kochane, mądre psy!!! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.