Rodzice Maciusia :) Posted April 2, 2010 Posted April 2, 2010 Muminek po kąpieli :) Siedział pod prysznicem nawet dłużej niż zalecane 10 min, ku swojemu wielkiemu strapieniu. Oj zadowolony to on nie był, oj nie.. I mąż wziął z pracy aparat cyfrowy, zobaczymy jakie fotki robi, jutro cyknę kilka i ocenicie jakość. Bo to jakiś nienajnowszy, więc nie wiem jak wyjdą. Jak będą nie za ładne to Toli mąż wpadnie jak będzie mógł w ten czwartek. Quote
Szarotka Posted April 2, 2010 Posted April 2, 2010 To fajnie, ze beda zdjecia. I tak dobrze, ze Muminek chcial siedziec pod prysznicem. Maye moge wymyc tylko na dworze i to delikatnie :):) Quote
Tola Posted April 2, 2010 Author Posted April 2, 2010 Ogloszenie Muminka jest w ostatnim Tygodniku Zamojskim, nikt jeszcze nie dzwonil Quote
Szarotka Posted April 2, 2010 Posted April 2, 2010 [quote name='Tola']Ogloszenie Muminka jest w ostatnim Tygodniku Zamojskim, nikt jeszcze nie dzwonil[/QUOTE] Hej Muminek co sie tak zaprales jak tabaka w rogu :):) Quote
E-S Posted April 3, 2010 Posted April 3, 2010 Jak wielkopiątkowego ofiarnego baranka z Muminka zrobili pod prysznicem, to jak ma się nie zapierać ? Kiepską mamy na wschodzie pogodę - ale mimo to - pogodnych, spokojnych, zdrowych i wesołych Świąt życzymy wszystkim :) Ewa, Mateusz, Bałwanek, Tumanek, Kajtuś, Królewna, Ślepaczek, Ziutek, Zdrapka i Bugi Quote
Rodzice Maciusia :) Posted April 3, 2010 Posted April 3, 2010 Kurczę, nie jest dobrze. Znowu ma zaczerwienienie i znowu się drapie. Cholerka jasna, po świętach znowu do weta :( Quote
Tola Posted April 3, 2010 Author Posted April 3, 2010 O to niedobrze. Moze to po kapieli, moze cos podraznia mu skórę.... Ja kiedys wykąpałam sunię, ktora czekala u mnie na wyjazd do DT; potem pojechala do agusizet no i cały czas się drapala. Okazalo się, ze jest uczulona na jkais skladnik szamponu dla psów. A dzisiaj zadzwonil domek zainteresowany Muminkiem. Mam dane, tylko nie mogę dodzwonic się do Rodziców Maciusia. Muminek mieszkalby w domu. Ale trzeba to sprawdzic. Jesli domek dobry i faktycznie zakochany w Muminku od pierwszego wejrzenia -warto go wziac pod uwagę. Quote
Rodzice Maciusia :) Posted April 3, 2010 Posted April 3, 2010 Marta, sorki, byłam na dworze, telefon został w domu. Już jestem - możesz dzwonić Quote
E-S Posted April 3, 2010 Posted April 3, 2010 [quote name='Tola'] A dzisiaj zadzwonil domek zainteresowany Muminkiem. Mam dane, tylko nie mogę dodzwonic się do Rodziców Maciusia. Muminek mieszkalby w domu. Ale trzeba to sprawdzic. Jesli domek dobry i faktycznie zakochany w Muminku od pierwszego wejrzenia -warto go wziac pod uwagę.[/QUOTE] Oooooo, byłoby super, super :) Dawajcie znak, jak tylko coś będzie wiadomo, dobrze? A ta skóra - po kąpieli - alergia zdaje się. Ewa Quote
Rodzice Maciusia :) Posted April 3, 2010 Posted April 3, 2010 No ja nie wiem jak z tym domkiem, gadałyśmy z Tolą i pani niby bardzo zakochana i chce go za wszelką cenę, ale z II strony "niedaleko jest ruchliwa szosa, a jak na nią psiak wyleci to po nim" (mniej więcej przytoczyłam jej wypowiedź przekazaną przez Tolę. Jeden jej psiak zginął przejechany.. Oczywiście to nie przekreśla pani, wiadomo, że różnie bywa w życiu, nikt nie jest doskonały i może nie popełniłaby tych samych błędów, ale... to kawał drogi - od nas około 45 min jazdy w jedną stronę. Wolałabym coś bliżej - nie ma w okolicy żadnych dogomaniaków, a jeździć co jakiś czas taki kawał drogi nie bardzo mi się uśmiecha. W związku z tym nie wiedzielibyśmy na bieżąco jak wygląda sytuacja. Co prawda nie zapytałam Toli jak byłoby ze sprawozdawczością przez net, ale podejrzewam, że osoba, która nie ma nawet samochodu pewnie i netu nie ma.. A co Wy o tym sądzicie?? Quote
Marlena:) Posted April 3, 2010 Posted April 3, 2010 Wiele osób nie ma samochodu a ma internet - to już nie prehistoria ;) Ja myślę, że kontrola przedadopcyjna przesądzi wszystko, sądzę, że warto dać Pani szansę - jeśli się nie zobaczy na własne oczy nie warto nikogo skreślać. Ale to tylko moje zdanie ;) Quote
Rodzice Maciusia :) Posted April 3, 2010 Posted April 3, 2010 Tolu, nie spytałam przez tel. - czy pani ma internet? Jeśli nie ma to ja uważam, że nie ma co go oddawać - kto będzie robił wizytę poadopcyjną, kto będzie sprawdzał czy wszytko z nim ok? A tak zawsze są fotki, można zobaczyć jak się psiak ma. Quote
