Rodzice Maciusia :) Posted May 29, 2010 Posted May 29, 2010 pewnie, że się nauczy w razie czego po niemiecku :))) na zdjęciach wyszedł słodko, a pomyślcie że na żywca jest jeszcze słodszy! Umie robić siad (chociaż nie zawsze mu się chce) i czasami od wielkiego dzwonu wyrazi chęć podania łapki na zawołanie :) Quote
agada Posted May 29, 2010 Posted May 29, 2010 Luzak z niego, co ma się starać i tak mu dobrze!!! Quote
danka1234 Posted May 31, 2010 Posted May 31, 2010 ogłoszenia dla Muminka; alegratka gumtre kokosy ojej kupie psa adopcja psa nasi pupile ogłoszenia olx e-oferty Quote
Rodzice Maciusia :) Posted May 31, 2010 Posted May 31, 2010 dzięki Danka A ja już nie wiem co robić, tyle wokół nieszczęścia psiego. Kilka dni temu do wetów naszych chłopak przyniósł pieska, którego znalazł przywiązanego do drzewa na łąkach. Psina był bity, sika pod siebie ze strachu, jeden kłębek nieszczęścia. Ma coś z nóżką, nie staje na niej. Uploaded with ImageShack.us I kiedy już zdecydowaliśmy, że nie możemy dopuścic do zabrania go do schronu, i że go na waleta weźmiemy na milionowego psa, to dzisiaj do męża pracy przywlókł się umierający piesek. Psina oczywiście jest u nas, leży tylko, trzęsie się, na szczęście je i pije. Ale nie reaguje kompletnie na człowieka, upada, nie może ustać. Miał 2 kleszcze, dostał zastrzyki na babeszjozę. Zamknięty jest w piwnicy :(: Uploaded with ImageShack.us A adopcji zero.. Tolu, czy możesz go wrzucić na adopcje do Niemiec? do kogo się zwrócić w tej sprawie? Quote
agada Posted May 31, 2010 Posted May 31, 2010 Sytuacja podbramkowa, wszędzie tyle psiego nieszczęscia......... Sama nie wiem co poradzić, muszę trochę pomyśleć....... Quote
E-S Posted May 31, 2010 Posted May 31, 2010 O matko jedyna, Rodzice ... :( Myślałam, miałam nadzieję, że w sprawie Muminka coś się ruszy, a tu nie dość, że nic, to jeszcze 2 bidy z nędzą doszły ... :( Quote
Tola Posted May 31, 2010 Author Posted May 31, 2010 Ale się narobiło:shake: A kto mógł skrzywdzić takie maleństwa:shake: O Muminku napiszę na PV Quote
Rodzice Maciusia :) Posted June 1, 2010 Posted June 1, 2010 Tolu, pw nie doszło.. Misjonarz (tak nazwaliśmy tego sznaucerkowatego z męża pracy) dziś odzyskał werwę. Chodzi szybciej, ale i tak jest jakiś "kołowaty". Niemniej jednak poprawa jest, co wskazuje na to, że być może był osłabiony długim błąkaniem się. Póki co nie ma z nim problemu - śpi w garażu w ogromnym transporterze, do którego sam wchodzi, dziś rano się bardzo dużo wysiusiał, ale koopki jeszcze nie było. On sobie może spokojnie u nas póki co czekać na dom, tym bardziej, że mam już luzy w pracy, więc roszady z psami mi tak bardzo nie przeszkadzają. Jednak martwię się tym maluchem. U wetów może zostać jeszcze góra dwa dni, a co potem?? W schronisku zginie, nawet najlepszym, czyli Nowodworskim - jest nieporównywalnie bardziej przerażony i wymagający pomocy niż Misjonarz, ale przecież już nie mam gdzie umieścić go, nie mogę robić schroniska, bo sąsiad mnie w końcu przeskarży do SMiejskiej - już i tak co wyjdę na spacer z którąś grupką psów to wylatuje z domu i krzyczy coś (to taki stary zgred) :(((( Znowu zakładać mu wątek i żebrać o deklaracje gdy jest tyle tego typu wątków? Przecież już nikt się pewnie nie dorzuci, tym bardziej, że hotele to około 240 zł miesięcznie - sama też nie mogę go utrzymać w takim hotelu. A psiak nie jest wybitnie adopcyjny - nieszczególnie ładny z punktu widzenia ludzi, z chorą łapką. Ale jest taaaaki słodki, nawet nie wiecie! I taka przerażona kupka nieszczęscia!! :((((( Co robić/???? EDIT: A czy nie znacie jakichś dziewczyn od sznaucerków, które może by miały coś dla M? To ja bym wtedy wzięła tą bidę szarą :( Quote
sonia71 Posted June 1, 2010 Posted June 1, 2010 matko kochana ,dwie bidulki na raz ,dziewczyny zaglądnijcie tu i pomóżcie rozwiązać problem .ja chciaż podciągnę do góry,do zdjęcie malucha z boku to jakby cała Finka ,ona jest bez odzewu więc trzeba sznupka do Dt,a małego podkurowywać u Was.,ja mogę dorzucić grosik ale dopiero na koniec czerwca,:( Quote
