Jaaga Posted February 6, 2010 Posted February 6, 2010 Super wiadomości. Trzymam kciuki za szybki dom. Do mnie jeszcze czasem ludzie dzwonią ze starych ogłoszeń o bernardyny. Dajcie mi na PW tel. do kogoś, kto zajmuje sie adopcją suczki. Może jeszcze ktoś akurat zadzwoni. Quote
ANETTTA Posted February 6, 2010 Posted February 6, 2010 Jaaga zbeiraj te telefony mamy mase benków znowu na pomorzu znaleziony !!!! ,................... a beniulki takie już są przytulaśnie i łapką wymuszają na nas pieszczochy !!! moj 6 latek to mruczy i jak ta łapką machnie to nie raz mam siniaki ..a on tylko chce aby go miziac za uchilkiem i brzusi itd itd ludziom się wydaje że one do budy do kojac i do pilnowania !!!! Quote
Kika9004 Posted February 6, 2010 Author Posted February 6, 2010 [quote name='ANETTTA'] ludziom się wydaje że one do budy do kojac i do pilnowania !!!![/QUOTE] Dobre sobie! W moim przypadku to jak moja Sara pilnuje to każdego wpuści jeszcze wyliże w podziękowaniu, że ktoś ją odwiedził; :) jedyne co może złodzieja odstraszyć to jej natarczywość i ogon która ciągle jest w ruchu a psiak ma trochę siły :) Nieraz miałam siniaki po spotkaniu z tym prze szczęśliwym psem :) bernardyny to nie są psy obronne :) Quote
ANETTTA Posted February 6, 2010 Posted February 6, 2010 nie są nie są mój domowy benius ( galeria w podpisie ) jest agresywny jak ktos z nas jest na palcu wtedy to piana z pycha skacze lata itd a jak jest sam to udaje ze nikogo za płotem nie widzi !!!!!! zdarzyło sie raz tak .... my w domku jemy obiad dragn na podwórku na siku słyszymy pies szczeka ide do okna patrze i oczom nie wierze pies szczeka patrzy do okna woła prawie ratunku ...!!!!a tu tuz obok niego stoi chłopak który przychodzi mojemu synowi dawac korki !!!!stoi na bacznośc !!! dopiero jak mnie zobaczył bohater w oknie to zaczął podskakiwac tak jakby chciał go chapnąć ale wiecie jak by chciał to by chapnąl ....tylko tchórz nie wiedział jak to zrobic i dobrze !!! dragon leżal przed domem ale tak ze go widac nie było ...więc chłopak odwaznie wszedł !!!! a 2 przypadek to juz przegiecie .... czekałam aż nam przywiozą telewizor (kurier) ja nie mam dzwonka umówiona byłam na sygnał tel panowie podjechali otworzyli brame wjechali .....mało tego otworzyli drzwi do domu i prawie juz wchodzą !!!!! ..a ja akurat miała wyjsc z domu ........szłam w strone drzwi i co ja widze !!!!obcych w domu ..... .... a co robił w tym momencie mój pies spał na wprost drzwi !!!! po fakcie powiedziałam mu że jest darmozjadem ....co nie umie pilnowac domu !!!! wycałowałam pysio i powiedziałam śpij pani popilnuje domu !!! mój pies jest tylko do kochania !!!!i do leżenia na kanpie !!!! Quote
zuzlikowa Posted February 6, 2010 Posted February 6, 2010 mój pies jest tylko do kochania !!!!i do leżenia na kanapie !!!!...dodam tylko jeszcze - do obrażania się,że nie chcą się z nim pieścić!...i mamy benka. Quote
ANETTTA Posted February 6, 2010 Posted February 6, 2010 ooooooooooo o tym zapomniałam o tak !!!do obrażania się powiem WAm że moj ma na imie dragon na drugie masz i świetnie sobie nas wychował wszytskich w domu !!! Quote
Jaaga Posted February 6, 2010 Posted February 6, 2010 ANETTA jak chcesz psa do pilnowania< to weź sobie ode mnie maltańczyka> są jazgotliwe i za nogawkę potrafią chwycić Quote
jayo Posted February 7, 2010 Posted February 7, 2010 Z Benia jest gorzej. Ma gorączkę i wyciek z rany. Sutki na maksa powiekszone i mocno zaczerwienione. Czy jest ktos z okolic Lomianek lub Nowego Dworu? Potrzebujemy dowiezc szybko do suki zastrzyk ! Poszukam lecznicy w tamtej okolicy, moze cos bedzie otwarte w niedziele. Wetka z Pomiechowka nie odbiera. Quote