Szarotka Posted April 3, 2010 Posted April 3, 2010 Glownie to dobrze by bylo znalezc kogos kto moze pania odwiedzic i naocznie zobaczyc. Dobrze jest tez pogadac i sluchac co Pani mowi, bo ludzie sami mowia, trzeba tylko dobrze sluchac. Quote
E-S Posted April 3, 2010 Posted April 3, 2010 Rodzice Maciusia, a w jakiej miejscowości ten domek? Ewa Quote
Rodzice Maciusia :) Posted April 3, 2010 Posted April 3, 2010 Szarotko - no właśnie rozchodzi się o to, że to my mielibyśmy jechać. Jednak mimo że mieszkamy najbliżej, bo Tola mówi, że z Zamościa jest dalej, to i tak jest to około godziny drogi w jedną stronę. Obserwując wiele wątków na dogo widać, że sporo psiaków wraca z adopcji nawet po jakimś czasie. A co, jeśli adoptujący rozmyśli się albo coś innego się stanie, a my nawet nie będziemy wiedzieli, bo żeby się dowiedzieć to trzeba albo przekazów internetowych albo wizyt. A my na nie nie będziemy jeździć, bo to za daleko. Miejsce nazywa się Chłaniów. EDIT|: Zapytam mamy, bo ona ma kogoś znajomego z tej wsi, bo na mapie wygląda to bardzo daleko, natomiast czytam w wikipedii że jest to powiat krasnostawski, więc powinno być nie aż tak daleko.. No nic, zobaczymy, i tak czas na decyzję mamy do poniedziałku bo ewentualnie wtedy mielibyśmy jechać. Quote
E-S Posted April 3, 2010 Posted April 3, 2010 To bliżej Zamościa, między Nieliszem a Turobinem, tzn. bliżej Zamościa dlatego, że droga prosta, a od Krasnegostawu trzeba kręcić, w prostej linii jest taka sama odległość. To taka sama odległość jak Krasnystaw-Zamość. Dróg ruchliwych, uczęszczanych to tam nie ma ... jak im ten pies pod koła wpadł ? Furmanki chyba albo traktora .... albo należał do kategorii "mordercy opon", są takie szalone pieski na wsiach niestety. Quote
Szarotka Posted April 3, 2010 Posted April 3, 2010 Za nim pojedziecie to pogadajcie jeszcze przez telefon i pozwolcie Pani mowic :):) Quote
Rodzice Maciusia :) Posted April 3, 2010 Posted April 3, 2010 No to w takim razie zobaczymy co Tola napisze o necie, czy mają dostęp. No i musimy zaplanować jak będzie wyglądać kontakt z domkiem w razie gdyby Muminek został. My nie będziemy jeździć, bo nie mamy naprawdę czasu, więc czy ktoś z Zamościa będzie mógł wykonać ze dwie wizyty poadopcyjne? Tolu, napisz jeszcze tu proszę dokładnie co Pani mówiła, m.in. o wizycie i umowie no i w ogóle jak najwięcej rzeczy, żebym rozmawiając z nią mogła porównać fakty i jej wypowiedzi. Bo jeśli się zdecydujemy i pojedziemy to już z myślą żeby Muminek został od razu w poniedziałek. Quote
Tola Posted April 3, 2010 Author Posted April 3, 2010 Mnie tez ta ulica trochę zaniepokoila, i ten poprzedni piesek, ktory wpadl pod samochod. Nie wiem czy Pani ma internet, mysle ze nie. Ale wizytę trzeba zrobic i zobaczyc to na wlasne oczy, moze z Zamoscia ktos podjedzie. Na razie poczekamy, moze będa inne etelefony; teraz świeta i moze dlatego nikt nie dzwoni. Quote
Tola Posted April 3, 2010 Author Posted April 3, 2010 [quote name='Rodzice Maciusia :)'] Tolu, napisz jeszcze tu proszę dokładnie co Pani mówiła, m.in. o wizycie i umowie no i w ogóle jak najwięcej rzeczy, żebym rozmawiając z nią mogła porównać fakty i jej wypowiedzi. Bo jeśli się zdecydujemy i pojedziemy to już z myślą żeby Muminek został od razu w poniedziałek.[/QUOTE] Pani zgadza się na wizytę i na umowę, ale mysle ze nie bardzo orientuje się po co to jest. Chciala, zeby synowa dzisiaj pojechala i przywiozla Muminka. Mówila, ze wszystkie jej psy mialy u niej dobrze, ale "dobre warunki" dla psa to pojecie względne... Jak nasza Fryzia szukala domu, to pojechalam do pani w okolice Tomaszowa, ktora tez mowila, ze u niej suczka będzie miala raj. Nie potwierdzila tego raju, bo dla mnie miejsce w stodole to nie ma niic wspolnego z rajem. Trzeba podjechac i zobaczyc. Inaczej sie nie przekonamy. Jka nie dacie rady w poniedzailek, to po swietach moze jakos sie wyrwę. TRzeba wybadac, jakie Pani ma zapatrywanie na chorobe pieska no i jak wygladaja te dobre warunki... Quote
Szarotka Posted April 3, 2010 Posted April 3, 2010 Koniecznie musicie zobaczyc, bo faktycznie pojecie raju moze byc wzgledne :):) Quote
Rodzice Maciusia :) Posted April 5, 2010 Posted April 5, 2010 I kolejne: I takie jeszcze jedno, niestety ruszone, bo Muminek nie bardzo lubi pozować.. Najładniejsze są te na tle zieleniny, gdzie trzymam go na rękach. Szkoda, że nie było ich wcześniej, byłyby dobre do ogłoszeń. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.