Rodzice Maciusia :) Posted June 1, 2010 Posted June 1, 2010 sonia, dzięki za zainteresowanie i chęć pomocy :) dziś rano dzwonił wet, pytał co postanowiliśmy z pieskiem :( Niestety, mimo że mąż namawia mnie żebyśmy go wzięli to chyba psiak jednak pojedzie do schroniska. Mamy za dużo piesków już, adopcje stoją. Serce mi się kraje, ale pociesza mnie fakt, że psinka pojedzie do Nowodworu najprawdopodobniej, bo podobno nasze miasto ma podpisaną umowę z nimi (wet nie jest pewien do końca, ale te kilka psiaków co pojechało to włąśnie tam). Niestety, takie są realia - psiaków jest więcej niż rąk do ogarnięcia ich :((((( Misjonarz ożył, ale nie załatwia się. Muminek ujada na niego jak oszalały :) Quote
Szarotka Posted June 1, 2010 Posted June 1, 2010 Szkoda tego malego maluszka :(:(, wiem, ze masz ograniczone mozliwosci i durnego sasiada. Mam nadzieje, ze to schronisko jest w miare ........ Quote
sonia71 Posted June 1, 2010 Posted June 1, 2010 o matko ,szkoda malutkiego psiula do schronu,ciotki zaglądajcie, może która ma pomysła,:( Quote
sonia71 Posted June 2, 2010 Posted June 2, 2010 i co postanowiliście? qrka- mały nie ma wątku i nikt praktycznie o nim nie wie,czy weci coś robili tą łapką? tyle zamojszczaków ma wizyty przedadopcyjne i możliwośc domku ,to jakby ciotki zaglądały to może byłoby miejsce po jakimś psiaczku.sama już nie wiem,Bursztyn też na cito będzie szukał domku i on będzie miał pierwszeństwo ,co robić szkoda maluszka :( Quote
grzenka Posted June 2, 2010 Posted June 2, 2010 Może faktycznie wątek szaremu psiulkowi założyć, żeby nie zaginął? Quote
sonia71 Posted June 2, 2010 Posted June 2, 2010 grzenka napisał(a):Może faktycznie wątek szaremu psiulkowi założyć, żeby nie zaginął? do góry!! ciotki zagladać !MUMINEK koleżeński i na chwilunię użyczy wątku małemu z chorą łapką,:-( Quote
Rodzice Maciusia :) Posted June 2, 2010 Posted June 2, 2010 Niestety, piesek dzisiaj albo w piątek wyjeżdża do schronu. Przepraszam pieseczku, ale nie mam już jak cię wziąć.. :( Gdyby nie było Muminka albo M. to już byłby u nas, a tak, zero zapytań znowu, nic nie rusza. Serce mi pęka, ale niestety :( Quote
agada Posted June 2, 2010 Posted June 2, 2010 Może jeszcze chwilka sprawdzamy domki zainteresowane Abbi, może któryś chciałby Mumina? Quote
sonia71 Posted June 2, 2010 Posted June 2, 2010 co robić???!! a czy on ma chociaż jakoś zabezpieczoną tą łapkę jak był u wetów? też widziałam ruch domków u Abbi ale to napewno trochę potrwa ,a kto potem małego wyciągnie ze schronu ,będzie gorzej niż teraz z Krasnegostawu od Rodziców,co robić??!! Proszę napiszcie coś więcej o maluszku,na jaki wiek ocenili weci i jaki ogólny stan jest? Quote
sonia71 Posted June 2, 2010 Posted June 2, 2010 do góry!zaglądajcie !pomóżmy rozwiązać problem małego psiulka! Quote
Rodzice Maciusia :) Posted June 2, 2010 Posted June 2, 2010 niedawno rozmawiałam z wetem. Przetrzymają go do poniedziałku, bo bardzo im jest żal tej bidy. Łapka niestety jest starą sprawą, podobno go nie boli, aczkolwiek chodzi na niej niechętnie, na oko to go bardzo boli. Jedynym rozwiązaniem byłaby operacja, ale to w tym momencie nie najważniejsza sprawa. Gdyby znalazł się jakiś chętny DT lub niedrogi hotelik dla niego to ja byłabym skłonna zadeklarować na niego 50 zł miesięcznie, a gdyby Muminek znalazł domek to bym go wzięła i wtedy opłaty by odpadły.. A czy można przedstawić Muminka tym domkom zainteresowanym Abby? Quote
sonia71 Posted June 2, 2010 Posted June 2, 2010 podpowiedziałam dziewczynom na wątku Abbi by spróbowały nadmienić Muminka ,który uratowałby małego ale czy to się sprawdzi ,nie wiem , a może mały zajął by miejsce po melisie lub Abbi ,ja też bym dołożyła grosik ale wcześniej musialibyśmy spróbować nazbierać deklaracje Quote
Szarotka Posted June 2, 2010 Posted June 2, 2010 grzenka napisał(a):Wyskrobię jeszcze dla tej maloty 20 zł/m-c. Hej maly moze by sie dla ciebie jakies miejsce znalazlo ................ Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.