jayo Posted February 7, 2010 Posted February 7, 2010 Potrzebujemy pilnie pomocy w dowiezieniu zstrzyku do suni !!!! Ponawiam pytanie - czy ktos z okolicy Łomianek lub Nowego Dworu MAz tu jest ? Wiemy juz co trzeba podac, ale nie mam transportu zadna miarą :( Quote
karolina_g_k Posted February 7, 2010 Posted February 7, 2010 Skad trzeba odebrac ten zastrzyk? Ja nie dam rady (mam urodzinowa impreze syna) ale moze bede kombinowac kogos innego. Quote
Aska7 Posted February 7, 2010 Posted February 7, 2010 Dajcie jakiś znak, bo mi pokrywka skacze. Quote
Kika9004 Posted February 7, 2010 Author Posted February 7, 2010 [quote name='Aska7']Dajcie jakiś znak, bo mi pokrywka skacze.[/QUOTE] Wysłałam smska do jayo. Quote
jayo Posted February 7, 2010 Posted February 7, 2010 Jestem ! Dzieki Aska7 - odszukalam juz Nemi - jest szansa, ze pojedzie z zastrzykiem (nie wiem jeszcze, czy bedzie trzeba jej zwrocic za paliwo). Jest akurat w Warszawie, a wraca do domu w okolice Jałonnej, zgodziła sie nadłożyć drogi. Szukamy teraz lecznicy, ktora bedzie miala ten lek ! Jak najblizej Zoliborza. Podlesna i Myszkin juz zamkniete, czekam na info, czy na Krasinskiego beda mieli lek. .... Sunia nie chce jesc, zrobila sie apatyczna :( Quote
Kika9004 Posted February 7, 2010 Author Posted February 7, 2010 Biedna psina... Trzymam kciuki za jej szybki powrót do zdrowia. Quote
ANETTTA Posted February 7, 2010 Posted February 7, 2010 czy macie juz ten zastrzyk !!!!czy pomoc jeszcze potrzebna i coz sunią ?? Quote
jayo Posted February 7, 2010 Posted February 7, 2010 Nemi jest teraz u suni. Benia krwawi mocno. Dostala lek na zatrzymanie laktacji - zobaczymy czy to pomoze. dziwnie sie zachowuje - jakby miala ciagle parcie na pecherz. I co chwile sie napina. A nie powinna, bo szwy jej pekna. Dostala juz po konsultacji z wetem jeden sedalin. Boje sie, ze ta akcja sterylizacji byla zbyt pozno :((( Trzymajcie kciuki, zeby suni nic nie bylo .. Quote
Saphira Posted February 7, 2010 Posted February 7, 2010 Nie chcę krakać, ale jeżeli nie może oddać moczu to trzeba natychmiast jechać do weta. Trzeba opróżnić pęcherz ręcznie przez ucisk. Sunia mojej ciotki tak zeszła. Jakis tempak nie zorientował się, że nie suka może oddać moczu. Naj;epiej zawieźć ja do kliniki. Quote
jayo Posted February 7, 2010 Posted February 7, 2010 [quote name='Saphira']Nie chcę krakać, ale jeżeli nie może oddać moczu to trzeba natychmiast jechać do weta. Trzeba opróżnić pęcherz ręcznie przez ucisk. Sunia mojej ciotki tak zeszła. Jakis tempak nie zorientował się, że nie suka może oddać moczu. Naj;epiej zawieźć ja do kliniki.[/QUOTE] Ona oddaje mocz - to mamy juz przecwiczone. Ale mimo tego wciaz probuje sie napinac... Quote
Saphira Posted February 7, 2010 Posted February 7, 2010 Tak czy siak w takim stanie powinna jechać do kliniki. Quote
gagata Posted February 7, 2010 Posted February 7, 2010 tA SUKA MA NAJWYRAZNIEJ ŻLE PODWIĄZANY KIKUT MACICY I SIE WYKRWAWIA DO ŚRODKA, NIE OGLADAJCIE SIE NA NIC, JAK NIE MA INNEGO WYJŚCIA PILNIE WIEZCIE JA CHOCIAZ DO KOWALCZYKA NA POWST. SLĄSKICH 101 . J ZADZWONCIE STAMTĄD, MY ZAPLACIMY . SAMI NIE MAMY SAMOCHODU, NIE MAMY JAK INACZEJ POMOC NIE CZEKAJCIE,PROSZE! Quote
gagata Posted February 7, 2010 Posted February 7, 2010 A u kogo w Komorowie robiłyście ten zabieg? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.